Odp: Spotkanie bieszczadzkie w Toruniu
Kolejne toruńsko- bieszczadzkie spotkanie za nami! Nie muszę pisać, że wyjątkowo udane. Do stałej grupy dołączyła Agata, sympatia Corda i człowiek z łapanki, a w zasadzie z baru, przypadkowy klient,który przez 4 dni samotnie przemierzał Bieszczady, nie pierwszy raz zresztą. Trochę skupiliśmy się na nowym miesięczniku, WUKA zreferowała swój wyjazd na Bieszczadzkie Anioły. Nasz totem, czyli wino Bieszczady już na honorowym miejscu w barze klubu Zezowate Szczęście. Urochomiliśmy rzutnik z filmami , które w Bieszczadzie robił mKwinto, m.in. ze zmarłym w tym roku Bodziem Sikorką. Za dwa tygodnie projekcja, jedna z wielu, jak przypuszczam, świetnej nowelki "Wolna sobota" wg scenariusza Jerzego Janickiego. Będziemy też umawiać się na pieszą wycieczkę. Warszawo, pijemy do was.I pozdrawiamy. Dzieje sie dużo, a będzie się dziać jeszcze więcej. Dokumentacja fotograficzna jak zwykle wkrótce.
1 załącznik(ów)
Odp: Spotkanie bieszczadzkie w Toruniu
Ekspresowa jednoobrazkowa (tymczasem) dokumentacja dzisiejszego wirtualnego wędrowania.
Odp: Spotkanie bieszczadzkie w Toruniu
Już jutro, 1 września o godz. 17 kolejne toruńsko- bieszczadzkie spotkanie. "Zezowate Szczęście", ul. Ducha Świętego. Zapraszamy wszystkich!!! Niech inni przejmują się wizytą Putina w Polsce, my nie będziemy.
PS. A tak w ogóle może bym wreszcie sprawdził pod jakim numerem na Ducha jest nasz klub.
Odp: Spotkanie bieszczadzkie w Toruniu
Bawcie się dobrze :). Tym razem niestety nie dotrę
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
Kojejne toruńsko- bieszczadzkie spotkania za nami. Wczorejsze miało charakter zdecydowanie mniej bieszczadzki, bardziej towarzyski. Wszystkie są towarzyskie, ale bardziej merytoryczne. Brak mKwinto (niespodziewana delegacja) z rzutnikiem spowodowała brak projekcji świetnej noweli "Wolna sobota" i innych, prywatnych filmików z bieszczadzkich wypadów, ale co się odwlecze... Tak więc zabrakło dania głównego, ale przyprawy też były dosyć pikantne- trochę plotek z forum, wspomnień i planów oraz "wstrząsająca" poezja pewnego toruńskiego przewodnika.
Na wzgórzu stoi zamczysko okazałe
W nim wieża wbudowana na stałe.
Chris, jak ci się podoba?
Dołączył do nas Marek, mój osobisty przyjaciel, który od dłuższego czasu chce pojechać w Bieszczady. Niestety jego urlop kończy się dokładnie w dniu mojego wyjazdu.
Dokumentacja fotograficzna skromna, za to wyjątkowej urody. Gdy się ukarze wkrótce, będziecie wiedzieć, że bynajmniej nie siebie mam tu na myśli.
Następne spotkanie już w październiku, połączone będzie z werbunkiem. Może uda się zwerbować jakiegoś studenta, a najlepiej studentkę.
Pozdrówka!
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
Październikowe spotkanie będzie zdecydowanie poświęcone piskalowym opowieściom z wypadu (KIMB jesienny),wojtkowym z bieszczadzkiej inicjacji (o co zadba Ojciec Chrzestny-Piskal) no i planom wędrówkowym "ku kondycji"!
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
tylko kiedy to spotkanie sie odbedzie i gdzie.pytam bo juz kontrakt pod toruniem sie zaczął wiec bliżej mam niz z bydgoszczy
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
Jak wrócą "nasi" czyli Piskal i Wojtek!
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
Najblizsze toruńsko- bieszczadzkie spotkanie we wtorek, 6 października o godzinie 17. w klubie Zezowate Szczęście, ul. Ducha Św. Tematykę spotkania podała WUKA we wcześniejszych wątkach. Zapraszamy!
Odp: [Toruń] Spotkania bieszczadzkie
Za nami kolejne bieszczadzko- toruńskie spotkanie. Tym razem upłynęło pod znakiem Wojtka Myśliwca i moich reflekcji na temat ostatniego pobytu w Bieszczadach. I tym razem bez bydgoskiej części forum. Za to gościliśmy Tomka z zespołu Calcjumfolii (http://www.youtube.com/watch?v=ShfBo...eature=related , http://www.youtube.com/watch?v=uHq6ADNUIIk ), człowieka co prawda z Torunia, ale żeby go poznać WUKA musiała jechać do Cisnej. Przyszedł, jak sam mówił z fujarą, a tak naprawdę z fletem bocznym, ale później skoczył po gitarę, aby wykonać piosenkę na podstawie wiersza WUKI. Było to prapremierowe wykonanie. Baardzo fajna rzecz. Niemal z miejsca został desygnowany na naczelnego barda naszych spotkań.
Wybieramy się również do Bydgoszczy (Cord, czytaj uważnie) na koncert Leonarda Luthera, który też śpiewa wiersze WUKI. Datę zapomniałem, ale pewnie WUKA za chwilę to uzupełni.
Również szykuje się piesza wycieczka przez Barbarkę (miejsce mordu ludności cywilnej w czasie II wojny światowej) do Zamku Bierzgłowskiego. I też będzie trochę jak w górach, bo będziemy musieli sie wspiąć na brzeg terasy bydgosko- toruńskiej, czyli na prakoryto Wisły.
Następne spotkanie w "Zezowatym Szczęściu" 27 października.