Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni_Mohikanin
To wszystko racja, trzeba stąpać po ziemi. Pamiętajmy jednak, że mamy XXI wiek, telepracę i prawie wszechobecny internet. Miejsce siedzenia ma powolutku coraz mniejsze znaczenie, a zarobkowanie nie zależy już tylko od lokalnych uwarunkowań.
Może dzieki temu marzenie o zamieszkaniu w wymarzoym dla siebie miejscu będzie dla niektórych bardziej realne.
Ostatnie lata spędziłem w różnych miejscach.Byłem w Ameryce Południowej.Mam nawet bebe pochodzacą z Brasil.Lecz stwierdziłem że pogon za wszystkimi dobrami tego swiata to pogon za wiatrem,jak to okreslił kiedys Salomon.Jakos nie jestem bardziej szczęsliwy,jakoś nie zrywam się o swicie i z radoscia nie pędzę do pracy.I jakos widze po wszystkich znajomych że szczęscie nie zależy od tego ile się ma.Znam ludzi którzy mieszkają w okazałych rezydencjach i są bardzo nieszczęsliwi.A to daltego ze albo chcą mic więcej,albo boja się o utratę tego co mają.I to jest pogon za wiatrem
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Jak kilka stuleci do tyłu, to po co ci elektrownia? Weź jeszcze pod uwagę przeróżne przymusowe kontakty z urzędami, szczęśliwie nam panującymi. Nic bez nich!
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Są...tyle, że trzeba żyć. Najlepiej za pieniądze:P Zaczniesz je zdobywać w tym cichym miejscu bez zgiełku i nagle ekonomia pokaże swoją siłę:) Handele założysz? Skąd w takim miejscu tłum klientów wytrzasnąć? Usługi - to samo. Jesteś artisticzna dusza i zrobisz książkę, foto, obraz, rzeźbę. No - w Bieszczadach jeszcze może w jakiej galeryjce coś sprzedasz. Ale na Ziemi Lubuskiej w borach, jak niektórzzy doradzaja? Twoje szanse będą pochodną możliwości ekonomicznych i rynkowych. To weź pod uwagę. Chyba, że jesteś wydajnym graczem giełdowym albo wygrałeś w lotto kilka baniek i będziesz żył jako rentier. Gdy już nakreślisz REALISTYCZNY plan zdobywania dochodów, które nie będą Cię frustrowały, to reszta będzie fraszką. Może nawet kobieta się znajdzie, skora do zamieszkania w takim miejscu?:)
Życzę powodzenia, bo to dobry pomysł. Sam przesiadłem się ze stolycy na miasteczko powiatowe i jakoś jadę:) Już bym nie chciał wrócić...Zwłaszcza w perspektywie wieszczonej przez demografów ucieczki ludzkości do miast.
Derty
PS: polecam dla zastanawiających się nad wyborem swej drogi życiowej zdjęcie miesiąca wraz z komentarzem zamieszczone w nr 8/2010 Wiedzy i Życia:D:D:D
Kobieta się znajdzie,hehehe.Nie sądzę.I nawet nie chcę.Była kiedys kobieta,nazywała się Ewa.W raju było jej zle i nudno,to co mówic o biesach.
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Jak kilka stuleci do tyłu, to po co ci elektrownia? Weź jeszcze pod uwagę przeróżne przymusowe kontakty z urzędami, szczęśliwie nam panującymi. Nic bez nich!
Racja,po co mi elektrownia.No,chyba panujące urzędy byłyby największą przeszkodą,masz rację.Bo jakby tak się raptem zebrało parę tys ludzi pragnących życ bez urzedów to komu by te urzędy służyły??????
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
aaaaaaha...
no to i tak potrzebujesz dużej ilości pieniążków, aby sobie kupić kawałek ziemi nadającej się na farmę (cokolwiek to oznacza).
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
archi61
Nie jest problemem miec duże pieniądze i osiąsc w biesach.To żadna sztuka.Majac duże pieniądze można osiąsc wszędzie.Chodzi mi o cos innego.Chcę wrócic do życia bardzo prymitywnego,
prostego.Od podstaw na gołej ziemi zbudowac małą farmę.Najlepiej przy strumyku bo można zmontowac kawałek swej elektrowni.Kawałek ziemi na uprawę.Nic więcej.Resztę mam nadzieję dałby las,czyli jakies jagody,grzyby,zioła itp.Chce się cofnąc o kilka stuleci do tyłu.TO JEST MOJE MARZENIE.
piekne masz marzenie i bede trzymac kciuki za realizacje... ale nie wiem czy dzisiejsze bieszczady sie do tego nadaja... chyba ze w budowaniu swojego kawalka sprzed lat nie bedzie ci przeszkadzac ze na dzialce obok wystawia ci pensjonat i pod sama dzialke podciagna rowniuski asfalt gdzie beda smigac lsniace limuzyny.. zbyt modne i znane sie bieszczady zrobily..
obojetnie gdzie wyjedziesz zycze powodzenia! imponuja mi ludzie ktorzy potrafia sie oderwac od oslawionej "realnosci" i pokazac ze jej na przekor tez sie da zyc..
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
telepraca...
a znasz kogoś kto tak pracuje?
Ja znałam jedną osobę pracującą w ten sposób...jedną;-)
ja znam kilka :) nawet toperz jakby sie postaral mialby taka mozliwosc...
ale najciekawsza postacia jest jeden fin- mieszka gdzies nad fiordem na dalekiej polnocy w domku ktory sam zbudowal, hoduje renifery i pracuje zdalnie w duzej firmie informatycznej. Raz na kilka miesiecy musi przyjechac na spotkanie firmowe- i wtedy jest stadko gogusiow w garniturkach i jeden prawdziwy wiking z broda do pasa i samodzielnie zrobionym ubranku ze skor..fakt ze jego kraj daje wieksze mozliwosci znalezienia sobie naprawde dzikiego miejsca do zycia, gdzie setki kilometrow czlowieka nie ma ale siec jest..
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
firmie informatycznej...
właśnie, pisałam, że praktycznie praca zdajnie tyczy się tylko informatyków.
Bo jaki jeszcze zawód tak może pracować?tzn. nie może, a pracuje, bo teoretycznie to się nie liczy;-)Chyba, że założyć własny biznes, no ale to nie o tym mówimy;-)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
firmie informatycznej...
właśnie, pisałam, że praktycznie praca zdajnie tyczy się tylko informatyków.
Bo jaki jeszcze zawód tak może pracować?tzn. nie może, a pracuje, bo teoretycznie to się nie liczy;-)Chyba, że założyć własny biznes, no ale to nie o tym mówimy;-)
mozna jeszcze skrecac dlugopisy albo kleic koperty ;)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Na długopisach i kopertach przejechała się połowa bieszczadzkich bezrobotnych. Ale, można być pisarzem !Najlepiej już znanym i popularnym !! A pisać można nawet przy łuczywie!