ja także obstawiam samca płomieńca.
wróćmy więc może do motyli w kolorze nieba pewnego popołudnia:)
a kapustniki są duuuużo większe od rzepników:)
Wersja do druku
ja także obstawiam samca płomieńca.
wróćmy więc może do motyli w kolorze nieba pewnego popołudnia:)
a kapustniki są duuuużo większe od rzepników:)
Ma ktoś fotkę Fruczaka gołąbka w locie? Kilkakrotnie próbowałem go sfocić ale za szybka bestia jak dla mnie.
oczywiście Viwaldi68, to jest wieszczek:)
oczywiście marcins, to jest samiczka:)
A ja bym kokornakowca chciał...
Zamiast kokornakowca coś takiego wynalazłem:
http://forum.bieszczady.info.pl/atta...1&d=1260305160
Jak dla mnie to Lycaena hippothoe czyli czerwończyk płomieniec - samczyk. Ino mocno otrzepany i brzegi krzydełek nie takie białe jak trzeba. Charakterystyczne są takie malućkie kropeczki czarne na 2 parze skrzydeł. Glizdy obżerają się szczawiami i rdestem wężownikiem. Poza niezwykłą urodą tych motylków zaciekawia też ich dawna nazwa łacińska - Palaeochrysophanus hippothoe. Polecam łaskawej pamięci. Egzamin niebawem:P
Pozdrawiam,
Derty