Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Macie jakieś fatalne doświadczenia.
Jadłam w Bieszczadach w różnych miejscach i nie przypominam sobie aby było brudno. Również nigdy nie strułam się.
W "Siekierazadzie" jadłam w lipcu, jedli również uczestnicy obozu, który prowadziłam (każdy zamawiał sobie indywidualnie coś innego). Nikt nie narzekał.
Wybieram takie lokale jakie mi odpowiadają, jak jest brudno lub mi się nie podoba - to po prostu nie wchodzę.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Z pewnością są też miejsca przereklamowane i bazujące na tym cenowo. Rozczarował mnie jeden z tego typu lokali w Wetlinie. Naprawdę nic nadzwyczajnego poza ceną dla bogatego snoba, bo nie przeciętnie zarabiającego turysty, emeryta czy studenta. Raczej takiego co objeżdża sobie okolicę wypasiona bryką niż schodzi na własnych protektorach ze szlaku. Brudu i dziadostwa nie lubię ( nie zetknęłam się z nim), ale nie szukam też czegoś co przynależy restauracjom z wyfraczonym kelnerem.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Zastanawiam się od pewnego czasu, czy jest sens mówienia o bieszczadzkim jedzeniu. (...) Coraz częściej łapię się na tym, że nasze bieszczadzkie restauracje, nawet te, które oceniamy bardzo pozytywnie są tylko przeciętne, tak je oceniają turyści. Ostatnio pracowałyśmy z vip, no prawie vip, (...) Poza tym wszelkie krytyczne uwagi pod adresem tutejszych restauratorów są bardzo źle odbierane w Bieszczadach. W piątek doszło do awantury w Cisnej, po raz pierwszy widziałam koleżankę tak wściekłą. Grożą jej sądem koleżeńskim i interwencją w urzędzie marszałkowskim za niereklamowanie lub niedostateczne reklamowanie usług np.w Siekierezadzie. Nie właściciele ale jacyś sprzedawcy. Podobnie jest w Solinie. Podjęliśmy decyzję o skreśleniu obu miejscowości z większości programów. Z drugiej strony jeżeli nasza pisanina na forum odnosi aż taki skutek, to powinniśmy chwalić lub ganić, może to coś zmieni w Bieszczadach. Będzie taniej, smaczniej w restauracjach.
Sonko - chyba jakiś tam sens tego pisania jest skoro np Basia zjadła smaczny posiłek a np ja dowiedziałam się, że warto zajrzeć do Piwniczki :). Nie wiem jak reszta forumowiczów ale ostatnią myślą, która mogłaby mnie dopaść w tym temacie jest złe samopoczucie bieszczadzkich restauratorów. Myślę, że to raczej Oni właśnie powinni dołożyć wszelkich starań, żeby klient był zadowolony a nie odwrotnie. Ten biznes chyba na tym polega właśnie a oceny - zarówno te pochlebne jak i nieco gorsze są jego nieodłącznym elementem. Np mój malutki (na pewno nie dyskredytujący ;)) przytyk do baru był skutkiem tego, że Ty chyba dwukrotnie ten bar tu poleciłaś jako doskonały. Na podstawie tego co napisałaś w ostatnim poście nie wiem już teraz czy była to Twoja opinia czy zobowiązanie służbowe...:roll: Chyba muszę się przekonać i spróbować tych gołąbków z ziemniaczkami.:wink:
Nie jestem vip-em i nie jestem tez znawcą kuchni. Generalnie lubię np gulasz angielski w bułce na połoninie. :mrgreen: Ale czasami trzeba coś zjeść "gdzieś" i ja osobiście wolę, żeby było to świeże, proste, smaczne danie niż jakiś kulinarny "wygibas" za bajońską cenę, który w dodatku jest niesmaczny. Czasami...udaje się połączyć kulinarną fantazję z dobrą ceną. I wtedy w takie miejsce wracam chętnie, chętnie wysupłuję też pieniążki bo wiem, że warto.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Ustalmy proszę jedno. Nie jestem tu służbowo, nie reklamuję obiektów. Mówiąc wprost mam w nosie interesy tutejszych gestorów. Interesuje mnie jednak promocja ciekawych miejsc, nie ważne, czy to są fajne, ogólnodostępne szlaki, czy knajpy, gdzie można dobrze zjeść.
Na pewno służbowy ranking byłby zupełnie inny: Solina - Kaskada przy ośrodku Halicz, Myczkowce - Solina Spa, Polańczyk -Unitra. Pokrywa się tylko Rajska, Piwniczka i Dolny Smerek. W większości obiektów nie nie jadłam, w niektórych nawet nie byłam więc nic na ich temat nie mogę powiedzieć.
Motam się, jestem przewodnikiem i łapię się na tym, że bywam zupełnie inaczej traktowana jak większość klientów. Czerwony polar z emblematem przewodnik wyzwala w restauratorach "pokłady życzliwości". Przykład sprzed kilku miesięcy, byłyśmy obie z Lucy w Cisnej w bardzo popularnej knajpie. Zamówiliśmy placki po bieszczadzku, dostałyśmy coś rewelacyjnego, 4 pyszne świeżutkie placuszki ziemniaczane z przepysznym gulaszem, znakomitymi ogóreczkami małosolnymi i bukietem surówek. Po pewnym czasie byłam tam ze znajomymi, placki ziemniaczane, tego nie dało się zjeść. Mniejsza porcja, gulasz z tłuszczu, ogórek byle jaki, surówka z kapusty. Podobnie było w innej ciśniańskiej knajpie swego czasu bardzo tu chwalonej. Dosiadłam się do innej znanej przewodniczki, pani Marii, zamówiłam zupę gulaszową. Była rewelacyjna, bardzo gęsta ze świeżymi lanymi kluseczkami. Kilka dni później zamówiłam to samo, odgrzewana w mikrofali zupina, dość dobra ale nie znakomita.
Nie cierpię gulaszu, w górach lubię proziaki, chleb z morelami od Jadczyszyna i konserwę gulasz wojskowy lub lisiecką.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Nie jestem tu służbowo
Nie dostąpiłem łaski wiary w tej kwestii.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Dolny Smerek
Ja mam z tym miejscem bardzo złe doświadczenia. Próbowałem trzy razy, z czego dwa razy odmówiono mi obsługi ("zaraz przyjeżdża grupa, wszystkie miejsca zajęte"), raz wydano jakieś proste danie (nie miałem możliwości wyboru, bo "zaraz przyjedzie grupa i wszystkie miejsca będą zajęte"). Odniosłem wrażenie, że turysta indywidualny nie jest tam mile widzianym gościem bo lokal jest nastawiony na obsługę grup zorganizowanych. Na szczęście w Smereku są także inne miejsca, gdzie można zjeść, i tamte dwa (Niedźwiadek i Piotr) polecam. Różnią się znacznie wystrojem (i cenami) ale oba są w swojej klasie dobre. I w obu przyjmą Was z radością nawet jak przyjedziecie samopas.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Jeżeli będziecie głodni to wpadnijcie do Herbaciarni w Cisnej, Polecam dobre jedzonko pyszne kawy i herbaty (nawet te, co kobyłą zalatują. długi wie co mam na myśli). Dzisiaj jadłem pyszny żurek i hryczanyki...
Pozdrawiam
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
No to i ja coś polecę - znakomite smażone kanie z łąk łupkowskich.Również rydze z tarnawskich jedlin są świetne.Proponuję też czosnek niedźwiedzi na wiosnę w Prełukach koło pola zbierany - doskonały do jajecznicy,a również w sałatkach wiosennych np z ostrożeni tam rosnących.Z nim nawet konserwa turystyczna smakuje niebanalnie ;)
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
(....) Generalnie lubię np gulasz angielski w bułce na połoninie. :mrgreen:(...)
ale, ale, ale .... musi to być gulasz z konsrewy jarosławskiej , żadnej innej biedrobkowej itp.
Bez tego smaku nie ma mowy o bieszczadzkich klimatach.
To jest to. (w tłumaczeniu : To je onoo)
1 załącznik(ów)
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
No to dzisiaj ja serwuję :mrgreen:
i mam nadzieję, że don Enrico też otworzy swoją konserwę, bo jedna dla wszystkich nie starczy ;)
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Och, nie Asiu ! nie dzisiaj.
W domu nie smakuje mi tak jak na szlaku, ale za tydzień ...