A sprawiedliwiej nie powinien wtedy dostać drugi w kolejności ???
Wersja do druku
Normalnie masz rację, ale można było użyć bardziej eleganckiego określenia np. stetryczałych marudów;):mrgreen:
Hi, hi hi... no cóż wszyscy staramy się poprawić statystyki;-)
A tak przy okazji, czy Gandalf nie podrzuca trafnego pomysłu, żeby w przypadku rezygnacji zwycięzcy, tytuł i nagroda przechodziły na drugiego w kolejności?
Po raz ostatni udzielam wyjaśnienia w tej dyskusji. Pomysł Marcowego nie był wcześniej ze mną konsultowany i nie zamierzam nikogo wskazywać (poza udziałem w głosowaniu). Rezygnacje podtrzymuję i tyle. Pozdrawiam.
Tak sobie myślę, że zawsze może się zdarzyć, że ktoś zrezyzygnuje z nominacji.
Może po ogłoszeniu wyników I tury powinien być moment przerwy- ciszy przedwyborczej...?
żeby nominowani mogli zapoznać się z wyrokiem;-) wyrazić swoje zdanie i potem dalej wybory...?
Bartolomeo, jak dalej będziesz tak przynudzał tymi przydługawymi pouczeniami, wyjaśnieniami itd. itp. to nigdy nie dostąpisz zaszczytu czystego zakapioryzmu. Tego się nie daje czytać co piszesz. Nie rób sobie jaj z poważnych spraw. Myślę, że od strony ontogenetycznej masz jeszcze nie do końca ukształtowany charakter, dodatkowo skażony kapitalizmem, imperializmem, widać, że nie żywisz się bulwami topinamburu oraz resztkami z wilczych uczt i nie tropisz niedźwiedzi w Bieszczadach... ;)
Przyznam, że nic z tej wypowiedzi nie zrozumiałem (a z poprzedniej to jeszcze mniej), za to bardzo podoba mi się słówko 'ontogenetyka' i chyba je sobie walnę w stopkę. A Ty tymczasem zorganizuj na nagrody dla Powsimord bulwy tego topinamburu (też ładne słówko) bo ze sponsorami coś cienko.
Bartolomeo
vice-piedoła
No więc ja się pytam: co z tymi co głosowali na Wukę.
Mamy zagłosować jeszcze raz w całości czy tylko w tej jednej kategorii.
Mówiąc o cesji tytułu miałem na myśli to, że zwycięzca może zrobić z tytułem, co mu się żywnie podoba. Mieliśmy już przypadki odmowy przyjęcia tytułu Powsimordy i nikt nikomu za to łba nie urwał. Głosujemy w każdej kategorii tylko na jedną osobę, tę - naszym subiektywnym zdaniem - najlepszą, więc "rezygnacja z bycia subiektywnie najlepszym" wydaje mi się nieco kuriozalna ;)
A pomysł honorowania wicelidera tej sytuacji wydaje mi się dość niezręczny. Wolałbym nie rozwijać myśli.
Ale dobrze. Nic na siłę. Robimy tak:
Zgodnie z jej prośbą, na WUKĘ nie głosujemy. Osoby, które oddały na nią głosy, są proszone o ponowne przesłanie kart (przypomnę im o tym w PW).
Mimo wszystko - zapraszam do urn! :-D