Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
hmmm....
od początku istnienia tego wątku, ile razy tu zaglądnę to przypominają mi się słowa, które jakoś chyba ze dwa lata temu z lekkim żalem wypowiedział Pewien Mój Bieszczadzki Znajomy - że Łopienki to już nie ma, jest za to Łopieniusia, Łopieniuńka, Łopieńcia, Moja, Mojsza, Najmojsza, Nasza, Naszsza, Najnaszsza...
to Ten Znajomy właśnie kiedyś do Łopienki mnie zaprowadził, i za to pierwsze spotkanie i pierwsze wrażenie jestem Mu wdzięczna ogromnie. Bo to pierwsze wrażenie pozostało i pozwala mi nadal odnajdywać w Łopience - chociaż przez chwilę - taką prostą, prawdziwą radość myśli i ducha. I jest tak, pomimo że nie czuję potrzeby, żeby była Ona moja, mojusia, Łopieniusia. Nie czuję potrzeby "pójścia na barykady" i bronienia jej przed czymś. No właśnie - PRZED CZYM??? Łopienka jest Świątynią - więc zarówno miejscem na ziemi jak i przestrzenią dla ducha. I potrzebny jest jej zarówno dobry Gospodarz jak i dobry Duszpasterz. I wcale to nie oznacza, że obie te funkcje muszą być połączone ale nie oznacza również, że jedna wyklucza drugą. Radością dla Łopienki byłoby, żeby szukały wspólnej drogi w zgodzie...
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Cytat:
Łopienki to już nie ma, jest za to Łopieniusia, Łopieniuńka, Łopieńcia, Moja, Mojsza, Najmojsza, Nasza, Naszsza, Najnaszsza...
Dobre :) Ale coś w tym jest.
Krótko komentarz do sprawy:
Zarząd koła prowadzącego bazę zapoznał się z treścią listu p. Orłowskiego. Informacja o tym, jakoby bazowi kradli pieniądze z kasetki jest nieprawdziwa, baza wybiera skarbonkę na PISEMNE upoważnienie kolegów z Towarzystwa Karpackiego.
Pozostałych spraw nie komentujemy, pozostawiamy tą przyjemność panu Kaszubie.
Jeśli chcecie mieć Łopienkę otwartą dla wszystkich jak dawniej to nie rozdmuchujcie tej sprawy, powstrzymajcie się od komentarzy i napędzania audytorium autorowi owego listu.
Jestem świadom, że nie znając sprawy ciężko jest wyrobić sobie obiektywny pogląd, więc pozwólcie działać osobom zainteresowanym, które od 30 lat gospodarzą w tym pięknym miejscu.
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Cytat:
Informuję Kol. i Kol. Przewodników - jako Wasz kolega przewodnik (a nie
Prezes Stowarzyszenia), że 1 lipca br. w niedzielę wieczorem z
inicjatywy Pana Zbigniewa Kaszuby rozmawialiśmy obaj w ORW Caritas w
Myczkowcach o Łopience. W poniedziałek rozmawiałem też o Łopience z ks.
dr. Markiem Wasągiem - wikariuszem w Polańczyku - delegowanym w ub. roku
przez Ks. Arcybiskupa J. Michalika do ewangelizacji w Łopience. Co zatem
nowego o Łopience mogę Wam dziś - po obu rozmowach – przekazać jako
katolik i kolega?
1. Pan Zbigniew Kaszuba potwierdził informację o przejęciu przez
Towarzystwo Karpackie cerkwi w Łopience od starosty leskiego Pana Pańko.
2. W świątyni tej będzie prowadzony remont podłogi, a ściany wnętrza –
zapewnia Pan Kaszuba - nie będą tynkowane, przez co obiekt zachowa swój
urok.
3. Towarzystwo Karpackie zamierza urządzić w Łopience ścieżkę
historyczną wokół doliny łopieńskiej, która połączy istniejące tam ongiś
dwory, ważne miejsca, cmentarz, odsłonięte fundamenty kilku domów itp. z
informacją, że tam kiedyś istniały. Będzie to próbą odtworzenia
najnowszej historii nieistniejącej dziś wsi (podobnie jak na ścieżce z
Kalnicy do Zawoju) - podobnie jak projekt - Bieszczady odnalezione.
4. Towarzystwo Karpackie zamierza wydać cegiełki z podaniem konta
bankowego na zbieranie funduszy na realizację swoich planów w Łopience.
5. Po rozmowach Pana Zbigniewa Kaszuby z Ks. Dziekanem Parafii w
Polańczyku w okresie wakacji od 1 lipca do końca sierpnia br. w każdą
niedzielę o godz.15 - w godzinę Miłosierdzia - będą odprawione Msze Św.
dla turystów, którzy tam się znajdą.
6. Będzie też odprawiona Msza Św. w pierwszą niedzielę października, ale
nie będzie to odpust, bo nie ma tytułu do odpustu.
To wszystko dla dobra turystów.
7. Nie będzie natomiast w Łopience Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie i
uwolnienie. Od lipca każdego 17 dnia miesiąca o godz. 18.00 będą one
koncelebrowane przez kapłanów w Polańczyku w sanktuarium Matki Bożej
Pięknej Miłości.
8. Parafia w Polańczyku nie jest właścicielem świątyni w Łopience i nie
ma możliwości inwestowania w nie swój obiekt. Dla dobra wiernych wyraża
zgodę na odprawianie w Łopience Mszy św. ślubnych pod następującymi
warunkami:
Aby odbył się ślub w Łopience para młoda musi uzyskać zgodę Pana
Zbigniewa Kaszuby na wynajęcie świątyni na konkretny termin i
równocześnie zgodę w Parafii w Polańczyku - która ma przyznaną
jurysdykcję - na odprawienia Mszy Św.
9. Ks. Piotr Bartnik może odprawiać Mszę Św. ślubną i każdą inną jako
proboszcz miejsca w swoim kościele w Górzance w ładnej scenerii
płaskorzeźbionego ikonostasu. Kapłani obrządku łacińskiego mogą odprawić
Mszę Św. w Łopience tylko za zgodą ks. Proboszcza Parafii w Polańczyku.
10. Parafia w Polańczyku wraz ze Szkołą Nowej Ewangelizacji w Przemyślu
w br. nie będzie prowadziła w Łopience w okresie wakacji letnich w br.
ewangelizacji turystów, ponieważ decyzją Starosty Leskiego Pana Pańko
została pozbawiona tej możliwości i nie jest właścicielem świątyni w tej
miejscowości. Wszelkie inicjatywy ewangelizacyjne będą prowadzone w
oparciu o własną bazę w Polańczyku lub w innych parafiach obrządku
rzymsko-katolickiego w Bieszczadach. Osoby zainteresowane informacje o
nich mogą uzyskać bezpośrednio w Polańczyku.
Tekst tego e-maila wysyłam również do wiadomości do Pana Zbigniewa
Kaszuby reprezentującego Towarzystwo Karpackie w sprawach Łopienki na
podaną mi jego skrzynkę elektroniczną oraz do ks. d-ra Marka Wasąga
wikariusza w Polańczyku, aby obaj byli zorientowani w treści
korespondencji wysłanej przeze mnie do Kol. i Kol. przewodników.
Serdecznie pozdrawiam! Staszek Orłowski
to sprostowanie powinno tu zawitać
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Masz rację asiu 999, moja najmojsza Łopienka jest w sercu i zawsze tam będzie. Zostałam poproszona o zgodę na umieszczenie kilku moich wierszy w tomiku - cegiełce na Jej rzecz. Dla mnie to radość, że mogę włączyć się w akcję pomocy tej świątyni. Niech trwa.
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Byłam w środę 11 lipca w Łopience. W cerkwi trwały prace, była szlifowana podłoga.
1 załącznik(ów)
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Przypomnijcie mi z którego roku jest to moje zdjęcie
Załącznik 30127
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Byłam w środę 11 lipca w Łopience. W cerkwi trwały prace, była szlifowana podłoga.
Zdzierają farbę olejną, jakiś kretyn pomalował farbą kamienną posadzkę.
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
1992..1993 pamiątkowe zdjęcie, dzięki
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
Cytat:
3. Towarzystwo Karpackie zamierza urządzić w Łopience ścieżkę
historyczną wokół doliny łopieńskiej, która połączy istniejące tam ongiś
dwory, ważne miejsca, cmentarz, odsłonięte fundamenty kilku domów itp. z
informacją, że tam kiedyś istniały.
Wiem, że wykopaliska nie są przez wszystkich mile widziane, ale powiedzcie, dlaczego w zacytowanym fragmencie (moje pogrubienie) jest mowa o pojedynczym cmentarzu? Nie ma ich więcej w Łopience?
Odp: Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]