Ja lecę już jutro.:smile:
Wersja do druku
Wlasnie dojechalem do Erewania.:lol:
Do historycznego spotkania z Buba dojdzie juz za godzine w restauracji Kaukaz, w ktorej wczoraj spedzilem wieczor z ludzmi z forum kaukaskiego.:lol:
Niestety spotkanie bylo krotkie. Nie mielismy czasu, aby poruszyc wszystkie tematy.
Nastepnego dnia ruszylismy w droge. Buba ze swoja ekipa nad jezioro Sewan, ja do Karabachu.
Hej odezwijcie się,czekamy z niecierpliwością.
W Armenii zrealizowalem moj plan, ktory kiedys tu opisalem. Wczoraj wrocilem z Karabachu do Erewania, dzis na bylem na pieknej wycieczce do jeziora Kari pod gora Aragats, potem pieszo z Amberd do Byurakan. Jutro wracam do Tbilisi i tu zacznie sie prawdziwa przygoda. Nie udalo sie nic zaplanowac.
Andrzeju, życzę Ci prawdziwej przygody, ale też i szczęśliwego powrotu. Trzymaj się i realizuj swoje marzenia!
Na razie szczesliwie dotarlem do Tbilisi.
I co słychać ?