To jeszcze Heniu zagłosuj na Wetlinę i dostaniesz drugą flaszunię pastorówki;-)))
Wersja do druku
To jeszcze Heniu zagłosuj na Wetlinę i dostaniesz drugą flaszunię pastorówki;-)))
Jeśli musiałbym wybierać, to oczywiście że postawiłbym na Wetlinę, ale dla mnie nie ma znaczenia gdzie ?
Ważne z kim.
A do flaszuni to i tak się nie dopcham , zbyt dużo chętnych.
A kiedy pojawią się tytuły przy awatarach? Pytam się, aby zaspokoić swoją wielką i nienasyconą próżność;)
Projekt ruszył :-)
chcialam jeszcze raz wszystkim ogromnie podziekowac!! :-) jakos niedawno przyszla do mnie paczuszka z certyfikatem ( ktory trafil zaraz na sciane na honorowe miejsce) , termosikiem i kubkiem. Nazwa "powsimorda" super sie przedstawia jeszcze z rysunkiem wedrujacego plecakowca :-) termosik i kubek jeszcze w gorach nie byly ale zapewne niedlugo tam trafia!! A moj stary termos ktory sluzyl wiele lat - jakos tej zimy sie zasmierdzial powodujac wielki smutek wlasciciela... teraz ma godnego nastepce :-) jeszcze raz wszystkim -majacych cokolwiek wspolnego z owa paczuszka i cala akcja- WIEEELKIE DZIĘĘĘĘĘĘĘKI!!!!!
Bubo! Na Twoje relacje się czeka z....apetytem! Są pełne smaków, zapachów, ludzi. Oddają pełną gamę aktualnych doznań i uczuć. Zabierasz czytającego w ten świat, który dodatkowo jest bogato zilustrowany zdjęciami ( a które staną się za chwilę dokumentem). Pozdrawiam!
:oops:...miałem się nie wtrącać.., ale namawiam Bube , by to zebrać, scalić i wydać :!::!::!: Byłby fajny album-a może raczej opowieść ze zdjęciami ? ...CO WY NA TO ?
Dlaczego "nie wtrącać"? To świetny pomysł !!!
Był już podobny pomysł - wydać forumowe relacje - ale idea zdechła, a szkoda. Może ktoś by reanimował? Wielkanoc to właściwy czas na wszelkie odrodzenia ;)
kiedyś tam ''mendziłem " Bubie by to jakoś ogarnęła i zaciekawiła jakiegoś wydawcę . Warte jest to , by ujrzało światło dzienne- może szerzej...Ocali wiele tych opuszczonych miejsc , odchodzących w niebyt . Owszem, zachodzi obawa , czy Autorka chce ujawniać swe urocze tajemne owe miejsca......Może trzeba Ją namawiać i przekonywać ;)
Z kronikarskiego obowiązku i dla potomności napiszę, że wszystkie zestawy nagród powsimordowych zostały przekazane. Buba dostała je wcześniej pocztą, MarcinS i Piskal odebrali je podczas upojnego KIMB-owego wieczoru, natomiast w KIMB-owy poranek doszło do uroczystego wręczenia na parkingu wetlińskiego PTTK-u. W ostatniej chwili bowiem okazało się, że Pierogowy musi zwijać się przed wieczorem, więc naprędce zaimprowizowaliśmy uroczystość przekazania nagród dla Pierogowego i Don Enrico (w charakterze mężów i żon zaufania w ceremonii uczestniczyli także Marcowa i Jurko). Spójrzcie w te szczęśliwe oczy Pierogowego na zdjęciach :-D
Przy okazji chciałbym się przyznać do - wcale nie chwilowego - zaćmienia umysłowego. Otóż od zawsze byłem święcie przekonany, że Pierogowy pochodzi z Rzeszowa. Po prostu dałbym sobie za to odciąć dowolny członek! Wobec tego - dedukowałem - przekazanie nagród Don Enricowi będzie dla niego sprawą letką, łatwą i przyjemną. Nie zbiła mnie z tropu deklaracja Pierogowego z sobotniego poranka, że właśnie udaje się do domu w stronę dla Rzeszowa przeciwpołożną. Ba, nie zwiodła mnie nawet wybitnie nierzeszowska rejestracja jego samochodu, do którego pakował rzeczone upominki! Że Pierogowy pochodzi ze stolicy Podkarpacia, JA PO PROSTU WIEDZIAŁEM! Że coś tu nie gra, tknęło mnie znacznie później, a że dałem ciała - wiedziałem zaraz potem. Co tu dużo gadać - sorry za zamieszanie :oops:
Jeszcze raz wielkie dzięki i szacunek dal wszystkich zaangażowanych w IV już edycję Powsimord!
Oj tam, oj tam Marcowy :
No i dobrze byłeś przekonany.Cytat:
Otóż od zawsze byłem święcie przekonany, że Pierogowy pochodzi z Rzeszowa.
Pierogowy duchem pochodzi z Rzeszowa i jako pełnoprawny element klubu rzeszowskiego został wydelegowany do Wetliny aby godnie reprezentować klub.
Mam nadzieję że spełnił pokładane w nim oczekiwania.
Jestem pewny że przekazanie fantów jest dla niego sprawą letką, łatwą i przyjemną
oraz inspiracją do kolejnego spotkania.
hallo,
ja, jako element klubu rzeszowskiego;
jako piaty element; :-D
śmiem rozwiać wszelkie dywagacje na temat mojego pochodzenia i przynależności...
pochodzenie moje oparte jest na mamusi i tatusiu, gdzie jedno jest niewiastą Resowią a drugie Hindenburgiem( albo odwrotnie jak ktoś woli );
stąd lewa noga kręci bioderkiem,a prawa powłóczy- bo bliżej ZIEMII jest ...
a...,
co do reprezentacyii ,oj, nie do końca zaufanie klubu rzeszowskiego było tak jednoznaczne-jak pisze Heniosław;
nade mną fruwał co jakiś czas duch komisarza ryby ,a raczej szkielet (patrz fot.)
wszak fanty były treściwe...
ale, one (te treściwe) trafiły w rączki , a raczej gardełka( na zdrowie !) osób przypadkowych i teraz próżno ich szukać ( od Pyrlandii do Kro(a)snolandii) .
Wybacz,Heniosławie...
Właśnie zastawiam w szynku ostatnie skarpetki ,coby w wyprawie na REPĘ, jakoś zadośćuczynić stratom...A wyprawa tuż.
@Marcowy ...na tych zdjęciach to nie Pierogowy...to jakiś cień...czy też jakieś pierogowe danie bez farszu :-D (aha,... moja babeńka pohazi z Hszanowa...)
jeszcze raz dzięki za ceremonie ,takie lubię ,żurek nie zdążył ostygnąć. :-D
Lepszy piąty element czy piąta kolumna...
Ataman Henryk jest spokojny, aż do bólu. Żaden woj podkarpacki jego łupów i branek nie ruszy, trwa, strzegąc ich przez zakusami łobcych.
Nawet gdyby pragnienie "złocistych kropli optymizmu" lub pochodnych język urywało.
Przypadkowi za szeroko pojęte życzenia zdrowia dziękują;-)
Odpowiedź jest prosta :
10-12czerwca - albo się wszystko wyjaśni, albo nie
hallo
przypadek sprawił ,że nie wszystko przypadkiem się w fantach znajduje,a przypadek stworzył przepadek( jano ,łap byka za rogi (pieroga) ,hej)
tu cytat:
Forumowicz Roku otrzymuje:
- okolicznościowy dyplom i gadżet,
- wiersz i niespodzianka od Piskala,
- zacna butelczyna od Hero,
- butelczyna zacnej nalewki na dzikiej róży z dodatkiem innych leśnych owoców od anonimowego darczyńcy,
A wracając do tematu czyli głosowania na Powsimordy :
Zapewne w wielu miejscach i już wiele osób złożyło podziękowania, ale podziękowań nigdy nie za wiele.
Jako pełniący obowiązki forumowicza roku pozwolę sobie więc raz jeszcze złożyć wielkie, a co tam wielkie - OGROMNE PODZIĘKOWANIA dla Marcowego za tak sprawne przeprowadzenie głosowania i za obowiązki organizacyjne które wziął sam sobie na głowę.
Trzykrotne hura, niech żyje nam Marcowy.
Teraz to Marcowy dopiero pożyje! ;) Dziękuję bardzo za podziękowania :)