Cytat:
Cerkiew w Baligrodzie
W Rzeszowie aukcja, a w Baligrodzie w Bieszczadach koncert na rzecz odbudowy zniszczonej cerkwi greckokatolickiej. Zorganizowali go wczoraj wieczorem pasjonaci ratowania zabytkowej świątyni. Na placu budowy na razie cicho. W ubiegłym roku udało się wykonać część prac. Ale najtrudniejsze roboty przerwano, bo okazało się, że zniszczenia są większe niż myślano.
Alicja Wosik
Prace przy odbudowie cerkwi rozpoczęły się w ubiegłym roku. Najtrudniejsze było prostowanie zawalonej kopuły świątyni. Dzięki specjalnym podnośnikom - udało się podnieść kilkutonową konstrukcję. Nie można jej jednak było ponownie osadzić, bo okazało się, że podstawa kopuły wymaga wymiany. Prace zostały przerwane, a połowę półmilionowej dotacji trzeba było zwrócić do ministerstwa. Udało się jednak wzmocnić fundamenty, odbudować mury i dach nad prezbiterium i zakrystią. Pozostała część świątyni została zabezpieczona przed deszczem i dalszym zawalaniem. Stowarzyszenie ratowania Cerkwi w Baligrodzie złożyło ponowny wniosek do Ministerstwa Kultury i dziedzictwa narodowego. Tym razem znacznie większy - na półtora miliona złotych. Odpowiedź resortu ma nadejść lada dzień, wtedy prace znów będą mogły ruszyć. Niezależnie od ministerialnej pomocy, stowarzyszenie także na własną rękę zbiera pieniądze na odbudowe cerkwi. Pomagają w tym ludzie z całej Polski. Wśród takich darczyńców jest właśnie Jarosław Tomaszewski z Warszawy. Jest architektem wnętrz, a z zamiłowania muzykiem i poetą. Na odbudowę świątyni w Baligrodzie postanowił przeznaczyć cały dochód ze swoich koncertów i sprzedaży płyt-cegiełek.