Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Od strony Prawa Budowlanego sprawa wygląda następująco. Pomnik jest budowlą, kapliczka, krzyż przydrożny to obiekty małej architektury. Na postawienie budowli wymagane jest uzyskanie decyzji pozwolenie na budowę. Na postawienie obiektu małej architektury wymagane jest zgłoszenie budowy. Budować można po 30 dniach od zgłoszenia, jeżeli urząd nie postanowił inaczej. Aby postawić cokolwiek, budowlę, budynek, obiekt małej architektury podstawowym wymaganiem jest posiadanie prawa do terenu na cele budowlane. Nie wolno budować na cudzym bez zgody właściciela. Tu złamano podstawowy zapis prawa budowlanego i obiekt taki podlega rozbiórce. Dotyczy to również krzyży na Chryszczatej, Tarnicy i w innych miejscach w całej Polsce. Decyzję nakazującą rozebranie obiektu wydaje powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Tu inspektor ma problem, bo nie wie do kogo wysłać nakaz rozebrania obiektu. Może sam rozebrać obiekt i sprawcę obciążyć kosztami. Też ma problem. Bo sprawca jest nieznany. Czyli trzeba to zrobić siłami starostwa. No a tu cała zabawa z budżetem, zatwierdzeniem budżetu, przetarg na wykonanie, rozstrzygnięcie przetargu, itd. Stosowanie prawa jest kłopotliwe nie tylko dla obywatela. Urząd też ma czasem związane ręce, a urzędnikowi często brak determinacji w pokonywaniu gąszczu przepisów. Dlatego sądzę, że pomnik ten jeszcze czas jakiś postoi.
Długi
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
czyli istna kołomyja- jak zawsze..
oczywiście interesujący jest problem- kto postawił ? ( myślę, że tubylcy wiedzą to..) .Tego typu obiekty od paru lat widziałem już na Roztoczu Wsch.(np. miejsce po klasztorze i wsi Monastyrz, miejsce po bunkrze Stiaha ..).Ta sama architektura, gabaryty.
ps. Ludwiku, sorry, jestem totalnym dysgrafem i dyslektykiem ( ..czy jak to się cholerstwo tam zwie..), a że posługuję się często 2 innymi językami niż polski ( również niechlujnie !! ) ...wybacz- jeśli możesz ........
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
czyli istna kołomyja- jak zawsze..
Ale tak jest wszędzie na świecie. Stosowanie prawa jest kłopotliwe. Bezprawie jest zawsze prostsze - ci co postawili pomnik poszli właśnie tą drogą.. Nadzór budowlany może jeszcze nakazać gospodarzowi terenu jego uporządkowanie, czyli zobowiązać nadleśnictwo Komańcza. Ale procedura będzie podobna: budżet, przetarg itd
Długi
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Długi podsunołeś niezły argument stronie ukraińskiej - krzyż na Tarnicy...
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Długi podsunołeś niezły argument stronie ukraińskiej - krzyż na Tarnicy...
O, sa jeszcze m.in na Smereku i Haliczu. Samowolką na Haliczu nawet były dyrektor parku publicznie obiecał się zająć - zgodnie z oczekiwaniami na gadaniu się skończyło.
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
W takim razie ten pomnik nie zniknie tak szybko (przynajmniej nie drogą oficjalną)... Będzie to raczej czekanie na nielegalnych burzycieli, którzy odwarzą się jako pierwsi "podnieść kamienie"...
Będe tu bardzo cyniczny...: przynajmniej mówią w mediach o Bieszczadach... Kraino Wilka, S. Karpaty, Lucyno (...) czas przygotowywać "pakiety" ;)
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Będe tu bardzo cyniczny...: przynajmniej mówią w mediach o Bieszczadach... Kraino Wilka, S. Karpaty, Lucyno (...) czas przygotowywać "pakiety" ;)
Aj ale jak to sprzedać. Ok opracowujesz pakiet, tylko prowadzisz jako kto. Były z krainy wilka, niedoszły Stowarzyszenie Karpaty, na mnie nie licz, mam ochotę to wszystko skopać. Pozostał Mariusz Janik ;)
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Nadzór budowlany może jeszcze nakazać gospodarzowi terenu jego uporządkowanie, czyli zobowiązać nadleśnictwo Komańcza.
Długi, o tym właśnie myślałem. W końcu chyba podrzucą sprawę leśniczemu.
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34..._pomniki_.html
... możliwe, że to przeczytane już było.
Nie utrudniajmy zbędnie, nie ściemniajmy zbytnio o wzajemnych, polsko-ukraińskich "stosunkach" ... Lachy "wypadły" za San i, w związku z tym, Ukraińce też niech wy*********ą za San, natomiast o jakimś porozumieniu, podgrzaniu chłodnego, nie ma raczej mowy ... Ot, takie status quo.
Odp: Demontaż pomnika na zboczu Chryszczatej?
1/ Napisał Chris:
"... możliwe, że to przeczytane już było.
Nie utrudniajmy zbędnie, nie ściemniajmy zbytnio o wzajemnych, polsko-ukraińskich "stosunkach" ... Lachy "wypadły" za San i, w związku z tym, Ukraińce też niech wy*********ą za San, natomiast o jakimś porozumieniu, podgrzaniu chłodnego, nie ma raczej mowy ... Ot, takie status quo."
No i już. Może nie tak ostro, ale już.
Mądrej głowie dość dwie słowie.
2/ Drogi Tomasie Pablo: PRZEPRASZAM, mogłem to przewidzieć, przepraszam.
3/ Do wzmiankowanych poniżej miejsc (i nie tylko tam) chyba zorganizuję małą wyprawę z dwoma moimi kamaratami. A Oni - w przeciwieństwie do mnie, nie certolą się w działaniach i być może wyręczą niektórych urzędników. Nie żartuję.
Pozdrawiam