:? A ja myślałem, że coś pośpiewamy...
Wersja do druku
:? A ja myślałem, że coś pośpiewamy...
Bo pośpiewamy;-)))możemy zacząć choćby i dziś;-)
Wiesz, kto się czubi ten się lubi tak naprawdę, więc się nie martw tymi emocjami;-)
W innych latach był dym z wyborem miejscówki, a jako, że przyroda pustki nie lubi (było mega spokojnie w tym roku), tak mamy te rady, prezydentów itd.
Ale spoko, wszystko będzie dobrze;-))
Niewątpliwe zasługi Piskala to jedna sprawa a zaskoczenie zbyt "szorstką męską" przyjaźnią to zupełnie insza inszość, która mnie zawsze zaskakuje!