-
Ku pokrzepieniu.....
"Nadzieja"
"Wierzę,że buczyna
do której przez całe życie
brnąłem po kolana w liściach
Która zawsze była mi
szumiącą dobrym słowem matką....
wierzę że ta buczyna
wstawi sie kiedyś za mną"
Jerzy Harasymowicz
....to chyba jeden z najpiękniejszych wierszy o nadzieji,jaki znam...
Pozdrawiam.
-
"Jędrkowi Połoninie - który odfrunął " / Ryszard Szociński
"i gdzie ty teraz
Jędrek
gdzie Cię poniosły
dusioły
śnieg tęgi
łanie z gór zeszły
w połoninach
prześmiewa się Pan Bóg
tańcząc słońcem
w śniegu
i gdzie Ty teraz Jędrek
zetlałym sianem parskają
konie
ciemno-grzywe
czarno-grzywe
Twoje-niczyje
gdzie Ty teraz Jędrek
byczysz się na boskiej
połoninie
byczysz się stary byku
w Twoim kapeluszu
mnożą się robaki
a sękate serce
płucze boże źródło
siądź Jędrek z Panem
do jednego ognia
przygotuj kufel
niebiańskiego piwa
ja już tam idę
jeszcze tylko trochę
jeszcze tylko trochę"
Niby smutne, a podług mnie też pełne nadziei. Pozdrawiam!
-
Kiedyś,podczas wieczornego "ogniskowania" na małym polu namiotowym koło Bereżek(już nieistniejącym,a trochę szkoda) jakiś chłopak przysiadł sie do nas z gitarą i zaspiewał :
"Dzika Bieszczadzka Mięta
w Jej smaku jest cos nieuchwytnego
Pijasz ja czasem przy ogniu wieczornym
samotnie,czy razem z kolegą
W Jej liscie skrył się wiatr wiejacy z Magury
szum buków rosnących na stokach Smereka
Siwy opar za którym schował się Otryt
Ostatni dzień lata,które nam ucieka
Halicz,Bukowe Berdo
,Caryńskie,Szczołb,Rozsypaniec
Te nazwy wciąż gdzieś w nas będą
każda w pamięci zostanie
Wspominamy je potem,gdy za oknem plucha
gdy deszcz jesiennie "gwarzy" po Bieszczadach
ale malo kto pamięta o mięcie
Więc Bieszczadzkiej Mięcie,z pokłonem ta ballada..."
Przekonał nas do zrywania,suszenia i smakowania naparu z mięty...
Odtąd jej smak zawsze kojarzy się mi z "Biesami"...
bo i smaczniejsza i zdrowsza od herbaty....
Zresztą Spróbujcie sami.
Pozdrawiam
-
Co ty tam robisz jeszcze na Zachodzie?
Czy cię tam forsa trzyma, czy układy?
Przyjedź i mojej zawierz raz metodzie
Ja zawsze, gdy jest jakiś ruch w narodzie
Wyjeżdżam w Bieszczady
Mówią, że Polska o głodzie i chłodzie
No cóż, na głód i chłód nie znajdziesz rady
Lecz po co tłuszcz ma spływać nam po brodzie
Gdy można żyć o owocach i o wodzie
Jadąc w Bieszczady
Tam niespodzianki cię czekają co dzień
Gdy w połoniny wyruszasz na zwiady
A potem patrzysz o słońca zachodzie
Siadłszy na drzewa przewalonej kłodzie
Jak żyją Bieszczady
Przyjeżdżaj zaraz, jeśliś jest na chodzie
Rzuć politykę, panny i ballady
Tutaj jesienią, jak w rajskim ogrodzie
Oprócz istnienia nic cię nie obchodzi
Przyjeżdżaj w Bieszczady
Co ty tam robisz...
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady
Jacek Kaczmarski
tym wierszem zawieszam swoja dzialanosc na forum na 2 tygodnie minimum, wyjezdzam w Bieszczady, do poklikania
-
Jacek Kaczmarski. Ileż nadziei, ile siły i potęgi woli. Ile walki. Człowiek symbol nadziei. I tak pięknie napisał o Bieszczadach. Szkoda tylko, że ta nadzieja.......
-
Tak patrzę na to ,co sie dzieje za oknem,
na ten wczesny powiew Jesieni...
Przypomniał sie mi pewien wiersz...
Może Rozpoznacie,czyj?
"Lato dłużej by żyło
w falujących żaglach
złotych słoneczników
Mgła by nie dusiła czy śnieg
Smutek nawet
zdjąłby palce z czarnych klawiszy i zamilkł.....
Ej zaszumi kiedyś,zaszumi
świtu różowa muzyka
Noc się spłoszy z czarnych dziupli
Stare wierzby wschód podpali
A teraz
Czuwajmy
Cyt
Jeszcze zegar nie usnął..."
Pozdrawiam
-
To III Pieśń Edwarda Stachury ... piękna :)
Witam Wszystkich .
Pozdrawiam
-
Tak Milena,to wiersz Stachury....
24 Lipca minęło 25 lat,odkąd Sted odszedł na "cudne manowce"...
Pozdrawiam.
-
Kolejny "kamyk do ogródka",czyli tekst piosenki zespołu...jakiego?....Zgadnijcie sami
Drogi Mistrzu - Mistrzu mej drogi DCGaGF
Mistrzu Jerzy i Mistrzu Wojciechu
Przez Was w górach schodziłem nogi
Nie mogąc złapać oddechu
Gór co stoją nigdy nie dogonię A9FCG
Znikających punktów na mapie
Jakie miejsce nazwę swym domem
Jakim dotrę do niego szlakiem?
Ref: Gór mi mało i trzeba mi więcej DeCD
Żeby przetrwać od zimy do zimy
Z wyrokiem wędrówki bez końca
Po śladach, które sam zostawiłem
Góry, góry i ciągle mi nie dość
Skazanemu na gór dożywocie
Świat na dobre mi zbieszczadział
Szczyty wolnym mijają mnie krokiem
Pańscy święci - i święci bezpańscy
Święty Jerzy, Mikołaju, Michale
Opuszczeni gór świętych mieszkańcy
Wasze imię pieśniami wychwalam
Gór co stoją nigdy nie dogonię
Znikających punktów na mapie
Ani chaty, którą nazwałbym domem
Gdzie żaden szlak by nie trafił
Gór mi mało i trzeba mi więcej
Żeby przetrwać od zimy do zimy
Z wyrokiem wędrówki bez końca
Po śladach, które sam zostawiłem
Góry, góry i ciągle mi nie dość
Skazanemu na gór dożywocie
Świat na dobre mi zbieszczadział
Szczyty wolnym mijają mnie krokiem
Gór mi mało i trzeba mi więcej
Abym przetrwał od zimy do zimy
Skazany na wieczną wędrówkę
Po śladach, które sam zostawiłem
Góry, góry i nigdy mi nie dość
Z gór dożywocia na karku wyrokiem
Świat na dobre mi zbieszczadział
Do szczytu wolnym zbliżam się krokiem
-
To chyba "Dom o Zielonych Progach".
A teraz zagadka (z klasyki) - żeby nie było zbyt łatwo to podwójna:
Kto jest autorem tej piosenki i kto całkiem niedawno umieścił ją na swojej płycie?
Przyleciały czaple, wyszły na mokradła ---e C D
Jesień się zbudziła, twoja panna zbladła ---D C e H
Powój mój niebieski, mój dom wśród powoju ---e C D
Ściany moje, sufit i okna pokoju ---D C e H
Przyleciały ptaki koloru indygo
Siadły na badylach, nad żółtą łodygą
Kwilą coś do siebie, szepczą coś do panny
Tuje pachną z okna i chłód jest poranny
Postoimy w mgle tej, popatrzymy jeszcze
Ptaki stąd odlecą i przeminą deszcze
Zawiąż węzełek z wiatru, napisz na suficie
Że my przeczekamy ten smutek jak życie
Postoimy w mgle tej, popatrzymy jeszcze...