Bieszczady (dla mniej sprawnych?)
Coraz częściej spotykamy na swojej drodze ludzi niepełnosprawnych. Świadczy to o tym, że nasze społeczeństwo staje się bardziej tolerancyjne, dostrzega problem i nie traktuje go wstydliwie (choć jeszcze nie zawsze tak jest). Również sami niepełnosprawni stają się bardziej otwarci, odważni i wkraczają w różne sfery życia publicznego. A przecież jedną z tych sfer jest turystyka, krajoznawstwo lub zwyczajnie rekreacja.
Często też zdarzają się przypadki tzw. czasowej niesprawności związanej z rekonwalescencją po urazach, chorobach...
Ludzie ci, o ile pozwalałby im na to ich stopień niesprawności, powinni mieć możliwość skorzystania z uroków naszych ukochanych gór. Chciałbym, przy Waszej pomocy, stworzyć na forum "przewodnik" po miejscach, w których przebywanie dałoby naszym mniej sprawnym przyjaciołom wiele radości a przez tę radość szybszy powrót do zdrowia i lepsze samopoczucie.
Jeżeli uważacie, że taki wątek jest potrzebny, napiszcie i ...opisujcie miejsca, które lubicie, które mają warunki do uprawiania przez tych ludzi turystyki.
Na początek proponuję trasę z Tarnawy do Dźwiniacza biegnącą w części nad Sanem. Spokojna, nieuciążliwa, z pięknymi widokami na Bieszczady Wysokie - atrakcyjna krajoznawczo i przyrodniczo...Latem, przy pięknej, słonecznej, gorącej pogodzie nie ma chyba nigdzie (może oprócz Krywego a zwłaszcza Tworylnego) takiej różnorodności zapachów: traw, ziół, krzewów, kwiatów...i takiej palety barw ziemi.
Pozdrowaśki dla wszystkich kochających Bieszczady
WojtekR
Re: Bieszczady (dla mniej sprawnych?)
Cytat:
Zamieszczone przez WojtekR
opisujcie miejsca, które lubicie, które mają warunki do uprawiania przez tych ludzi turystyki.
Dolina potoku Zwór, ścieżka z przeznaczeniem dla niepełnosprawnych:
www.twojebieszczady.pl/nini.php
Miejsce moze nie jest jakies super atrakcyjne, nie mniej dostosowane do poruszania sie na wózkach. Ścieżka jest chyba ciągle niedokończona, bo wydaje mi sie że miała być dłuższa niz obecnie. Był okres kiedy dało sie zauwazyć, że oddanie ściezki to jedno - a jej utrzymanie drugie. 3 lata temu połozyły sie na ściezke drzewka i krzaczory po jakiejść wichurze, zwróciłem więc uwage lesniczemu że wózki nie latają zazwyczaj. Następnego roku sprawdziłem - leżały dalej, kolejnym razem również. Nie mniej nie pamietam pod które lesnictwo to podlega,więc moze zwróciłem uwage niewłaściwemu lesniczemu (ktoś z tej leśniczówki pisze na tym forum (syn?) więc moze wyprostować).
W każdym razie pomysł był, ścieżka była,oznakowanie dobre - wystarczy ją utrzymywać ładzie od czasu do czasu.
bieszczady dla mniej sprawnych
Biję się w piersi. Fakt po raz pierwszy przeglądnęłam forum na dwa tygodnie przed napisaniem. Od tego czsu codziennie przeglądałam posty. Cieszę się niezmiernie, że moja foscynacja krainą dolin jest powszechna.