Traperskie wakacje z córką
Witajcie, Mam prośbę. Moja córka (8 lat) chce jechać "trapersko" w bieszczady, tzn. szałas, ognisko itd. Chciałbym spełnić jej mażenie i zarazem zarazić ją miłością do gór. Muszę jednak myśleć poważnie i obawiam się, że szybko może się wystraszyć tej "traperki". W związku z tym szukam miejsca, gdzie mógłbym się rozbić w miarę na dziko, to znaczy z dala od ludzi, pensjonatów itd, ale blisko jakiegoś strumyka i miejsca na samochód (możliwość schronienia jeśli nocowanie w szałasie okaże się zbyt straszne). Ideałem byłby rejon Wetliny. Jeśli znacie jekieś fajne miejsca, to dajcie znać. Pozdrawiam
Szymon
Odp: Traperskie wakacje z córką
Witam,
może pole namiotowe w Widełkach ? Oczywiście jest to kawałek od Wetliny, ale przy obwodnicy, więc samochodem dobry dojazd. Z tego co kojarze to na tym polu warunki są całkiem przyzwoite, jest wiata, miejsce na ognisko. A w razie czego blisko do Pszczelin lub do Ustrzyk Górnych
Odp: Traperskie wakacje z córką
Dzięki za sugestię. Nie wiesz, czy to pole jest bardzo uczęszczane? Zależy mi na czymś naprawdę ustronnym i nieznanym.
Odp: Traperskie wakacje z córką
Jest to pole przy głownej drodze, ale raczej bez tłoku. Ja tam "złotej młodzieży" nie widziałem. Nie jest to prawdziwa dzicz, bo z jednej strony szosa, ale za to z drugiej spora rzeka i lasy dookoła.
Odp: Traperskie wakacje z córką
Z tym "na dziko" może być problem-(konflikt przepisów i naszych chęci) sugerowałbym bym korzystanie z wyznaczonych miejsc ew.poprosić o zgodę na rozbicie się miejscowego gospodarza na jego terenie.
Z szałasu raczej zrezygnuj na rzecz namiotu(chociażby ze wzg.na chłodne noce) a w czasie deszczu nawet dziecku się spodoba pod płóciennym dachem.
Mając samochód masz dużą niezależność wyboru miejsca pobytu.Nie trzymał bym się konkretnych miejscówek.Pola namiotowe są oznaczone tak na mapie jak i w terenie.Wystarczy więc jadąc obserwować sytuację i zatrzymać samochód tak gdzie Ci się będzie podobać.W każdej chwili można zmienić miejsce pobytu.
Z doświadczenia wiem że mniejsze pola są spokojniejsze od dużych zgrupowań namiotów.Tym samym unikaj pól namiotowych przy obiektach PTTK w U.G jak i Wetlinie.Mając pecha można trafić na "załogi"skutecznie zakłócające spokój a dziecko uchronisz od wchłonięcia zasobu słów które nie musi znać .
Bieszczady pozwajają na spory zakres samodzielnych działań bez wchodzenia w konflikt z przepisami(mam na myśli i ognisko i namiot i samochod i trochę"traperki")
Udanego wypoczynku.
Pozdrawiam.
Odp: Traperskie wakacje z córką
Inna możliwość, to wynajęcie chaty, bodajże 4 osobowej, bez pradu i wody, tradycyjny piec do gotowania/ogrzewania. W okolicach Wetliny. Dookoła las i potok. Jeśli jestes zainteresowany, daj znać, wyślę Ci link na priv.
G
Odp: Traperskie wakacje z córką
polecam schronisko Koliba na Przysłupiu Caryńskim. dojazd autkiem jest. tanio. ładnie. :-) i niedaleko w góry... albo Chata Socjolaoga na Otrycie nad Dwernikiem, ale już gorzej z dojazdem. trzeba się troche pomęczyć by wleźć ale się opłaca.... za to bez cywilizacji :) z tym że jako baza wypadowa to lepiej Koliba... na Caryńską, Magórę, do Ustrzyk, a jeśli dziecie da radę to na Tarnicę też można się wybrać...
pozdrawiam
Odp: Traperskie wakacje z córką
Wielkie dzieki za wszelkie informacje. Gosiu, jesli mozesz to wyslij namiary na te chatke. Koncepcja troszke inna od zamierzonej, ale brzmi atrakcyjnie. Mam nadzieje, trud sie oplaci I cura zlapie bakcyla. Pozdrawiam Szymon
Odp: Traperskie wakacje z córką
Podba mi sie to traperskie wakacje -stan autko plus namiot oraz komurka hmm pelen komfort kiedys to wystarczal noz bowi, sztucer pare puch fasoli troche ryzu herbaty cukru hmm idziemy do przodu jako ludzkosc traperskie wkacje rulez!!
Odp: Traperskie wakacje z córką
a moze baza namiotowa w lopience?? jest wiata z kominkiem, jest pseudokuchnia z klimatycznie pachnacym piecem, moze ktos brzdaknie na gitarce wieczorem, a granice pola namiotowego nie sa wyznaczone, mozna sie rozbic daleko od wiaty i innych ludzi, tak ze nie bedzie ich widac , slychac i dzieciak poczuje prawdziwy klimat bieszczadzkiej gluszy, a w razie czego mozna zwiewac pod wiate (jak misiu zbyt blisko bedzie ryczal ;)
druga propozycja jest schronisko w lupkowie- bez pradu, lazienki , z piecem i mila obsluga, namiotem mozna sie rozbic daleko od niego i miec swiadomosc ze jest sie w pustej wysiedlonej lemkowskiej wsi...
http://www.lupkow.pl/flash.php?lang=PL
sami mozecie w tych przypadkach wybrac odleglosc namiotu od chatki czy wiaty bazowej , ktore w razie jakiejs nocnej paniki moga sluzyc jako ostoja cywilizacji, a same w sobie tez sa klimatyczne :D
troche zdjec z lupkowa na smaczek
http://picasaweb.google.com/topeerz/...62460270218354
http://picasaweb.google.com/topeerz/...63113105247474
http://picasaweb.google.com/topeerz/...64770962624194
http://picasaweb.google.com/topeerz/...64710833082034
http://picasaweb.google.com/topeerz/...64835387133650
i z lopienki
http://picasaweb.google.com/topeerz/...79695973981442
http://picasaweb.google.com/topeerz/...79794758229266
http://picasaweb.google.com/topeerz/...79867772673314
http://picasaweb.google.com/topeerz/...80537787571666
w obu miejscach mozna spokojnie zapalic ognisko albo isc na nocny spacer popatrzec jak sie mgly snuja nad dolina :)