Odp: Morderczy lotni cień…
1. Pomysłowo napisana bajka- i do bajek to zaliczam
2. No, fajna reklama
3. Od strony merytorycznej jednak niewiele mająca z ochroną bieszczadzkiej przyrody wspólnego
4. To jest jakiś front ZBB (Zadziornych Biznesmenów Bieszczadzkich) czy może FWWNJKNB (Front Wyzwolenia Wyciągu Na Jaśle Którego Nie Będzie). Aha - a może oświadcznie NSDGJJK (Nie Będziemy Skakać Do Góry Jak J.... Kangury, tj "chcemy latać" )
5. Tak, zlikwidujmy BPN, zostawy tylko Skrzydłoludzi, oni są "the best"....
Wprowadźmy quady i wszelkie inne sporty, przecie bedzie fajnie, nie? I ludziska se zarobią, a ki diabeł żabki i ptaszki.
Aha - i oczywiście przyrodzie nigdy nic nie zaszkodzi. Przecie taki wilk czy niedźwiedznie zginie, a i do ludzi sie przyzwyczai.
Odp: Morderczy lotni cień…
:) usmialem sie jak nigdy:) z bajeczki i pozdrawiam autora.
Chyba Pan Zefir do konca nie zrozumial przekazu i unosi sie bez powodu.
"co ma piernik do wiatraka"? :wink:
pozdrawiam i zycze wiecej poczucia humoru.;)
uprawiajacy sport w Bieszczadach "stabil2000"8-)
Odp: Morderczy lotni cień…
No piernik do wiaraka nic nie ma....
A bajki do off topu...
Ale swoją drogą autor mam talent niczym Brzechwa...
Czekam na kontynuację, tym razem proszę o coś w stylu "Koziołka Matołka" :)
Odp: Morderczy lotni cień…
Zefirku, co mają wspólnego quady z lataniem? Wybacz, ale to, co napisałeś to demagogia - posiłkując się symboliką bajki - często używana przez "kochających Bieszczady inaczej". I nie tylko Bieszczady, ale przyrodę w ogóle... A swoją drogą, ciekaw jestem, czy Ekscelencja Parkowładca przeczytał bajeczkę???
Odp: Morderczy lotni cień…
Cytat:
Zamieszczone przez
jenni
Bajka o Parkowładcy, Bieszczadzkich Żyjątach i Skrzydłoludziach, którą powinni przeczytać zarówno kochający Bieszczady, jak i ci, którzy kochają je inaczej…
Morał z tej bajki jest zbyt oczywisty, by go werbalizować. Ale są w niej dwie prawdy. Pierwsza – wszystkie pogrubione w tekście bajki akapity (co naprawdę może wydać się niewiarygodne!!) zaczerpnięto z oficjalnych dokumentów Bieszczadzkiego Parku Narodowego. I prawda druga – postawiłbym parę milionów yuanów (najsilniejszej waluty świata) przeciw setce dolarów (bardzo kiepsko cenionych na finansowych rynkach), że gdyby dyrektor BdNP miał taką możliwość, wyposażyłby legowiska dumnych bieszczadzkich zwierząt i ptaków, w laptopy otwierające wyłącznie jedną stronę: [/FONT][/FONT]
WWW.bdpn.pl,
Czyli cała reszta może wyglądać tak: Małe i duże zwierzaki gapiąc się z trwogą w niebo pytają najstarszej miśki z Otrytu: Mamo, to oni już nie tylko z flintami autem nas ganiają?, teraz jeszcze z powietrza do nas będą prać? To już w najcichszych dolinach spokoju nie będzie, bo nas z góry wypatrzą? To Park dla nas zrobili, abyśmy mieli spokój. Parkowładcę powołali, by pilnował naszych interesów i co? Każdy, któremu nie w smak regulamin wymyśla jakieś bajki aby, regulamin ominąć. I nie ma na nich kary? A stara niedźwiedzica podrapała się za uchem, przegnała pchły na nowe pastwisko i rzecze: no niech który wyląduje na Otrycie.. zrobię mu takiego ... Zapytajcie SB co mu zrobię.:mrgreen:
Długi
Odp: Morderczy lotni cień…
Odpowiedz mi drogi Bieszczadniku, co latanie na lotni ma wspólnego ze strzelaniem? Używasz tej samej co Zefir retoryki (latanie = quady) charakterystycznej dla "kochających Bieszczady inaczej". Zero argumentów racjonalnych; tylko nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, emocjonalne projekcje. "Umiłowanie" Bieszczad z perspektywy mieszkania w Sopocie ma tę wadę, że naznaczone jest piętnem mieszczańskiej obłudy i kompletnego braku zrozumienia, czym jest przyroda i co tak naprawdę jej zagraża. Twoja postawa przywodzi na myśl wdrapywanie się na kominy a la Green Peace. Gdybyś choć spróbował racjonalnie przeanalizować "argumenty" dyrekcji Parku uzasadniające, że cień lotni jest morderczy, na pewno doszedłbyś do wniosku, że są rodem ze szkoły tatrzańskiego Wielkiego Świstaka, który wykupił tereny na Gubałówce i ją zagrodził, by narciarze nie mogli jeździć. A dlaczego to zrobił? Bo narciarze, bez względu na to gdzie jeżdżą i tak płoszą świstaki i niszczą kosówkę. A że na Gubałówce ani jednego, ani drugiego nie ma? Tym gorzej dla narciarzy... Traktowanie przez Parkowładcę glajciarzy (w większości ludzi urodzonych w Bieszczadach i mieszkających tam, a nie w Sopocie, autentycznie kochających te góry i mieszkające tam "Żyjąta") jako tych, którzy w jakikolwiek sposób chcieliby szkodzić bieszczadzkiej przyrodzie, jest niepoważne. Parkowładca naraża się na to samo, co spotkało tatrzańskiego Wielkiego Świstaka - już wszyscy się z niego śmieją. A więc, drogi sopocki Bieszczadniku, nie zrównuj latania ze strzelaniem, bo jest to zabieg prawdziwego Bieszczadnika niegodny. Do zobacznia w krainie Biesów i Czadów...
Odp: Morderczy lotni cień…
Ze zdziwieniem przyglądam się tej dyskusji. Problem wraca jak bumerang. Przecież przedyskutowano go w wątku Paralotnie nad BPN. Argumenty wysuwane przez adwersarzy, już się pojawiły na forum i nie wnoszą nic nowego do dyskusji. No przepraszam jest nowa bajka, za co chwała autorowi.
Odp: Morderczy lotni cień…
Cytat:
Zamieszczone przez
Pyra.57
Ze zdziwieniem przyglądam się tej dyskusji. Problem wraca jak bumerang. Przecież przedyskutowano go w wątku Paralotnie nad BPN. Argumenty wysuwane przez adwersarzy, już się pojawiły na forum i nie wnoszą nic nowego do dyskusji. No przepraszam jest nowa bajka, za co chwała autorowi.
Nie rozumiem Twojego zdziwienia,przecież widzisz że koledzy glajciarze uważają że jak się uprą i zakrzyczą nas na forum to to załatwia sprawę.Prawo mają za fanaberię i pewnie myślą że uprawiają tak wspaniały sport że ich nie dotyczy...
Odp: Morderczy lotni cień…
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Nie rozumiem Twojego zdziwienia,przecież widzisz że koledzy glajciarze uważają że jak się uprą i zakrzyczą nas na forum to to załatwia sprawę.Prawo mają za fanaberię i pewnie myślą że uprawiają tak wspaniały sport że ich nie dotyczy...
Trochę sie zgubiłem w tym wszystkim..
„Zakrzyczą nas” to znaczy, kogo?
A w ogóle to dlaczego nie lubicie skrzydloludzi ?
co jest grane ?