Odp: off road w bieszczadach
Mysle,ze jednak na tej ukrainie bedzie najlepiej. :)
powodzenia!
Odp: off road w bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
freebies
Mysle,ze jednak na tej ukrainie bedzie najlepiej. :)
powodzenia!
Też tak myślę :mrgreen:
Odp: off road w bieszczadach
Raczej trudno będzie.
Generalnie nie jestem przeciwnikiem off road-u. Teren Bieszczad jak najbardziej się do tego nadaje.
Oczywiście w starannie wybranych miejscach, a więc tam, gdzie nie będzie szkody w ekosystemie. Teren Bieszczad jest wystarczająco duży, aby bezpiecznie wyznaczyć trasę do takiego sportu. Niestety, musisz się liczyć z ogromnymi trudnościami, więc raczej daj sobie spokój.
Tutaj każda terenówka jest niemile widziana, bo od razu kojarzy się z nowobogackim, który przyjechał aby celowo narobić szkody. Tutaj ciągle rządzą ortodoksi, którzy uważają, że jedyną dopuszczalną formą aktywności jest zapierdzielanie po górkach na piechotę. Od dawna uważam, że masowe zadeptywanie Bieszczad więcej im szkodzi niż ruch kołowy, ale nawet nie podejmuję tego tematu.
Nie polecam. Za dużo problemów.
Odp: off road w bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
unkasyr
Serdecznie witam jako nowicjusz forumowy...
Proszę o informację gdzie w bieszczadach można nieinwazyjnie pozmagać sie z błotem i brakiem dobrych dróg...
Poruszam sie samochodem terenowym ale w sposób swiadomy tzn drogi leśne i pozostałe po wycinkach w zupełności mi wystarczają...
Zazwyczaj goszczę na Ukrainie i tam nigdy nie miałem zadnych kłopotów ze "słuzbami" nie śmiece nie dewastuje... no może troszkę śmierdzę ale to wszystko... czy są mijsca po polskiej stronie gdzie moge sobie spokojnie utopić sie w błocie?
Witaj
Niestety na gruntach państwowych to niezgodne z prawem.Możesz dowolnie się topić na gruntach prywatnych.
Odp: off road w bieszczadach
Dziękuję za rzeczowa odpowiedź... rozumiem, że ortodoksyjni piesi nie powiedza niczego sensownego - ich równiez pozdrawiam.
Dziekuję tez za informacje prywatne z ciekawymi trasami...
Odp: off road w bieszczadach
Dziękuję za wypowiedź... Jeszcze jedno: odpowiedziałeś na moje pytanie?
2 załącznik(ów)
Odp: off road w bieszczadach
Takie tam 2 zdjęcia, nie żebym się czepiał.
Konkretnie Radziejowa 3 maj 2009.
Odp: off road w bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Takie tam 2 zdjęcia, nie żebym się czepiał.
Konkretnie Radziejowa 3 maj 2009.
Jeśli nie jest to teren prywatny – to masz całkowitą rację, to nie jest w porządku.
Co nie zmienia postaci, że przy dobrej woli można wyznaczyć bezpieczne trasy do sportów motorowych. Bezpieczne dla środowiska i innych użytkowników. Teren Bieszczad jest wystarczająco rozległy, i nie każdy cal tej ziemi jest unikatem. Bez przesady.
A rozwiązało by to wiele problemów.
Argumenty, że spaliny, hałas – owszem, zgoda. Tylko jak to pogodzisz z gospodarką leśną. Przy zrywce i pozyskiwaniu drewna hałas jest nieporównywalnie większy, spalin więcej no i to rozjeżdżanie terenu przez ciężki sprzęt. Nikt się nie przejmuje powalonymi drzewami czy obdartą korą. Ale jakby ktoś tę korę obdarł wciągarką przy jeepie – to świętokradztwo niemalże. Ot taki sobie kolejny paradoks.
Dwa tygodnie temu byłem w okolicy Turzańska. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęć. Wkurza mnie polityka lasów państwowych, które swoje drogi utwardzone zamykają dla ruchu, a drogi publiczne, gminne, w szczególności lokalne drogi gruntowe nie przystosowane do dużych obciążeń bezkarnie niszczą. Ogromniaste koleiny w tzw. drogach gruntowych jakoś nikogo nie rażą, ale ślady quada … zawsze.
Odp: off road w bieszczadach
a OFF ROAD ma coś wspólnego z aktywnym wypoczynkiem? Chyba tylko tyle by wyleźć i wyciągarkę podpiąć do konara jakiegoś...
pozdrawiam