Bieszczady - potrzebne porady...
Witam
Przepraszam za kolejny temat w stylu "Bieszczady po raz pierwszy" ;) Jednak nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytania w innych wątkach.
W tym roku po raz pierwszy postanowiłam wybrać się w Bieszczady, jadę tam w drugim tygodniu września, ustaliłam tak datę ponieważ jest zapewne mniej turystów niż w lipcu czy sierpniu. Pisaliście że październik jest dobrym miesiącem, niestety w październiku czekają mnie już studia ;) Tak więc został wrzesień.
Jadę z chłopakiem, nocleg mamy już zarezerwowany, w Wołkowyji. Jedziemy tam samochodem (niestety terenówki nie posiadam ;).
Mam w związku z tym kilka pytań:
1. Czy są może na forum jakieś osoby, które doradziły by mi, jaką trasą najlepiej dojechać w Bieszczady z Kielc?
2. Czy w okolicach Wołkowyji są jakieś szlaki warte odwiedzenia, jeśli nie, czy kursują jakieś busy we wrześniu (bo wiem że w sezonie o to łatwiej) którymi można by było się dostać w bardziej "bieszczadzkie" strony( nie chciałabym za bardzo wytłuc samochodu, a czytałam że z drogami bywa różnie). Jednak jeśli w jakieś miejsca jest dobry dojazd samochodem to piszcie.
3. Jakie szlaki w bieszczadach możecie polecić jako obowiązkowe do zobaczenia, dodam że oboje z chłopakiem ciężko pracujemy fizycznie od kwietnia, dlatego może braknąć siły na jakieś długie wycieczki, ogólnie z kondycją może być licho, jedziemy własnie po to by odpocząć od tej pracy.
Dlatego doradźcie jakieś propozycje łagodniejszych wycieczek, z tym że jak już mówiłam nocleg mamy na 7 dni w tym samym miejscu dlatego odpada nocowanie w schroniskach na szlakach itp.
Wiem że wariant z nocowaniem w schroniskach lepiej pozwala poznać bieszczady, ale zrozumcie że przy takiej ciężkiej pracy nie ma potem siły na chodzenie z ciężkim plecakiem od schroniska do schroniska....
Bardzo proszę o rady doświadczonych i mniej doświadczonych bieszczadników, pomóżcie się zakochać ;).
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Zakładam, że chodzi o zakochanie się w Bieszczadach, a nie w chłopaku;)
1. Na pewno są. na moje oko masz dwie opcje - przez Tarnów-Krosno-Sanok albo Tarnobrzeg-Rzeszów-Sanok.
2. Fajne szlaki spacerowe znajdziesz niemal wszędzie, również w okolicach Wołkowyi, czy całego jeziora.
Zakładając dojazdy takich miejsc jest multum.
Popatrz na mapę:
http://www.bieszczady.pl/?catID=241
Nawet biorąc pod uwagę Wasze zmęczenie, praktycznie wszystkie miejsca są w zasięgu...nóg, tyle, że planując możecie założyć nieco krótsze trasy.
Do "obowiązkowych miejsc" na początek "bieszczadzkiego romansu" wielu wybiera połoniny, dolinę Sanu, macie auto, więc jakiś objazd cerkiewek - , wycieczka do Sanoka (muzeum i skansen), Jeziorka Duszatyńskie z Chryszczatą itp itd.
Poszperaj po bieszczadzkich serwisach -
http://www.twojebieszczady.pl/
http://www.bieszczady.net.pl/
http://www.bieszczady.pl/
itd.
Tu masz obszerne fragmenty chwalonego przewodnika:
http://books.google.pl/books?id=3XnX...tcover#PPP1,M1
Może rzuć okiem na kilka zdjęć, a nóż widelec Cię natchną.
Kilka miejsc uwieczniłem sam: http://picasaweb.google.com/vm2301
Tu znajdziesz bardziej apetyczne : http://www.bmiller.pl/, http://paszczak.one.pl/index.html (to te, które z pamięci wpisuję, ale foto-maniaków tu urodzaj;))
Popatrz na wątki na forum, typu: aktualne zdjęcia itp, wielu forumowiczów zamieszcza świetne zdjęcia, po których apetyt na niektóre miejsca rośnie w tempie geometrycznym.
Pooglądaj, poczytaj, zrób listę miejsc, które Ci się szczególnie podobają ...i wróć, zanim wrzesień nadciągnie plan chętnie ułożyć pomożemy:)
Pozdrawiam:)
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Dlaczego akurat wybrałaś Wołkowyję ?
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
W samej Wolkowyji sciezka przyrodnicza (kolor niebieski). Ladne widokowo dwugodzinne przejscie szlakiem zielonym od Polanczyka do Wolkowyji (ale nie w przeciwna strone bo bedziesz miala Bieszczady za soba). Ale skoro macie samochod i wybieracie sie w Bieszczady po raz pierwszy ja bym doradzil zalozenie bazy i smiganie gdzies dalej. Robcie "petelki" tak zeby wrocic do miejsca parkowania. Dla przykladu - zaparkujcie gdzies w Wetlinie, przetuptajcie Wetlinska i Carynska a z Ustrzyk to Was ktos podrzuci.
Wolkowyja to raczej na plywanie kajakiem lub rowerkiem wodnym po zalewie.
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Cytat:
Jedziemy tam samochodem (niestety terenówki nie posiadam .
Terenówka w Bieszczadach we wrześniu nie jest potrzebna. Do Wołkowyji masz dobrą drogę. W Bieszczady Wysokie najprościej dojechac przez Terkę , Dołżycę i dalej albo na wschód, albo na zachód do Cisnej. I droga też jest dobra. Po przyjeździe zaopatrz się w mapę , jedną z tych tu polecanych, w ramach relaksu po podróży możesz sobie wszystko zaplanować w oparciu o mapę. We wrześniu przy dobrej pogodzie nie będzie problemów z busami, ale dopiero na trasie Ustrzyki Górne - Cisna, regularna komunikacja autobusowa będzie już mocno ograniczona. Z Wołkowyi do Cisnej masz ok. 21 km, do Wetliny 30-35 km, do Ustrzyk Górnych 50 km, do Wołosatego 56 km. Na początek wejdź na Połoninę Wetlińską lub na Caryńską / najszybciej z Przełęczy Wyżnańskiej/ , może zalicz klasykę czyli Tarnicę z Wołosatego/ ale nie w sobotę lub niedzielę, najlepiej w dzień powszedni i wcześnie rano czyli o 8-mej wyjście/. Do tego dorzuć nieodległy rezerwat Sine Wiry, cerkiew w Górzance, ewentualnie podjechać kawałek dalej i pójść do wodospadu Czartów Młyn / droga dość kiepska, trzeba wolno jechać, jedzie się przez jeden bród, jeśli pojediesz jeszcze dalej po tej kiepskiej drodze i dwóch kolejnych brodach, to dotrzesz do Baligrodu, tej kiepskiej drogi jakieś 13-14 km/. Obowiązkowo Polańczyk, zaporę w Solinie no i w Sanoku skansen ewentualnie muzeum, i tydzień będzie zaliczony. A po powrocie obowiązkowa relacja tu na forum.
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Bardzo dziękuję za mądre i konstruktywne porady. Ciągle czytam o ciekawych zakątkach Bieszczadów, jednak jest tego tyle że ciężko coś wybrać, bo żal odrzucić pozostałe ;) Przydałby się miesiąc conajmniej.
Cytat:
Dlaczego akurat wybrałaś Wołkowyję ?
Hmm, ze względu na zaufany nocleg, szukałam czegoś bardziej w sercu Bieszczad jednak nie mogłam nic ciekawego upatrzyć więc pozostała Wołkowyja, a ponieważ to mój pierwszy raz w Bieszczadach, to chyba baza nie ma aż tak ogromnego znaczenia, no może jedynie to że więcej benzyny na dojazdy się straci i czasu. Ale to się da jakos przeżyć. ;) A poza tym bez jazdy samochodem nie wytrzymam dnia, więc musiałam miec jakiś pretekst do jazdy^^ ;p
Ciężko będzie z tylu miejsc wybrać te kilkanaście ;) Ciężkie boje przede mną..
Dziękuję jeszcze raz za pomoc. I proszę o kolejne porady, jeśli jeszcze ktoś ma jakieś. :)
Hmm wybrałam sobie myślę punkt obowiązkowy dla każdego początkującego Bieszczadnika, mianowicie taką trasę:
Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch - Halicz - Przełęcz Bukowska - Wołosate
Ile czasu może mi zająć przejście tej trasy, biorąc pod uwagę raczej wolne tempo i częste odpoczynki?
Jak jest z zostawianiem samochodu w Ustrzykach na długi okres czasu, czy są jakieś parkingi strzeżone/niestrzeżone? (kompletnie nie znam tych miejscowości).
Trasa kończy się w Wołosatym, czytałam że są busiki do Ustrzyk, a czy na pewno mogę na nie liczyć we wrześniu, a jeśli nie, czy ludzie lubią zabierać autostopowiczów? ;)
I czy ta wycieczka nie jest za krótka jak na cały dzień? Jeśli tak to zaproponujcie jakieś przedłużenia czy inne warianty itp. ;)
I jeszcze jedno, jeśli chodzi o jezioro solińskie, do jakiej miescowości trzeba się udać by wypocząć nad wodą (Solina, Polańczyk?). Gdzie według was najlepiej, gdzie najlepsza baza turystyczna, rowerki, knajpki itp ;) To tak na odprężenie po górskich wycieczkach.
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Trasa przez Szeroki Wierch, wpadnij na Tarnicę, to dwa kroki, dalej przez Halicz itd. to wyprawa na cały dzień. I jeżeli nie jesteście zaprawieni kondycyjnie, to następnego dnia proponuję krótki, ale piękny spacer z Mucznego na Bukowe Berdo. W sam raz by rozchodzić zakwasy.
Pozdrawiam
Długi
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Wypoczynek nad woda: Solina i Polanczyk normalnie zapchane ludzmi, choc nie wiem jak we wrzesniu. Ale jak juz jestescie w Wolkowyji no to do jeziora rzut beretem. Trzy pola namiotowe nad woda i maja wypozyczalnie sprzetu wodnego. Piwo i zakaski dostaniecie bez problemu. Ale chyba lepiej jechac na polwysep jak swego czasu radzil mi Pan Admin?
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Możesz też pozwiedzać coś bliższego:
Wołkowyja-Górzanka-Baligrodu, Sine Wiry - cerkiew pod Łopienką - Łopienka.
Odp: Bieszczady - potrzebne porady...
Cytat:
Zamieszczone przez
Invisible
Hmm wybrałam sobie myślę punkt obowiązkowy dla każdego początkującego Bieszczadnika, mianowicie taką trasę:
Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch - Halicz - Przełęcz Bukowska - Wołosate
Ile czasu może mi zająć przejście tej trasy, biorąc pod uwagę raczej wolne tempo i częste odpoczynki?
Jak jest z zostawianiem samochodu w Ustrzykach na długi okres czasu, czy są jakieś parkingi strzeżone/niestrzeżone? (kompletnie nie znam tych miejscowości).
Trasa kończy się w Wołosatym, czytałam że są busiki do Ustrzyk, a czy na pewno mogę na nie liczyć we wrześniu, a jeśli nie, czy ludzie lubią zabierać autostopowiczów? ;)
I czy ta wycieczka nie jest za krótka jak na cały dzień? Jeśli tak to zaproponujcie jakieś przedłużenia czy inne warianty itp. ;)
I jeszcze jedno, jeśli chodzi o jezioro solińskie, do jakiej miescowości trzeba się udać by wypocząć nad wodą (Solina, Polańczyk?). Gdzie według was najlepiej, gdzie najlepsza baza turystyczna, rowerki, knajpki itp ;) To tak na odprężenie po górskich wycieczkach.
Wybrana przez Ciebie trasa to jakies 7- 8 godzin marszu więc zajmie to cały dzień. Najlepiej być o 8-mej rano w Ustrzykach Górnych. Samochód można zostawić na parkingu, wszystkie są płatne ale niestrzeżone, jednak auto będzie tam bezpieczne/ chyba najwygodniej na skrzyzowaniu . Nie wiem do której jest tam obsluga parkingu, sprawdź po przyjeździe. W razie gdyby wyprawa okazała się zbyt forsowna to nie kombinuj, możesz ją skrócić na przełęczy pod Tarnicą schodząc do Wołosatego. Pamiętaj - to ma być przyjemność a nie katorga/ chociaz są tacy co znajdują przyjemnośc w katowaniu się/. Oczywiście w trasę wybieraj się przy dobrej pogodzie . Z Wołosatego do UG chyba złapiesz jakąś okazję, ostatecznie to tylko 6 km po płaskiej drodze.
Nad wodą można wypoczywać w wielu miejscach, w Wołkowyi podpowiedzą Ci co i jak gospodarze. Natomiast obowiązkowo powinnaś być w Solinie i zobaczyć zaporę ze wszystkich stron no i odbyć obowiązkowy spacer po zaporze , tylko nie kupuj ciupagi, to nie te góry. Jeśli lubisz widok z wody, skorzystaj ze statku białej floty. No i już teraz zapatrz się w mapę ze szlakami i czasami przejść.