Czy ktoś to przemycał kiedyś w bagażu głównym?
Bo podobno czasem się udaje, pytanie co jak się nie uda?
Jakieś kary finansowe albo coś?
Wersja do druku
Czy ktoś to przemycał kiedyś w bagażu głównym?
Bo podobno czasem się udaje, pytanie co jak się nie uda?
Jakieś kary finansowe albo coś?
Nie uda się i nie próbowałbym. Kary może i nie będzie ale na 99% nie polecisz bo będą Cię czekać długie wyjaśnienia. Ogólnie strata czasu. Myślę, że zasadnicza kwestia to to gdzie lecisz.
W większości cywilizowanych krajów gaz jest dostępny w małych jednorazowych butlach:
http://s7d5.scene7.com/is/image/Cana...ge=image_na_EN
Palnik nakręca się bezpośrednio na butlę. 1 wystarcza na około 3.5h gotowania.
Cena (tutaj) za 3 szt to około 8 dolców.
Butle te są do nabycia w większości sklepów budowlanych czy sportowych.
znajomi probowali przewiesc na trasie polska- anglia w bagazu glownym (nie podrecznym) ale im sie nie udalo.. nawet nie mieli duzych problemow- po prostu im zabrali butle i wywalili na lotnisku.. wydaje mi sie ze jest bardzo mala szansa zeby nie zauwazyli
Aha dzięki. Szkoda.
Do Norwegii lecimy. Tam woda po 15 zeta, piwo 30, to już widzę w jakiej cenie jest gaz :twisted:
Kolega Lupino sporo podróżował po Norwegii. Nie udziela się na forum ostatnio ale jak dotrzesz do niego mailem to myślę, że coś może mądrego powiedzieć.
najprostsza sprawa to przesiąść się na Multifuelową maszynkę, na przykład Primusa. Kupujesz na miejscu benzynę(gdziekolwiek by nie była to i tak tańsza od gazu) i jedziesz.. Jedyny problem to że na poczatku trzeba troszkę kaski zainwestować w Jej zakup..
P.
benzyniak jest słusznym rozwiazaniem. Tym bardziej dla podróżników.... trzeba to przełknąć jak zakup dobrych butów czy solidnego plecaka. Jeden produkt służy lata- moja już prawie 30.
Berni tylko nie mów, żeś się z benzyniakiem urodził ;)
Krysia, spokojnie sobie butle z gazem w Norwegii kupicie i obędzie się bez wybuchów w samolocie.