-
4 załącznik(ów)
100lica i okolica
Czyli, czy da się przetrwać w mieście...? (gdy Bieszczady tak daleko...:cry:)
Pierwsza niedziela grudnia - spacer do Lasu Lindego. Na zboczu wału wydmowego odbywają się śniegowe szaleństwa, choćby zjazdy na sankach na wszelkie możliwe sposoby... (zresztą, każdy jeździ na czym potrafi).
Obok górki ruiny starej kotłowni Szpitala Bielańskiego (fotki dedykuję Bubie) wysoki, rozsypujący się komin; ceglane mury za ogrodzeniem; olbrzymie, ślepe okna i to co za nimi pobudzają wyobraźnię dzieciarni...
Drzewostan opanowany przez robinię akacjową – nagie korony eksponują swoje fantazyjne kształty.
-
1 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
a,
ja lubię miasto :-P,
ostatnio włóczyłem się po Mariensztacie i dotarłem do syrenki.
-
10 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
Pozostały zaledwie w kilku miastach, często pojedyncze egzemplarze, najwięcej zostało ich w Warszawie. Latarnie gazowe. Te, które mijam stoją na brukowanej uliczce, przy przedwojennych willach. Zrosły się z bielańskim krajobrazem. Tworzą klimat nie z tej epoki, ze względu na formę, czasem uszczerbiony przez kule słup, ciepłe półmroczne światło, sposób zapalania i gaszenia. Dokonuje tego własnoręcznie latarnik. Chodzi o zwiększenie dopływu gazu, aby rozpalić cztery palniki zakończone ampułkami przypominającymi żarówki. Nawet po zgaszeniu światła latarni, pozostaje niewielki żarzący się płomień. Latarnik kijem z hakiem pociąga drut sterczący z oprawy, który reguluje dopływ gazu. Bywa, że jakiś palnik nie daje pełnego ognia (zanieczyszczony, wilgotny), wtedy trzeba przyłożyć palący się knot. Ciekawa sprawa, tylko trzeba było uchwycić latarnika przy pracy. Chyba stałam się najbardziej podejrzanym spacerowiczem w okolicy...;)
Na dwóch ostatnich fotkach, stylizowane latarnie elektryczne.
-
5 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
Początek wiosny kalendarzowej w Puszczy Kampinoskiej, zamarznięte kałuże, podtopione szlaki. Turystom oferowano transport łodzią podwodną, co odważniejsi wędrowali po omszałych pniach podśpiewując „Yellow Submarine”:)
Kwitnących roślinek nie było jeszcze ani śladu, gdy z południa i zachodu kraju leciały sygnały o pojawiających się śnieżycach, przebiśniegach. Ba, żadnych zielonych kiełków nie było...
-
6 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
Z nadejściem ciepłego kwietnia, w miejskich ogrodach wysypały się krokusy, cebulice, prymulki, tulipany botaniczne. W Lesie Kabackim, wyjrzały przylaszczki, a w Lesie Bielańskim złocie i główki zawilców.
-
Odp: 100lica i okolica
Oj jakie cudne maciejko :)
-
7 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
Warszawskie Powązki, zabytkowa nekropolia, magiczne miejsce, ciągnie o każdej porze roku. Można tam chodzić godzinami. Tak jak po zapomnianych miejscach w Bieszczadach. Tu też, można znaleźć wiele zapisanych historii, zniszczonych pomników, rozsypujących się postaci, zarośniętych zielem pagórków...
Dziś wiosenne słońce ogrzało kamień...
-
Odp: 100lica i okolica
Piękne pomniki my z duszkiem też wieczorkiem wybraliśmy się na cmentarz cisza i spokój ot chwila zadumy .
-
8 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
W stolicy całkiem wiosennie. Pierwsze wrażenia już zaspokojone. Mieszkańcy oswoili się, że przyroda ruszyła po zimie. Teraz leżymy na trawie wśród stokrotek, zawilców i ziarnopłonów. Spoglądamy na niebo i kwitnące drzewa, rodzime i egzoty;-)
-
4 załącznik(ów)
Odp: 100lica i okolica
Bardziej wścibscy zaglądają do wnętrza kwiatów, a nóż trafi się Calineczka...