Odp: zimowy biwak - gotowanie
Jest dobre rozwiązanie, ale nie jest tanie. Kuchenka na benzynę.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
A czy taka kuchenka na benzynę wraz z zapasem paliwa nie jest dużo cięższa od gazowej? Rozumiem, że na benzynie nie będzie problemu z gotowaniem na zewnątrz?
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Jest cięższa. Czy dużo czy mało to sprawa indywidualna :smile:
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Jako przykładową, niezawodną i tanią, a przy tym małą i kompaktową maszynkę polecam taką: http://allegro.pl/kuchenka-benzynowa...764874215.html.
Widziałem taką w działaniu. Buba miała ze sobą taką na Łotwie. Oczywiście są bardziej zaawansowane rozwiązania, droższe, nowocześniejsze, ale pewnie i droższe.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
Widziałem taką w działaniu.
A ja przez kilka lat takiej używałem i nikomu jej nie polecam.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
Wygląda fajnie i cena nie powala, ale czy rzeczywiście jest na tyle energetycznie wydajna, że można na niej powiedźmy przy -10 Celcjusza i umiarkowanym wietrze ugotować makaron w 1,5 L menażce? I jeszcze do tego nie spalić 0,5 L benzyny?
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Sioux
Wygląda fajnie i cena nie powala, ale czy rzeczywiście jest na tyle energetycznie wydajna, że można na niej powiedźmy przy -10 Celcjusza i umiarkowanym wietrze ugotować makaron w 1,5 L menażce? I jeszcze do tego nie spalić 0,5 L benzyny?
Przepraszam Sioux za żart :oops: :
Załóż do niej gaz będzie taniej :neutral:
A co myślicie o brykiecie do kominka. Kostka sucha. Fakt że trochę waży. Muszę porobić próby.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Przepraszam Sioux za żart :oops: :
Załóż do niej gaz będzie taniej :neutral:
:-D Dobre.
Ale fajnie jak by się ktoś wypowiedział ile naprawdę taka kuchenka pali (na sto :-)) przy gotowaniu na zewnątrz. Bo jeżeli trzeba ze sobą zabrać kanisterek z 2L benzyny na 2-3 dni, to trochę słabo...
A z tym brykietem, to już nie wiem, czy to żart, czy serio :?: Ja bym tam rozważał niewielkie ilości brykietu na podpałkę do ogniska.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Pogadaj z jakimiś drwalami na nizinach gdzie sosna występuje i niech Ci załatwią kilka smolnych pniaczków. Porąb je na drobno i część zabierz ze sobą. Objętościowo taka reklamówka smolaków nie waży dużo, a kilka ognisk rozpalisz na śniegu, a drewno nad nimi nie musi być suche. Później żar wysuszy nawet bardzo mokre drewno. Rozpalam tak w deszczu i śniegu od lat. Dobra jest też kora brzozowa, ale ta cieniutka .... pali się jak benzyna. Tylko korę skubać to trochę czasochłonne. Ognisko to ognisko.... jaśniej, cieplej, przyjemniej.... i zupa się szybko gotuje :-D. No i można grzańca zrobić. Pozdrawiam.