Bieszczadzka ziemia obiecana
Wita was Marta
Obejrzałam film który sprawił ,że nastąpił przełom w moim zyciu
Jestem zwyczajną 25 latką z środkowej Polski, która skończyła studia i pracuje komercyjnie od roku.
Przypadek sprawił ,że ja zwykła, szara Martusia obejrzałam film,wybitny film Wild Dzika droga
Nastąpił przełom i pragnę udać się w Dzicz,w bieszczadzką dzicz...
ale najpierw chcę odnaleźć mentorów, tej podróży...osoby które już ta drogą przeszły lub kroczą nadal odnajdując wolność i spełnienie
Możecie pomóc gdzie ich odnaleźć?? Juliusza Pustelnika,Zenka Hippisa ,Andreja Kyryma to podobno człowiek z Syberii ,Burego,Henia Brode,Prezesa,Piotra z Hulskiego,Łabiego i wielu innych ,mam nadzieje ,że ich poznanie i nauka pomogą mi osiąść i odnaleźć swoje miejsce na ziemi
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Cytat:
Zamieszczone przez
Martila
(...)
Nastąpił przełom i pragnę udać się w Dzicz,w bieszczadzką dzicz...
(...)i
A gdzie ty znajdziesz tą dzicz ?
Wszakże w każdej jest już po kilku takich zasiedlonych.
Czy byłaś już kiedyś w Bieszczadach ?
bo mi wygląda , że nie.
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Hej, Marta, zacznij od użycia forumowej wyszukiwarki - znajdziesz sporo informacji o interesujących Cię ludziach. A potem weź urlop ze swojej komercyjnej pracy, pojedź w Bieszczady i poszukaj swoich mentorów na miejscu. Wielu znajdziesz rozpytując miejscowych. A jak nie znajdziesz, to raczej z tego powodu, że oni sobie tego nie życzą. A w paru przypadkach, nawet jak znajdziesz, to się pewnie rozczarujesz... Ale może przynajmniej złapiesz bakcyla na B.
Tak czy inaczej - przeżyj to sama, powodzenia!
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Haha nawet Łabi załapał się do zacnego grona :) Człowiek z Syberii rządzi :) Bez wątpienia to prowokacja :)
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Burego znajdziesz w Cisnej, Prezesa w Chmielu, Piotra z Hulskiego nie szukaj. Dobra rada. Dzikie Bieszczady znajdziesz w "Nieludzkim doktorze" Janickiego, ale.. na pewno nie w Bieszczadach.
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Może zamiast szukać mentorów warto rozpocząć od tego co naprawdę ważne.
Najpierw trzeba mieć pewne zaplecze finansowe - minimum 100.000zł żeby kupić kawałek działki i postawić tam choćby domek holenderski.
Po drugie trzeba sobie zapewnić źródło utrzymania przez cały rok, żeby móc tutaj funkcjonować.
Jak się ma już dwa powyższe trzeba kupić działkę, postawić domek, zrobić infrastrukturę oraz znaleźć samochód 4x4.
Jak już będzie się miało to wszystko wówczas można zająć się mentorami i tego tupu sprawami. Mentorzy, legendy bieszczadzkie, zakapiory - wszystko fajnie, ale w TV, gazecie, książce.
Normalnie w Bieszczadach tak nie jest jak się ludziom wydaje, że się siedzi na trawie, wygrzewa w słońcu i ogląda chmury.
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Może zamiast szukać mentorów warto rozpocząć od tego co naprawdę ważne.
Najpierw trzeba mieć pewne zaplecze finansowe - minimum 100.000zł żeby kupić kawałek działki i postawić tam choćby domek holenderski.
Po drugie trzeba sobie zapewnić źródło utrzymania przez cały rok, żeby móc tutaj funkcjonować.
Jak się ma już dwa powyższe trzeba kupić działkę, postawić domek, zrobić infrastrukturę oraz znaleźć samochód 4x4.
Jak już będzie się miało to wszystko wówczas można zająć się mentorami i tego tupu sprawami. Mentorzy, legendy bieszczadzkie, zakapiory - wszystko fajnie, ale w TV, gazecie, książce.
Normalnie w Bieszczadach tak nie jest jak się ludziom wydaje, że się siedzi na trawie, wygrzewa w słońcu i ogląda chmury.
Można dyskutować :) Co jest tak naprawdę potrzebne człowiekowi do życia ? jedzenie,picie,spanie,coś do ubrania i trochę ciepła w zimie,jak się ma małe potrzeby materialne to jest łatwiej. Przecież już byli tacy co przychodzili prawie bez niczego,były inne czasy ale potrzeby człowieka są chyba bez zmian:) W Bieszczadach wiele osób jest bez stałego źródła utrzymania i funkcjonują,może nie jest kolorowo ale jest :)
Mam znajomego,człowiek już starszy,mieszka w starym domu,ma stary rower,bez stałej pracy- najmuje się u sąsiadów,znajomych. Daje rade i prawie zawsze jest uśmiechnięty - pije,nie narzeka,żyje.
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Cytat:
Zamieszczone przez
Slav
Można dyskutować :) Co jest tak naprawdę potrzebne człowiekowi do życia ? jedzenie,picie,spanie,coś do ubrania i trochę ciepła w zimie,jak się ma małe potrzeby materialne to jest łatwiej. Przecież już byli tacy co przychodzili prawie bez niczego,były inne czasy ale potrzeby człowieka są chyba bez zmian:) W Bieszczadach wiele osób jest bez stałego źródła utrzymania i funkcjonują,może nie jest kolorowo ale jest :)
Mam znajomego,człowiek już starszy,mieszka w starym domu,ma stary rower,bez stałej pracy- najmuje się u sąsiadów,znajomych. Daje rade i prawie zawsze jest uśmiechnięty - pije,nie narzeka,żyje.
Ale jeżeli ktoś już coś ma - np. ciepłe mieszkanie (choćby z rodzicami), wyżywienie na codzień i jakąś choćby byle jaką pracę - to wyjazd całkowicie "w nieznane" nie jest wg mnie dobrym pomysłem.
Nie koniecznie trzeba mieć jak pisze skyrafał działkę i domek, ale jakieś rozeznanie trzeba mieć.
Np. wcześniej zapewnić sobie pracę na miejscu i mieszkanie u kogoś.
No i przyjechać tu raz, drugi trzeci na trochę dłużej niż tydzień.
"Romantyzm" jest dobry przez miesiąc i to latem, jak przyjdzie zima może być krucho. Dobrze jeżeli jest dokąd wrócić.
A większość co tu pisze że chce "uciec w Bieszczady" ma o nich pojęcie tylko z lektury.
Odp: Bieszczadzka ziemia obiecana
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Ale jeżeli ktoś już coś ma - np. ciepłe mieszkanie (choćby z rodzicami), wyżywienie na codzień i jakąś choćby byle jaką pracę - to wyjazd całkowicie "w nieznane" nie jest wg mnie dobrym pomysłem.
Nie koniecznie trzeba mieć jak pisze skyrafał działkę i domek, ale jakieś rozeznanie trzeba mieć.
Np. wcześniej zapewnić sobie pracę na miejscu i mieszkanie u kogoś.
No i przyjechać tu raz, drugi trzeci na trochę dłużej niż tydzień.
"Romantyzm" jest dobry przez miesiąc i to latem, jak przyjdzie zima może być krucho. Dobrze jeżeli jest dokąd wrócić.
A większość co tu pisze że chce "uciec w Bieszczady" ma o nich pojęcie tylko z lektury.
Według większości zapewne nie będzie to dobry pomysł,tylko nie można ogólnie napisać co będzie dobre a co złe.Każdy ma inne życie,problemy,priorytety. Można mieć mieszkanie,byle jaką prace ale pytanie czy jest się w tym szczęśliwym?
Wielu z tych"uciekających"osób nawet się nie spakuje,bo powróci lepszy humor,problem zostanie rozwiązany i pomysł się rozmyje. Są jednak tacy którzy świadomie wybierają życie które z pozoru jest szaleństwem,może własnie oni stawiają na szczęście:)