Zamieszczone przez
Maria z Pogórza
To musi być zawilec narcyzowy, one lubią tak wysoko rosnąć. W strzechach słoma i gałęzie przekładane są dodatkowo płaskimi kamieniami, pewnie dla dociążenia, budowlańca oko przepatrzyło dokładnie technikę wykonania. Nie wiem, czy pamiętasz atak zimy przed wiu laty w tych górach, śniegu nawaliło, że tylko strzechy ster zły w bieli. Żeby dostać się do domu albo do zwierząt, rozbierali te strzechy i od góry wchodzili. Patrząc na wiek pozostałych w tej wiosce mieszkańców, pewnie niejeden został tam po tej zimie na zawsze. Pod woziliśmy kiedyś mniszkę z tego klasztoru do wsi Cheia powyzej Ramet, prześliczna dziewczyna, aż dziw, że do klasztoru poszła. Jesienią moczą się w strumieniu wielkie drewniane kadzie drewniane, na moszcz winogronowy, tez bym taką przygarnęła ;) Dalej wszechobecny biały pył na drodze?