Bieszczady we wrześniu, co polecacie?
Ostatni raz w Bieszczadach byłam pare lat temu, troche przypadkiem w miejscowości Terka i wtedy zakochałam się w tych okolicach ;)
Teraz planuje wyjechać z narzeczonym na tydzień we wrześniu, spędzić miło czas właśnie w te rejony, może polecicie mi jakąs konkretną miejscowość? A może nawet konkretne kwatery?Nie będziemy zmotoryzowani, więc najlepiej żeby było to w okolicach szlaków turytycznych. Ja kocham chodzić po górach - a mojego towarzysza planuje zarazić tą miłością ;)
Byłabym wdzięczna za wszystkie rady oraz za namiary na jakies dobre i niedrogie kwatery (max 30 zł. nocleg od osoby, najlepiej pokój z łazienką ;))
Pozdrawiam
Bieszczady we wrześniu....
W odpowiedzi,trochę spóżnionej,polecam Muczne i okolice.Noclegi u pani prowadzącej sklepik spożywczy.Najmilej.I jest łazienka,o której wspomniałaś,nawet z prysznicem.Pokoje 2osobowe.Pozdrawiam z sennego i wakacyjnego Torunia.
Re: Bieszczady we wrześniu, co polecacie?
Cytat:
Zamieszczone przez Dominika
Ostatni raz w Bieszczadach byłam pare lat temu, troche przypadkiem w miejscowości Terka i wtedy zakochałam się w tych okolicach ;)
Teraz planuje wyjechać z narzeczonym na tydzień we wrześniu, spędzić miło czas właśnie w te rejony, może polecicie mi jakąs konkretną miejscowość? A może nawet konkretne kwatery?Nie będziemy zmotoryzowani, więc najlepiej żeby było to w okolicach szlaków turytycznych. Ja kocham chodzić po górach - a mojego towarzysza planuje zarazić tą miłością ;)
Byłabym wdzięczna za wszystkie rady oraz za namiary na jakies dobre i niedrogie kwatery (max 30 zł. nocleg od osoby, najlepiej pokój z łazienką ;))
Pozdrawiam
Dominiko
Piszesz, że zakochałaś się w okolicach Terki. Tak się składa, że też tam nie tak dawno byłem i w prawie każdym domku widziałem letników. Domki różne, wiele nowych, więc pewnie z łazienkami. Ludzi było dużo, ale to było w lipcu. Nie sądzę, żeby były jakiekolwiek problemy z uzyskaniem pokoju we wrześniu. Dojazd też nie nastręcza większych problemów. Poza tym, będąc juz w Terce, nie powinniście mieć kłopotu z wymyśleniem i opracowaniem ciekawych marszrut. No i nie jest to jeszcze tak wysoko - można tego Twojego Ukochanego wdrażać stopniowo w tę bieszczadzka przygodę...
Oby Ci się powiodło !
No i napisz, po powrocie, jak było.
Dużo wrześniowego słonka i wspaniałych wrażeń.
Pozdrawiam