Witam
Echhhh. Samotna wędrówka ma swój niepowtarzalny smaczek :razz:
Kiedyś załapałem bakcyla. W pojedynkę widzisz więcej, słyszysz więcej i czujesz więcej. Zupełnie inne nastroje. A te noclegi gdzieś w górach ... Szum ognia i rózne odgłosy z lasu ... to jest niepowtarzalne !!! Szczególnie pierwsza noc w lesie ;-) . Tak mi się to spodobało, że kiedyś celowo rozbiłem namiot na dziko i leniłem się 3 dni :lol: tylko po to, aby dłużej posłuchać lasu. Trudno to porównać do wędrówki w towarzystwie. Raczej nieporównywalne. Towarzystwo jednak "tłumi" pewne wrażenia. Coś zabiera.
Z nocowaniem w lesie wiąże się pewne zabawne zdarzenie, ale to może innym razem napiszę.