http://www.bieszczady.net.pl/newsphp...ews.php?id=439
Wersja do druku
Irek - rozmawiałem z takim myśliwym , który miał juz kiedyś takie zezwolenie na odstrzał , i czekał na drzewie cały dzień , a pod drzewem zjawił sie pies(a moze nie ten wyznaczony do odstrzały wilk??) i biedak nie mógł zejść z drzewa do nocy -- i nie wykonał "zlecenia" i teraz będzie podobnie
A ja nie sądzę aby udało sie te cztery wilki odstrzelić. Przwdopodobnie to przywódcy czterech stad a przodownicy by panowac nad stadem wykazuja cechy zabójców. Stan psychiczny w populacji wilków dośc powszechny. Odstrzelenie samego przywódcy powoduje że stosunki zalezności w stadzie ulegaja radykalnej zmianie i stado przestaje byc groźne, zabija tylko jak jest głodne.
Syndrom zabójcy jest wówczas, jak przodownik stada zabija np owcę czy krowę po czym nie pozwala innym osobnikom zywic sie zdobyczą ani sam jej nie pożera, poszukując kolejnej ofiary by ponownie okazywac swoje przywództwo. Zabija dla zabijania a nie dla zaspokojenia głodu.
ja też nie sądzę (jw. pisałem będzie też ..tak samo) a nie wolno im innego odstrzelićCytat:
Zamieszczone przez irekr
i na tym to polega --ale nie z przypadku ten przywódca jest i nie tak łatwo go wytropićCytat:
Zamieszczone przez irekr
to jest prawda ,mimo że dla ...potwierdzenia tego...
ale wśród ludzi tez tak jest... a szkoda że nie ma wtedy zezwolenia na odstrzał .....Cytat:
Zamieszczone przez irekr
Ja wcale nie twierdze że nie ma takich sytuacji wsród ludzi, tak historia jak i teraźniejszośc dobitnie pokazuje że tak było, jest i niestety bedzie.
Osobiście nie uważam wilki za zwykłe dzikie zwierzeta. Tropiac je wielokrotnie i czesto podgladając w stanie dzikim sam byłem zaskoczony widząc wilka posługującego się prostymi narzędziemi typu kamień lub kij zastosowany jako dzwignia. Ich inteligencja, zdolnośc myslenia i organizacja jest naprawde powalająca. Juz samo spojrzenie wilka jest bardzo zastanawiające, z tych oczu mozna wiele wyczytac i one bez najmniejszych problemów czują co człowiek o nich mysli. A że natura nie dała im rąk i nóg chwytnych na tyle by sie nimi lepiej posługiwać?. Widać tak miało byc.....
Ale sie popieprzylo nie sadzilem,ze do tego dojdzie :twisted: , te krwiozercze bestie jakimi sa mysliwi pewnie malo sie nie posraja z radosci,juz sie bija miedzy soba kto bedzie strzelal.Jak beda mieli zgode w lapach to juz oni dadza sobie rade,zeby mieli zatrudnic stu naganiaczy to wygonia wilka z lasu.Chacialbym aby twoje slowa sie potwierdzily joorg,ale oni moga zastrzeilc kazdego psa luzno biegajacego po lesie,wiec jakos nie wieze w ta opowiesc, dla nich zabic to jak wypic piwko ot tak i wypite.Zabicie tych czterech wilków nic nie da bo najprawdopodobniej bylyby to przypadkowe osobniki.Mysle irekr ze tu nie chodzi o konkretne osobniki bo sprawa bylaby o wiele trudniejsza z tego tez wzgledu poprzestana na pierwszych spotkanych,ale mozliweJest znajac zachlannosc mysliwych beda chcieli ustrzelic jak najwiekszego ,to wtedy ich celem bada basiory.Szkoda tylko ze ktos w warszawce podpisze jedna kartke i moze tyle namieszac.Pozdrawiam wszystkich wilkolubów
Fiber, jesteś w błędzie.
Znam tych mysliwych a raczej lesników którzy dostali zezwolenie na odstrzał i wiem że nie sa to to krwiożercze bestie. To naprawde waskie grono a w zezwoleniu jest imienna lista osób upowaznionych łącznie z dokładnym uzasadnieniem. I nie bedzie to odstrzał przypadkowy, osobniki zakwalifikowane do odstrzału są leśnikom dokładnie znane i to od niemal dzieciństwa. Dokładnie wiadomo które to są osobniki. Stada są od lat sledzine, sledzone sa ich terytoria, wielkości miotów i ich stan zdrowia. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek przypadku. Podobnie było w maju, jak wydano zgode na odstrzał jednego konkretnego wilka, jak sie potem okazało chorego na wściekliznę. Wilka odstrzelono jak usiłował napaśc na ... mysliwego, który na niego polował.....
Bedzie dobrze jak uda sie odstrzelic dwóch przywódców. Wyśledzienie takiego osobnika w taki sposób by go móc odstrzelic to naprawdę bardzo trudna sprawa. Sa bardzo ostrożne, bardzo inteligentne i przebiegłe. Mafia rosyjska czy włoska przy nich to pikuś..... :)
Fiber - spokojnie, wyluzuj sie troche.. To tak jakby mysliwi mowili o internautach, ze Ci tylko siedza za biurkiem i "pierd... farmazony.." - a tak naprawde nie maja zielonego pojecia o czym pisza. Nie mozesz tak pisac, bo nie wiesz jak bedzie - wiec troche sie uspokoj. Ja nie jestem zwolennikiem odstrzałów zwierzyny, szczegolnie wilków - bo to naprawde piękne i mądre co Irekr - podkresla. Ale trzeba takze pomyslec co zrobic aby ludzie obcujacy z nimi, byli bezpeiczniejsi i aby juz doskwierajace dookoła problemy nie przybywały, ale aby ubywały. Jezeli jest weryfikacja - to juz jest duzy plus i szansa, ze jednak to bedzie zrobione rozumnie i zgodnie z planem, a nie na "huraaa" - zeby postrzelac i na koniec sie upic za udaną nagonke..
Spokojnie z takimi okresleniami mysle, ze mozna sie wstrzymac - poczekajmy z góry nie "pierd.. farmazonów" o tych ludziach, którzy kto wie - moze przyczynia się do złagodzenia warunków zycia innym ludziom. Myslę jednak, że to nie będzie zrobione w sposób jaki Ty to przedstawiasz. Plan jaki sobie panowie obiora/obrali - może nie wypalic - ale warto probowac..
potwierdzam to Irek , wiem że to sa wybrani ludzie do tego celu i dlatego pisalem ,że facet siedział na drzewie i nie strzelał bo to nie był ten wyznaczony wilk -- a że wilki są "inteligentne" o ile tak można nazwać, to sie nie dał ustrzelić ,a termin zezwolenia minoł i już nie wolno było polować :)Cytat:
Zamieszczone przez irekr
wilka sie nie da nagonić -- wilki sie tropi -- a tak jak pisał irekr, często bywa odwrotnie to wilk tropi , a procedura zezwolenia jest naprawde długa i selektywna i otrzymuje je 2 - 3 ludzi na b.dużym terenie i to są zawsze leśnicy -myśliwi ,a nie hobbyściCytat:
Zamieszczone przez friber
i moim zdaniem lepiej ,że w ten sposób się to załatwia, niż pozwolić "wszystkim"
Jesteście na pewno lepszymi znawcami tematu niż ja.
Wybaczcie, ale jestem zdeklarowanym przeciwnikiem myślistwa w jego obecnej formie. Nawet te tzw. "odstrzały selekcyjne" nie przekonują mnie, że to "dla dobra przyrody", dla "naszego dobra" itp. Jest to zwykła "ściema". Jeżeli już musi być myślistwo... prosze bardzo, ale niech zwierzyna ma jakieś szanse (a celownik laserowy i sztucer jak armata nie daje takowej). Niech "prawdziwi" myśliwi spróbują zapolować z dzidą...Wątpię, by się do tego wtedy bardzo palili...
Zostawmy naturę w spokoju, ona sobie poradzi sama!
irku r. czy naprawdę wilk zabija tylko dla zabijania?
Mysle ze smierc z broni z celownikiem laserowym jest dla wilka szbsza, mniej bolesna i bezstresowa. A skoro sa to mysliwi - fachowcy to z pewnoscia wiedza dokladnie w jaki punkt strzelac by wilk zginal na miejscu.Cytat:
Zamieszczone przez WojtekR
Ja rowniez jestem wrogiem strzelania do zwierzat ale wydaje mi sie ze nalezy sie rowniez postawic na miejscu mieszkancow bieszczad. Jest tam bieda. Hodowcy na tamtych terenach to nie sa ludzie posiadajcy stada bydla po kilkaset sztuk a majac sztuk kilka mocno sie odczuwa strate jednego. Dla osob ktore zglosily taki wniosek jest to przede wszystkim problem natury materialne. Nie sa oni wrogami przyrody i wydaje mi sie ze nie czerpia przyjemnosci z zabijania wilkow. Zostali do tego zmuszeni.
Na temat zachowań wilków zabójców mozna mówic wiele. Sam obserwowałem z dośc dużej odległości taka sytuacje, kiedy stadko wilków zaatakowało grupe owiec zaganiając ję według wszelkich zasad polwania, nastepnie przodownik stada dopadł najwiekszą ciężarna sztukę, zagryzł ją, rozszarpał jej brzuch i gardło, nastepnie zaczał odganiac inne osobniki swojego stada by nie mogły do zdobyczy "sie przysiąść". Po chwili zdegustowana wataha pobiegła za pozostałymi owcami, przydownik widząc że nie zwracaja na nie uwagi pobiegł za nimi i sytuacja się powtórzyła, zagryziony został młody tryk. Ponownie przydownik odganiał swoich , po chwili wataha spłodszona uciekła do lasu nie ruszając ani nie starając się wywlec zdobyczy - co najczesciej robi - by ja w spokoju zjeść. Nastepnej nocy syatucja sie powtórzyła kilka kilometrów dalej i tam zostały zagryzione dwie krowy. Równiez nie zostały nawet ruszone ani nadgryzione. Leśnik z którym to obserwowałem patrzył na to bezradnie ale sądząc z wyrazu twarzy można sie domyslać co miał do powiedzenia.
Nie rozumiem jednego,czego mam wyluzowac panie gibos?Mieszkam tu i znam duzo bieszczadzkich mysliwych osobiscie,znam ich konkretne podejscie do zabijania zwierzat.Nie bede wymienial po nazwisku nie jeden sie chwalil futrem " ech jakie to byly wspaniale czasy kiedy mozna bylo strzelac do wilka.Najlepiej wybic wszystkie bo nam zwierzyne tylko morduja" Jesli sadzisz ,ze ja pierd...... farmazony to sam jestes mysliwym i bronisz swoich albo nie jestes z tych okolic i nie wiesz co mówisz.Nie mówie,ze kazdy jest krwiozercza bestia.Teoretycznie bys mnie moze przekonal irekr jesli chodzi ,o konkretne osobniki,ale sam stwierdziles ze sa monitorowane a niektóre sa znane od ich dziecinstwa,wiec wiadome sa równiez ich sciezki,skoro jestes taki bystry to wiez napewno o tym,ze chodza zazwyczaj swoimi sciezkami,ten ktos nie bedzie strzelal z dwódziestu metrów,ale np.z 100 czy 200 jakie maja szanse?Zadnych!!!A tak swoja droga to sie wymadrza ktos kto nie ma pojecia i twierdzi ze nie da sie wilka nagonic ,a sztuczka z kolorowymi szarfami na sznurkach cos ci mówi. Pozdrawiam
nie nic mi nie mówi --w nagonkach nie brałem udziału i nie znam sposobów?? , a tak nawiasem to sie nie "podpalaj " tak .... to nie "onet forum"Cytat:
Zamieszczone przez friber
ale tobie chyba wilki nie dokuczają ???Cytat:
Zamieszczone przez friber
Najprawdopodobniej mylimy pojęcia. Okreslenie "MYŚLIWY" jest jak wiadomo mało precyzyjne. Owsze, znam tez takich mysliwych, którzy wspominaja stare czasy jak mozna było strzelac szystko i w dowolnej ilości. Swego czasu płacono za głowe każdego wilka w krosnieńskim i to z kasy wojewody. Ale nawet ci zatwardzili tez sie zmieniają. Wiedzą ze nie mozna podchodzic do sprawy tak jak kiedyś, bo cały ekosystem w którym zyjemy jest na głowie i nie mamy - my ludzie na dole - zadnego wpływu by to radykalnie zmienić.
Zupełnie inna grupą sa zawodowi lesnicy zajmujący sie populacja dzikiej zwierzyny w lasach. To sa miłosnicy przyrody a nie jej tępiciele. Tylko oni dostaja zezwolenia na odstrzały i wierzcie mi robia to bardzo niechetnie. Na temat techniki odstralów nie chciałbym sie wypowiadac, widziałem sporo i nie chcę zdradzac tajemnic.
I nie mówmy o dawaniu szansy bo nie o szanse tu chodzi. NATURALNYM MIEJSCEM WILKÓW JEST ROLA SANITARNEJ SELEKCJI OSOBNIKÓW SŁABYCH I CHORYCH i tak długo jak to będa robic bedzie wszystko w porządku. W wilku zabójcy jest zdegenerowany status zabijania dla "sportu" a nie z głodu. taki stan wystepuje takze u ludzi, tez mamy osobniki zdegenerowane które społeczeństwo stara sie przynajmniej elilinowac....
Wesołych świat zycze.....
Irekr nic dodać nic ująć -- bardzo trafnie to napisałeśCytat:
Zamieszczone przez irekr
Z tym jak najbardziej sie zgadzam.Cytat:
Zamieszczone przez irekr
Czy nie sadzisz,ze caly naturalny ekosystem zostal wlasnie zaburzony przez czesto luzem trzymane bydlo domowe bez zadnych zabezpieczen czesto kolo samego lasu,przeciez to wspaniala wyzerka podana na tacy,to jest wlasnie nie naturalne,a naturalne jest to,ze sa wlasnie ofiarami.Co do tzw.statusu zabijania jak to okresliles sytuacja w tych wypadkach staje sie jakoby sztuczna i wymuszona,bo dzika zwierzyna nie bedzie stala i sie przygladala jak zagryzaja jej pobratymca,tylko zaraz zwieje,czyz tak nie jest?;a np:barany stoja jak barany przez co staja sie latwym kaskiem.Czy widziales zachowania innych drapiezników np:orki zabijajace foki dla zabawy czy tez kot domowy który zabija myszy a ich nieje,albo niedzwiedzie"zabójcy" które zabijaja wiecej lososi niz zjedza przeciez to jest czysty instynkt i dzieje sie tylko tak jak jest czegos pod dostatkiem,nie narazajac przy tym zbytniej utraty kalorii co sadzisz na ten temat?Cytat:
Zamieszczone przez irekr
W tym konkretnym przypadku zezwolenie na odstrzał było wydane z powodu strat i opnii lesników. Znam sytuacje, kiedy wnioskodawca jest lesnictwo w związku ze stratami wsród zwierzyny leśnej. Analogiczna metoda postępowania wystepuje, gdy ofiarami sa sarny, jelenie czy łosie. Także zwierzeta sa zagryzane i nie pozerane. To łatwo stwierdzic i dla lesników to żadna rewelacja. Tylko że wówczas jest mniejszy szum medialny, nie dotyczy to mieszkańców którym wilki zagryzły owce lub krowy.
A dlaczego wilki poluja na zwierzyne domową? Do jest najłatwiejsza do upolowania, Przodownik nie musi sie specjalnie nameczyc by okazac swoje przywództwo.....
By dogonic jelenia lub łosia musiałby sie nieco nameczyc a zdobycz nie jest taka łatwa.
Witka
No w ch.. u..jku (wujek sorki!!) mnie strzyka jak czytam takie posty.Cytat:
Zamieszczone przez irekr
Ludziu !!! gdzie miejsce na Twój własny pomyślunek!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jezu i Maryjo!!! No dlaczego te wredne ścierwa mają czelność papusiać nasze ukochane domowe bydlątka?!!
W dupę z takim poglądem - to forum chyba moim pojeb... zdaniem pada do poziomu ---10
Pozdrówka
i nie tylko tam --ale w głowe cię też strzyka - facet ty jestes normalnie chory (już ci kiedyś to pisałem) lecz sie" ludku" , aCytat:
Zamieszczone przez Michał
tak dzieki twojemu p.....nie tylko zdaniu , ale osobie jaką jesteśCytat:
Zamieszczone przez Michał
i zdaje ci sie jak pisałes, że byłes 25 lat temu w Bieszczadach to ci wszystko wolno --wyobraz sobie ze ja tam byłem 15 lat przed tobą-- i to by było na tyle , co na to moderator?
Pozdrawiam Admina i Moderatorów.
No i co z tego mistrzu - mój kumpel był tam przede mną 20 lat. Mam paść na kolana?Cytat:
Zamieszczone przez joorg
Mój inny kumpel jest tam do dzisiaj od lat 50-tych!!!
Mam szczać przed takim postem - chłopo-babo - najpierw wczytaj się uważnie w post i nie pisz pierdół!!!
Admin i moderatorzy zapewne uważnie sledzą moje pseudoposty - i bądź spokojny opoko moralności - dziabną zapewne ku Twojej radości i ku Twojemu rozumowemu smutkowi.
Pozdrawiam serdecznie
haha :lol: Masz kumpli? :lol: :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Michał
Bertrandzie!!Cytat:
Zamieszczone przez bertrand236
Szczycisz się znajomością wielu bisesoludków z pseudokart historii Bieszczadów - a jakim oni językiem się posługują?
Zapewne tym szlacheckim
No comments
Jabol. Nie umiesz czytać :?: Ma dwóch. I wystarczyCytat:
Zamieszczone przez Jabol
nie mam kumpli dupku - mam przyjacół. Sprawdzonych.Cytat:
Zamieszczone przez Jabol
Sądzisz, że jak pokażesz się w bojowym stroju, to jesteś hero?
A masz miotłę coby na niej odlecieć?
Pozdrawiam analfabetówCytat:
Zamieszczone przez bertrand236
Szczycę się też znajomościa: Barszcza, Jabola Anyczki i wielu, wielu porządnych ludzi. Cieszę się też, że nie mieliśmy się okazji poznać. To była ostatnia moja wymiana zdań z Tobą Michale, bez wzgledu na to, co teraz napiszesz.Cytat:
Zamieszczone przez Michał
powiesz mi to na wizji? Powiedz kiedy będziesz ja sie dostosuje mam blisko... jak nie jesteś taki hiroł to idź spać misiaczku :lol: na całą zimę...I nie obrażaj moich Przyjacół :evil:Cytat:
Zamieszczone przez Michał
Sam ich obrażasz taką postawą JabolkuCytat:
Zamieszczone przez Jabol
I wal się ode mnie - spotkam się na wizji jak to zwiesz z każdym, kto tego chce. Do pewnych spraw trzeba dorosnąć, i nie ma to nic wspólnego z Bieszczadami - kumpelu lub jak u nas się mawia - ZIOMALU
Moderatorzy - wyjebajc.. te posty do kosza!!!!!!!
Jabol on nikogo nie obraża (bo trudno zeby psychol wiedział co mówi , i to w takim stadium)--po prostu dostał napadu szału - tak bywa u osobników psychicznie chorych nie leczonych --zwłaszcza jak sie ciśnienie zmieniaCytat:
Zamieszczone przez Jabol
tylko mi się zdaje Michałku, czy lekko nie panujesz na swymi emocjami? :lol:
nic nie napiszę i nic nie mam przeciw temu aby się spotkać Bertrandzie. Nie piszę o ludziach tylko o postawach.Cytat:
Zamieszczone przez bertrand236
Życzę Tobie i Twoim przyjaciołom zawsze tych samych Bieszczadów
Dajmy sobie spokój z tym szajsem - masz rację - w końcu wątek dotyczy wilkówCytat:
Zamieszczone przez Jabol
Jak przyjdzie czas, że zaczniesz coś kumać poza podcieraniem sobie tyłka daj znać - wspieram Cię w Twoich staraniach i wysyłam SMS-a za 1,22Cytat:
Zamieszczone przez joorg
kumam ,że jestes kompletnym dnem i mozesz sobie pisać dalej --z idiotami nie dyskutujeCytat:
Zamieszczone przez Michał
Jak wcześniej pisałem nie znam się na obyczajach wilczych stad a w szczególności ich przewodników. Myślę, że problem leży nie w tym iż "wilcy" napadają na owce i starają się je zjeść - to chyba naturalne od wieków, ale w tym co zauważył fiber
Bieszczady, Beskid Niski przynajmniej od XV w. (niektórzy twierdzą, że wcześniej) zamieszkiwały ludy pasterskie i spotkania ich a także wypasanych przez nie stad bydła (rzadziej owiec) z watahami wilków były bardzo częste. Dochodziło do ostrych walk pasterzy i ich sojuszników w walce - psów pasterskich w obronie stad. Właśnie, w obronie stad!Cytat:
Zamieszczone przez friber
Dziś, jak jedzie się przez Beskid Niski czy Bieszczady z rzadka albo wcale nie widać, by bydło miało swoich pasterzy. Często natomiast można spotkać np. same krowy wychodzące z lasu i gdzieś tam wędrujące. Człowiek więc chyba za bardzo uwierzył w swoje panowanie nad przyrodą zakładając, że wszystko mu wolno a gdy coś nie wyjdzie przecież zawsze można zwalić to na "dzikie bestie". Podobnie dzieje się z dzikami, które niszczą uprawy rolnikom, z jeleniami, które z kolei niszczą uprawy leśne, z bobrami, ze żmijami (napadają na biednych turystów :shock: ) itd., itp.
A najprostszym wtedy rozwiązaniem rozwiązaniem tego problemu jest oczywiście eliminacja (sztucerem, fuzyjką, obrzynem lub chociażby kijem) tych "zbójów"...
Moi drodzy, to chyba my jesteśmy gośćmi u naszych " braci mniejszych", nieprawdaż? A jeśli już wchodzimy arogancko na ich teren, ich ziemię ponośmy tego konsekwencje! Wystarczy chyba bardziej chronić swoje stada (lub pojedyncze sztuki) krów czy owiec...nie mówiąc o własnej skórze (przecież wilki atakują ludzi :wink: )!
No :)... i nareszcie mamy wspólne zdanie :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Michał
Oj chyba wpadłem między "młot a kowadło"... A miało być o wilkach :? ( A tak się starałem coś mądrego wyskrobać - trochę chyba za długo to trwało :!: :wink: )