2 załącznik(ów)
Gorgany. Pierwsze dotknięcie.
prolog
A zaczęło się tak niewinnie. Przeglądając „Przewodnik po Galicji „ wg dr. M. Orłowicza natknąłem
Się na fragment który mówił :
„ Szczyty Gorgan , śmiało zarysowane, oddzielone od siebie niskimi przełęczami
i głębokimi dolinami , pod względem piękności i rozmiarów krajobrazu przewyższają o całe niebo kopulaste
Bieszczady „
To było zarazem intygujące i irytujące.
Jak można mówić że coś jest piękniejsze „o całe niebo” od Bieszczadów !
Trzeba to koniecznie sprawdzić, a że jak pisze przewodnik „ najlepszą porą do wycieczek w Gorgany jest czerwiec”
tedy zapadła decyzja : jedziemy. Skład dwuosobowy nie jest najmocniejszy, ale pozwala łatwiej się zorganizować.
Organizacja wyjazdu to docieranie do źródeł informacji ale również wyjątkowo staranny dobór ekwipunku.Co zabrać i ile. Przecież to wszystko trzeba będzie nosić.
Odległości w tamtych górach są spore a wszystko pasowało by mieć.
Trochę starych map , trochę nowych.
Środkiem transportu będzie pełnoletni pug
ciąg dalszy nastąpi wkrótce.
Odp: Gorgany. Pierwsze dotknięcie.
Powroty w Czarnohorę - to tytuł kultowego już dzisiaj przewodnika po ukraińskich Beskidach Wschodnich.
Byłem tam już sześć razy - i wciąż nie mogę doczekać się powrotu. Na szczęście najbliższy już pod koniec stycznia. Ja upodobałem sobie właśnie tą porę roku - cisza, spokój i jeszcze większa, niż zwykle, dzicz ;-)
Serdecznie polecam, lecz z rozwagą ;-)
Odp: Gorgany. Pierwsze dotknięcie.
Witaj Zombi z powrotem.
Piszesz
Cytat:
Powroty w Czarnohorę - to tytuł kultowego już dzisiaj przewodnika po ukraińskich Beskidach Wschodnich.
Chciałem dodać że ukazał się ostatnio pierwszy przewodnik po Gorganach.
Nie miałem go jeszcze w ręku, ale sądząc po autorach (którzy stworzyli poprzednio bardzo dobry "Gdzie szum Prutu..." możemy się spodziewać dobrej pozycji.
A przede wszystkim pierwszy i jak dotąd jedyny, może nawet ukaże się w tłumaczeniu na ukraiński ?
Zombi !, mam nadzieję że tym razem po powrocie ze zwariowanej (zima!) podróży w Gorgany skrobniesz cośkolwiek na forum.
Jednym ku radości innym ku zazdrości.
Ja już Ci zazdroszczę.
Odp: Gorgany. Pierwsze dotknięcie.
Masz to jak w banku, Henku ;-)
A tymczasem zmykam do Garmisch-Partenkirchen, a później prosto na narty do Sestriere.
Pozdrudki serdeczne,
mz
Odp: Gorgany. Pierwsze dotknięcie.
Mam nadzieję, że ta druga już zimowa wyprawa w Gorgany uda się tak jak to sobie z Piotrem planujecie.:-P Też jestem ciekawa relacji... ;D