-
Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Pod koniec lipca, zaraz po weekendzie 22-23.07 planuję wyruszyć z Warszawy w Bieszczady. Chcę tam dojść pieszo. Celem wędrówki jest Chata Socjologa na Otrycie - magiczne miejsce odbudowane w ciągu ubiegłych dwóch lat przez grupę zapaleńców.
Jeżeli ktoś chciałby przyłączyć się, na całą trasę lub jakąś jej część, to serdecznie zapraszam.
Dziennie planuję robić około 35 km, co oczywiście zależy od terenu.
Pozdrufki.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witam,
bardzo fajna sprawa. Tak się składa, że znam mnóstwo osób, które chodziły lub do tej pory chodzą w tym kierunku ;-) Co prawda tylko do Miejsca Piastowego /k. Krosna, ale w to spory kawałek tej trasy. To zbiorowe chodzenie odbywa się od 1 do 13 lipca. Dziś nocują we Frysztaku - jutro wczesnym popołudniem dotrą na miejsce. W załączniku mapka z zaznaczonymi miejscowościami, w których nocują...
Może się przyda - bo tam ludzie życzliwi, przyjmuja pielgrzymów - wędrowców pod swój dach na noclegi. Uraczą kompotem i zawsze pysznym jedzonkiem. Są to tak życzliwi ludzie, że jeszcze w dwudziestoparoletniej histori owej imprezy nie zdarzyło się, aby ktoś schudł pod czas tak długiej drogi:grin:
pozdrawiam
Aleksandra
p.s mnie też zdarzylo się przejść kilka z tych odcinków, szczególnie końcowych... ech dusza się wyrywa... a tu tylko biurko i papierzska zamiast szarych i polnych dróg powiatu eh
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wielkie dzięki, pewnie że się przyda ;-)
Może jednak uda Ci się wyrwać w sierpniu chociaż na chwilę.
Pozdrufki.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Czy mógłbyś podać przypuszczalne etapy i czy przewidujesz komunikaty z trasy. Napewno uczestnicy forum mieszkający na trasie twego marszu chcieliby Ci pokibicować Pozdrawiam Wojtek.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Niestety w sierpniu nie dam rady...
Warto planując trase wziąść pod uwagę przeprawę przez Wisłę w okolicach Baranowa Sandomierskiego - zamiast mostem, to promem dla odmiany.
pozdrawiam
Aleksandra
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
jejku! kapitalna sprawa! nie wiem czy bym dala rade przejsc dziennie 35km, raczej bardziej zdechliwe ze mnie stworzenie.. ale chyba nie idziecie glownymi drogami?? bo chyba fajniej tak polami? jakos miejsce piastowe mi sie zle kojarzy (jako wielkie skrzyzowanie) i nawet autkiem staram sie je ominac. Zycze udanej wedrowki- bede caly czas z wami myslami. Licze potem na jakas relacje, zdjecia itp. Napewno czekaja was niezapomniane przygody!!! super ze jeszcze tacy ludzie sa na swiecie! trzymam kciuki , zycze pogody i samych dobrych duchow na trasie :D
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wojtku1121,
nie wiem czy bede mial dostep do forum na trasie. Dzisiaj bede mial nowa elektroniczna zabawke, wiec kto wie...
Z pewnoscia, w sytuacji, gdyby ktos chcial sie dolaczyc, bedzie ze mna kontakt telefoniczny. Namiary mozna znalezc na stronie Chaty Socjologa, miedzy innymi w dziale imprezy.
Buba,
oczywiscie ze polami i lakami.
Baranow raczej obowiazkowy.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Marcin jakbyś pobłądził i przypadkiem wyszedł z lasu w okolicach Opola, to daj znać ;-) opolszczyzna to gościnny region,:smile: zapraszam
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
czemu ja nie mieszkam na waszej trasie??? tak moze byscie zechcieli mnie odwiedzic?.. :)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Hejkum, Dominika.
Miło Cię usłyszeć. To już chyba prawie dwa tygodnie nie widzieliśmy się ;-) Jak Ci mija użeranie się z dzieciakami? Czyśbyś zakończyła pracę?
Jeżeli pobłądzę aż tak bardzo, to nie omieszkam odwiedzić. Ale kompas w ręku chyba mi na to nie pozwoli. Choć miło byoby Cię znowu zobaczyć...
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Buba,
przecież to wystarczy wsiąść w pociąg i dojechać gdzieś na trasę.
Telefon do mnie znajdziesz, można zsynchronizaować się i razem powędrować.
Od wczoraj jest już piąta chętna osoba. Dwie dołączają się na tydzień, jedna na pierwszy, druga na drugi. Dodatkowo Karol w okolicach Radomia, ale deklarował tylko jeden dzień.
Na ostatnich kilka dni przyłącza się też Gospodarz z Chaty. Zapowiada się miła wędrówka. Zresztą, w tak doborowym towarzystwie nie mogłaby być inna ;-)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wczoraj na otryckim drzewie wiadomości przetestowałem swoją nową zabawkę. Skoro tam działa, to pewnie i na tym forum będę mógł być aktywny, zawsze i wszędzie.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
przemysle :) tylko obawiam sie ze wasze odcinki i tempo troche przerastaja moje mozliwosci..wiesz, ja raczej pelzam niz chodze ;)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz ;-)
Zawsze możesz dołączyć tylko na weekend, a nawet na jeden dzień. Jest po drodze sporo ładnych miejsc, przez które będziemy przechodzić.
Zapraszam :-)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
24 lipca wieczorem Zombie będzie specjalnym gościem Skypecastu Bieszczadników. Opowie nam na żywo o swojej wyprawie.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Moja nowa zabawka nie sprawuje się tak, jakbym sobie tego życzył, niemniej jednak działa ;-) Obsługa forum jest natomiast mocno utrudniona.
Jeżeli uda się, to będę w miarę na bieżąco robił wpisy z trasy. Gdyby jednak nie ukazywały się tutaj, to na pewno będzie relacja na stronie Chaty Socjologa w dziale Drzewo Wiadomości.
Gdyby ktoś jeszcze chciał się dołączyć, to zaproszenie do "wycieczki" jest wciąż aktualne.
Pozdrufki,
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
To już ostatnia wizyta na forum przed "wycieczką".
Wyruszam jutro rano. Kierunek: Puszcza Kozienicka.
Pozdrawiam i zapraszam do czytania relacji na drzewie wiadomości Chaty Sosjologa.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Życzę pięknej pogody takiej jaka jest Ci potrzebna.
Pozdrawiam z Ustrzyk Górnych.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wystartowałem. Ruszyłem ze stacji metra Kabaty niebieskim szlakiem w stronę Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Rozpocząłem wprawdzie trochę później niż planowałem bo dopiero o 12.38. Teraz zrobiłem sobie postój w Chacie Wuja Toma w Konstancinie-Jeziornie na pierwszy tego dnia posiłek. Kiełbaska z grilla w zestawie z dużym królewskim smakuje wybornie. Tylko plecak znacznie cięższy ...
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
waży 21 kg. Na szczescie słońce nie jest takie straszliwe. Przeszedłem na razie 7.94 km, tempo mam 6.01 km/h. Następna relacja pewnie wieczorem. Pozdrawiam ;-)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez Zombie
waży 21 kg. Na szczescie słońce nie jest takie straszliwe. Przeszedłem na razie 7.94 km, tempo mam 6.01 km/h.
no no.... niezłe tempo, zważywszy na wagę plecaka:!: powodzenia!!!
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Na dzisiaj to już koniec. 26,35 km na pierwszy dzień (w dodatku bardzo krótki) w zupełności wystarczy. Leże juz sobie w namiocie kilka kilometrów przed Górą Kalwarią. Jutro wczesna pobudka. Pozdrufki i trzymajcie kciuki.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
trzymamy kciuki, czekamy na relacje i zyczymy dojscia.... pogoda Ci za bardzo nie sprzyja...
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Relacje są kilka razy dziennie. Jednak ze względu na trudności z lądowaniem baterii piszę je prawie wyłącznie na stronie Chaty Socjologa w dziale Drzewo Wiadomości www.otryt.bieszczady.pl
Przepraszam za utrudnienia i zapraszam do lektury.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Marcin jest już w Mniszewie, 10 km przed Magnuszewem. Był dzisiaj wieczorem gościem w Skypecast Bieszczadników.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witam wszystkich w ten piękny poranek. złość mnie ogarnia na sam widok słońca, które juz nieźle grzeje. Dzień rozpoczął się od operacji nóg, jest dobrze. Startuję w stronę Kozienic. Dzisiaj niestety spora część wzdłuż drogi. Wczoraj udało się przejść 35,35 km, dzisiaj planuje podobnie. Pozdrufki.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Powodzenia Marcin!
Twardy z Ciebie zawodnik. Jest faktycznie goraco....chociaz dzisiaj moze troche chlodniej niz wczoraj. W Przemyslu moze spasc deszcz, bo niebo jest zachmurzone.... Wiadomosci na stronie Chaty czytam. Wiernie Ci kibicuje... Czekam na nowe wiadomnosci.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Niech ochłoda spłynię na Cię i da ukojenie.
Powodzenia
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
A ja juz od półtorej godziny mam odbój. Pomysł z przeczekamiem upałów okazał się b.dobry. Dzień był mimo wszystko straszliwie męczący. Najpierw kilkanaście km poboczem, na szczescie trawiastym, wzdłuż szosy kozienickiej (i to była najprzyjemniejsza część dnia), a później piaszczystyni polnymi drogami do lasu. a tutaj znowu sam piach. Makabra. Śpię w puszczy ok 7 km NW od Kozienic. Pozdrawiam
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Dzisiaj tuż po 8 rano zrobiłem setny kilometr, co oznacza że 1/5 trasy mam juz za sobą. Od 10.30 leże w samym środku puszczy mając juz za sobą 18.05 km dzisiejszego dnia. Czekam aż upał zrobi się bardziej znośny. Nocowal będę kilka km przed Zwoleniem. A od jutra drogą aż do Ożarowa. Pozdrufki.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
witam,
przypominamy, ze cały czas można się do wyprawy dołączyć- Zapraszamy.
wszystkich zainteresowanych niusami z trasy (i nie tylko) zapraszamy na http://drzewo.otryt.bieszczady.pl/
pozdrawiam i DZB
Z.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witam ponownie. Nocowałem wczoraj w leśniczówce 10 km przed Zwoleniem. Rewelacja, zwłaszcza prysznic wiszący na jabłonce. Wczoraj na koniec trasy pedometr wskazywał ponad 124,5 km, czyli dokladnie 1/4 trasy. To taki mały sukces :-)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Od prawie pół godziny jestem na pierwszym postoju na Orlenie w Zwoleniu. Przeszedłem juz dzisiaj ponad 11 km, ale słońce zaczęło mocno dokuczać. Chcę dzisiaj dojść do Lipska. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za słowa wsparcia.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Od soboty będę maszerowal dzielnie z Zającem. Jeżeli ktoś jeszcze miałby ochotę dołączyć się, to serdecznie zapraszamy. (Karol niestety zrezygnował)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Hejka! Ciesze sie, ze bedziesz mial towarzystwo i jak zawsze podziwiam Twoj hart ducha. W Przemyslu dzisiaj troche lepiej niz wczoraj. Slonce wprawdzie dalej pali, ale jest tez lekki wiaterek. Zycze szerokiej drogi... i do uslyszenia w nastepnych relacjach z trasy.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Raz jeszcze dziękuję całemu "sztabowi" wspierającemu. Szczególne podziękowania
należą się mojemu naleśnemu (<i>to od nadwornego</i>) lekarzowi wyprawy za ciągłe monitorowanie procesów życiowych oraz natychmiastowe konsultacje medyczne). Pozdrawiam z rodzinnej wsi Jana Kochanowskiego, 8 km przed Ciepielowem.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
powodzenia gdyby nie inne plany chetnie bym sie przylaczyl ;)
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Polska to strasznie dziwna kraj, jak mawiał Zulu Gula. Nie mogłem odezwać się wczoraj wieczorem bo nie było zasiegu. A nocowałem w Dreźnie, 6 km przed Lipskiem ;-)
Zrobiłem wczoraj kolejne 34,8 km, a dzisiaj od 10 już kilometrów mam 1/3 trasy za sobą. Pozdrufki.
-
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witaj Zombie,
Gratuluję pomysłu i życzę wytrwałości. Gdybyś "nawalił" mogę cię podrzucić trochę samochodem bo mieszkam niedaleko od Ożarowa (Ostrowiec Św.) i jadę dziś na ryby nad Wisłę (w tamte rejony) :grin: :grin: :grin: