-
Szlakiem starych domów
Chetnie kupie stary dom do remontu z kawałkiem ziemi. Może znacie jakies urocze miejsce na przezycie starości. Jestem zauroczona Bieszczadami od kilkunastu lat i koniecznie musze kiedyś tam zamieszkać. Podajcie proszę jakieś namiary (w miare niskie ceny, jeśli znacie). Pozdrawiam ciepło
-
Odp: szlakiem starych domów
Boże co się dzieje. Dostałam ostatnio kilkanaście meili z takim zapytaniem.
-
Odp: szlakiem starych domów
Oj dzieje sie dzieje...
Pracuje w dużym mieście i mam serdecznie dośc tego "biegu". Bieszczady mnie zauroczyły dzikością i wspaniałymi krajobrazami i nie chce przezyc całego życia w korku, smogu i tłumie ludzi. Pewnie wielu ludzi tak jak ja chce wyrwać się tego "szybkiego" świata, stąd te zapytania :-)
-
Odp: szlakiem starych domów
Rozumiem. Kiedyś pracowałam z grupą zapaleńców pasjonatów Bieszczadów. Ich szef powtarzała to są Bieszczady ale pracujemy jak w ...Nowym Jorku. z miłą chęcia powitam Cię w gronie pracocholików. U nas czas biegnie wolniej tylko dla Gości. Miejscowi w większości gonią uciekający świat. Nawet zakapiorzy starają się być bardzo aktywni. jeżeli mam Ci coś zaproponować na poważnie to proponuję Góry Sanocko-Turczańskie, Beskid Niski lub Pogórze Przemyskie. w Bieszczadach wszystko co miano sprzedać wydaje mi się, że zostało sprzedane.
-
Odp: szlakiem starych domów
Znam okolice Przemysla dośc dobrze, tam się urodziłam, ale jakoś dziwnie ciągnie mnie w Bieszczady. Może gdzieś daleko od szosy ostało sie jakieś siedlisko niezamieszkane, które własnie czeka na mnie :-). Bieszczady mają w sobie magię, którą nie czuje w innym miejscu.
A z innej strony to zaskoczyłaś mnie tym, ze Bieszczady sa juz wykupione, mam nadzieje, że przez fajnych i ciekawych ludzi.
-
Odp: szlakiem starych domów
Taaaa, bardzo fajni i ciekawi. W większości przypadków mają "fajne" pieniądze a licza na większe jak tylko obcokrajowcy bedą mogli kupować grunty rolne. To już nie te czasy w których sprowadził się w bieszczady Rysiek "Prezes" z Chmiela. W zeszły roku pokazał mi pare takich "fajnych" miejsc. Kiedys tam była tylko cisza i spokój, a teraz budują się hotele gwiazdkowe z basenami czekac tylko jak po Otrycie zaczną śmigać Quady. Aż strach się bać.
-
Odp: szlakiem starych domów
a co na to "wladze"? Juz Białowieże zniszczyli i teraz czas na Bieszczady??? Kurcze ten świat jest chory, strasznie to smutne. Ale może jest jeszcze troche ludzi, którzy będa dbali o te piekne góry i nie poddadzą sie komercji.
-
Odp: szlakiem starych domów
Marzenie. Pieniądz rządzi światem. Padają bastiony dzikiej przyrody a ja słyszę zejdź na ziemie. Najpierw Jasło potem dolina Sanu itd a my bedziemy mocno stąpać po ziemi.
Fakt Bieszczady są wyprzedawane, a nowi krzyczą, że nie mogą się rozwijać. Natura 2000, konwencja ptasia i siedliskowa przeszkadza. Przecież można wybudować nowy wyciąg, nowy obiekt murowany dom gargamela itd.
-
Odp: szlakiem starych domów
Szukaj a znajdziesz trzeba pytać szukać aż wreszcie się cos znajdzie.
Ostatnio wybrałem się na Olchowiec to nie poznałem tego miejsca z Bieszczadów zrobili miasteczko, domek przy domku nie ma juz tej ciszy co kiedyś ale cóż pieniądz robi wszystko :(
-
Odp: szlakiem starych domów
W Rajskim działki letniskowe do 3 arów chodzą podobno po 12 tys za ar. Koniec świata jak w Krakowie
-
Odp: szlakiem starych domów
Ceny są zaskakująco wysokie. To nie dziwne, że zbiera się tam śmietanka polskiego biznesu. Oni chętnie skorzystają z aktywnego wypoczynku i takie atrakcje jak Quady będą miały racje bytu. Ci ludzie muszą byc trendy a widać Bieszczady teraz takie się stały:-( .
Mimo wszystko szukam nadal, może gdzieś jeszcze w głuszy coś znajdę....
-
Odp: szlakiem starych domów
Cytat:
Zamieszczone przez Wiktoria
Ceny są zaskakująco wysokie. To nie dziwne, że zbiera się tam śmietanka polskiego biznesu. Oni chętnie skorzystają z aktywnego wypoczynku i takie atrakcje jak Quady będą miały racje bytu. Ci ludzie muszą byc trendy a widać Bieszczady teraz takie się stały:-( .
Mimo wszystko szukam nadal, może gdzieś jeszcze w głuszy coś znajdę....
Myśle że łatwiej było by Ci znależć coś w gminach Bircza czy Fredropol. To nie są Bieszczady ale w wielu miejscach jest o wiele spokojniej niż w Bieszczadach, krajobraz także bardzo podobny / nie ma tylko połonin/.
-
Odp: szlakiem starych domów
A masz może jakieś namiary na gospodarstwa/działki w tym regionie do sprzedania? Byłabym bardzo wdzięczna za kontakt. W tych okolicach będe pod koniec września i chętnie bym coś konkretnego zobaczyła. Z góry bardzo dziękuję :-)
-
Odp: szlakiem starych domów
-
Odp: szlakiem starych domów
Dziękuję, juz się biorę za lekture :-)
-
Odp: szlakiem starych domów
Jutro wyjeżdżam na 9 dni w B. właśnie w poszukiwaniu miejsca do zamieszkania. Spodziewam się, że pozostanie po tym pobycie mniejsza lub wieksza baza danych (potrzebuję tylko jedną nieruchomość) i chętnie Ci ją udostępnię, jeśli oczywiście chcesz.
Pozdrawiam
bp
-
Odp: szlakiem starych domów
Było by bardzo miło dostac takie żdródło informacji. Ja też potrzebuję tylko jedną nieruchomość lub działkę :-)
Mam nadzieję, że udadzą sie poszukiwania "miejsca na Ziemi" i wrócisz juz z pełnowartościowym zakupem :-)
Pozdrawiam i zyczę udanych łowów
-
Odp: szlakiem starych domów
I jak Twoja podróż w Bieszczady. Udana? Znalazłeś jakieś fajne chatki z kawałkiem ziemi?
-
Odp: szlakiem starych domów
straszne rzeczy się dzieją, straszne. jeżeli chcecie, zeby Bieszczady były takie jakie są i jakie was zauroczyły to szukajcie działek na ich granicach w okolicy Ustrzyk Dolnych czy Soliny. Im bardziej się ludziska pchają wgłąb puszczy tym więcej szkody z tego będzie niż pożytku, a przecież nie oto chodzi, żeby samemu mieć spokój i ciszę, a żeby nasze wnuki też mogły sobie usiąsć na łące i słuchać co tam w trawie piszczy. jak tak będą się ludzie na siłe pchali to nic z tego nie będzie. czar pryśnie. znikną stare wioski, małe przytulne hoteliki wygryzą giganty ****. z czasem nie będzie już "tutejszych" bo wszyscy uciekną i jedynie co im pozostanie to wspomnienia po dzikich bieszczadach i zdjęcia z niezwykłych miejsc, po których kiedyś będą biegnąc drogi. Zostaną Warszawiacy, Niemcy, Holendrzy, Krakowianie...przykład? Stebnik. Kilka lat temu nie było tam nic prócz stanicy, starej ambony i charakterystycznej drogi. była rzeczka, w której przyjemnie było nogi zamoczyć. Były polany gdzie ludzie obserwowali wilki, jelenie i niedźwiedzie. byłem tam na rowerze ostatnio. przezyłem szok. co krok to jakiśpłotek, ostrzyżona trawka, tabliczka "private" itp. stojąj uż zalążki przyszłych pałąców. Nawet przy prastarym cmentarzu wykupiono grunty. moje dzieci już tamtędy nie będa jeździły tak jak ja. nie będzie już przytulnej i dzikiej krainy stebnik na krańcu Bieszczadów. nie będzie. tak nie może być. kochani, nie szukajcie działek bliżej Połonin. Nie ważne jest, żeby mieć widok z balnkonu. poszukajcie gdzieś dalej, komu szkodzi podjechac te 40 km?
-
Odp: szlakiem starych domów
Masz człowieku świętą rację. Stebnik to horrror. Ostatnio wykłóciłam się z pewnym bardzo zamożnym człowiekiem który kupił tu ziemię, ma dużo pieniędzy i wizję zarabiania kokosów. Niestety, Natura 2000 i tacy oszołomy jak my nie pozwalamy mu rozwinąć skrzydeł. A poza tym jesteśmy zaściankowi chce w Bieszczady wprowadzić cywilizację. Na przeszkodzie stają mu wszyscy którzy nie czują biznesu i zarabiają te swoje śmieszne grosze na turystyce zrównoważonej.
-
Odp: szlakiem starych domów
i dobrze, parszywa business-burżuazja swoją "cywilizację" niech se kreuje tam gdzie jej potrzeba. u nas jej nie potrzeba :-)
tacy
-
Odp: szlakiem starych domów
Mój dziadek był rolnikiem. Kosił zboże kosą, babcia podbierała. Układali w stogi, zwozili wozem zaprzęgniętym w konia. Było sielsko, anielsko. Moje niezapomniane wspomnienia z wakacji.
Wchodziły kombajny. Dziadek lamentował, że jak taki ciężki sprzęt wjedzie na pole, to ziemie zniszczy, ziarna dobrze nie wymłóci, słomę skołtuni. Niemożliwe, niedobre, same straty, tak być nie może...
-
Odp: szlakiem starych domów
Nie myl środowiska przekształconego przez gospodarkę rolną z tym zagospodarowanym przez samą naturę.
Co do rolnictwa, to zagospodarowywanie nieużytków, osuszanie bagien, mokradeł, torfowisk, regulacja rzek i strumieni, likwidacja miedz razem z wycinaniem drzew na nich rosnących i jeszcze inne podobne prowadzi do wyjaławiania gleby, przesuszania jej, też zubożenia świata roślin i zwierząt, co w konsekwencji prowadzi do obniżenia plonów. Jeśli chcesz, mogę to opisać szerzej. Właśnie szachownicy pól zazdrości nam Zachód. (Jednak bez przesady - działki 5 metrów szerokie i 700 metrów długie wydają mi się jednak nieco niekształtne).
Co do świata przyrodniczego Bieszczadów, to jest to jeden z ostatnich takich zakątków w Europie, właściwie to wyjątkowy - przyroda zagospodarowuje te tereny po raz drugi po bytności człowieka. Warto to zachować. Można na tym zarobić, tylko trzeba pomyśleć. Wybudowanie hotelu daje szybkie pieniądze i nie trzeba się zbytnio męczyć, ale czy za kilka lat będzie chciał ktoś przyjechać na zdewastowane tereny?
No cóż, mamy kapitalizm rodem z XIX wieku - kto gra ostrzej, nie licząc się z niczym poza zyskiem, ten wygrywa. Tylko czy dzisiaj stać nas na tak niską świadomość?...
Hej, dopiero przedwczoraj wyschły mi buty po deszczu w Bieszczadach (po 4-ch dniach schnięcia na balkonie). Trochę Połonin zabrałem ze sobą do domu na spodniach - błotko było takie trochę brązowawe. Teraz siedzę i oglądam zdjęcia (kiepsko wyszły). Według mnie ten świat powinien zostać taki jaki jest - bez wyciągów, domków letniskowych, hoteli. Tylko czy to jest realne?
-
Odp: szlakiem starych domów
tak bardzo się boję, że to już nie jest możliwe.. tak się boję..
będąc w tym roku poznałam człowieka pewnego, który po Bieszczadach chodzi od jakichś 15 lat, troche z nim także chodziłam i obserwowałam.. nie tylko góry, ale i jego reakcje na nie, chyba zwłaszcza jego reakcje..
samoobsługowy w Wetlinie.. rower na szlaku? pani w obcasach? żółte domki w Ustrzykach (dlaczego one wszystkie są tego samego koloru?).. jakis paskudny dworko-pałac szkaradny w Dwerniku.. dużo tego było, dziwnych takiech rzeczy..
no i pani mnie jedna na stopa zabrała z Cisnej, co narezkała, że ta Natura2000 nie pozwala im wybudowac jeszcze jednego wyciągu, ale oni znajda na nią sposób..
smutne to, ale jak to sie mówi "świad idzie do przodu", szkoda że ten cały przód oznacza jedynie jakąś szalona konsumpcję, szalone mieć, dla siebie tylko i wyłącznie, bo co sie będe martwić o innych, o to, co dzieciom, co wnukom zostawię.. nie że dom swój murowany, ale połoniny piekne.. czy im zostawię?
potem tego człowieka zabrałam w Karkonosze - a niech zobaczy dlaczego kocham Bieszczady.. bo w Karkonoszach jak stoisz przed jednym schroniskiem to juz widzisz kolejne lub prawie wiedzisz, jeszcze większe od tego, a idąc grania wyprzedza Cie samochód, bo tamtędy przecież asfaltówka do schroniska biegnia.. a na Przełęcz Karkonoska to autobus jeździ, na razie tylko czeski chyba, ale przystanek jest..
taaa, przyszłość, przyszłość.. brrrrrrrrr:-(
-
Odp: szlakiem starych domów
jeżeli będzie tak jak jest do tej pory to da się to uratować. Ludzie od przyrody w poszczególnych gminach bieszczadzkich sa dośc konsekwentni na szczęście ... jeszcze. byle tak dalej. a ta pani z cisnej to niech pomyśli o czymś innym a nie o wyciągu :)
w każdym bądź razie jakby co to protesty mogą czynić cuda.
-
Odp: szlakiem starych domów
Mnie też nie podoba się, że Bieszczady zrobiły się taki "modne", i że ze wszystkich stron zjawiają się tam ludzie, którzy patrząc nie widzą drzew, gór, strumyków, itd. tylko - pieniądze. Zupełnie jakby na oczach mieli okulary, w których zamiast szkiełek ktoś wstawił euro, czy dolara - nie wiem.
Jednak mam nadzieję, że te moje ukochane, stare Biesy jakoś się obronią... mam nadzieję....
-
Odp: szlakiem starych domów
Owszem, zgadzam się z wszystkimi, którzy ostatnio napisali o "nieciekawej" sytuacji w Bieszczadach. To bardzo smutne co ślepa cywilizacja wyprawia z uroczymi zakątkami świata, ale niestety jest to tak duża machina, która rozpędza się coraz szybciej. Możemy jedynie stać z boku i nie włączać sie do "gry". Myślę, że za mało nas jest i jesteśmy równie za mało wpływowi w różnych lobbingowych środowiskach, aby ten proces przynajmniej zatrzymać. Róbmy swoje, dbajmy o Bieszczady i szanujmy jej najlepiej jak potrafimy i miejmy nadzieje, że Ci "inni" kiedyś sie ockną...byle nie było za poźno.
-
Odp: szlakiem starych domów
Cytat:
Zamieszczone przez Oskar
W Rajskim działki letniskowe do 3 arów chodzą podobno po 12 tys za ar. Koniec świata jak w Krakowie
Ale to ten piękniejszy koniec świata... I nie powinna dziwić cena. Tanio było, 10-20 lat temu. Kto z Was, tak naprawdę, mając ziemię do sprzedania, sprzedałby za grosze, a kryterium wyboru nabywcy byłoby... zapewnienie, że będzie ....? Zapewnienie...
G
-
Odp: szlakiem starych domów
Hej :D
Na tym polega ten przebrzydły 'postęp', że ludzie wciskają się tam, gdzie nie powinni. Bo się im podoba, bo tam romantycznie itd. Na nic utyskiwania zromantyczniałych wielbicieli ciszy, na nic powtarzanie, że za tym pierwszym, który zasiedla malownicze miejsce przyjdą następni i w kilka lat zaczną tęsknić za malowniczym miejscem. Ponoć każdy ma prawo do realizacji swych marzeń. I dobrze. Niech tylko nie liczy na to, że inni z nich zrezygnują;> Ślady cywilizacji na Ziemi rozrastają się w tempie coraz to szybszym. To jest pochodna jednostkowych wyborów. 'Muszę uciec z miasta' i...i za chwilę mieszka w kolejnym kołchozie, zatłoczonym, śmierdzącym, paskudnym. Widać to np w okolicach stolicy. Piękne, zielone i co ciekawe, podmokłe błonia w kierunku pn-wsch od miasta wpierw nieśmiało, a teraz wręcz lawinowo obstawiają ludziska klockami ohydnych gargamelowych domostw (dzięki Lucyno za skojarzenie - jest w sam razik). Już pomiędzy nimi wyrastają jakeiś pawilony, magazyny, hurtownie wszelkiego gówna, zanikają ciągnące się wzdłuż rowów szpalery wierzb, karczowane są krzole. Ginie stary mazowiecki krajobraz, giną i inne krajobrazy. Giną z nimi biocenotyczne układy, które choć w wielu przypadkach są po części efektem ekstensywnej gospodarki rolnej, to jednak przedstawiają bogactwo niezwykłe. Wszystko zastępuje urawniłowka cywilizacyjna. To samo czeka wszelkie góry i Mazury w tym i innych krajach. Chyba najdłużej ostaną się pustynie, ale i tam zniszczenia naturalnych układów przybierają często zatrważające rozmiary. Nie bedę tu wyciągał końcowych wniosków. Niech każdy sobie wyciągnie swoje własne, bo moje są nader drastyczne i ktoś by mnie tu przestał lubić :(
Tym, którzy mi powiedzą, że po to tu jesteśmy, by brać z tej skarbnicy cudów, bo tak zapisano w Biblii, odpowiem, że niebawem będziemy czerpać nie z Sezamu, a z nocnika;> I nie da się przekonać ludzi, by podejmowali inne życiowe wybory w imię ratowania tak ulotnych wartości, jak cisza i spokój w pustych dziedzinach, czy jakaś tam bioróżnorodność...
Ja się cieszę tymi resztkami, które zostały...sycę się ich widokiem, zapamiętuję, fotografuję, bo wiem, że już niedługo kolejny miłośnik ciszy i spokoju wyleje na nie pierwszą kupę betonu, posadzi w to miejsce jakże naturalny, piękny i potrzebny żywotnik zachodni f. gigantea/columnea itd.
I nie piję tu wcale do nikogo szczególnego. Tylko piszę o prawidle ogólnym;>
PS: W Bieszczadach obecnie sprzedawane są łąki nie do odrolnienia. Ale gdy masa posiadaczy tych łąk urośnie, a wśród nich pojawi się kilku typków zwanych politykami, to zaraz Sejm ropieprzy mur zakazów i na bieszczadzkie łąki wjadą rozradowani miłośnicy tych gór. Będą jechać na gruchach pełnych betonu i wyć radośnie, że oto spełniają swe marzenia. Dobrego samopoczucia im życzę....
-
Odp: szlakiem starych domów
ja kiedys tez myslalam o zamieszkaniu w dzikich bieszczadach..jakies 8-9 lat temu.. jednak teraz mysle ze to strach kupowac dzialke w dzikim miejscu bieszczad- bo za lat 10 wcale moze juz dzikie nie byc.. moze lepiej kupic dzialke i domek do zamieszkania na starosc w innym miejscu polski, mniej gorzystym, pozornie wogole nieatrakcyjnym, i wlasnie przez to majacym szanse dluzej byc dzikim i pieknym.
-
Odp: szlakiem starych domów
...to co napisał /Derty/ jest jak najbardziej prawdziwe.
Owszem mieszkałam kiedyś w tej zatłoczonej stolicy i wyprowadziałam się poza jej granice i teraz "tu" też jest wielkie skupisko "snobów", choć i trafiają się fajni, zdrowo-rozsądkowi ludzie.
Niestety tych miejsc gdzie homo sapiens jest jak na lekarstwo jest coraz mniej i co maja zrobić Ci, którzy chcieli by sie naprawdę oderwać od tych "kołchozów" i prawdziwie zżyć się z przyrodą. To jest pytanie , które zadaje i sceptykom i entuzjastom Bieszczd i innych jeszcze dzikich terenów.
Zapraszam do duskusji :-)
-
Odp: szlakiem starych domów
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
...moze lepiej kupic dzialke i domek do zamieszkania na starosc w innym miejscu polski, mniej gorzystym, pozornie wogole nieatrakcyjnym, i wlasnie przez to majacym szanse dluzej byc dzikim i pieknym.
O to, to...tak samo sobie obmśliłem, ale co z tego. Miejsce w górach, które mi się podobało, a zrezygnowałem z niego - nie jedno wcale - wykupili inni. Można by powiedzieć, żem frajer i trudno. Z uwagą obserwuję rozrost tych 'kołchozów' i czekam z niekłamaną satysfakcją na kolejne ogłoszenia przerażonych amatorów ciszy 'dom sprzedam na osiedlu'. A tak ładnie zaczynali:evil: w głuszy nad potoczkiem:P Myślę, że te niespodziane efekty, które niestety dosięgają wielbicieli dziczy co raz częściej, są skutkiem dennego prawa o ochronie ziemi, czy jak kto woli, o zagospodarowaniu przestrzennym. Dziwadła prawnicze w stylu - można odrolnić niemal dowolny grunt jeżeli jest w sąsiedztwie już zabudowanego i przy czymś do drogi podobnym. I mamy całe połacie gruntów już nie tylko przyrodniczo cennych, ale i rolnych, poszatkowane i pozastawiane chaotyczną plątaniną 'rezydencji', 'posiadłości'. Przy okazji - jakże zdewaluowały się te dwa pojęcia ten wie, kto zna choćby 'rezydencję' położoną na granicy lasu sękocińsko-magdaleńskiego k/Wawki po prawej stronie w kierunku na Piaseczno. Pałac, którym nie pogardziłby król francuski, stoi na działeczce o powierzchni paru tysięcy m2, zalesionej. Drzewa wycięto tylko w planie zabudowy, jak przepisy każą. Do okazałego frontonu prowadzi bodaj 7 metrów alei od bramy, równie okazałej, co okalający płot z żeliwa i ceramiki. Skadinąd ładna budowla szpeci las, a sama jest sytuacją oszpecona. Dodatkowo - do frontonu od szosy z tirami jest jakieś 15 metrów;> Jakiś obłąkany urzędniczyna, podlany być może sowitym giftem, dał zielone światło tej inwestycji. Kilometr dalej, w Lesznowoli, Bank Czegoś Tam wystawił w szczerym polu budowliszcze między stajniami chłopa, a magazynem eternitu i blachy, stylem nawiązujące do wszystkich epok świata. Podjazd po żużlu najprawdziwszym :D Koshmar. A kto był np na Węgrzech ten wie, jak tam chroni się ziemię, rolną, bagienną, jakąkolwiek. Wsie nie zatraciły sewgo charakteru, architektura jest jednolita i sensowna. Miło jest być w takich miejscach, widzieć, że ktoś myśli o było nie było, otoczeniu dla ludzi.
A u nas? Wprowadzono pomysł 'projektów typowych'. Zwróćcie uwagę na gargamelową konstrukcję z basztą pod stożkowym dachem pleniącą się po wsiach i podmiejskich osiedlach. Zero urody, zero architektonicznej ogłady. Budujemy, bo projekt tanio sprzedawali;> I to zdaje się zasługa 'Muratora'. Ani to styl jakiś, ani co...buda z ozdóbkami, jak z fatalnego, cukierkowego Disneylandu. Chyba nawet w Bieszczadach już z kilka takich cukiereczków ustawiono. Nikt nie protestuje, nikt nie mówi inwestorom, żeby gonili się na Księżyc z takim g... A ludzie muszą na to patrzeć.
Smutno mi więc i często sobie myślę, że może nie warto w ogóle na tę wymarzoną wieś uciekać, bo pozbawionych krzty poczucia piękna 'inwestorów' w tym kraju jak mrówków. Ze smutkiem czytam o dawniej panujących w Europie prawach dotyczących 'zagospodarowania przestrzennego', których skutkiem był Rottenburg nad Taubrem, Paryż, dolina Loary, stary Kraków z Błoniami, a nawet przedwojenna Wawka i przyległości....
PS: W tym miejscu chciałbym zapytać, czy może warto byłoby ogłosić konkurs na najbrzydszą i najładniejszą budowlę Bieszczad? Każdy chętny by zamieścił fotulkę i zagłosowalibyśmy. Ciekawym, jakie są Wasze odczucia w kwestii estetyki budownictwa bieszczadzkiego :)
-
Odp: szlakiem starych domów
Ech,szkoda gadać o zagospodarowaniu przestrzennym...
Tak swoją drogą może powinniśmy rozliczyć z tych "gargamelowatych" konstrukcji architektów gminnych,to w końcu oni wydają pozwolenia na budowę.
Na początek proponuję powiesić ich za jajca ;-)
-
Odp: szlakiem starych domów
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
...Na początek proponuję powiesić ich za jajca ;-)
to jest chyba jedyna skuteczna metoda ;)
-
Odp: Szlakiem starych domów
Paskudztwo wokół nas staje się trendem ostatnich kilku lat. Widuje coraz więcej domów, rezydencji czy jak kto woli hacjendy jak kiedyś śpiewał Rysiek Riedel i mam poczucie, ze Ci ludzie nie wyściubiają nosa poza swoje ogrodzenia z kutego żelaza. To, że mieszkają pod Warszawą daje im tylko lepszy statut społeczny, ale ich wogle nie interesuje wieś i jej dobrodziejstwa. Znam kilku sołtysów, którzy chcąc nie chcąc bywają u nich w domu i z pewnością nie widac u nich krzty tradycji. Tylko modny minimalizm lub coś na wzór Ludwika XVI. Koszmar! I właśnie tacy ludzie mają kasę i oni kupują posiadłości w modnych zakątkach Polski po to tylko, żeby przy kolejnym bankiecie pochwalić się swoja nową zdobyczą...a jak juz jadą do swojego "domku letniskowego" o powierzchni 300m2 to również nie wychodzą poza granice swojej działki bo jeszcze wdepnęli by w g.... jakiegoś zwierzaka butami za 700zł. Ott cała rzeczywistość. Ale z drugiej strony są nie groźni dla miłośników przyrody, jednio jest pewne na szlaku górskim na pewno ich nie spotkamy :-)
-
Odp: Szlakiem starych domów
Może i tak Wiktorio, nie spotkamy ich na bezdrożach, ale też może być tak, że ten wszystkomający człowiek, zechce posiadać i ten szlak górski. No wiesz zawsze można z kumplami postrzelać do zwierzyny. Przestiż i splendor... A wtedy może się okazać zabraknie tych ścieżek do deptania dla nas, bo wszędzie zęby będą na nas wystawiać płoty, tudzież tabliczki: teren prywatny - zakaz wstępu.
-
Odp: Szlakiem starych domów
tak tak, zapomniałam o polowaniach :-(
...ale mam jeszcze cichą nadzieję, że "państwo" nie pozwoli sprzedawać ziemi parków krajobrazowych, rezerwatów, czy innych miejsc chronionych szczególnymi przepisami. Może jestem naiwna w swoim myśleniu, ale nie wyobrażam sobie, że wszystko zdominuje ślepy pieniądz i chęć bycia skomercjalizowanym snobem. (przecież im wiele z tych rzeczy nie sprawia przyjemności, zamiast polowania wolą siedzieć przed TV, tyle że trzeba sie pokazać żeby nie wypaść z "środowiska"... ) Jak widać na forum jest sporo ludzi, którzy myslą i czynią odmiennie a najważniejsze, że zgodnie z przyrodą i nie wszystko jeszcze starcone. Mylę się?
-
Odp: Szlakiem starych domów
Parę lat temu usłyszałem, że istnieją plany "odbudowy" niektórych miejscowości w Bieszczadach. Usmiałem się wtedy setnie, ale chyba dwa lata temu jadac z Carnej za polaną zobaczyłem tablicę Wydrne i mnie zamurowało. Pamiętam Wydrne jako nazwę na mapie umieszczoną w nawiasie. Potem zobaczyłem krowy na wypasie i pomyslałem jest ok - Chrewt to potężne pastwiska. W tym roku mina mi zrzedła stoją tam już dwa domy. Boję się, że to z czego śmiałem się parę lat temu może być prawdą. Takich miejscowości w nawiasach i nie będących na terenie parków i rezerwatów w Biesach jest więcej.
-
Odp: Szlakiem starych domów
na suwalszczyznie mimo ze jest tam park krajobrazowy jest co chwile tabliczka "teren prywatny" i jak chce sie wejsc to trzeba pytac wlsciciela i placic! paskudztwo!
-
Odp: Szlakiem starych domów
pytanie, czy jest to zgodne z prawem? Można podrążyć sprawe i może się okazać, że tabliczka będzie musiała zniknąć. Znam skąd inąd taki przypadek a prawa własności do ziemi w parku są sporem w sądzie, szczególnie pod adresem gminy, która wydała pozwolenie na zakup i budowe. Ktoś wziął w łapę, teraz tylko trzeba mu to udowodnić.