Jak wrócę to skrobnę jakąś relację....
Wersja do druku
Jak wrócę to skrobnę jakąś relację....
oj rzeczywiscie wydaje sie przemile :D
Hm tylko tego osobnika to skądś znam.
Pozdrawiam
Przepiękne.
Łaził ze mną, spał z Tobą;-) jeździł z Tobą i ze mną itd.... To musisz Go znać!Cytat:
Zamieszczone przez wojtek legionowo
Do zobaczenia
gratguluje fotki! Udała się, może i ja zapodam coś w swojej relacji
A ja mam do autora prośbę. Może jakaś fotka z Moczarnego. Też tam chcę być. Nie mogę fizycznie to chociaż wirtualnie
za moment będzie u mnie relacja..... nie chcę się Bertrandowi wpieprzać z moimi fotami..... tym bardziej że u mnie będą niezależnie od tego wątku. Słowem- cierpliwości
Ha! Tak sobie myślę, że wstrzymam się ze swoją relacją do jesieni albo i zimy. Miło mi będzie Was zaprosić do mojego ogniska jak opadną już Wasze emocje i wspomnienia z pobytu w Bieszczadzie. Tak chyba bedzie lepiej...
Barnaba pisze swoja relację, a nasze drogi sie krzyżowały nie raz więc cierpliwości....
Pozdrawiam
ale jaja! Już widze te rozmarzone miny w jesienny deszcz, czytające o letnim kręceniu się po Bieszczadach.... fiu fiu. No cóż! Ja co miałem (ze zdjeć) to dałem na forum. Za co trafiłem pod huraganowy ogień krytyki.... a tu np Lucyna czeka z niecierpliwością na więcej.......
Jakaż to będzie radość.....
Ja jestem za! Wreszcie będę miała czas aby poczytać relację. Odkąd wyprałam komputer w pralce muszę korzystać z kafejek..
W domu pali się ogień w kominku, za oknem plucha listopadowo-grudniowa, kretyn Borys nie rozrabia, koty mruczą a ja czytam Wasze relację. Czy mozna mieć piękniejsze marzenie?
tak, ale zachowam je dla siebie.....
No to masz jak w banku. A jak się uda to jeszcze może się tam zjawię i bedę miał więcej do pisania.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Pozdrawiam
Tak sobie myślę, że już niedługo będe musiał zacząć. Powiedzmy, ze z pierwszym sniegiem w Poznaniu...
Pozdrawiam
No to trochę poczekamy
A jeśli Ci przyślę trochę oszronionej trawy z mojej małej podprzemyskiej wioseczki (bielutka i siwa jak włosy dziadka mroza), to zaczniesz szybciej?
:D
Szron to nie śnieg. Sam już skrobałem w Poznaniu szyby Karawanowi ale śniegu nie było...
Pozdrawiam
Bertrandzie!!!!!!!! A w Przemyślu śnieg... biały, ciężki, pozlepiany.... leci z nieba... Zimno i mokro... Obiecałeś zapracowanym i zmarzniętym "babilończykom" ciepłą, letnią, krzepiącą opowieść.... Może to już czas:?:.. ;-)
Czas zacząć ,biało za oknami. Śnieżyca, wiatr hula po polu. W kominktu pali się ogień, Borys znęca się nad pluszakiem, koty mruczą. Tylko, gdzie ta obiecana relacja.
I u mnie rano z 15 cm było - widać po całości posypało .
Bertandzie czas zaczynać .
W krakowie tez zrobilo sie bialo!
Właśnie dzisiejszego ranka Bertrand z Barnabą pojechali w Bieszczady oglądać śnieg i nie tylko .
Ja śnieg już widziałem w poniedziałek w okolicy Baligrodu.
Czyli Bertrand jak wróci to,zgodnie z obietnicą zacznie pisać swoje relacje
Pozdrawiam
Aha bym zapomniał napisac śnieg napadał a i temperatura spadła do -10 stopni,a więc zima zawitała w Bieszczady na całego.
Zdjęcia z padającego śniegu są na stronie Barnaby
Pozdrawiam
Piszę to z upoważnienia Bertranda; - dzisiaj nie tylko oglądają śnieg, ale po prostu go juz mają , prawie jak zimą. Bertrand teraz szykuje się na całonocne zaduszki w Pavulonie u Ryśka,powiedział że jak wróci???... to napisze nawet dwie relacje, bez wzgledu na to czy snieg będzie czy stopnieje. (oczywiście jak wróci do Poznania, a nie z zaduszek)
Ha!
Wyjechałem z Bieszczadu i śniegu nie ma. Musicie trochę poczekać. Najpierw skrobnę parę słów z ostatniego wyjazdu. W sobotę śniegu było tyle, że musiałem podkuć karawan łancuchami, coby przjechał przez jabłońskie serpentyny. A w niedzielę już była odwilż. Jak będzie leżał śnieg w Poznaniu to zacznę pisać latowe wspominki.
Nie bardzo mam czas, bo już w przyszłym tygodniu będę w Trójmieście, a w następnym najprawdopodobniej w Lublinie. A później w Warszawie. Taki los Bertranda.
Pozdrawiam
się wzięliśmy i podkułem...... A to takie czekanie z relacją... no hmmm jak by kto latem kolędy śpiewał....Cytat:
musiałem podkuć
Są tacy co zimą zdają egzaminy z sesji letniej i im to nie przeszkadza.... Nie bierz tego do siebie ale przyznaj mi rację
Co się mnie tyczy to ostatni egzamin zdałem we wrześniu, o czym triumfalnie :shock: ogłosiłem w domu (bo nie zawsze dana mi "wiktoria") i wszyscy wiedzą! Nie piszę na priv, co bym nie wyszedł na ostatniego gamonia! No ale chyba to nie było o mnie.....:twisted:
Z tego co wiem to Barnaba wczesniej zaliczyłby wszelkie egzaminy,ale podobno egzaminatorzy Go unikali(tak sam opowiadał)albo z nadmiaru trunków coś pochrzaniłem.
Pozdrawiam
Dokładnie tak. Taki kraj że im kto na wyższym piętrze ma szalet tym większe problemy robi innym. Uczelnia moja nie stanowi tu wyjątku.... ale się tu Bertrandowi robi trochę OT hihihi
hahaha... a ja wyjechalam z Dębicy w czwartek popoludniu, z racji tego, iz moj ukochany wrocil z 2 zmiany o 14. COz...
Droga do Sanoka marzenie ,pomimo pruszacego sniegu... a od Zagórza..makabra.. 15 km na godzine :(
w Ustjanowej przed przejazdem kolejowym wszystkie autka przed nami zaczely sie ostro slizgac.Prawie wyladowalismy w rowie. Wypchalismy pod gorke pare autek i zostalismy sami a za nami sznureczek samochodow i zaraz za nami a wiec nie bylo nawet miejsca by sobie cofnac i sie troszke rozpedzic.
Zadzwonilam do mego kuzyna z Lutowisk ze bedziemy troche pozniej bo stoimy.. i nie wiem jakim zrzadzeniem losu okazalo sie ze sa w STefowej i wlanie wracaja od rodziny ze Wszystkich swietych..!!!
A ze kuzyn zakupil ostatnio Nissana Patrola to wyciagnal nas pod te gorke.Droga do Lutowisk nie wygladala najlepij i znowu jakis 30 km. na godz. i telefony od kuzyna jadacego za nami zebysmy jechali srodkiem bo nas w koncu wyrzuci.LOL
jakos dotarlismy do Lutowisk a tam okazalo sie ze nie dojedziemy do Sękowca do cioci na pewno. Wiec zostawilismy nasze autko pod blokiem u drugiego kuzyna, przesiadka do Nissana i dawaj.. na Sekowiec. I rzeczywiscie droga nie byla zbytnio przyjazna calosezonowym oponom z przodu a zimowym z tylu naszego samochodu....c.d.n.
Sie niecierpliwisz..... pisze cdn to cdn. Pewnie wszystko się wyjaśnie w ostatnim zdaniu- jak w dobrej książce kryminalnej
Lunka nie wcinaj się w mój wątek. Prośba taka do Ciebie i do Admina może coś z tym zrobi. Przyłączam się do pytania Browara: nie możesz po polsku?
Ech, Bertrandzie.... Obiecanki, cacanki... a bananie radość??? ;)))
Wiecie co ???
Szkoda mi Was, wszystkowiedzacy, szlachetni panowie...
Coraz wiecej osob bedzie sie usuwac z tego forum ( ponoc dla wszystkich ) przez takich jak wy!!!
Myslicie, ze mozecie jezdzic po wszytkich bo jestescie anonimowymi, zakompleksionymi osóbkami ???
Powodzenia nadal !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!
Bawcie sie dobrze !!!!!!!!!!!!:twisted: AAA ...i moze wreszcie czas nauczyc sie polskiego bo widac, ze pierwszej mlodosci to juz nie jestescie :lol: Ja jeszcze sie zdaze nauczyc !!!
O ja! Ale sie zrobiło..... wpuściłaś sporo fekaliów na ten wątek swoją wypowiedzią, brzydko wygląda, śmierdzi prowokacją, a brak konkretów. Raptem miesiąc na forum a takie śmiałe sądy.... fiu fiu
Hmm... wiesz Barnaba, Ty to jestes równy gosc... i do Ciebie nie mialam przez ten miesiac nic:).. dlatego pozdrawiam cieplo :)
Ale tak ogolnie to niezla ta moja klawiatura i troche mi jej szkoda na takie tam "roznosci".
A wiec zegnam Was czule na jakis czas...moze wpadne jeszce kiedys zobaczyc jak Wam idzie :)))
Nie placzcie ...;P
Hmmm, płakać? eeee ale czasem faktycznie zbiera się grono ludzi z licencją na mądrość (często z jakimś kodeksem w łapie) i sądzą..... też tego nie lubię... w tym wątku nie widziałem, ale w innych.... Chciałaś i padło na tenże właśnie....
Wpadaj czasem, a bynajmniej śledź proszę "Autostop" - tam nie ma mędrkowania