Nocą drzewa rozkwitły
negatywem szadzi
wronie skrzydło
jak w szklane kryształy
uderza
w białość lasu
drobniutki ptasi trop
prowadzi
i oddech mi przymarza
do skraju kołnierza.
Wersja do druku
Nocą drzewa rozkwitły
negatywem szadzi
wronie skrzydło
jak w szklane kryształy
uderza
w białość lasu
drobniutki ptasi trop
prowadzi
i oddech mi przymarza
do skraju kołnierza.
Zimne..... i urokliwe.....
Nastrojowe.
Białość lasu rozkwita
szklanymi kryształami swojego oddechu
prowadzi nocą drzewa
po drobniutkim ptasim tropie
uderza
w nocne drzewa
negatywem szadzi
i oddech cichutko zamraża
jak skrzydła
na skaraju kołnierza...
Sorrka WUKA Nie mogłem się powstrzymać
Sorrka KKKrzychoo,ale nie zrozumiałam.Dokonałeś "przekładu"mojego wiersza?Posłużył Ci jako inspiracja(?)Parodia?
Raczej był dla mnie oczami. Przeczytałem i widziałem to co ty (chyba). Twoje słowa po prostu same mi się ułozyły. To jest tak jakbym stał obok, widział to samo i pisał o tym samym.... Troche w tym przekory wiem ale jak coś mi wpadnie głęboko w umysł to za mną chodzi, łazi, męczy i samo wypływa. Czasem opiszę to po swojem czasem tymi samymi słowami... lubię wiedzieć cudzymi oczami.
Oczami z kryształu
widzę nocny lasu szept
patrzę jak szadź
osadza krysztaly
swojego oddechu
na skrzydłach z nocy
cichutko zamarza
i wypatruje
skrawka mroźnego poranka
Po to "namalowałam"ten obraz słowami,żeby czytający go zobaczył.Nie po to,żeby przestawiając sens moich słów ,ktoś go na nowo napisał.Wybacz,ale to już zahacza o prawa autorskie.Przecież zimy wszędzie pełno,korzystaj więc z tego ....i sam "maluj obrazy"swoimi słowami.WUKA
Przepraszam jesli poczułaś się dotknięta. Naprawdę nie miałem zamiaru sprawić ci przykrości. PRZEPRASZAM. Po prastu naprawdę bardzo mi sie ten wiersz podoba.
"Płoty"
Czernią żerdzi podkreślone
białe płoty
brną pod górę
w kopnym śniegu
jak szerpowie.
Czasem sroka utrudzona
złoży skrzydła i przysiądzie
na odzianej w grubą czapę
słupka głowie.
Opadają w ciężkiej szubie
ręce jodeł
ustrojone jak królowe
w gronostaje.
Żeby ulżyć im w monarszym
dostojeństwie
sprytny wicher
strząsać puchu nie przestaje.
(z tomiku "Nocne niebo śpiewa Aniołami")
WUKA
Serdeczne podziękowanie za przepiękne zilustrowanie tematu!
Donoszę, że posiedzieliśmy z Ryśkiem Szocińskim w Łemkowynie w Cisnej a on z wypiekami opowiadał o swoim nowym tomiku p.t. "Jest gdzieś taki świat".
Najbardziej był zadowolony z własnych przekładów rubaiyyat Omara Khayyam, matematyka żyjącego w Persji w XII w.
Rubaiyyaty to czterowiersze.
"Nie mając pod ręką
pewności prawdy
Nie można całego życia
spędzić w niepewności"
"Jeżeli raj obiecujesz za posłuszeństwo
to tylko handel.
Gdzie Twoja wielkość
i dar miłosierdzia"
"Jeśli tylko możesz
a powinieneś,
nie zarażaj nikogo
ogniem swej nienawiści"
Wuka, ja się tego nauczyłem na pamięć ... ( tak z z mej grzeczności piszę :wink: )
Cytat:
Napisał Jan Tulin
Donoszę, że posiedzieliśmy z Ryśkiem Szocińskim w Łemkowynie w Cisnej a on z wypiekami opowiadał o swoim nowym tomiku p.t. "Jest gdzieś taki świat".
Najbardziej był zadowolony z własnych przekładów rubaiyyat Omara Khayyam, matematyka żyjącego w Persji w XII w.
Przekłady są jak najbardziej własne,ponieważ z arabskiego na włoski przełożył owe poezje własny zięć, z włoskiego na polski własna córka! Rychu, w imieniu Euterpe przyłożył własny placet. Nic tylko podziwiać! (piszę to bez żadnej złośliwości,no...prawie bez żadnej!)
Słuchalem tych wierszy i historii ich powstawania już w ubiegłym roku. Jest tak jak napisał Wielebny!
A możecie mi powiedzieć co to ma wspólnego z "ZIMĄ"? - pytam z uśmiechem,żeby nie było wątpliwości!
..no jak to co Wuka? nie wiesz?
WUKA Zimą dyskutujemy. Jest teraz kalendarzowa zima. ;)
Przepraszam za oftopa. Już mnie tu niema...
jasne Pastor, tylko żartuję, nie bądźmy tacy serio, poza tym przychylam się ku zdaniu Wuki, która łaskawie zamieniła ze mną kilka zdań na privie, wątek zwie się "Zima", autorem wiersza jest Wuka, zatem co porabia tu Rycho, wtrącony niejako ...
inaczej Je zima odbieram.dla mnie to mieszanka powiesci Londona i czas do zastanowienia sie nad wieloma sprawami,
ktore zostały na dole i upijanie sie cisza i spokojem