Zastanawiam się czy są w Bieszczadach miejsca ,firmy, produkty o których można powiedzieć ,że mają markę ? Przy czym jako markę rozumię stałą jakość.
Wersja do druku
Zastanawiam się czy są w Bieszczadach miejsca ,firmy, produkty o których można powiedzieć ,że mają markę ? Przy czym jako markę rozumię stałą jakość.
BOSZ :mrgreen:
strzal w 10
Grupa Bieszczady
Gmina Baligród wśród "produktów lokalnych" wymienia węgiel drzewny, meble ogrodowe, chleb baligrodzki, wiele rzeźb, obrazów i ręcznie tkanych obrusów, miód, a nawet deski z tartaku, pstrąga, czy kwiaty z papieru.
Wierzę, że turysta skłonny do zakupu suwenirów sięgnie po wskazane przez "promotora" produkty, choc to tylko reklamy miejscowych "producentów".
Pozdrawiam :)
PS> aha, zapomniałem o najlepszym produkcie lokalnym:
Bieszczadzkim Forum Dyskusyjnym:-P
Bieszczadzkiego Forum lokalnym produktem raczej bym nie nazwał-jest alokalny,ogólnopolski.A unikalnym "produktem" (czy się to komu podoba czy też nie),nie występującym gdzie indziej są dusiołki i zakapiory :twisted:
maczanka jako produkt lokalny
Fundacja Bieszczadzka przedsiębiorstwo
szlak ikon doliny Sanu jako produkt turystyczny
Co to jest maczanka ?
3 szklanki mleka, 1 szklanka wody, 4 jaja, trochę mąki, sól, pieprz
Zagotowujesz mleko z wodą. Następnie studzisz mniej więcej do 40 stopni i wbijasz kolejno jajka, dokladnie rozbijając je w płynie. Potem już na płycie kuchennej dodajesz stopniowo mąkę dokładnie kłucąc potrawę. Uzyskujesz konsystencję budyniu. Pod koniec gotowania dodajesz przyprawy. Taka maczanka podawana była np. do pierogów.
Mój przepis: do ugotowanej maczanki dodajesz cebulkę usmażoną na szyneczce lub boczku. Możesz dodać np. kostkę bulionu warzywnego lub jarzynkę. Zjadam z chlebkiem. Maczankę je się bez sztućców. Chleb macza sie w potrawie stąd nazwa.
no właśnie gdzie?
Proponuje zeby Lucyna przyjechala na KIMB i zrobila dla wszystkich maczanke z opisu smakuje niezle chetnie bym sprobowal co ty na to skladniki juz zabezpieczymy
Panowie bardzo dobry pomysł .Ja w ramach pomocy dla Lucyny zobowiązuje się do mienszania w trakcie produkcji tejże maczanki ( bardzo starannego ) . Tym sposobem zapoznamy się z lokalnym produktem - ba może nawet zawieziemy przepis do swoich kuchni .
Jednocześnie ocalimy co najmniej jednego barana .
PS.Zgadzam się z Andrzejem , bez Lucyny było kiepsko .
Większość rzeczy zawartej na tej stronce ;)
http://www.bieszczady.pl/produkt
No ja bym tak nie szalała :mrgreen:.... dusiołków dostatek w innych regionach, co nie oznacza, że Bieszczadzkie nie są wyjątkowe i niepowtarzalne.... a co do zakapiorów... to hm.....:twisted:..... jakby to ująć..... a zakapiorów to ja ostatnio mnogo widziała ....:razz:8-)... no raczej nie tych bieszczadzkich ....
Co do tematu głównego...
- produktem regionalnym jest chyba pasztet z dzika z Wilczej....
- a czy ktoś wspominał o kolejce??? może i czasy świetności ma już dawno za sobą, ale chyba jest mało osób w kraju, które nie słyszały o niej....
a pojadłbym chleba z Baligrodu. Jejku jakie to dobre jest. A nie jakaś tam wydmuszka co to mam pod nazwą chleba.