-
Akcja GOPR w Bieszczadach
Za "Gazetą Wyborczą":
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...9,4896016.html
"20 uczestników obozu młodzieżowego z Warszawy, którzy zasłabli podczas wędrówki w Bieszczadach, ewakuowali w nocy z niedzieli na poniedziałek ratownicy górscy i funkcjonariusze Straży Granicznej.
Trzy osoby trafiły do szpitala w Ustrzykach Dolnych. - Ponad 20-osobowa grupa w góry wyruszyła w niedzielę z Ustrzyk Górnych. W kilka godzin później na Przełęczy Bukowskiej do dwóch osób, które z wyziębienia i wyczerpania nie mogły kontynuować marszu, wezwani zostali ratownicy. Wyczerpanych ewakuowano. Pozostali po decyzji opiekuna grupy ruszyli w dalszą trasę - powiedział naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR, Grzegorz Chudzik.
W nocy z Przełęczy Goprowskiej od tych samych turystów zaczęły napływać kolejne sygnały. - Nad ranem z gór ewakuowaliśmy kolejnych 18 osób. Były wycieńczone, o własnych siłach nie mogły się poruszać w górach. Trzy z nich trafiły do szpitala w Ustrzykach Dolnych - opowiada naczelnik.
W trwającej kilkanaście godzin akcji uczestniczyło 23 ratowników GOPR, 7 funkcjonariuszy z oddziałów bieszczadzkiego i karpackiego Straży Granicznej, pracownicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz turyści, którzy zdecydowali się pomóc ratownikom górskim.
- W nocy w Bieszczadach było stosunkowo ciepło i dzięki temu wyprawa skończyła się w miarę szczęśliwie. Gdyby to działo się dobę wcześniej, kiedy warunki pogodowe były mniej sprzyjające, pewnie konsekwencje mogłyby być znacznie bardziej bolesne - powiedział Chudzik."
==============================================
Mam prośbę aby Ci co są bliżej napisali coś bardziej konkretnego.
Wiadomo - prasa może coś przekręcić.
Bo mi się w pale nie mieści aby w takich warunkach zabrać na wycieczkę nieprzygotowaną młodzież szkolną.
I ta "decyzja opiekuna" - facet wiedział co robi ?
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
No pięknie...
A wyglądali jak jakaś szkoła przetrwania
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Wiesz co prawdę piszą. Akurat tak się złożyło, że wczoraj też byliśmy w górach i prawdopodobnie mijaliśmy tą szkołę przetrwania. Mówię prawdopodobnie bo spotkaliśmy ich rano w Wołosatem, może oni tam mieszkali. Wszyscy ubrani w moro, kurtek nie widziałam. Dziewczyny chude, umalowane od razu pomyślałam, że są to osoby z łapanki, które tam się znalazły przypadkowo.
Co prawda pogoda była cudna, jeszcze w takich warunkach nie wychodziłam, słońce grzało nieźle, zero wiatru, widoki aż dech zapiera.
Niestety schodząc z Szerokiego Wierchu musieliśmy przecierać szlak a śniegu było po kolana. Nieźle dostaliśmy w dup..... dlatego wyobrażam sobie jak ci młodzi musieli się namęczyć wychodząc !!!!
Prowadzący to chyba jakieś niespełnione i chore ambicje mieli.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
Niestety schodząc z Szerokiego Wierchu musieliśmy przecierać szlak a śniegu było po kolana. Nieźle dostaliśmy w dup..... dlatego wyobrażam sobie jak ci młodzi musieli się namęczyć wychodząc !!!!
Prowadzący to chyba jakieś niespełnione i chore ambicje mieli.
Oni chyba przez SW nie szli (nie doszli) - albo prowadził ich jakiś ignorant.
Pisze że po kilku godzinach 2 odpadło na p.Bukowskiej a że wyszli z UG. Więc nie szli z UG czerwonym, tylko musieli pójść drogą przez Wołosate i potem przez Halicz. Doszli do p.Goprowców i padli a przez SW mieli chyba w planie zejść do UG. Gdyby szli przez SW na początku to po kilku godzinach 2 by nie odpadło na p.Bukowskiej a kolejni w nocy na p.Goprowców (ją by mieli już dawno za sobą). Chyba że szli po "chińsku": UG - Szeroki Wierch - Wołosate - p.Bukowska - Halicz - itd.
Przydałoby się więcej szczegółów.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
Niestety schodząc z Szerokiego Wierchu musieliśmy przecierać szlak a śniegu było po kolana. Nieźle dostaliśmy w dup..... dlatego wyobrażam sobie jak ci młodzi musieli się namęczyć wychodząc !!!!
Prowadzący to chyba jakieś niespełnione i chore ambicje mieli.
Mój mąż prowadził jako przewodnik parę takich obozów dla młodzieży "wojskowej".
Ich kadra była o tyle mądrzejsza, ze właśnie zaangażowała przewodnika górskiego.
Co jemu się podobało, to fakt że pan major stwierdził na początku "młodzież ma dostać w d.... " no i mąż organizował im różne zabawy, biegi na orientację po sąsiednich jarach i pagórach, również w nocy.
Ale po to właśnie jest przewodnik, aby wiedzieć kiedy nie przeszarżować i kiedy należy skończyć, jak również jak daleko można dojść aby odwrót był jeszcze bezpieczny.
(chodziło o inny rejon - okolice Białego Dunajca, bo mój mąż nie ma uprawnień na Bieszczady)
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Oni chyba przez SW nie szli (nie doszli) - albo prowadził ich jakiś ignorant.
Pisze że po kilku godzinach 2 odpadło na p.Bukowskiej a że wyszli z UG. Więc nie szli z UG czerwonym, tylko musieli pójść drogą przez Wołosate i potem przez Halicz. Doszli do p.Goprowców i padli a przez SW mieli chyba w planie zejść do UG. Gdyby szli przez SW na początku to po kilku godzinach 2 by nie odpadło na p.Bukowskiej a kolejni w nocy na p.Goprowców (ją by mieli już dawno za sobą). Chyba że szli po "chińsku": UG - Szeroki Wierch - Wołosate - p.Bukowska - Halicz - itd.
Przydałoby się więcej szczegółów.
Mogli chodzić zygzakiem.
;-)
Też mi się właśnie ta trasa jakąś dziwną zdawała.
B.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
My spotkaliśmy ich w Wołosatym ok. 9.30. Stali na parkingu i nie widzieliśmy ich jak wychodziliśmy. My poszliśmy na Tarnicę i zeszliśmy Szerokim Wierchem. Nigdzie ich nie mijaliśmy. Coś chyba w tym artykule jest nie tak albo tą grupę którą mijaliśmy nie była ta feralna. Sama już nie wiem. Albo faktycznie obrali trasę dla ambitnych !
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Tak mogły być założenia, żeby dostać w dup.. ale ciekawa jestem czy była jakaś selekcja tych osób. Bo nie każdy jest w stanie chodzić w ciężkich warunkach po górach. No ale pewnie byli z Warszawy a nasze góry są przecież kapuściane. Nie obrażając wszystkich Warszawiaków hehe
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Widziałem tę grupę w Wołosatem po 9:30. Wszyscy w pełnym umundurowaniu (góra, dół, buty chyba te nowe wojskowe), chwalili się, że to "szkoła przetrwania" i że idą na Przełęcz Bukowską. Wygląda na to, że to faktycznie była szkoła przetrwania... Do godziny 10 nawet się nie zabierali do wychodzenia, zdaje się, że czekali na otwarcie baru aby zjeść śniadanie. Jeżeli nie mieli gdzieś złożonych plecaków to poszli na trasę wyposażeni co najwyżej w szaliki Legii Warszawa (pięknie to się komponowało z mundurem). Zdaje się, że tylko "dowódca" (cyt: "Nie słyszałem żadnych pompek a poza tym nie było 'Powstań!'. Na ziemię i 20 pompek! I mam to słyszeć!") miał plecak. Mogli więc być bez prowiantu...
elaslob Czy to nie Was podwoziłem do Wołosatego?
Bartek
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
elaslob Czy to nie Was podwoziłem do Wołosatego?
Bartek[/quote]
Hhehehe tak nas :-) to jednak widzieliśmy tę samą grupę ale my z nimi nie rozmawialiśmy. Wywnioskowałyśmy tylko że mogą być słabo przygotowani. bmiller jak zdjęcia udane????
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Oni chyba przez SW nie szli (nie doszli)
Zauważ, że elaslob pisała o sobie i swoim wypadzie w góry, a nie o tej wycieczce :). Tak więc w gazecie napisali OK, tylko jeszcze pozostaje kwestia czy szli z Górnych, czy z Wołosatego.
Ale nie zmienia to faktu, że i tak jestem pod wrażeniem decyzji opiekuna grupy.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
emsu
Zauważ, że elaslob pisała o sobie i swoim wypadzie w góry, a nie o tej wycieczce :). Tak więc w gazecie napisali OK, tylko jeszcze pozostaje kwestia czy szli z Górnych, czy z Wołosatego.
Ale nie zmienia to faktu, że i tak jestem pod wrażeniem decyzji opiekuna grupy.
Z innego forum - podobno RMF podało, że prowadzącymi byli nauczyciele WF i PO.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
jak zdjęcia udane????
Udane, a jakże. W takich okolicznościach przyrody musiały być udane :grin: bo pogoda faktycznie była fantastyczna. A wracając do "obozu przetrwania" to jeżeli nie wyszli z Wołosatego przed 10 to musieli planować powrót po zmroku. O ile rozumiem, że na coś takiego może się porwać doświadczony turysta, to planowe wędrowanie zimą po górach z dużą grupą nastolatków to celowe szukanie kłopotów.
Bartek
PS. Kilka nowych faktów na stronie GW Rzeszów.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Z innego forum - podobno RMF podało, że prowadzącymi byli nauczyciele WF i PO.
Czyli krótko mówiąc - skoro nie posiadali uprawnień, to niestety za to co działo się po pierwszym wezwaniu częściowo winę ponosi GOPR.
Nie wyobrażam sobie że nikomu z GOPR nie przyszło do głowy, aby zapytać czy prowadzący mają upr. przew. i licencję BdPN. W tej sytuacji GOPR powinien pozostałych natychmiast zawrócić z trasy a w przypadku odmowy wezwać Straż Graniczną. No chyba odrobina myślenia by się przydała - zwłaszcza że kto ma myśleć, skoro turyści i nauczyciele byli bezmyślni.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
w przypadku odmowy wezwać Straż Graniczną.
Po co? Do aresztu, czy jak?
Chyba wolno sobie biedy narobić na własne życzenie....
Bo za ustawe o usługach turystycznych to raczej nie zamkną:D
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Lech Rybienik
Po co? Do aresztu, czy jak?
Chyba wolno sobie biedy narobić na własne życzenie....
Bo za ustawe o usługach turystycznych to raczej nie zamkną:D
Mi też się wydaje bardzo dziwnym, że GOPR kategorycznie nie zażądał odwrotu całej grupy.
Ale trudno powiedzieć, jak to wyglądało na miejscu - nas tam nie było.
B.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Lech Rybienik
Po co? Do aresztu, czy jak?
Chyba wolno sobie biedy narobić na własne życzenie....
Nie Lechu, nie do aresztu - od razu do Alcatraz na dożywocie.
A poważnie: jak się szuka skrajności i mówi że nic sie nie da i nic nie można, włoży ręce w kieszeń i filozofuje - to rzeczywiście nic nie można zrobić. W ogóle strata czasu i kasy że ktoś po nich poszedł - przecież można sobie robić biedę na własne życzenie...
BTW: jak idzie grupa z nauczycielami (pewnie filozofami) to jest robienie sobie biedy na własne czy nie własne życzenie? :D
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Lech Rybienik
Chyba wolno sobie biedy narobić na własne życzenie....
sobie - tak
uczniom - nie
ot, subtelność taka
Serdeczności,
Kuba
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
sobie - tak
uczniom - nie
A czy potrzeba dopiero takiej tragedii jak nad Morskim Okiem ,żeby odpowiadać za bezpieczeństwo powierzonych uczniów ??? Głupota i brak odpowiedzialności ,to jest wręcz arogancja ze strony opiekunów.
GOPR nie jest od pilnowania i zwracania uwagi ,to czy wolno, czy nie, może ..ale nie musi.Za grupę odpowiada organizator , jak organizator jest arogantem to powinien odpowiadać sądownie , co i tak nie pomoże w razie tragedii, ale będzie nauczką dla innych na przyszłość.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
A czy potrzeba dopiero takiej tragedii jak nad Morskim Okiem ,żeby odpowiadać za bezpieczeństwo powierzonych uczniów ??? Głupota i brak odpowiedzialności ,to jest wręcz arogancja ze strony opiekunów.
GOPR nie jest od pilnowania i zwracania uwagi ,to czy wolno, czy nie, może ..ale nie musi.Za grupę odpowiada organizator , jak organizator jest arogantem to powinien odpowiadać sądownie , co i tak nie pomoże w razie tragedii, ale będzie nauczką dla innych na przyszłość.
To samo pomyślałam i dokładnie takie same porównanie przyszło mi do głowy. Mam nadzieję, że wyciągną wobec tych nauczycieli konsekwencje. Dzięki bogu, że było ciepło bo skutki mogły być dużo poważniejsze. A od GOPRu wara.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Otóż GOPR jest od tego aby zwracać uwagę, ostrzegać i informować. Nie może natomiast zabronić poruszać się po szlakach, natomiast uprawnieni pracownicy parku czy też Straż Graniczna może i ma obowiązek sprawdzić czy grupa a w tym przypadku młodzież ma ze sobą przewodnika z uprawnieniami na dany teren. Rozporządzenie wydane jeszcze bodajże przez panią Łybacką mówi jasno i wyraźnie że młodzieży szkolnej wyjeżdżającej na wycieczkę czy też obóz organizowany np. przez szkołę nie wolno się poruszać powyżej 1000m n.p.m w Parkach Narodowych i rezerwatach przyrody bez przewodnika z odpowiednimi uprawnieniami. Tak więc Ci panowie popełnili przestępstwo i powinny się nimi zająć odpowiednie służby.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
A czy [...]GOPR nie jest od [...]
ale, ale - to mnie j.w. pytasz/informujesz ?? dlaczego?
BTW:
Szumnego AFAIK skazano wedle podstawowych i ogólnych przepisów
(nie 'za niemanie' blachy bynajmniej) - nic szczególnego nie musiało się dziać,
by je zastosować
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
A od GOPRu wara.
Chwilka - a to niby dlaczego?
Widziałem w życiu paru GOPRowców
(ba - część nawet z bliska i więcej niż raz...)
i - uwaga! - to są ludzie.
Znaczy - niewolni od błędów.
Z całą pewnością ratownik powinien w takiej sytuacji
(wpadł był wszak po 1/5 grupy padłą po 1/3 wycieczki)
zwróćic uwagę/zapytać/zasugerować
(na mój nos - tak pewnie zrobił...)
acz nie ma naturalnie mocy zakazać/nakazać.
Serdeczności,
Kuba
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
zgadza się, ale wkurza mnie jak z osób niewinnych a wręcz niosących pomoc robi się nagle winnych.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
i - uwaga! - to są ludzie.
Znaczy - niewolni od błędów.
Całe szczęście że ktoś to nareszcie zauważył.
GOPR należy się szacunek za wykonywaną robotę, nie jest to jednak grupa ludzi nietykalnych bez względu na okoliczności.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Całe szczęście że ktoś to nareszcie zauważył.
GOPR należy się szacunek za wykonywaną robotę, nie jest to jednak grupa ludzi nietykalnych bez względu na okoliczności.
Nie mówię że są to ludzie niemylni ale w pewnym momencie odczułam większą odpowiedzialność na nich niż na tamtych opiekunach a tak naprawdę to nie wiadomo do końca jak było. Może zwrócili uwagę ale ktoś inny wiedział lepiej.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
Może zwrócili uwagę ale ktoś inny wiedział lepiej.
Możliwe, nie można tego wykluczyć, powinni jednak powiadomić SG i BdPN a ci powinni podjąć jakieś kroki. Nie jestem prawnikiem i nie potrafię zacytować właściwego przepisu, jednak wydaje mi się że muszą być środki, które można zastosować w przypadku gdy popełnia się wykroczenie; w tym przypadku prowadzenie nieletnich bez wymaganych uprawnień, bo nie uwierzę że można tylko stać i patrzeć :)
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
ale, ale - to mnie j.w. pytasz/informujesz ?? dlaczego?
...Z całą pewnością ratownik powinien w takiej sytuacji
(wpadł był wszak po 1/5 grupy padłą po 1/3 wycieczki)
zwróćic uwagę/zapytać/zasugerować..
acz nie ma naturalnie mocy zakazać
Nie, nie pytam się Ciebie , i też nie informuję , wyrażam swoje zdanie.
A skąd wiesz, że po pierwszej interwencji GOPR nie sugerował "odwrotu " i zaniechania dalszej wędrówki , a panowie opiekunowie w swym przekonaniu i nieomylności (pogardy)nie posłuchali rad GOPR-owców.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszekj
natomiast uprawnieni pracownicy parku czy też Straż Graniczna może i ma obowiązek sprawdzić czy grupa a w tym przypadku młodzież ma ze sobą przewodnika z uprawnieniami na dany teren.
AFAIR osoby do kontrolowania uprawnień przewodnickich
upoważnia imiennie właściwy wojewoda - na terenie podkarpackiego
było takowych lat kilka temu kilka lub kilkanaście;
jak aktualnie i czy praktycznie pełnią swe obowiązki - nie wiem
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszekj
Rozporządzenie wydane jeszcze bodajże przez panią Łybacką mówi jasno i wyraźnie że młodzieży szkolnej wyjeżdżającej na wycieczkę czy też obóz organizowany np. przez szkołę nie wolno się poruszać powyżej 1000m n.p.m w Parkach Narodowych i rezerwatach przyrody bez przewodnika z odpowiednimi uprawnieniami.
generalnie tak, ale niezupełnie:
rozp. MENiS (tak, Łybacka) z 8.11.2001 (Dz.U. 2001 nr 135 poz. 1516)
w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne
przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki;
wg par.11 ust 1 i 2 kierownikiem może być wyznaczony przez dyrektora:
- pracownik pedagogiczny o odp. kwalifikacjach
- osoba po kursie kierowników wycieczek
- instruktor harcerski
- przewodnik, przodownik, instruktor, pilot
ale wg par. 9 ust. 2 (zresztą i bez tego odesłania by tak było)
zapewnienie bezpieczeństwa na imprezach odbywa się wedle przepisów
wydanych na podstawie ustawy o kulturze fizycznej, a takim jest m.in.:
rozp. Rady Ministrów z 6.05.1997 (Dz.U. 1997 nr 57 poz. 35)
w sprawie określenia bezpieczeństwa osób przebywających w górach (...)
Załącznik nr 3, par 3.1:
wycieczki piesze lub narciarskie na terenie PNów, rezerwatów
i powyżej 1000 mnpm mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni
(BTW: to rozporządzenie jest generalnie m.in. w tym zakresie bzdurne,
w projekcie jego nowelizacji nie było tego 'przymusu przewodnickiego')
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszekj
Tak więc Ci panowie popełnili przestępstwo i powinny się nimi zająć odpowiednie służby.
ewentualnie (nieskazany jest niewinny...) wykroczenie
Art 60^1 par.4 pkt 1)
kto wykonuje bez wymaganych uprawnień
zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek
- podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny
Cytat:
Zamieszczone przez
elaslob
ale wkurza mnie jak z osób niewinnych a wręcz niosących pomoc robi się nagle winnych.
a gdzież to któż to takoż??
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
wydaje mi się że muszą być środki, które można zastosować w przypadku gdy popełnia się wykroczenie; w tym przypadku prowadzenie nieletnich bez wymaganych uprawnień, bo nie uwierzę że można tylko stać i patrzeć :)
ogólne:
tzw. zatrzymanie obywatelskie - to byłaby raczej przesada (-;
poinformowanie policji (czy AFAIR podobnie upoważnionej ogólnie przy granicy SG)
o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego - mało skuteczne
protokół (((-; z
szczegółowe:
rozp. MSWiA z 12.11.2002 (Dz.U. 2002 nr 1993 poz. 1624)
w sprawie szczegółowego zakresu obowiązków i uprawnień
specjalistycznych organizacji ratowniczych (...)
par. 4 ust. 3: w wyjątkowych wypadkach zagrożenia życia i zdrowia
TOPR/GOPR może zażądać zaniechania imprezy/wyjścia w góry
(ust.4) z czego kierownik jednostki T/G sporządza protokół
(ust.5) doręcza go z uzasadnieniem lokalnej administracji samorządowej
oraz organizatorowi/kierownikowi imprezy... - powalające, nie? ((-;
najsensowniej to byłoby IMVHO w takiej sytuacji:
na boczku, 'opiekuna' pod ramię: "panie, czarno was dziś tu widzę,
a już daliśta d... - czworo dzieciaków zwozimy - będzie chryja z rodzicami...
ja was za łeb na dół nie pociagnę, ale tu opieprzę - zrobię wstyd przy dzieciach,
wrócą, rozpowiedzą - chryja większa, a jeszcze się ujawni, że wykroczenie...
no ale jak grzecznie zawrócicie - to przed klasa pochwalę i o szczegółach
nikt się nie dowie - bo i po co?"
(((-;
a sierozniej:
kiedyś pewien ratownik tłumaczył, że oni raczej nie chcą donosić
o łamaniu przepisów, by się kolejny kandydat na akię później nie bał
zadzwonić po pomoc i nie pakował w gorszą biedę / utrudniał pomoc,
tylko ze strachu przed paragrafem...
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Nie, nie pytam się Ciebie , i też nie informuję , wyrażam swoje zdanie.
Ok - ciut dziwnie, że akurat mnie cytując - ale mniejsza tam...
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
A skąd wiesz, że po pierwszej interwencji GOPR nie sugerował "odwrotu " i zaniechania dalszej wędrówki
hm, a może byś jednak - przed polemiką / pytaniem retorycznym - doczytał?
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
ratownik powinien w takiej sytuacji
[...]zwróćic uwagę/zapytać/zasugerować
(na mój nos - tak pewnie zrobił...)
Serdeczności,
Kuba
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Dziś pisze o tym "Życie Warszawy", dołączona mapka w zasadzie rozwiewa wątpliwości co do planowanej trasy... :roll:
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcowy
Dziś pisze o tym
"Życie Warszawy", dołączona mapka w zasadzie rozwiewa wątpliwości co do planowanej trasy... :roll:
Co do planowanej trasy i co do potencjalnej "winy" GOPR-owców.
Skoro grupa już wtedy rozdzieliła się i nie raczyła poinformować GOPR że w górach są jeszcze inni - to rzeczywiście trudno wymagać od GOPR-owców aby byli jasnowidzami.
Tak, ze cała nasza wcześniejsza dyskusja na temat GOPR jest bezprzedmiotowa.
Natomiast - co to kompetencji tych nauczycieli - moje zdanie jest coraz gorsze.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcowy
Dziś pisze o tym
"Życie Warszawy", dołączona mapka w zasadzie rozwiewa wątpliwości co do planowanej trasy... :roll:
I wszystko w temacie. Widać sprawa Szumnego poszła już w zapomnienie, więc przyda się nowy pokazowy procesik, żeby niektórych "miłośników gór" rozumu nauczyć.
Nie, no głupota ludzka nie zna granic, żeby targać osoby za które się odpowiada na taki zimowy rajd trzeba cierpieć na chroniczny brak wyobraźni. A to jest schorzenie, które powinno skutkować dożywotnim zakazem wykonywania zawodu. Kto zagwarantuje, że takiemu PO-wcowi nie przyjdzie do głowy zorganizować strzelań z ostrą amunicją, a wuefiście biegu na orientację na dystansie maratońskim.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
ewentualnie (nieskazany jest niewinny...) wykroczenie
Art 60^1 par.4 pkt 1)
kto wykonuje bez wymaganych uprawnień
zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek
- podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny
To jest inny czyn, oni nie tyle podejmowali sie być przewodnikami górskimi, co nie dostosowali sie do obowiązującego prawa nakazująca zapewnienie dla grupy takiego przewodnika, Mam nadzieje , że prokuratorzy z Leska czytają prasę, za o wiele drobniejsze czyny stosowny przepis w kodeksie karnym się znalazł, więc mam nadzieję że i teraz się znajdzie.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Jak już mowa o prawie to spokojnie tych panów można oskarżyć o narażenie życia i zdrowia swoich podopiecznych a to już jest wyższa półka.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
naive
To jest inny czyn, oni nie tyle podejmowali sie być przewodnikami górskimi, co nie dostosowali sie do obowiązującego prawa nakazująca zapewnienie dla grupy takiego przewodnika
wykroczeniem jest wykonywanie zadań przewodnika górskiego bez uprawnień;
zgodnie z cytowanymi przepisami rozp. RM, zadaniem jest - m.in. -
prowadzenie wycieczki pieszej powyżej warstwicy 1km i w PNie,
wycieczkę taką prowadzili, uprawnień do tego nie mieli
- zatem dokładnie wypełnili znamiona tegoż wykroczenia
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszekj
spokojnie tych panów można oskarżyć o narażenie życia i zdrowia swoich podopiecznych a to już jest wyższa półka.
ano IMVVHO zgadza się - takoż półka, jak i wyższa trudność udowodnienia
(stąd dla naszych - czczych, jak widać - refleksji nad ew. zachowaniem GOPRowca
mniej użyteczne, niż ewidentne wykroczenie j.w.)
na tej podstawie AFAIK skarżono i skazano Sz.:
Kodeks karny
Art. 160.
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Wówczas wspomniane wykroczenie niejako zawiera się w tym przestępstwie
(przejaskrawiając nieco: gdy kto np. strzela do człeka na ulicy z samochodu,
już się go nie ściga, że samochód stał pod zakazem zatrzymywania i postoju)
Serdeczności,
Kuba
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Hej:)
Niektórzy to by wsadzali jak leci do tiurmy. A mnie się nie uśmiecha płacić podatków na darmozjadów;> Propozycja moja jest taka: pełne koszty akcji GOPR opłacają opiekunowie 'zawianej' grupy. Plus szybka ścieżka rozpatrywania pozwów cywilnych z powództwa rodziców źle pilnowanych pociech z dopuszczalnym skazywaniem na zapłatę odszkodowania w złotówkach, na rzecz nie domu dziecka, tylko poszkodowanego! Wysokość pozwów nieograniczona! Tylko w przypadku ciężkich obrażeń ciała lub utraty życia - pierwszy prokuratorek, a następnie powyższe dokładki.
Albo: zakaz wychodzenia grup zorganizowanych ponad górną granicę lasu w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia. Nawet w towarzystwie zawodowych przewodników.
Wyrażanie wciąż i wciąż świętego oburzenia z powodu bezmyślności tych czy innych samozwańczych przewodników grup nic nie zmieni. Samozwańcy mają na ogół takie ględzenie w poważaniu. Zwłaszcza, gdy znają się na przetrwaniu:P
Pozdrawiam,
Derty
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Niektórzy to by wsadzali jak leci do tiurmy.
no bez przesady - nawet Szumny dostał zawiasy
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
pełne koszty akcji GOPR opłacają opiekunowie 'zawianej' grupy.
kiedyś Kuba Radliński (GOPR podhalański) omawiał rożne systemy finansowania
służb ratowniczych, z plusami i minusami
przeciwko płaceniu za akcje - np.
- podobnie płacić powinni zwykłemu pogotowiu grzybiarze, co się skaleczyli
będąc w dużym lesie
- płacenie za pomoc powodowac może, że delikwenci będą się ociągali
z jej wezwaniem, przez co ostatecznie wezwana będzie i droższa,
i przede wszystkim - mniej skuteczna
itd.
ja nie mam na tyle wiedzy, by polemizować z ww. Imiennikiem,
tedy podzielę Jego zdanie - niech zostanie jak jest
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Plus szybka ścieżka rozpatrywania pozwów cywilnych z powództwa rodziców
szybkie ścieżki bywają dziwnie często mylne...
a długosci postępowań nikt specjalnie nie planuje - to szerszy problem
sprawa karna nijak nie wyłącza prywatnego pozwu cywilnego,
ino tu musi być konkretna szkoda, nie straty moralne za bździliard PLNów
- chyba tak wolę (-;
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Albo: zakaz wychodzenia grup zorganizowanych ponad górną granicę lasu w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia. Nawet w towarzystwie zawodowych przewodników.
oj - nie popadajmy w paranoję
zakazac spaceru wśród oszronionych traw z wylotu końskiej drogi do Lutka?!
albo szkolenia przewodnickiego?
albo kameralnego licealnego rajdu z matematykiem SKPBolem?
nie warto mnożyć przepisów (raczej odwrotnie)
a rozumnie używać istniejących
Zaś powszechnej 100%owej szcześliwości na tym świecie - po upadku ZSRR - jak wiadomo
już się nie przewiduje (-;
Serdeczności,
Kuba
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Ja również nie popadałbym w przesadyzm straszny.
Nie dyskutując z winą w/w peowca-wuefowca, gdyby wprowadzic pomysły rzucane "na gorąco", to by sie okazało, że faktycznie osób nieletnich, tudziez zorganizowanych w grupę nigdzie zabrac nie można bez obstawy kilku przewodników i fachowców wszelkiej maści.
Przepisy sa IMHO wystarczająco dobre, wielu sądzi, że nawet zbyt ograniczające swobody obywatelskie i krępujące propagowanie turystyki wśród młodzieży.
Wszak, żeby móc zabrać swoich uczniów na film do kina trza było papier pod tytułem "Kierownik wycieczek szkolnych" czy jakoś tak wyrobić.
Co mi dało to szkolenie? - znajomość, a raczej świadomość istnienia kilku przepisów i umiejętnośc wypełniania formularzyzwanych kartą wycieczki.
tak naprawdę liczy sie rozsądek, umiejetnośc zapanowania nad zgrają niedorosłych, doświadczenie życiowe i kilka umiejętności zdobytych chocby na kilku kursach pierwszej pomocy - choc tych na szczęście nie miałem okazji używać.
Pamiętajmy, że takie wypadki jak ten, to promil wszystkich wyjazdów organizowanych przez szkoły. Nawet biorąc pod uwage jeno wycieczki w góry.
Z drugiej strony, wypadki zdarzają sie również podczas wyjazdów w niziny, do miast i wsi, gdzie niebezpieczeństw czyhających jest równie wiele, co w drodze do szkoły i nazad.
No i była to tzw. szkoła przetrwania ponoć, 99,9% wycieczek górskich z udziałem młodzieży to grzeczne spacerki dolinami, tudziez jakies wyjścia na hale w porze mało-zimowej.
Fakt faktem, że, jak w każdej grupie zawodowej, sa ludzie bez wyobraźni, nie dość inteligentni, by przewidzieć, czy wyobrazic sobie ewentualne konsekwencje własnego działania.
Pozdrawiam:)
No i ostatnia kwestia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
- płacenie za pomoc powodowac może, że delikwenci będą się ociągali
z jej wezwaniem, przez co ostatecznie wezwana będzie i droższa,
i przede wszystkim - mniej skuteczna
itd.
Zawsze się możesz ubezpieczyć i wtedy to zostanie pokryte przez ubezpieczyciela.
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Jaro
Zawsze się możesz ubezpieczyć i wtedy to zostanie pokryte przez ubezpieczyciela.
Ale co niby ubezpieczyć ?
Ubezpieczenie OC (zakładając że ubezpiecza się przewodnik lub nauczyciel) wcale nie zwalnia od odpowiedzialności, ale jak sama nazwa wskazuje jest to ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, a więc działa wtedy, kiedy dany przewodnik lub nauczyciel wyrządziłby choćby niechcący szkodę komuś innemu i był sądzony o odpowiedzialność cywilną.
(trochę to zawikłane mi wyszło, ale chyba wiadomo o co chodzi).
No i oczywiście ważna jest suma ubezpieczenia.
Niemniej polisa OC wcale nie chroni przed odpowiedzialnością karną.
Natomiast sama akcja GOPR / TOPR jest u nas darmowa, zresztą podobnie jak każda inna akcja służb ratowniczych (również np. w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę).
Dlaczego - to już chyba Kuba wystarczająco powyżej wyjaśnił.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Akcja GOPR w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
- płacenie za pomoc powodowac może, że delikwenci będą się ociągali z jej wezwaniem, przez co ostatecznie wezwana będzie i droższa, i przede wszystkim - mniej skuteczna
O to niech się już martwi poszkodowany.
Jestem za odpłatną pomocą GOPR-u, bo nie mam ochoty płacić z moich podatków za nieodpowiedzialnych ludzi, którzy pchają się tam gdzie nie powinni. Niech płacą z własnej kieszeni. Jeśli ubezpieczy się taki przed wyjazdem to koszty akcji GOPR-u poniesie ubezpieczyciel.