-
KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
No, było ciśnienie żeby napisać relaję z KIMB-u. Są przynajmniej trzy powody, dla których ja nie piszę.
Po pierwsze, Satyrykiem Roku już zostałem wybrany, no to co się będę wysilał, drugi raz i tak nie wybiorą.
Po drugie, od kilku dni "się" nic nie pije, a ja największe parcie na klawiature mam po kielichu.
Po trzecie ja lubię napisać krytycznie, żeby nie powiedzieć, złośliwie a w przebiegu VII KIMB-u nie ma co krytykować, chyba tylko to,że zbyt szybko się skończył! Gdybym rzetelnie,po kronikarsku opisał VII KIMB, zasłużyłbym raczej na tytuł Wazeliniarza Roku, nie satyryka. Na szczęście (lub nieszczęście),nie słynę z kronikarskiej rzetelności.
Myślę,że każdy z uczestników powinien tu zamieścić swoje odczucia, wspomnienia, dla tych co nie byli na KIMB-ie, bo nie mogli, również dla tych co mogli być a nie chcieli. Jeszcze przed otwarciem obrad, spotkałem się z opinią, że na KIMB przyjedzie mniej osób, co będzie odzwierciedleniem wyników głosowania ustalającego miejsce Kongresu. Rzeczywiście,w tym roku było mniej osób. Ponieważ nie wyznaję spiskowej teorii dziejów, nie twierdzę że coś się za tym kryje, choć daleki jestem od stwierdzenia że nie kryje się nic!
W każdym razie KIMB jest wydarzeniem w Bieszczadach zakorzenionym i wkomponowanym w kalendarz imprez bieszczadzkich. Wprawdzie elita bieszczadników, (znana mi z nazwy i liczby), na KIMB nie jezdzi, no ale wiadomo,elita!!!
Pozdrawiam z tego miejsca Wojtka z Legionowa, Bieszczadnika prawdziwego, szkoda że nie był w tym roku z nami fizycznie , bo duchem to myślę że był. To dla Niego postaram się, przynajmniej pobieżnie, przypomnieć kto był i co się działo. A działo się, działo!!! Pozdrawiam, + Pastor mp
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Pastor
Pozdrawiam z tego miejsca Wojtka z Legionowa, Bieszczadnika prawdziwego, szkoda że nie był w tym roku z nami fizycznie , bo duchem to myślę że był. To dla Niego postaram się, przynajmniej pobieżnie, przypomnieć kto był i co się działo. A działo się, działo!!! Pozdrawiam, + Pastor mp
Przybyłam, zobaczyłam, przegrałam.:smile: Piotr jak okazało sie w "praniu" miał rację.
Wojtku pozdrawiam i życzę zdrówką. Pamiętaj, że tu w Bieszczadach masz kolegów. Mam cichą nadzieję, że niedługo będę miała okazję Cię poznać.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Pastorku dżięki za miłe słowa niestety w tym roku nie było mi dane być zWami mam nadzieję że w tym roku się spotkamy Lucynko chyba najpierw to poznasz mojż córę pojechała\dzisiaj Wiesz gdzie
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Przybyłam, zobaczyłam............
Miałem napisać cd ale pozwolę sobie na małą dygresję.
Tak, tak! Na VII KIMB w UG przybyła in gremio cała GRUPA BIESZCZADY PEEL w liczbie osób dwie, tzn urocza pani przewodnik Madzia oraz Lucyna, której tu na forum nie muszę przedstawiać. Pozostaje mi tylko dodać że Lucyna tylko na forum jest taka pyskata, prywatnie jest bardzo sympatyczna, zajawiona na Bieszczady, potrafi z pasją opowiadać o swojej pracy. Dotychczas żałowałem tylko że nie poszedłem na księdza, teraz żałuje również, że nie poszedłem na przewodnika! ( no co, >700 zł dniówka, dodatkowo można dorobić, opowiadając różne dyrdymały na temat Jędrka Połoniny i jego konia!!!). Miło było poznać! + P.....
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Te Pastor marna prowokoacja.
Madzia nie wspólpracje z nami. Jest z PTTK Ustrzyki Dolne. A poza tym kto uwierzy w to, że jestem? iż bywam? symaptyczna. Ino kiep. A co do Połoniny to oczywiście racja jest po mojej stronie. Doszło do rzeczy niebywałej, budzącej powszechne oburzenie i zgorszenie. W kwestii Wasilewskiego mamy jednakowe zdanie z Irekiem. Zgroza wrrr.
Miło było poznać. Co fakt to fakt.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Ponieważ dopiero z bieszczadzkich ścieżek wróciłam,z opóźnieniem dziękuję Wszystkim,którzy zdecydowali przyznać mi zaszczytny tytuł "Powsimordy 2008".Za chwilę certyfikat zawiśnie na honorowym miejscu!Gratuluję serdecznie pozostałym LAUREATOM!Szczęśliwie dowiozłam na miejsce nagrody "w kruchym opakowaniu",za które również bardzo dziękuję.
Ponieważ zbiegły się w tym samym czasie dwie,bliskie memu sercu,imprezy nie mogłam dostatecznie wiele czasu spędzić w gronie KIMBowiczów.Wszystkich spotkanych w realu serdecznie pozdrawiam.Było mi niezwykle miło poznać ICH osobiście.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Zgodziliśmy się że KIMB to wydarzenie głośne! Głośne przede wszystkim dlatego że głównym artystą kimbowym był Manio&Band+Manager!!! Nie wyobrażam sobie KIMB-u bez Niego. Daruje sobie dalsze zachwyty bo zwyczajnie Go lubię to mogę nie być bezstronny!
Nie jest moim zamiarem dokładny opis tego co się działo na KIMB-ie żeby nie podpaść pod przepisy Ustawy z dn 26 X 1982 (tekst jednolity 22 VII 2002 r.) O wychowaniu w trzezwośći i przeciwdziałaniu.......Raczej chciałbym się skupić i wymienić uczestników tego wiekopomnego wydarzenia. Zacząć chciałbym od Naszego Honorowego Dożywotniego Pana Prezydenta Stałego Bywalca zwanego również Stałym Tubylcem. Człowiek to idei kimbowej zupełnie oddany, bieszczadnik zawołany, przy tym człowiek wielkiej wiedzy i skromności,mocnej głowy, zupełnie nie poznać że warszawiak! Na KIMB przybyl na wszelki wypadek bez żony!
Następnych co do godności wypada mi wymienić właścicieli bieszczadzkich portali internetowych, Jaro (www.odkryjbieszczady.pl), Iras (www.bieszczady.net.pl).Jaro przybył sam, co dowodzi wyraznie że młoda małżonka ma do niego pełne zaufanie! Iras też przybył sam, mniejsza o powody, (o tym jeszcze napiszemy).
Marcowy, organizator plebiscytu Powsimordy 2008 to kolejna szycha na KIMB-ie, żywy dowód że elita jednak na KIMB-ach bywa! Kolejną postacią którą chciałbym wymienić to Bertrand236, bieszczadnik niejako wzorcowy (gdyby w Sevres,obok wzorca kilograma, przechowywano również wzorzec bieszczadnika, trzeba by tam posłać Bertranda236).
No, a teraz nadeszła pora żeby wypić zdrowie tych wspaniałych ludzi!!! + P...
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
cholera, wszyscy przyjechali bez żon, a ja poszła w krzaki jakieś pod Tarnicę!
ot człowiek młody to gupi :mrgreen::twisted::-D
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
@ Manio&Band +Manager proszę zaglądnijcie na PW.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Mamy zatem „Alfabet wg Pastora”. Czemu nie ? Był wg Urbana, wg Kaczyńskich, to może być i wg naszego Szanownego Kolegi.
Faktycznie, zostałem (w rezultacie przejęzyczenia miłej panienki z ZpC) nazwany Stałym Tubylcem. Poczytuję to jednak za jeszcze niezasłużony awans. Bywalec bowiem - bywa, a tubylec - mieszka stale. O tym, aby zamieszkać w Bieszczadach marzę, ale nadaremnie (chyba).
Andrzeju627 - czekamy na link do filmu z VII KIMB, który nakręciłeś.
A tymczasem - słów kilka.
Na KIMB-ie było nas faktycznie nieco mniej niż rok temu, ale uważam, że dobry klimat tego „zjawiska kulturowego” został zachowany. Pojawiły się nowe buzie, znane dotychczas tylko z forum. Okazało się przy okazji, że Długi wcale nie taki znowu długi, gdyż ma ok. 1,80 m. Nie jest to wcale mało (zwłaszcza przy moim 1,71 m), ale ów pseudonim kazał mi dotychczas przypuszczać, że Długi posiada wzrost amerykańskiego koszykarza. Takiego nie posiada. Posiada za to bardzo fajną żonę. On i Manio byli chyba jedynymi, którzy przyjechali z drzewem do lasu.
Proszę mnie o nic nie podejrzewać. Na KIMB-ie byłem świętszy od Św. Aleksego, wyjąwszy kwestie spożywania trunków naturalnie. Jedna rzecz nie dawała mi tylko spokoju. Gdy wieczorem, przed 19-tą wychodziłem na KIMB, jedna pani w domu, w którym mieszkałem, przesłała mi niezwykle promienny uśmiech. Przypuszczałem nawet, że to któraś z KIMB-wiczek mnie rozpoznała, ale później, podczas „obrad” jej nie zauważyłem. Ale wiem, że mieszkała razem z koleżanką w pokoju prawie vis a vis mojego.
Do domu wróciłem w nocy o godz. ... No właśnie, o której ? Grunt, że wróciłem. Spałem do godz. 14-tej w niedzielę. Później, gdy się wygramoliłem z pokoju, sąsiadek już nie było. Wynika z tego, że przyjechały tylko na jedną noc z soboty na niedzielę.
A na KIMB-ie to było tak. Wszystkie wygrane przez moczymordy, pardon: powsimordy, trunki zostały uspołecznione. Ponadto rzeczony Długi postawił skrzynkę cholernie mocnego piwa. Gdy do tego się doda trunki indywidualnie na miejscu zakupione lub wniesione, a odejmie się gęby niepijące, to wychodzi ok. litra na głowę. Nie przesadzam, zdaje się, że tyle co poniektórzy (bez przykrych konsekwencji) wypili. Może i ja tyle wypiłem ?
W tym roku do konsumpcji był nie baran, lecz świniak. Chyba to było przyczyną, że nie wszyscy obecni zdecydowali się na niego i na te 40 zł/os. Może byli wśród nas jacyś kryptostarozakonni, kryptojehowcy lub co najmniej kryptoadwentyści dnia 7-go. Bo takowi wieprzowiny faktycznie nie jadają.
Z rozrywek „dla ducha” wymienić należy slajdy Irka oraz gitarowe ballady Mania. Te drugie, przy ognisku, nadały KIMB-owi dodatkowy urok. Nieobecni niechaj żałują. Zwłaszcza Orsini. Być członkiem forum, przyjechać w Bieszczady i nie przyjść na KIMB ?
Identycznie postąpiły Żabki, para moich przyjaciół z Warszawy. Ok. godz. 20-tej otrzymałem od nich sms-a, że nie przyjdą, gdyż są ... zmęczeni (chyba sobą nawzajem).
Trudno. Informuję wszystkich, iż Orsini oraz Żabki niniejszym otrzymują ode mnie upomnienie.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Chciałam sie dopisać i jak co roku złożyć serdeczne podziękowania za pamięć o moich urodzinach - nieważne których, co roku są kolejne właśnie na KIMBie.
A dla Jania buziaka przesyłam, za te cudne dary natury!
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Trudno. Informuję wszystkich, iż Orsini oraz Żabki niniejszym otrzymują ode mnie upomnienie.
ja pamiętam z młodości jakieś takie gry, że się "wykupowało fanty".
A więc jak możemy się WYKUPIĆ z tych upomnień?bo to jak mniemam coś w rodzaju żóltej kartki;-)
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Tak własnie też się dziwię, że tyle tego było i jakoś się ludzie odnaleźli w dniu następnym.... Piwko Długiego zacne, Pastorowe dary plebani jak zwykle pozytywnie... Moje rękodzieło też ucieszyło parę osób (Pastor następnym razem się nie wymigasz!!!), czy jeszcze jakiś rękodzielników pominąłem?
Mój poranek zaczął się chyba najciekawiej ze wszystkich "poimprezowych" poranków w górach- ale o tym w relacji mojej będzie.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
....... Moje rękodzieło też ucieszyło parę osób (Pastor następnym razem się nie wymigasz!!!)..........
Byłem w liczbie tych, których Twoje rękodzieło ucieszyło! Wcale się nie wymigiwałem. Wypiłem jednego. W sam raz tyle, żeby ocenić i docenić! Tak zacnego destylatu dawno nie piłem (jeżeli wogóle kiedyś piłem). Wstępnie oceniłem że trunek ów mocniejszy jest od pejsachówki (70%) i nieco tylko słabszy od spirytusu (96%). No i wydygałem,ale wrócimy jeszcze do tego. Pozdrawiam! + Pastor mp
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
............ czy jeszcze jakiś rękodzielników pominąłem?
Tak Barnabo! Pominąłeś bardzo zacny destylat, wypalony przez Poleja! Zacny ów trunek był przeze mnie degustowany (w ilościach rozsądnych), dodatkowo zostałem obdarzony na drogę zacną butelczyną! Nawet ta Moja Katastrofa to pochwaliła,mimo że zasadniczo jest nietrunkowa! Pozdrawiam Poleja, Jego bliskich i wogóle całą Wielkopolskę! + Pastor mp
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
no tak, a skąd się wzięła ksywa "Polej" dowiedziałem się już we Wrocławiu jakem jechał w góry.
To że pominąłem- znaczy tylko że było zbyt wiele dobra jak na moje skromne obycie i nie starczyło mi sił aby to wszystko spamiętać....
W kwestii przyszłorocznego kimbu, poznałem świetną dwuosobową miejscówe- niestety dla Was- jedno miejsce dla siebie rezerwuje ja. Nie ma prysznica, nie ma kibla, nie ma drzwi, jest za to piękny widok, jest w centrum miasta i blisko do sklepu po piwko:)
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
W kwestii przyszłorocznego kimbu, poznałem świetną dwuosobową miejscówe- niestety dla Was- jedno miejsce dla siebie rezerwuje ja. Nie ma prysznica, nie ma kibla, nie ma drzwi, jest za to piękny widok, jest w centrum miasta i blisko do sklepu po piwko:)
przystanek autobusowy?;-)
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Dzięki Pastorze za pozdrowienia i miłą opinie nt mojego trunku. Cieszę się, że smakowało i nie przysporzyło porannego bólu głowy (mam nadzieję).
Przy okazji, wszystkim uczestnikom KIMB-u, z którymi wraz z moją rodzinką mieliśmy zaszczyt biesiadować, dziękuję za przednią zabawę (Manio, Twa gitara i Twój śpiew ucztą dla duszy były doskonałą). Trunków wyśmienitych wypiliśmy sporo i tylko ich nadzwyczajnym walorom osiągniętym dzięki zachowaniu rygorystycznych zasad produkcji, zawdzięczać można to, że następny dzień nie należał do straconych.
Czas myśleć o następnym spotkaniu.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Alkohol nigdy nie szkodzi- ale rano świniak chciał mi z brzucha uciekać- jedyną mu znaną drogą. Zastanawia mnie, czy zbyt skromnie go popiłem, czy zbyt nieskromnie go nadgryzłem...
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
rano świniak chciał mi z brzucha uciekać- jedyną mu znaną drogą. Zastanawia mnie, czy zbyt skromnie go popiłem, czy zbyt nieskromnie go nadgryzłem...
Biedaczysko chciał uciekać w kierunku z którego przybył, co było pewnie powodem lekkiego tylko podtopienia. Gdybyś go zatopił, pewnikiem popłynąłby z prądem. :-D
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
hyhy, słusznie wykoncypowałeś! Na przyszłość będę rozważniejszy- bede lał "po korek"
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Andrzeju627 - czekamy na link do filmu z VII KIMB, który nakręciłeś.
Na początek wrzucam na YouTube:
Panna mAAtylda ma w oczach dwa nieba
oraz
Manio lubi zapach pomarańczy
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Dzieki za sympatyczne klipy, ci, ktorzy na KIMBie nie byli moga dzieki nim na chwile przeniesc sie w miejscu i czasie...
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Niech KIMB trwa wiecznie!
A może zrobić jakieś wieczorne spotkanie poKIMBowe na Skypie? Do udziału zachęcam również osoby nie mające odpowiednich warunków internetowych do pogadania. Wystarczy, że ktoś ma telefon, najlepiej stacjonarny.
Co powiedzielibyście o takim spotkaniu np. w najbliższą niedzielę o godz. 21.00?
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
eeee warunki internetowe to ja mam, ale nic poza tym;-)))
za trudne dla blondynki;-)
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Niech KIMB trwa wiecznie..... w najbliższą niedzielę o godz. 21.00?
Mimo ,że nie byłem(czego bardzo żałuję ) na KIMB-2008, z przyczyn obiektywnych, piszą się na niedzielę.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
eeee warunki internetowe to ja mam, ...
za trudne dla blondynki;-)
Krysia ,nie bądż taka ...., przecież TY jesteś szatynka , wręcz brunetka jesteś.
ps. warunki , nie tylko internetowe,... to Ty masz
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Andrzej sorki cos mnie rozłączyło, tzn ja wiem co ja tu zasięgu nie bardzo mam;-(
Ale poza skejpem to ja chyba jakiś mikrofonik mieć muszę???
PS-masz bardzo podobny głos do...nieważnem, ale aż zaniemówiłam zanim się nie przedstawiłeś...
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
eeee warunki internetowe to ja mam, ale nic poza tym;-)))
za trudne dla blondynki;-)
Tu nie ma nic trudnego. Zainstaluj Skype'a:
http://www.skype.com/intl/pl/download/skype/windows/
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
sam program to nie problem, już ich tyle mam w komputrze;-)
99% nie używam, ale MAM a co;-))
nawet corella mam :razz:
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Ale poza skejpem to ja chyba jakiś mikrofonik mieć muszę???
Mikrofon jest potrzebny, abyś mogła mówić. Bez mikrofonu możesz tylko słuchać.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
hmmm, ma jakies znaczenie JAKI?
iiii gdzie go sobie wsadze?:razz::oops:
no zobaczymy czy mi się uda to odpalić wszystko
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
gdzie go sobie wsadze?
W odpowiednią dziurkę.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
W Zajeździe Pod Caryńską lubią pić cocktail pod nazwą Lublinianka.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Chetnie bym wzial udzial w takiej konferencji, ale ani dzien tygodnia, ani godzina mi niestety nie pasuja...
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Jak już wymieniamy przybyłych na KIMB, trzeba by wspomnieć o licznej grupie uczestników, którzy musieli pokonać znaczne odległości by przybyć na Kongres. Palmę pierwszeństwa zdecydowanie dzierży Andrzej627 przybywając z okolic Paryża a dodatkowo nadłożył drogi jadąc na KIMB przez Pireneje i Toruń. Rozumiem że przez Toruń, jedyne w Polsce miasto rządzone przez Dyrektora,niczym średniej wielkości firma, ale czego On w Pirenejach szukał??? (łatwo sprawdzić czego,oglądając świetne zdjęcia i filmiki!).
Kolejno trzeba by wymienić Tomka "Długiego". z Wybrzeża który tak naprawdę długi nie jest (180 cm). Jemu po prostu potrzebny długi czas na dojazd w Bieszczady. Ponieważ zarówno On jak i Jego rodzinka są wielce sympatyczni, będę wnioskował aby przegłosować na następnym KIMBI-e, żeby przynajmniej Duszatyn,Prełuki i Krywe przenieść w okolice Kościerzyny, żeby mieli bliżej!
Licznie reprezentowana była Wielkopolska, w osobach Bertranda, Barnaby oraz Poleja z rodziną. O tym że przywiezli znaczne zapasy wielce zacnych trunków, nie wspominam, bo kogo by to interesowało?
Z daleka przyjechał Hero, i dobrze że przyjechał, bo inaczej trzeba by Go było dostawić przymusowo, żeby miał kto dokumentację fotograficzną wykonać.
O kimbowiczach z Warszawy nie wspominam, z wyjątkiem Marcowego (z moderem nie podskoczysz). Dodam tylko że jakby na czas KIMB-u Bieszczady przenieść w okolice Kampinosu, nie byłoby sprawy i wszyscy mieliby blisko.
Na KIMB przybył również jeden z bardziej znanych wyznawców nowej świeckiej tradycji - geocachingu - Wojtek 1112. Pobyt na KIMB-ie wykorzystał do odwiedzenia starych punktów i zakładania nowych.
Ponieważ czas nam nie sprzyjał, upływając zbyt szybko, wszystko czego nie dokonaliśmy na VII KIMB-ie, odkładamy do następnego, VIII KIMB-u! Do zobaczenia!!! Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych których nie wymieniłem (jeszcze). + Pastor mp
-
7 załącznik(ów)
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Pastor
Kilka fotek!
A czy moglibyście może przedstawić tych szlachetnych mężów i piękne damy ?
Fajnie byłoby zobaczyć z kim się dyskutuje :-)
B.
-
Odp: KIMB nr VII - relacji nie będzie, co najwyżej jakieś reminiscencje!
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
A czy moglibyście może przedstawić tych szlachetnych mężów i piękne damy ?
Fajnie byłoby zobaczyć z kim się dyskutuje :-)
B.
było do tego wniosku dojść przed kimbem, i sie stawić! Teraz pozostają Tobie avatary i czekać do przyszłego roku:)