A dokładnie woda na niej mnie interesuje.
Jak to z jej zdobyciem będzie?
Z góry dziękuję
Wersja do druku
A dokładnie woda na niej mnie interesuje.
Jak to z jej zdobyciem będzie?
Z góry dziękuję
Słabo, bardzo słabo :mrgreen:
Na Płaju przy stacji meteo poprosiliśmy to nam dali trochę. Byłem tam dwa razy idą cod Wołowca do Magury Żydowskiej i wody niet :-D
Aha dzięki, to nie za dobrze...
A taka woda ze stopionego śniegu co po zimie pozostał to nie za dobra czy można spokojnie po przegotowaniu?
Ja tam zawsze miałem na Borżawie dużo wody ...... tej lecącej z nieba.
A tak poważniej to rzeczywiście słabo z wodą, Występują wprawdzie źródełka (poza głównymi traktami) ale są bardzo skąpe, zanikające w innych porach roku.
Ale zawsze pozostaje możliwość zjechać wyciągiem w dół, nabrać wody (jeszcze lepiej piwa) i wyjechać z powrotem na górę.
Wyciągiem???gdzie? :razz:już mi się podoba
Wyciąg chodzi z Filipca (obok wodospadu Szypot) w stronę Magury Żydowskiej (podaję z głowy orientacyjny kierunek)
I idzie go nie w sezonie narciarskim odpalić z góry?;-))a potem z dołu, to nawet ważniejsze;-)))
To jest wyciąg orczykowy, więc działa tylko w sezonie narciarskim.
Chyba niezbyt precyzyjna jest odpowiedź którą udzielił krz.prorok
Wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej z ubiegłego roku. To chyba nie był sezon narciarski ?Cytat:
To jest wyciąg orczykowy, więc działa tylko w sezonie narciarskim.
I ten wyciąg...? to na pewno jest orczykowy ?
Da się pić. Szału smakowego nie ma, ale jak zrobisz herbatę, czy zupę, to nie ma obaw. Zresztą jak Cię przyciśnie pragnienie, to sama zobaczysz :)
Niemniej jeśli piszesz o stopionym śniegu, to wydaje mi się, że chcesz jechać niebawem, więc myślę, że w tym okresie może nie być tak strasznie z wodą. Tzn. nie byłem na Borżawie, ale jeśli są/były tam jakiekolwiek źródełka (jak koledzy wyżej piszą), to właśnie w tym okresie jest duże prawdopodobieństwo, że będą czynne.
Aha dzięki, czyli sie nie stresować. Zdecydowanie wolę wodę bezsmakową, niż 1500 kilo na plecach:razz:
Miałam jechać z Bubą na Krym, ale z pewnych względów 2 tygodnie poza domem odpadają...więc pojechaliśmy na 3 dni na Borżawę;-)))
http://img175.imageshack.us/img175/3586/19714231.jpg
Tu szajba blues po wejściu na połoninę z widokiem na Stoha.
Ekipa w składzie od lewej:
Taras z Użgorodu (nie mam pojęcia kto to, jakiś kumpel Piotra), Iza z bieszczady.info, Renata z opencaching.pl, Andrzej z karpatywschodnie.pl, Piotr z bieszczady.info i ja-też bieszczady.info :razz:
Było cudnie, ekipie serdeczne dzięki za wspólne wędrowanie, ogniska, 3.30 i topienie śniegu na obrzydliwą wodę;-)
Ponieważ dopiero wróciłam to uciekam lulu. Więcej napiszę kiedyś tam:-P
28.04.
Po południu wyruszamy autem z Rene i Piotrem na południe. Jadąc widzimy olbrzymich rozmiarów księżyc w pełni o niesamowitym kolorze-pomarańczowy jak czipsy. Nad ranem docieramy do Izy. Zabieramy ją, i jedziemy po Andrzeja. Z samego rana lądujemy w Przemyślu i zostawiamy u znajomego dyrektora autko i dalej już busem do Medyki i piechotą na drugą stronę. Po ok. 5 minutach jesteśmy na Ukrainie, gdzie za 10zł pan nas zabiera do Lwowa. Mamy kilka godzin do elektriczki do Wołowca. Kupujemy bilety 11.60 hrywien i ruszamy w okoliczne miasto, a raczej sklepy. Z Renatą odnalazłyśmy ulubione piwo-Biłe Czernichowskie, kupujemy zapas i robimy multaka na dworcu we Lwowie. Multak jest skrótem od multikesza i polega na tym, że kupuje się piwo i pije je w innym miejscu;-)) Aby zaliczyć naszego multaka musiałyśmy się trochę skradać, bo wkoło ciągle chodziła policja.
http://img294.imageshack.us/img294/5439/70558110.jpg
http://img339.imageshack.us/img339/9577/48518094.jpg
W końcu wsiadamy do elektriczki, zajmujemy strategiczne miejsca, podziwiamy chodzące po pociągu sklepy...
http://img64.imageshack.us/img64/3923/50574026.jpg
I ruszamy...
cdn jak się wyśpię :grin:
już Wam zazdroszczę, szkoda, że jednak nie pojechałem, ale następnym razem... :mrgreen:
2 razy się wkleiło, ten post jest do skasowania proszę;-)
No mam nadzieję, że pojedziesz następnym razem!!!;-))
Ruszamy. Początkowo krajobraz jest płaski i nieciekawy, ale w miarę pokonywanych kilometrów zmienia się to co widzimy na zewnątrz. Otwieramy okna w dusznym pociągu, aby robić zdjęcia, za co pani konduktor na nas krzyczy. Jak tylko sobie idzie dalej otwieramy je na nowo.
http://img18.imageshack.us/img18/5365/97007516.jpg
http://img12.imageshack.us/img12/9743/84559832.jpg
http://img10.imageshack.us/img10/3950/81808241.jpg
http://img88.imageshack.us/img88/5293/51696192.jpg
Przejeżdżamy przez liczne, obowiązkowo strzeżone przez żołnierzy z bronią tunele oraz wysokie wiadukty...
http://img179.imageshack.us/img179/2093/69689799.jpg
http://img413.imageshack.us/img413/5427/30249013.jpg
Aż w końcu po ok 4h pojawia się ONA
http://img338.imageshack.us/img338/6034/13855953.jpg
cdn...
już mi się podoba :-)
Piękna relacja i foto relacja,aż chcę się wracac na te "Zielone łąki",szkoda tylko ze nie zrobilismy fotki ,księzycowi ktory to ,tak niesamowicie przyswiecał nam na pomaranczowo po drodze.
Kolorowo się zaczęło. Czekamy na ulubiony cd
A widzisz, kobiety nie mają dużo siły, więc muszą jej niedobór nadrabiać szarymi komórkami;-))
Na siłę okna ni fiu fiu nie otworzysz, ale jak się przyjrzeć to są takie bolczyki suwaczki i wystarczy je odchylić w bok i okno się gładziuchno otwiera:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
O proszę dowód-otwarte okno i to leciuchno dwoma paluszkami :mrgreen:
http://img576.imageshack.us/img576/1508/69416384.jpg
Wysiadamy w Wołowcu. Mamy mapy WIGówki i wychodzi nam , że wzdłuż strumienia idzie najłagodniejszy szlak. Pytamy się wszystkich po kolei gdzie u nich jest jakiś potok. Każdy nam tłumaczy jak najprościej dojść na Borżawę, ale każdy inną poleca drogę i nikogo i tak nie rozumiemy. My chcemy tylko wiedzieć gdzie jest ta przeklęta rzeka :mrgreen:
W końcu idziemy w jej kierunku.
http://img413.imageshack.us/img413/425/55604952.jpg
Jaszczur na peronie;-))
Odnajdujemy potok i pniemy się wioską już ku górom.
http://img121.imageshack.us/img121/8596/29402041.jpg
http://img413.imageshack.us/img413/1853/36875774.jpg
W pewnym momencie zagaduje nas miejscowy człowiek, jest miły bardzo i rusza (niestety jak się już niedługo okaże z nami w górę).
Iwan...
http://img580.imageshack.us/img580/4540/16286724.jpg
http://img190.imageshack.us/img190/7883/22436466.jpg
Zapamiętajcie to imię, jeśli ktokolwiek się Wam przedstawi w ten sposób w Wołowcu uciekajcie puki jeszcze macie szansę!!!My wpadliśmy na to zdecydowanie za późno. I mała pociecha z tego, że nam nazbierał drewna na ognisko, rozpalił i dorzucał do ognia. Za nic nie chciał sobie iść. Dostał nawet na flaszkę i nic!
-ty jesteś oszust, dostałeś na flaszkę i miałeś iść ją kupić!
-a to ja wiem i bez ciebie nie musisz mi tego mówić
A mogło być tak pięknie, polanka, drzewa, potok, ciepełko...
Postanawiamy przechytrzyć Iwana i idziemy do namiotów, że niby kładziemy się spać. Długo odchodził od nas i wracał, ale w końcu poszedł.
Lecz kiedy już sobie poszedł to nikt już nie miał siły wychodzić z namiotów, więc poszliśmy spać.
http://img291.imageshack.us/img291/8020/37248497.jpg
http://img408.imageshack.us/img408/5834/47695823.jpg
Iwan był the best a jego pytanie-"co zajebałsja?"(zmęczeni-w wolnym tłumaczeniu) będzie długo mottem przewodnim wszelkiego wysiłku.
Krysia miło się czyta chociaż to było tak niedawno,pozdrawiam resztę uczestników naszego wędrowania.
Iza Ty nie miło się czyta tylko pisz swoją opowieść, się będą uzupełniały relacje, fajnie wyjdzie!Bo na leniwca Piotra to nie ma co liczyć :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No i drugi hicior Iwana: -to co robimy rano?
:mrgreen:
Jaki leniwiec?:twisted::twisted::twisted:Kto wniosł najciezszy plecak,i siebie przy okazji,kto nosił siekierkę?:mrgreen:,a zreszta własnie pakuje sie na spływ Łupawą,to taka górska rzeka,na Pomnorzu zawsze cos,tak by nie wyjsc z wprawy.A jezioro łabędzie ty widziała?I poetycką zadumę nad duszą człowieczą?
Ej a kto Ci kazał zabierać poduszkę pod namiot???:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
i siekiery i noże na aligatora i inne :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Super to Wasze jezioro łabędzie...dodam, że nie chcieli z nami iść na zachód słońca, bo woleli jeść...a się okazało, że do zachodu były jeszcze 2h i też zdążyli, ale o tym będzie w dalszej części opowiadania
EDIT
nie edytuj plis jak już pod Tobą coś ktoś napisze, bo wychodzi trochę dziwnie, że się pisze coś co jest powyżej;-)))))
Poranek wita nas słońcem i rosą. Jest cudnie i leniwie, choć każdy ze strachem co chwila zerka, a to w lewo, a to w prawo, czy gdzieś się nie wyłoni zza krzaka nasz Iwan. Całe szczęście nie wyłonił się. Palimy ognisko, suszymy namioty i zbieramy się.
http://img408.imageshack.us/img408/9021/36921966.jpg
http://img571.imageshack.us/img571/7928/29411099.jpg
http://img179.imageshack.us/img179/8884/83939600.jpg
http://img3.imageshack.us/img3/2944/84996598.jpg
http://img203.imageshack.us/img203/3920/25323471.jpg
http://img405.imageshack.us/img405/7831/58197343.jpg
cdn...
tradycyjnie
Pozbieraliśmy graty i idziemy...w poszukiwaniu naszej najłagodniejszej drogi. I teraz są 2 wersje-moja jest taka, że trafiliśmy na ten stary szlak, ale ponieważ to mapy przedwojenne to jak wyglądał to chyba wiadomo, druga wersja, że odbicie było wcześniej. Tak czy siak iść się tym nie dało.
Idziemy więc prosto przed siebie-Połoninę wszak widać, więc się nie zgubimy.
Wyrypa przez chaszcze była ostra, nie widac tego na zdjęciach, ale było bardzo stromo, więc co chwilę wszyscy padali jak kawki.
http://img28.imageshack.us/img28/8972/48988756.jpg
http://img535.imageshack.us/img535/823/69100092.jpg
http://img708.imageshack.us/img708/7180/24653235.jpg
http://img28.imageshack.us/img28/2458/88853108.jpg
http://img294.imageshack.us/img294/4209/11464702.jpg
Po drodze znajduję przepięknego pomrówa błękitnego. Podziwiamy go, bo nikt wcześniej takiego cuda nie widział.
http://img99.imageshack.us/img99/7884/10829041.jpg
Po prawie 3h wyrypy widać w końcu połoninę, hurrrrrraaaaaa, ostatnie krzaki i wychodzimy ponad granicę drzew!!!
http://img580.imageshack.us/img580/2526/48259433.jpg
Nasza radość nie trwała długo. Mamy przed sobą północne, bardzo strome zbocze porośnięte jagodzinami, które miejscami sięgały nam do pasa, i wszystkie pochylone w naszą stronę. Tu wyrypa była dużo gorsza niż nawet we wiatrołomach w lesie!!!No ale chociaż z widokami;-))
Mozolnie pniemy się w górę.
http://img52.imageshack.us/img52/2453/84492319.jpg
http://img684.imageshack.us/img684/8653/22026363.jpg
http://img20.imageshack.us/img20/1192/81475939.jpg
http://img683.imageshack.us/img683/6757/69812082.jpg
http://img179.imageshack.us/img179/552/40111433.jpg
http://img405.imageshack.us/img405/7976/98228675.jpg
http://img210.imageshack.us/img210/2919/33263856.jpg
cdn...
Widzę ze zdjęć że nie lubicie iść na łatwiznę i wybraliście wersje najbardziej HARD, prosto na Woskriesienski Wierch.
W końcu nieprzyjazne borowiny robią sie niskie, jesteśmy już prawie na szczycie.
http://img179.imageshack.us/img179/6044/79308457.jpg
http://img193.imageshack.us/img193/498/90030596.jpg
http://img526.imageshack.us/img526/4705/20974764.jpg
http://img99.imageshack.us/img99/3493/40549519.jpg
http://img571.imageshack.us/img571/7244/37736738.jpg
http://img29.imageshack.us/img29/763/56356665.jpg
Tu się jeden "zajebałsja":
http://img194.imageshack.us/img194/6650/30611819.jpg
http://img99.imageshack.us/img99/4139/10130322.jpg
Po odpoczynku, przestudiowaniu mapy, odnalezieniu się na niej;-))))taaaaak, tak;-))) ruszamy dalej w jedyną słuszną stronę - Stoha.
http://img541.imageshack.us/img541/5179/100s.jpg
http://img42.imageshack.us/img42/2142/108yvu.jpg
http://img197.imageshack.us/img197/6379/64857885.jpg
http://img13.imageshack.us/img13/1788/117uq.jpg
http://img190.imageshack.us/img190/5056/113rp.jpg
Docieramy pod stację meteo i czas na popas;-))
http://img340.imageshack.us/img340/7589/110yc.jpg
http://img532.imageshack.us/img532/8940/119gu.jpg
http://img69.imageshack.us/img69/8343/125ret.jpg
No i tu już pierwsi wymiękają. My z Rene chcemy iśc na Stoha, reszta nie bardzo, że kontemplacja gór itd...mięczaki;-))))))))))))))
Stanęło na tym, że pójdziemy i za przełęczą się rozbijemy na spanko.
Jakoś nam długo pod tą stacją zeszło. Wody Piotrek nie wycyganił.
http://img153.imageshack.us/img153/7421/120wm.jpg
http://img338.imageshack.us/img338/4797/127su.jpg
http://img576.imageshack.us/img576/4120/132d.jpg
http://img146.imageshack.us/img146/1950/135we.jpg
http://img6.imageshack.us/img6/5431/123bils.jpg
I proszę co znajdujemy!Potem sie okazało, że początkowo ze stacji szliśmy tym szlakiem, ale on jeszcze we wiosce gdzieś nas zgubił;-)))))))
http://img687.imageshack.us/img687/8219/134wr.jpg
cdn...
No,Krysia ,za tę relację,i fotoreportaż,Kronikarza i fotografika roku masz w kieszeni:-P.Z Malkontentem roku,to juz będzie niezły zestaw.
boskie te połoninki teraz,braknie mi tego jak miodu niedżwiedziowi
Widzę, że wycieczka była udana. Gratuluję bardzo ładnych zdjęć i trochę zazdroszczę. Poproszę o więcej.