3 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Teraz 3 foty ukazujące dbałość o czystość wody w zalewie Solińskim przez mieszkańców Zawozu.
Przyjeżdżają ludziska na wymarzony urlop i kąpią się we własnych odchodach. Napisałem w tej sprawie krótki list do Wójta Gminy Solina Pana Adama Piątkowskiego. Ciekawe czy odpisze i co odpisze.
Pozdrawiam zwłaszcza mieszkańców Zawozu
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Dobrze, że zdjęcia nie pachną, :sad:
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
A jeszcze lepiej, że... nie śmierdzą;)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
....Ciekawe czy odpisze i co odpisze.
Pozdrawiam zwłaszcza mieszkańców Zawozu
Dostałem odpowiedź ze skrzynki Pana wójta gminy Solina. Niestety nie wiem, czy to wójt odpisał, bo niema podpisu. Oto cała treść tej korespondencji:
"Od dwóch dni trwa kontrola stanu gospodarki wodno - ściekowej w miejscowości Zawóz. W miejscowości nie ma oczyszczalni ścieków, obecnie jest projektowana. Gminny Zakład Komunalny odbiera scieki - w okresie przedwakacyjnym zastosowano preferencyjne stawki odbioru. Szukamy sprawców zdarzenia. Pozdrawiam"
Na razie powstrzymuję się od komentarza.
Pozdrawiam
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Takie info: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/150819892
"Opada woda w Jeziorze Solińskim. Odsłania się dno i nieczystości
Ewa Gorczyca
Z powodu suszy trzeba było zamknąć kąpielisko w Wołkowyi. Przeniesiono je do Zawozu, a tam z kolei ktoś wypuścił do jeziora ścieki.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=280 Fotografia wykonana pod koniec lipca
(wojciech Zatwarnicki)
Zdjęcia
- Musieliśmy zamknąć i tę plażę, żeby nie narażać kąpiących się ludzi - przyznaje Adam Piątkowski, wójt gminy Solina.
Upalna pogoda ściągnęła spragnionych wypoczynku nad wodą turystów nad Zalew Soliński. Ale niski poziom zbiornika nie pozostaje bez wpływu na atrakcyjność plaż "bieszczadzkiego morza". Obniżająca się woda odsłania nie tylko zamulone dno, ale i wszelkie śmieci i zanieczyszczenia, które na nim osiadły.
- Takie brzegi nie wyglądają zachęcająco - zgadza się wójt Piątkowski. - Ale z naturą nie wygramy. Tak jest wszędzie, wody w zbiornikach i rzekach obniżają sie drastycznie. Podobne obrazki, np. znad Wisły, oglądamy w telewizji.
Gmina i jej mieszkańcy żyją z turystyki, dlatego władze interweniowały w PGE Energia Odnawialna, która zarządza zaporą. Odpowiedź z oddziału Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce nie pozostawiła wątpliwości, że na poprawę nie można liczyć: dopływ jest bardzo niski, elektrownia ma obowiązek zapewnić minimalny przepływ wody dla utrzymania życia biologicznego, a aktualny poziom piętrzenia zbiornika mieści się w normalnym zakresie eksploatacyjnym.
Jezioro kurczy się w stronę zapory. Teraz czynne są tylko dwa kąpieliska w Polańczyku. Kąpielisko w Wołkowyi zamknięto z powodu suszy. Zamiast tego uruchomiono kąpielisko w Zawoziu. Ale nie na długo. Do gminy trafił sygnał o tym, że w pobliżu plaży ktoś spuszcza ścieki do jeziora.
- Pojechaliśmy to sprawdzić, i rzeczywiście, był wyciek nieczystości - opowiada wójt. - Trudno ustalić sprawcę, bo w takich sytuacjach trzeba kogoś złapać "na gorącym uczynku". Kąpielisko profilaktycznie zamknęliśmy, pobrane zostały próbki. Czekamy na wynik badania, czy woda nadaje się do kąpieli.
Podobnych sygnałów o wypuszczaniu ścieków do włodarzy trafiło już w tym sezonie kilka. - Wszystkie sukcesywnie sprawdzamy - zapewnia wójt.
Gmina powołała dwie komisje, które monitorują sytuację. Urzędnicy jeżdżą po terenie. Rozmawiają z mieszkańcami, z właścicielami i użytkownikami obiektów turystycznych i gastronomicznych. Upewniają się, że ścieki są odprowadzane tam, gdzie powinny, a szamba wywożone na bieżąco.
- Turystów jest dużo, obiekty pracują pełną parą. Tych nieczystości jest wytwarzanych w sezonie dużo więcej niż zwykle. Nasz zakład komunalny zwiększył częstotliwość wywozu, dodatkowo poprosiliśmy też o pomoc gminę Ustrzyki Dolne - mówi Piątkowski.
Niestety, położona nad Jeziorem Solińskim gmina wciąż nie ma kompleksowo rozwiązanej gospodarki wodno-ściekowej. Oczyszczalni jest siedem, ale wszystkie mają praktycznie wyczerpaną zdolność przerobową.
- Z góry Jawor czy Soliny nie możemy już przyłączyć żadnego obiektu - przyznaje wójt.
Każdego dnia rano sprzątane są miejsca nad zalewem, gdzie wypoczywają ludzie. W przedostatni weekend sierpnia gospodarze gminy chcą zorganizować akcję porządkowania brzegów zalewu z udziałem turystów i mieszkańców."
Zdaniem Pana Wójta z naturą się nie wygra... Ale to nie Natura śmieci i zanieczyszcza. Tak myślę. Cyba, ze w Bieszczadach jest inaczej?
Co myślicie na ten temat.
Pozdrawiam
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Dostałem odpowiedź ze skrzynki Pana wójta gminy Solina. Niestety nie wiem, czy to wójt odpisał, bo niema podpisu. Oto cała treść tej korespondencji:
"Od dwóch dni trwa kontrola stanu gospodarki wodno - ściekowej w miejscowości Zawóz. W miejscowości nie ma oczyszczalni ścieków, obecnie jest projektowana. Gminny Zakład Komunalny odbiera scieki - w okresie przedwakacyjnym zastosowano preferencyjne stawki odbioru. Szukamy sprawców zdarzenia. Pozdrawiam"
Na razie powstrzymuję się od komentarza.
Pozdrawiam
Niestety nadal Pan Wójt nie odpisał, co ustaliła komisja