-
6 załącznik(ów)
Pogórzańskie wędrówki
Ciągle pada, pada hm raczej leje : Twisted: Niedzielny poranek jak zwykle mokry, scenariusz jak w ubiegłą niedziele. Wstaliśmy ale bez jakieś nadziei że deszcz przestanie padać, nic nie wskazywało na to że będzie lepiej. Po szwędałam się po domu ale po godzinie już mnie zaczęła chandra tłuc jak nie opuszczę tego blokowiska to mnie w kaftanie wywiozą. Mimo deszczu duch dał komendę jedziemy, mi dwa razy nie trzeba mówić w mig byłam zwarta i gotowa. I tak ruszyliśmy w stronę Woli Komborskiej szukać słynnej maczugi. Deszcz nie przestawał padać, i surowo i nie za ciepło było. Autko zostawiliśmy na parkingu a my przez wyrobisko zaczęliśmy wspinać się po górę. Błoto niemiłosierne uniurani po chwili byliśmy jak małe dzieci, maczugi nie było widać za to co innego my znaleźli :smile: I tak zamiast maczugi zaczęliśmy zbierać grzyby a było ich sporo i wszystkie zdrowiutkie i jak malowane. Nazbieraliśmy całą torbę i trzeba było wracać do domu coraz mocniej padało a i spodnie już całe przemoczyłam. Ślinka mi ciekła na myśl o sosiku z nich a do tego placki ziemniaczane mniam, maczuga musi poczekać do ładniejszej pogody ;) ale grzybki trzeba zrobić od razu i je schrupać. I tak po godzinie siedzałam w kuchni i szykowałam to co nazbierałam a muszę wam powiedzieć że pyszniutkie były że hej ;)
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Zazdroszcze nie pogody ale tej plędzy z sosem grzybowym, oj chętnie bym się załapał.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Ano zapraszam Marku jak będziesz przejeżdżał;)
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
olgaa
.... byłam zwarta i gotowa. I tak ruszyliśmy w stronę Woli Komborskiej szukać słynnej maczugi....
Dzisiaj, "zwarty i gotowy" ;)...w pięknej słonecznej aurze, dokonałem samodzielnego "szturmu" i zdobyłeeemmm ją ;):-D... tz. Maczugę
z tego miejsca, przy głównej drodze, już tylko 200 m do celu
http://img703.imageshack.us/img703/209/img0185gd.jpg
http://img143.imageshack.us/img143/8108/img0191p.jpg
http://img51.imageshack.us/img51/3558/img0206di.jpg
W samodzielnym jednoosobowym „szturmie” ;) maczuga zdobyta
http://img718.imageshack.us/img718/3572/img0153se.jpg
http://img585.imageshack.us/img585/7822/img0158tp.jpg
http://img847.imageshack.us/img847/6135/img0161fi.jpg
http://img194.imageshack.us/img194/7463/img0162zls.jpg
A przy okazji podszedłem pod Konfederatkę
tu trzymam "niedzwiedzia" za zad
http://img195.imageshack.us/img195/5563/img0223fj.jpg
a tu w "czapeczce konfederatce"
http://img192.imageshack.us/img192/429/img0225mo.jpg
PS. Grzybów nie ma:mrgreen:
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Joorg napisał :
Cytat:
z tego miejsca, przy głównej drodze, już tylko 200 m do celu
Czyli co ? Mam szukać żółtego słupka z napisem >pas drogowy< i dalej po krzakach ?
Czy jest może jakaś ścieżka ?
Bo przy "Konfederatce" to krążyliśmy wokół od góry i od dołu nie mogąc trafić, a to takie proste (jak się wie)
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
....Czyli co ? Mam szukać żółtego słupka z napisem >pas drogowy< i dalej po krzakach ?
Czy jest może jakaś ścieżka ?...
Tak Enrico, masz szukać żółtego słupka , a widać go z głównej drogi.
Dalej (patrz zdjęcie nr 2 )już prosto do górki jest ścieżka i za jakieś 100 m jesttttttttt:-D
ps. nie oddamy skałek Księstwu Rzeszowskiemu...;)..ta jak Związku Radzieckiegi Chinom..nie oddaliśmy ;)
-
8 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
No doczekaliśmy się w końcu ładnej pogody, słonko cudnościowe świeciło powiewał wiaterek i czuło się w powietrzu zapach koszonych zbóż. I tak w ten cudny niedzielny poranek stała nasza ekipa ruszyła w stronę Pogórza Ciężkowickiego a konkretnie Skaniniałego miasta. Autko zostawiliśmy na parkingu i ku naszemu zdziwieniu już parking był nieźle obstawiony co wróżyło spore tłumy na szlaku :twisted: I nie pomyliliśmy się stonki było co niemiara, ale co się dziwić wreście pogoda i szlak lajtowy dla całej rodziny nawet z małymi dziećmi można śmiało go przejść. Ale widok skałek zrekompensował tłumy, super się po nich spinało co rusz to z Kasią żeśmy wyłaziły na nie .W dwie godziny wolnym krokiem można przejść wszystko, chyba że zahaczy się jeszcze o Wąwóz Czarownic co bardzo polecam trzeba doliczyć trzydzieści minut. Upał był straszny i parota okrutna, dobrze że całą drogę szliśmy lasem, a i tak jezory żeśmy sobie deptali;) Zimny złocisty płyn nam się marzył i tak pędziliśmy z powrotem na parking co by z pragnienia nie paść. Po chwili nasze przełyki chłodził cudowny płyn :mrgreen: Ugasiwszy pragnienie pojechaliśmy szukać ustronnego miejsca co by grilla zapalić i oddawać się błogiemu lenistwu, i jak zwykle dla żołądka też naszykowane były same pyszności.
-
7 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Jeszcze trauma po RIBIE nie minęła ;) jeszcze błoto z butów nie obeschło,a my znów ruszamy na kolejną wyprawę : Mrgreen: Dziś naszym celem jest Liwocz.Niedzielny ranek przywitał nas buro i ponuro : Sad: Duch otworzył jedno oko i burknął spij kobieto,pogoda do bani lepiej pospać:evil: o co to to nie wstawaj, a wczoraj to co niby słoneczko świeciło jak byłeś w Biesach poszwedałeś się wczoraj toś mądry, wstawaj i nie marudź,chcę w górki i już :evil: No dobra babo niech ci będzie zbieraj się. Już po godzince jechaliśmy w stronę Jasła. Gęste ciemne chmury kotłowały się nam nad głowami,ale przebijało coś błękitnego może akurat słoneczko wyjdzie. I po godzinie wyszło świeciło cudnie chodź chwilami chowało się za wstrętne chmurzyska,ale nie jest źle. Wyszliśmy z pod Krzyża Milenijnego w Ujeździe i żółtym szlakiem dreptaliśmy wolniutko co by nacieszyć się jesienią ech jak cudnie i kolorowo zaczyna się robić. Po dwóch godzinkach marszu byliśmy u celu,dzwon kościelny wybijał jakieś święte melodie, jakiś maluch biegał a rodzice za nim a poza tym żywej duszy. No to trzeba teraz wyjść na wieżę co by podziwiać panoramę. Widoki cudne chodź mglisto i powiewało górą,wrócimy tu w zimie może będzie lepsza widoczność. Zeszliśmy z wieży bo z Kasią zgłodniałyśmy i pić się chciało,kurcze nie wypada przy kościele otwierać puszek :evil: zjemy kanapki popijemy Kubuśiem a napoje cudowne wypijemy w dalszej drodze : Mrgreen: bo my grzeczne dziewczynki jesteśmy : Mrgreen: I ruszyliśmy przez Mały Liwocz do Kopaniny i tam nawrót i z powrotem do autka. Kilka godzin marszu sprawiło że człowiek naładuje akumulatory i może zmierzyć się z nowym tygodniem pracy.Ale co mi tam jeszcze tydzień i dwa tygodnie urlopu ech wtedy sobie pochaszczuje : Mrgreen:
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
To się nazywa "chwycić byka za rogi"! Niektóre Piskale to zodiakalne byki, ale to tylko tak na marginesie i nie a propos.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
a ja nie wybrałem się jednak nigdzie w niedziele, nie mogłem, ale myślałem też o Liwoczu, mogliśmy się spotkać na szlaku, chociaż i o do Golesza mnie ciągnęło ciężkowicko, bo pod Goleszem po drugiaj stronie ulicy, jest fajny sklep z wiatą ;D
-
1 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
No nie, co ten regiment krośnieński sobie wyobraża, żeby tak samowładnie zagarniać rzeszowskie ziemie.
Olgaa, przecież ten byk był mój - jak tak można zabierać mi byka :sad::sad::sad:
Załącznik 25737
.
To się tak łatwo nie skończy.
Trzeba będzie stanąć na ubitej ziemi.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Oj tam oddam ale nie bez walki;)ty go powaliłeś a ja dosiadłam i byk stał się święty;)zobacz na moje foto
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Oddasz ...albo staniemy na ubitej ziemi.
Łatwo nie oddamy byka cośmy co już dwa lata temu ułaskawili.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Zatem rękawica została rzucona.......;)
-
6 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Oj nawet widoczność niezła była:)
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
mhm, jak się w końcu przejaśni po dniach deszczowych, to powietrze jest pięknie przejrzyste.
-
8 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Znowu niedziela i znowu kolejna wyprawa:mrgreen: Krośnieńska ekipa z małym odłamkiem grupy Rzeszowskiej, no bardzo małym ot taką malutką szczapką;)udała się w tą cudną acz mroźną niedziele pobuszować po schronach w Stępinie. Już na początek postawili mnie na warcie:evil:ok ale niema kumpil dawać mi tu bilety bo nie wpuszczę do schronu:mrgreen:dali dali a ja przedarłam i jazda do schronu. Schron ogromny meiscił w czasie wojny nawet pociąg, klimat nie zapomniany, zachował się w doskonałym stanie, drzwi nawet zardzewiałe ale i tak posłużyły za huśtawkę;) W pobliżu jeszcze było pięć schronów z tego trzy znaleźliśmy dwa gdzieś ukryte w polach ale szkoda było czasu szukać bo słonko tak cudnie świeciło że ruszyliśmy w stronę góry Chełm. Szlak źle oznakowany ale to nam wcale nie przeszkadzało bo co to my na jakąś górkę nie trafimy:mrgreen:trafiliśmy góra zdobyta i dalej w dalszą drogę, jeszcze musimy zdobyć Herby czy uda nam się je odnaleźć????? udało i to bez jakiegoś wielkiego wysiłku. Słonko zaczęło chować się to znak że pora do domku:cry:ale i tak miło było razem pochaszczować do następnego razu kochani:mrgreen:
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
No nie, co ten regiment krośnieński sobie wyobraża, żeby tak samowładnie zagarniać rzeszowskie ziemie.
A jak daleko sięgają rzeszowskie ziemie? ;D
.
-
5 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Curik pyta :
Cytat:
A jak daleko sięgają rzeszowskie ziemie?
Curik ma. Odpowiedzią jest zagadka.
W tym roku słupki graniczne księstwa rzeszowskiego były wbijane m.in. w miejscach pokazanych na zdjątkach.
Pozostaje tylko rozpoznać te dość charakterystyczne ujęcia i wszystko jasne.
Życzę udanej zabawy .
Załącznik 25864Załącznik 25865Załącznik 25866Załącznik 25867Załącznik 25868
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Oj, zabolało. Ale dzięki.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
No nie ma miłości bez bólu :)
-
1 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Może wojki i wojowie księstwa krośnieńskiego pomogą rozwikłać zagadkę : co to za obiekt u nich stoi i dlaczego ?
.
Załącznik 27064
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Kuźnia, wiatrak, młyn ?
a może szyb naftowy ?
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Kuźnia, wiatrak, młyn ?
a może szyb naftowy ?
mnie to wygląda raczej na jakąś suszarnie...tylko czego??
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
a to koło na górze ?
Pogórze krośnieńskie
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
a to koło na górze ?
Pogórze krośnieńskie
no to gdzieś koło mnie :lol:....koło ? jakiś wyciąg ?
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
To jest wiatrak. Jest nawet książka Henryka Olszańskiego "Chłopskie wiatraki Podkarpacia" gdzie takie konstrukcje są opisywane. Gdzieś mam tę książkę ale nie mogę znaleźć, jak znajdę napiszę coś więcej.
EDIT: wiedziałem, że ktoś już o tych wiatrakach na forum pisał :-) O tutaj pisał o nich sir Bazyl.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Pogórze krośnieńskie
Czy pojawiła się jakaś nowa regionalizacja fizycznogeograficzna naszego kraju :)
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Nazwa miejscowości objęta tajemnicą?
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Dokładnie rzecz ujmując jest to turbina wiatrowa zamontowana na budynku gospodarczym :) Przeważnie służyły one do przemiału ziarna ale istniały też na budynkach kuźni i wtedy były wykorzystywane do pompowania powietrza. Niedaleko Rzeszowa jest taki budyneczek z turbiną w Jasionce. Taki budynek stoi też przy drodze w Bieszczady, w Lutczy oraz niedaleko kirkutu, na dziale nad Jasienicą Rosielną. Pewnie znalazło by się ich więcej choć zdecydowana większość już nie istnieje.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
krz.prorok
Nazwa miejscowości objęta tajemnicą?
Nie Krzychu , nie jest objęta tajemnicą. Po prostu jadę sobie jakimiś drużkami i widzę dziwny obiekt.
Po japońsku robię zdjęcie ...i jadę dalej nie zapamiętując nawet nazwy miejscowości.
Lokalizacja jest ogólna (pogórze krośnieńskie) i potem Wojtek słusznie mi zarzuca jakąś regionalizację (?!)
Tak, jestem niestaranny, przyznaję się do tego. W dodatku swoje lenistwo chcę przerobić na zagadki.
Obiekt jest położony ledwie kilka kilometrów od takiego kamulca
.
Załącznik 27107
a wszystko to przez te pogórzańskie wędrówki.
p.s. masz już tą metę w Rzeszowie ? bo jutro jest spotkanie klubowe.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Ok, dzięki. Na teren księstwa rzeszowskiego wkraczam po świętach:-P
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Kuźnia, wiatrak, młyn ?
Z lokalizacji przy drodze (dawnym gościńcu cesarskim) i z kształtu budynku wygląda mi to na kużnię z miechem napędzanym wiatrakiem.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Obiekt jest położony ledwie kilka kilometrów od takiego kamulca ....
a ten kamulec to Maczuga :-D , to jest kilka kilometrów od...
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
...jest to turbina wiatrowa zamontowana na budynku...ale istniały też na budynkach kuźni i wtedy były wykorzystywane do pompowania powietrza....nad Jasienicą Rosielną..
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
Dzięki za objaśnienia. Prawdę mówiąc wcześniej nie słyszałem o kuźniach wiatrakowych. Teraz już wiem.
-
8 załącznik(ów)
Odp: Pogórzańskie wędrówki
W niedzielny poranek pojechaliśmy z duchem szukać zimy, pogoda cudna i nic nie wskazywało na to że uda nam się natrafić na biały puszek. Dzionek teraz krótki więc i nie oddalamy się zbytnio,trzeba penetrować najbliższe okolice, i tak ruszyliśmy na nasze kochane Prządki:mrgreen:to rzut beretem od nas. Plecaki puste bo co tu nosić tylko jakieś picie i czapki w razie gdyby powiewało, autko parkujemy na parkingu i tu zaskoczenie bo wszystko pokryte białym puszkiem, chyba musiał w nocy spaść
bo wieczorem przecież padał jeszcze deszczyk. Ruszamy a tu taka ślizgawica że trudno po schodkach iść pod śniegiem skorupa lodowa, zdradliwe to i musimy uważać co by czterech liter sobie nie obić:mrgreen:Prządki wyglądały jak by je ktoś cukrem pudrem posypał poczuliśmy pierwsze tchnienie zimy:mrgreen:Mijamy skałki i ruszamy na Czarnorzeki na punkt widokowy może przy tak słonecznej pogodzie będziemy podziwiać Bieszczady. Figa z makiem nie było nam dane podziwiać, mimo słonka wszystko co daleko skrywało się za mgłą:evil:Ale ale z dala jak droga na Kombornie wyłoniło się jakieś żółte UFO, to nie UFO babo to paralotnie, oj tam ale wygląda jak statek kosmiczny :mrgreen:I ruszamy w ich stronę, a sporo paralotniarzy było tylko nici z latania wiaterku zero ledwo jakieś marne podmuchy, co rusz to jeden wzbijał się w górę po czym lądował śmiechu było co niemiara. Brzuszkach zaczęło nam burczeć czas wracać do domu, ale może za tydzień zima do nas zaglądnie oj przydało by się chodź troszkę śniegu.
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
A jeszcze tydzień wcześniej te kamyczki otulała jesień
.
https://lh3.googleusercontent.com/-m.../hm11_0729.jpg
-
Odp: Pogórzańskie wędrówki
[QUOTE=don Enrico;126888]A jeszcze tydzień wcześniej te kamyczki otulała jesień
.
eeee-ale śniegu jak nie ma, tak nie ma....zobaczymy co noc przyniesie, te parę dni było super.