Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
W Olsztynie było fajne kino, jedno z najstarszych w ...Europie, ale też zamknęli;(
został tylko multiplex;(
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
zazdroszcze malych kin... w multisyfie bylam raz, na zasadzie- wszytskiego trzeba sprobowac.. bylo to chyba 8 lat temu w Rzeszowie na Szreku.. mam wstret i uraz psychiczny do dzisiaj...
(...) Ciagle nie nadążam gonic przeszlosci, ciagle mi brakuje tych 10 lat o ktore za pozno sie urodzilam
moja mama i babcia tez tak mowia choc pochodza z Krakowa!!
Acz raczej nie uzywaly to jako przeklenstwo tylko raczej wyraz zrezygnowania, takie "a niech juz bedzie jak ma byc"
[/QUOTE]
bubo ja też pamiętam krakowskie (galicyjskie chyba w takim razie) "na ser mater" w przytoczonym przez Ciebie znaczeniu!!! :)
W Kraku (ciotkę tu zdaje się masz) jest kino "Mikro" - to te klimaty tak porządane przez kinomanów (to tylko 15 min spacerem od krakowskiego Rynku)
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
Cytat:
Zamieszczone przez
wtak
W Kraku (ciotkę tu zdaje się masz) jest kino "Mikro" - to te klimaty tak porządane przez kinomanów (to tylko 15 min spacerem od krakowskiego Rynku)
nooo, ciotke, wujka, babcie.. dobrze wiedziec, ze mozna wyjazd do nich polaczyc z wizyta w kinie :-)
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
Byłem kiedyś w Mikro, w dużej sali, ale jest jeszcze tam taka malutka na kilkanaście osób, siedzi się na kanapach, czy fotelach domowych.
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
buba, w Kraku jest także kino ARS, przy ul. św Jana, w którym, w jednej z sal (nie pamiętam dobrze, chyba w Aneksie) jest dokładnie tak jak piszesz - siedzi się przy kawiarnianych stolikach, możesz sobie zamówić w barze piwko i siorbać. Polecam
bartolomeo, a Zorza? ja ostatnimi czasy tylko tam chodzę na filmy, jest znacznie spokojniej niż w tym na H i na M, pachnie starym kinem i jest lepsza jakość dźwięku
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
Cytat:
Zamieszczone przez
nkrz
buba, w Kraku jest także kino ARS, przy ul. św Jana, w którym, w jednej z sal (nie pamiętam dobrze, chyba w Aneksie) jest dokładnie tak jak piszesz - siedzi się przy kawiarnianych stolikach, możesz sobie zamówić w barze piwko i siorbać. Polecam
To dawna Sztuka,fajne kino,był tam kiedyś (nowożytnie) zakaz popcornów,nie byłem tam kilka lat już więc nie wiem czy się ostał.
http://www.wiersze.annet.pl/w,,7733 ;)
Odp: Film Agnieszki Holland "W ciemności"!
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
To dawna Sztuka,fajne kino,był tam kiedyś (nowożytnie) zakaz popcornów,nie byłem tam kilka lat już więc nie wiem czy się ostał ;)
Nie ostał się.
Kiedyś to miejsce miało niesamowity urok, niestety mam wrażenie, że "żądza pieniądza" dotarła i tam. Z typowo "offowego" kina, w którym można było oglądnąć niszowe europejskie produkcje, których nie sposób było spotkać nigdzie indziej, przeobraża się w komercyjną atrakcję dla przyjezdnych.
Ale cóż, wiadomo, wszystko kosztuje, kino musi na siebie zarabiać, a więcej zarobi na superprodukcjach, niż na niepopularnych filmach, na które przyjdą 3-4 osoby delektujące się pustką na sali.
Odp: Małe kina [wydzielony]
..a za mną od wczoraj chodzi piosenka Pianisty w wykonaniu Powstańca:
http://www.youtube.com/watch?v=CmU93GxAFk4
wolałbym tylko zamiast Rudolfa oglądać Maxa von Schrecka
i żeby na żywo grał Leszek Możdżer do symfonii grozy
'takie mam marzenie'
Odp: Małe kina [wydzielony]
W małym kinie, albo li też, w "starym kinie" to ja siedziałem ostatni raz w 1991 roku. W "Kinie Mewa" bo takie miano ono nosiło, najprzyjemniej było zimą. Salka na jakieś 50 miejsc, ogrzewana przez dwa kaflowe piece, niesamowicie poplamiony ekran i terkoczące projektory, to było to. No i jeszcze te twarde drewniane siedziska, okrutnie skrzypiące przy każdym poprawianiu swojej pozycji. W 1983 roku w kącie salki tuż przed ekranem stało coś co miało wygląd pianina. Wtedy zastanawiałem się po ki czort ten instrument. Czy jeszcze z czasów kina niemego? Niestety rok później ustroistwo zniknęło, a mi nie przyszło na myśl żeby kogokolwiek zapytać po co ona tam stało. W tym kinie, w połowie lat 80-tych jako kochliwy nastolatek umawiałem się z dziewczynami aby kraść pocałunki, niejeden raz słysząc "CISZEJ TAM, TU SIĘ OGLĄDA!". Kino i jego atmosferę pamiętam. Ale jakie filmy tam oglądałem? - za nic przypomnieć nie potrafię. Zresztą aby jakiś konkretny film zobaczyć to wsiadało się z kumplami do trajlusia (pieszczotliwa nazwa trolejbusu) i jechało się najdłuższą ulicą w Polsce do "Dworca Południowego" a następnie tramwajem, aby obejrzeć film w największym ówczesnym Warszawskim kinie "Moskwa". A następnie wstąpić do baru przy "Supersamie" na kufelek piwa karmelkowego. Nie ma kina "Mewa" w Piasecznie. Po kinie "Moskwa" zostały kamienne lwy, które zastanawiają się po jaką cholerę muszą pilnować multipleksu. Zlikwidowano jedyną trasę trolejbusową w Warszawie. Mało kto wie że pętla autobusowa przy stacji metra "Wilanowska" to dawny "Dworzec Południowy". A o piwie karmelkowym lanym z pipy w barze przy Supersamie to pamiętać mogą ludzie po czterdziestce. Ówczesny budynek supersamu też został wyburzony. A to nie był typowy sklep. Chyba innego takiego w kraju nie było. Kilkusetmetrowy obiekt z wiszącym na linach dachem. Taki jebitny namiot. BYŁO MINEŁO.
Odp: Małe kina [wydzielony]
na temat starych kin to nawet projekt i wystawa fotograficzna powstała Ostatni seans