Odp: Granicami Bieszczadów...
Świetne! Właśnie nigdy nie byłam na paśmie Żukowa a mam ochotę kiedyś je przejść -teraz po obejrzeniu zdjęć -jeszcze bardziej!
Odp: Granicami Bieszczadów...
Ach ! gdzie te granice ? każdy je sobie wytycza sam
Pamiętam jak Stasiuvino brylował po Żukowie , ale nie wspominał że przekracza jakieś granice.\
Mówię o tym bo dla mnie Bieszczady rozciągają się dużo dalej na północ i sięgają po Birczę.
Wiem że żaden naukowo rozumujący człowiek tego nie przełknie, ale cóż - taka jest moja prywatna teoria
Odp: Granicami Bieszczadów...
Hihi nie wiem czy ja rozumuję naukowo czy nie ale dla mnie Bieszczady kończą się na Otrycie na północy (Otryt zaliczam do Bieszczadów). Polańczyk, Zalew Soliński itd to dla mnie nie są Bieszczady ale góry Sanocko Turczańskie. Kilka dni temu rozmawiałam z przewodnikiem o granicach -wspomniał on o granicy turystycznej (znacznie szerszej! która sięga aż do Krościenka) i topograficznej (węższej). Topograficzna granica Bieszczadów na północy zaczyna się poniżej pasma Otrytu. Otryt i Ostre to Przedgórze Bieszczadzkie. A Żuków to góry Sanocko Turczańskie. To jest oczywiście według podziału jakiegoś gościa -inny naukowiec może stwierdzić inaczej.
Pewnie, że granice to pojęcie względne i każdy może twierdzić po swojemu. Ostatnio w Wisłoku Wielkim spotkałam pod sklepem mieszkańca, gościa starszego, który mieszka tam od samego urodzenia i twierdzi, że mieszka w Bieszczadach ;-)
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Ach ! gdzie te granice ? każdy je sobie wytycza sam
też przychylam się do Twojej teorii .... :mrgreen:
ale krew jasna mnie zalewa , jak dalecy, nizinni znajomi pytają się mnie '' co tam u ciebie w Bieszczadach ? ".....a mieszkam jakieś 12 km. na zachód od Jasła....
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Ach ! gdzie te granice ? każdy je sobie wytycza sam
Ależ mnie również mało obchodzą geograficzne granice wyznaczone przez kogoś tam :) Zatytułowałem "Granicami..." w sensie obrzeżami...
No ale mniejsza z tym jedziemy dalej z relacją.
DZIEŃ 2
Wstaję o świcie zerknąć czy może są jakieś ładne fotogeniczne widoczki. Szaro, pochmurno, pstrykam kilka fotek i idę dalej spać.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3400...__ukowa700.jpg
Przed 7.00 jestem już na nogach i schodzę do doliny Sokołowej Woli.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6410..._-Wol__700.jpg
Jest pochmurno, można trochę odpocząć od słońca. Rzut okiem za siebie, na noclegową polankę.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8202..._-Wol__700.jpg
W dolinie spotykam barakowóz, dwa ujadające brutusy budzą właściciela zapewne związanego z okolicznymi wypasami bydła, witam się i idę dalej. Dochodzę do cerkwiska. Ja ubrany na lekko w krótkich spodenkach, chaszcze po pachy więc daruję sobie buszowanie. Jedna fotka z daleka na krzyż. Trzeba tu wrócić o normalnej porze roku...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9887...wa-Wola700.jpg
Chwila odpoczynku przy potoku...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7117...wa-Wola700.jpg
Opuszczone budynki...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2018...a-Dolna700.jpg
Mijam Czarną i kieruję się wyznakowaną ścieżką ma Moklik.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9423...klikiem700.jpg
Wygląda na to że kilkadziesiąt km kwadratowych gór, łąk i potoków ma na własność jakiś magnat bo co chwila widzimy groźne ostrzeżenie:
http://s1.bild.me/bilder/260513/8053...Rosolin700.jpg
Ups, złamałem zakaz ponieważ zszedłem ze ścieżki porobić zdjęcia...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2180...Moklika700.jpg
W końcu dochodzę do sławnej skałki w Rosolinie.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3825...Rosolin700.jpg
Dobrze zrzucić plecak i zanurzyć kopyta i nie tylko w zimnej wodzie. Cisza spokój i szum potoku.
Czas na dalszą drogę. Łąki Rosolina...
http://s1.bild.me/bilder/260513/3308...Rosolin700.jpg
Jeszcze dwa brody, chwila drogi szutrowej i docieram do Polany. Popas kulinarno-piwny. Pogoda powoli się poprawia, chmurki coraz rzadsze, słoneczko gdzieniegdzie. Docieram do dawnej cerkwi.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4579...-Polana700.jpg
Dalszy kierunek: Otryt. Idę Wańka Działem, dosyć monotonna droga szutrowa. Tu krówka, tam wypał drewna...
http://s1.bild.me/bilder/260513/3062...-Dzia__700.jpg
http://s1.bild.me/bilder/260513/7372...-Dzia__700.jpg
Jest gorąco, wilgoć w butelkach maleje w oczach. Liczę na pewne źródełko niedaleko przełęczy. Źródełko jest ale dwie butelki napełniałem chyba ze 30 min :)
W końcu docieram na grzbiet. Kierunek zachód, na bezznakową część Otrytu. Na wypatrzonej polance zarządzam koniec drogi na dzisiaj. polanka jest wypasiona, skoszona trawka, wykarczowane, czyżby panowie myśliwi przygotowali sobie pole do strzału...
Maluśki grzybek:
http://s1.bild.me/bilder/260513/2280825066-Otryt700.jpg
Biwak na polance z widokiem na Hnatowe Berdo...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2710381069-Otryt700.jpg
C.D.N.
Odp: Granicami Bieszczadów...
C.D.N. ..
Liczę na to... i czekam z niecierpliwością ;)
Odp: Granicami Bieszczadów...
trasa b. fajna ! ...oj, dawno nie byłem w Rosolinie , ciekawi mnie Twój Otryt - którędy i jak ? ...czekam więc cierpliwie niecierpliwie
Odp: Granicami Bieszczadów...
Jak dla mnie to te "obrzeża" bywają ciekawsze niż środek.
To tu można odnaleźć to, coś co misie lubią najbardziej, dlatego z zainteresowaniem i niecierpliwością czytam kolejne kroki Twojej relacji.
Odp: Granicami Bieszczadów...
Oj, jestem pod wrażeniem Twojej wyprawy i zdjęć z jej trasy. Grzybek wystarczy chyba na zupę dla kilku osób. :-) Czy to samotna wędrówka? Wierzę, że i my kiedyś doświadczymy na własnej skórze wędrówki "obrzeżami".
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
white_coffee
Czy to samotna wędrówka?
Tak, od czasu do czasu lubię połazić samemu.
Odp: Granicami Bieszczadów...
Pobyć czasem sam na sam ze sobą, to jakże przyjemny luksus. :-) Domyślam się, że miałeś ze sobą statyw. :-)
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
white_coffee
Domyślam się, że miałeś ze sobą statyw. :-)
Nawet dwa :-)
Odp: Granicami Bieszczadów...
Zapytam. Czy zdarza się, by nocą pod Twój namiot podchodziły zwierzęta?
Czekam na ciąg dalszy Twojej relacji i oczywiście na zdjęcia. :-)
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
white_coffee
Zapytam. Czy zdarza się, by nocą pod Twój namiot podchodziły zwierzęta?
Na tym wyjeździe tylko jakieś gryzonie latały koło namiotu, albo po prostu smacznie spałem :)
Na innych wyjazdach gdy się śpi pod pałatką/plandeką i widzi okolicę to często jakieś większe zwierzaki podłaziły.
DZIEŃ 3
Jak zwykle wcześnie na nogach. Idę dalej Otrytem na zachód. Mijam kilka kolejnych wykoszonych polanek, na jednej z nich domek myśliwski z brezentu lub czegoś podobnego. Wkraczam w kilku kilometrowy zarośnięty odcinek Otrytu. Drogi niet albo gdzieś zgubiłem więc idę na orientację. Dobrze że malin nie brakuje to przynajmniej sobie można pojeść. :-)
http://s1.bild.me/bilder/260513/4304267073-Otryt700.jpg
Mijam różne potargane trawy:
http://s1.bild.me/bilder/260513/7239991076-Otryt700.jpg
Gdzieniegdzie skałki:
http://s1.bild.me/bilder/260513/3318327079-Otryt700.jpg
W końcowej części Otrytu znowu pojawia się cywilizacja i to aż do przesady. Pocięty las rozjeżdżony sprzętem ciężkim. Powoli grzbiet się obniża i nieuchronnie schodzi do Sanu.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3579290080-Otryt700.jpg
W most na Sanie udało mi się pocelować z dokładnością +/- 100m więc jestem zadowolony.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3708196081-San700.jpg
Marzy mi się kąpiel w zimnej wodzie. Niestety w Sanie rozlokowała się jakaś pokaźna wycieczka, poza tym nie mam ochoty się smażyć na słońcu. Idę poszukać sobie innego miejsca na ochłodę. Udaję się w kierunku Studennego, wybrałem skrót ścieżką który był błędem. Krzaczory wyższe ode mnie, gorąco, masa latających krwiopijców. Jakoś się przedarłem do dawnej drogi, w dole słyszę szum wody. Schodzę przez kolejne krzaczory do potoku. W końcu można się ochłodzić...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1513...tudenne700.jpg
Od razu w człowieka życie wraca. Teraz co prawda inne pragnienia się obudziły ale to jeszcze trochę...
Widoki ze Studennego na dolinę Sanu:
http://s1.bild.me/bilder/260513/8823...tudenne700.jpg
Zbliżam się do Terki...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9069...-Terk__700.jpg
W Terce spotykam stare zabudowania...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7221107095-Terka700.jpg
Gustowne sztuczne bociany...
http://s1.bild.me/bilder/260513/4649686096-Terka700.jpg
Oczywiście nie może zabraknąć starej dzwonnicy...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1891552097-Terka700.jpg
W końcu zaspokajam swoje pragnienia obudzone kilka godzin temu...
http://s1.bild.me/bilder/260513/3833883098-Terka700.jpg
Poleniuchować dobra rzecz ale góry czekają. Na odkrytym terenie patelnia. Całe szczęście że sporo drogi biegnie chłodnym lasem. Widoczek na Terkę z drugiej strony...
http://s1.bild.me/bilder/260513/8330...-Terk__700.jpg
Wspinam się na Korbanię. Szczyt został oczyszczony z krzaków, ale niestety wyższe drzewa zasłaniające widok sobie stoją więc widoczki wycinkowe.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9907...orbania700.jpg
Z boku atakuje mnie jakaś brzydka chmura. Pada. Całe 30 min. Zejście na przeł. Hyrcza w deszczu zarośniętymi ścieżkami. Kiedyś jakoś więcej ludzi łaziło na Korbanię albo mi się wydaje.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7726...-Hyrcza700.jpg
Połoniny w oddali...
http://s1.bild.me/bilder/260513/8209...-Hyrcza700.jpg
Starczy na dzisiaj tego łażenia, rozbijam mój domek...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5257...-Hyrcza700.jpg
Błogie wieczorne lenistwo i góry...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2309...-Hyrcza700.jpg
http://s1.bild.me/bilder/260513/9451...-Hyrcza700.jpg
C.D.N.
Odp: Granicami Bieszczadów...
Co tu dużo pisać-super wypadzik,super opis i foty !
Czekam na więcej i więcej.......
Odp: Granicami Bieszczadów...
Maliny w upalny dzień na szlaku, to czysta rozkosz dla podniebienia. Po deszczu znów wyjrzało słońce i to też jest piękne na szlaku. Zdjęcia pozwalają przenieść się w tę zieloność choć w wyobraźni.
Odp: Granicami Bieszczadów...
DZIEŃ 4
Kolejny upalny dzień. Po co ja w ogóle brałem śpiwór? :)
Poranne połoniny...
http://s1.bild.me/bilder/260513/4837...-Hyrcza720.jpg
Czas opuścić przyjemne łąki na przełęczy...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7715...-Hyrcza700.jpg
Kapliczka...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5402...-Hyrcza700.jpg
Schodzę do doliny Tyskowej. W dolinie przeżywam horror, nalot z bombardowaniem w wykonaniu żarłocznych much. Od 1,2,3 jeszcze da radę się odgonić ale 10 latających upierdliwców to koszmar. Chwilowy postój na foto równa się kilkoma ugryzieniami. Chłopaki z wypału muszą być twardzi że z nimi wytrzymują...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1126...Tyskowa700.jpg
Dopiero po dojściu do głównej drogi krwiopijcy trochę odpuszczają, już tylko pojedyncze sztuki coś próbują ugrać. Wdrapuję się na Wysoką Skałę. Nie ma to jak droga przez las, chłodniej i owadów mniej. Po drodze na zboczach sporo skałek...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5603...-Ska__a700.jpg
Idę sobie tak grzbietem w kierunku północno-zachodnim i myślę jak by tu od tyłu dojść do Czartów Młyna. W międzyczasie widoczek na przełęcz Hyrcza, Tyskową, Radziejową...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9229...ipowiec700.jpg
W końcu odpuściłem szukanie wodospadu, wrócę tu o normalnej porze roku, bez nadmiernych zarośli i pewnie wody w potoku będzie więcej.
Idę przed siebie na północ, mijam jakieś tajemnicze podwójne zasieki na sporym obszarze.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7164...ipowiec700.jpg
Generalnie chciałem jakimś łukiem powoli zbliżać się do Baligrodu ale zniosło mnie za bardzo nad Stężnicę i już nie walczyłem z prostowaniem trasy, idę gdzie mnie droga poniesie.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7535...__nic__700.jpg
Dochodzę do asfaltowej drogi, jeszcze kilka km i jestem w Baligrodzie. Ciepły posiłek, piwo, kąpiel w potoku, łażę to tu to tam...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1141...aligr_d700.jpg
http://s1.bild.me/bilder/260513/4826...aligr_d700.jpg
Widoczek na Baligród...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7712...aligr_d700.jpg
Na okolicznej łące znajduję sobie miejsce na namiocik i spędzam ostatnią noc w górach przy dźwiękach jakiegoś odległego sobotniego disco...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9523...aligr_d700.jpg
Rankiem powrót do domu...
Wyjazd uznaję za udany choć nie prędko znowu mi przyjdzie do głowy wyjazd w porze letniej :D
THE END
Odp: Granicami Bieszczadów...
Odnowiona cerkiew prezentuje się wspaniale. Atakujące gzy, czy też inni owadzi krwiopijcy potrafią solidnie dać się we znaki. Idąc w gorący dzień na Łopienkę były ich takie chmary, że nawet oganianie się oliścionymi gałązkami niewiele chroniło.
Odp: Granicami Bieszczadów...
Odp: Granicami Bieszczadów...
Bardzo inspirująca relacja, już mam ochotę połazić po tych okolicach :smile: Trochę smutno, że między Czarną a Rosolinem pojawiły się tabliczki z zakazami, ale cóż zrobić...
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
Świetne zdjęcia,powalające panoramy i jak wszystkie Twoje filmy bardzo,bardzo wciągające klimatem ( muzycznym też) .
Odp: Granicami Bieszczadów...
Odp: Granicami Bieszczadów...
A ja lubię bieszczadzkie lato. Więc cieszę się, że chciało Ci się zapisać swoją wędrówkę dla oczu ogółu. Szkoda, że nie zapisują się zapachy...łąki, lasu, lata. Ale i tak pięknie to zmontowałeś. :))
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
white_coffee
Odnowiona cerkiew prezentuje się wspaniale. Atakujące gzy, czy też inni owadzi krwiopijcy potrafią solidnie dać się we znaki. Idąc w gorący dzień na Łopienkę były ich takie chmary, że nawet oganianie się oliścionymi gałązkami niewiele chroniło.
to ta sama, co to już jej prawie nie było??????
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
TQT
to ta sama, co to już jej prawie nie było??????
Tak, (jeśli masz na myśli cerkiew w Baligrodzie ).W tym miejscu warto wymienić nazwisko Jarosława Tomaszewskiego architekta z W-wy działającego na rzecz odbudowy tego obiektu.
Jest on również filarem zespołu "Latający Dywan" bardzo ciekawym i kreatywnym człowiekiem
http://www.youtube.com/channel/UCz8X8lP7lsAXsbZp5muS5hQ
Odp: Granicami Bieszczadów...
Coshoo-jak zwykle pieknie,na YT też super filmik :)
Chciałoby się powiedzieć-jeszcze,jeszcze.......
Odp: Granicami Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
zaczarował mnie ten filmik! aż chciało by się od razu wstać i ruszyć w taką wędrówkę na spotkanie z bieszczadzką przyrodą! rozmarzyłam się :)
Odp: Granicami Bieszczadów...
Hej,
Jak się roztęskniłem za Bieszczadami po tej relacji:( Dzięki za zdjęcia...piękne. A w podsumowaniu trasy to ja bym powiedział jedno (na podstawie jednej z fotografii): nie ważne kędy, kiedy i jak, ale zawsze, idąc bieszczadzkimi chaszczami, dochodzi się albo do Leżajska, albo do Żywca, czasem nawet do Warki lub Poznania:)
Pozdrawiam,
Derty
Odp: Granicami Bieszczadów...
Ale słodzą, ale słodzą...a ja uważam, że to jakaś kicha ta Twoja wyprawa, nie ma nic z Polańczyka, Wetlińskiej czy innej Połoniny. No żeby choć Siekierezada albo jakieś inne centrum zakapioryzmu a tu jakieś lasy, krzaki, polanki, potoki - nuda, nic się nie dzieje...
Jak ja to lubię, ach jak lubię! Dzięki!