Odp: Gdzie nogi poniosą...
wow, spałeś sam w lesie, nieźle :) Jakieś większe zwierzątka nie zahaczały o namiot? Mi kiedyś zahaczyły się o linki
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
wow, spałeś sam w lesie, nieźle :) Jakieś większe zwierzątka nie zahaczały o namiot? Mi kiedyś zahaczyły się o linki
Nie widzę większego problemu w spaniu w lesie samemu, a już w namiocie to w ogóle. Prawie jak w domu. Nigdy jeszcze mi się nic nie zaplątało w namiot.
Dużo fajniej się śpi bez namiotu "pod chmurką" lub inną prowizoryczną pałatką. :-)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Ooo proszę, nigdy mówisz. No to muszę się kiedyś przełamać. Raz spałam dwie noce w lesie za schroniskiem w smoluchowie (zawsze śpię na łąkach, ewentualnie na skraju lasu ale też na łące) ale to było niedaleko -prawdę powiedziawszy wtedy przez 2 dni koledzy nie mogli znaleźć mojego namiotu ale było to dosyć blisko (5 minut) od schroniska. Problem był tylko taki, że rozbiłam się na ścieżce zwierząt, więc raz miałam małe łubu-dubu :)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Znowu mnie zmuszasz do wyciągnięcia mapy !
Wpatruję się w nią, starając przewidzieć kolejny krok.
Cashoo ! jesteś gorszy od komandosa, a taki ładny był - amerykancki.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
DZIEŃ 2
27 kwietnia - niedziela
Jak zwykle, chodząc samemu, wstaję wcześnie rano. O 7.00 mam już garba na plecach. Wychodzę z lasu na okoliczne łąki. Rosa serwuje moim butom darmowe czyszczenie. Pogoda pochmurna ale w sumie ładnie.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5247...iarkami900.jpg
Nie tylko jesienią lasy są kolorowe...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7068...iarkami900.jpg
Trafiam w końcu na gruntową drogę biegnącą doliną. Mijam szumiący potoczek...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5299...iarkami900.jpg
Docieram w końcu do miejscowości Łukowe. Idę ze 2 km szosą licząc na jakiś otwarty sklep. Niestety jest wczesna niedziela więc wszędzie cicho i głucho. Koło kościoła opuszczam drogę i zdobywam kolejną górkę, Górę Miłosierdzia według mapy.
http://s1.bild.me/bilder/260513/2297...Lukowem900.jpg
Pod szczytem, koło krzyża robię sobie przerwę. Śniadanko, podziwianie widoków i obserwacja pogody. Deszczowe chmury przetaczają się po okolicy. Widok z miejsca postojowego:
http://s1.bild.me/bilder/260513/3840...Lukowem900.jpg
Wyruszam dalej na zachód, kolejna widokowa górka z pomnikiem kurierów i wchodzę do lasu. Leśną drogą dochodzę do niebieskiego szlaku.
Po drodze mijam domek, jeden z wielu tego typu napotykanych wędrując.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7332...edynski900.jpg
Dalej idę szlakiem niebieskim, mijam górkę Pogary z wycinkowymi widokami. Przecinam stokówkę i dalej w las...
http://s1.bild.me/bilder/260513/6964...ogarami900.jpg
Docieram w końcu na Suliłę, ze skraju lasu zarastający widok na okolicę. Znajome kształty na horyzoncie...
http://s1.bild.me/bilder/260513/3905...Suli__a900.jpg
Schodząc nieco niżej widoki są lepsze. Przełęcz pod Suliłą:
http://s1.bild.me/bilder/260513/1166...uli____900.jpg
Na przełęczy odbijam w kierunku Kamionki. Nad potokiem Kalniczka robię sobie sjestę, obiad, kąpiel, pranie... Na okolicznym niebie znowu krążą siniaki. Podchodzę pod garb dzielący doliny. Rzut okiem za siebie na Suliłę.
http://s1.bild.me/bilder/260513/2276...lniczki900.jpg
Jeszcze trochę i grzbiet garba będzie zdobyty...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1910...lniczki900.jpg
W końcu górka zostaje zdobyta. Znajduję sobie fajne miejsce na namiot i kończę wędrówkę na dzisiaj. Na przeciwległym garbie, po drugiej stronie doliny Kamionki pasą się te, co reklamują piwo.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7849...ionkami900.jpg
Do zmierzchu jeszcze trochę, leżakuję ciesząc się ciszą i spokojem, łażę z aparatem.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4390...ionkami900.jpg
W końcu zbliża się zmierzch, wkrótce czas na sen.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5050...ionkami900.jpg
Według internetów tego dnia przeszedłem około 18 km, do tego 750m do góry i 560m w dół.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4648499dzie___2.png
C.D.N.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
DOOOOBRA RELACJA...:grin:
Odp: Gdzie nogi poniosą...
No tak-samotna wyprawa. A czy będziesz miał czas na wypad w większym gronie????
Bob
Odp: Gdzie nogi poniosą...
I te żubry... ale czad ! :)
nie mogę się doczekać ciągu dalszego! :D
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Czekam, czekam, czekam na ciąg
dalszy
nastąpi?
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Cytat:
Zamieszczone przez
krawc
No tak-samotna wyprawa. A czy będziesz miał czas na wypad w większym gronie????
Bob
Bobie, czyżbyś miał już jakieś plany na jesień??!!
DZIEŃ 3
28 kwietnia - poniedziałek
Wstaję przed świtem. Budzi się piękny dzień.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4549...ionkami900.jpg
Przed 7.00 wyruszam w dalszą drogę. Słońce ładnie już daje, coś czuję że cień w dniu dzisiejszym będzie bardzo pożądany.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8985986____ka.jpg
Widok na dolinę Kamionki, do doliny prowadzi gustowna droga...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5155...ionkami900.jpg
W dolinie elegancko wyremontowane mostki/przepusty.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7867...Kamionk900.jpg
Wdrapuję się na kolejnego garba, jeszcze jeden rzut okiem za siebie na Suliłę i zagłębiam się w las.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4276...ionkami900.jpg
Lawiruję ró.znymi starymi drogami, w końcu wybieram jedną której kierunek mi pasuje. Wkrótce leśna droga przeistacza się w lekkie bagienko zrywkowe.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8418970las.jpg
Wychodzę w końcu na stokówkę. Po drodze kolejny wyremontowany mostek, wkrótce mijam teren budowy remontu kolejnego. Idę dalej...
http://s1.bild.me/bilder/260513/4520...arnawki900.jpg
Docieram do jeziorka Bobrowego. Moczary na tle Chryszczatej, obok wypasiona wiata. Odpoczywam. Szkoda tylko że akurat obok zgasł silnik wielkiej wywrotce wiozącej materiał na mijany remont. Jarmolenie rozrusznika przez 15 min na tle jeziorka bezcenne.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7770...Bobrowe900.jpg
Stokówkowego wędrówki ciąg dalszy, jest gorąco, marsz umilają mi kolejne wywrotki wzbijające olbrzymie tumany kurzu. Dla odmiany wspinam się na łąki nad Huczwicami.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4761...uczwice900.jpg
Przez krzaczory dochodzę ponownie do stokówki, mijam pewną chatkę. Ciągle w słońcu docieram do dawnej wsi Rabe.
http://s1.bild.me/bilder/260513/1358932068-Rabe900.jpg
Jeszcze kawałek i jestem na terenie bazy studenckiej. Trochę się tu zmieniło od ostatniego mojego pobytu, czyli jakieś 10 lat temu. Wtedy pamiętam wiatę i ładną trawkę teraz to teren budowy. Powstaje jakiś budynek na miejscu dawnej wiaty.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6330098Rabe-dom-2.jpg
http://s1.bild.me/bilder/260513/8904628Rabe-dom.jpg
W środku wygląda dosyć turystycznie. Czy ktoś wie czy to obiekt bazowy czy już prywatna dacza? Reszta terenu to nędzna wiatka i stare, wyblakłe znaki turystyczne. Czy ta baza jeszcze istnieje? Teren dosyć rozjeżdżony, trawy niewiele, ale i tak nie chcę mi się dzisiaj iść dalej więc zostaję.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9106225072-Rabe900.jpg
Na niebie coraz więcej ciemnych chmur, bokiem przechodzi pierwsza burza.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9755102069-Rabe900.jpg
Wkrótce zostaję otoczony przez kolejne burze, a na koniec przechodzi nad bazą. Kilka razy łomotnęło, że aż plomby dzwonią. Resztę dnia pada, więcej lub mniej. Po zmroku dociera na bazę dwójka plecakowiczów i spędzamy miły wieczór przy świeczkach i padającym deszczu.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8755972Rabe-wiata.jpg
Internety mówią, że przeszedłem około 15 km, do tego pod górę trochę ponad 500m, podobnie w dół.
http://s1.bild.me/bilder/260513/1906295dzie___3.png
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Miło się czyta Twoją relację i jednocześnie wspomina miejsca, które uległy zmianie pod wpływem czasu i postępu.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Kurcze zaje-fajne wedrowanie a zwlaszcza w pojedynke, ogniskowanie no to mozna pozazdroscic no i fotki ladne.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Cieszę się, że się podoba. Nie da się edytować posta i nie poprawię literówek :-(
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
Nie da się edytować posta
W ciągu 30 min. jest aktywna opcja edytuj post i można wtedy wnieść ewentualne poprawki. Jeżeli po tym czasie chcesz poprawić coś bardziej poważnego jak literówki, to trzeba uśmiechnąć się do zielonych :-).
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Wiem o tym że jest czasowa edycja, za późno zobaczyłem błędy 8-)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
DZIEŃ 4
29 kwietnia - wtorek
Budzę się wcześnie rano, mrzawka, mglisto, nisko wiszące chmury. Każda pogoda jest dobra więc pakuję graty i zanim turyści z namiotu obok wstali ja już jestem w drodze. Wspinam się na odnogę Wysokiego Działu, a konkretnie odnogę Jawornego.
http://s1.bild.me/bilder/260513/24471051.jpg
Im wyżej tym mniej widać. Tak od wysokości ok 850m las jeszcze bez liści.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7033...wornego900.jpg
Wysoko mało widać, ale gdzieś tam przez mgłę jest jakby jaśniej więc jest szansa na słońce.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8006...Jaworne900.jpg
Grzbiet Jawornego ze skałkami...
http://s1.bild.me/bilder/260513/6517...Jaworne900.jpg
Wychodzi słoneczko...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5817...-Dzia__900.jpg
Mijany czubek Patryji...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7332...Patryja900.jpg
Za Patryją spotykam dwójkę turystów plecakowych, jednym z nich jest pani z którą jechałem busem w góry. Jakieś małe te Bieszczady...
Czasami oprócz lasu są polanki...
http://s1.bild.me/bilder/260513/3649...-Dzia__900.jpg
Widoczek na sąsiednie pasmo Hyrlatej...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2191...-Dzia__900.jpg
I tak idąc sobie przez las ok południa dochodzę do Cisnej. Pierogi ruskie, kilka piw i trochę błogiego lenistwa stawiają mnie na nogi. Nie chcę spać w Cisnej więc plecak na grzbiet i zdobywam kolejną górę. Kierunek Jasło. Wdrapuję się się "pod prąd". Turyści schodzą do Cisnej a ja przeciwnie. "Cześć, dzień dobry" do znudzenia. W końcu sznurek ludzi się skończył, a ja docieram pod Małe Jasło.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9591...-Jas__a900.jpg
Jeszcze chwila i oglądam widoki z Małego Jasła.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6539...-Jas__o900.jpg
Widoczek w drugą stronę, w stronę połonin.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8590...-Jas__o900.jpg
Starczy marszu na dzisiaj. Rozbijam namiocik na skraju lasu z widokiem na łopiennik.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9936...-Jas__o900.jpg
Wieczorny gość...
http://s1.bild.me/bilder/260513/59088982.jpg
Ostatnie promienie słońca...
http://s1.bild.me/bilder/260513/2778...-Jas__o900.jpg
Czas do śpiwora...
Tego dnia podobno przeszedłem około 20km w poziomie, do tego 1200m w pionie do góry i niecałe 800m w dół.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5425633dzie___4.png
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Super wyrypa a zdjęcia na prawdę fantastyczne (w szczególności to, na którym podchodzisz i grzbiet Patryji), normalnie czuć zapach lasu z monitora :)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Ta relacja to dobra recepta na lekarstwo "na wszystko". Z pięknie podanym sposobem zażywania. Zaleca się stosować wszystkim zagonionym, niezadowolonym, zasmuconym. A może nawet - wszystkim, bez dodatkowych imiesłowów przymiotnikowych biernych :?:
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
...normalnie czuć zapach lasu z monitora :)
A jaki masz model i w którym miejscy wąchać, bo z mojego nie czuć :-)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Te dni mogłyby się nie kończyć... dawno nie czytałam tak fajnej relacji :)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
DZIEŃ 5
30 kwietnia - środa
Wstaję przed świtem. Pierwszy rzut okiem z namiotu.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3231...-Jas__o900.jpg
Trochę porannych fotek okolicy. Czerwieniejące połoniny...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9345...-Jas__o900.jpg
Doliny zasnute mgłami...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7406...-Jas__o900.jpg
Poranny zalew soliński w oddali...
http://s1.bild.me/bilder/260513/7125...-Jas__o900.jpg
Pakuję graty i wyruszam wcześnie w trasę, śniadanie i kawa muszą poczekać. Po drodze kolejne foty...
http://s1.bild.me/bilder/260513/86237511.jpg
Widok z Małego Jasła...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1307...-Jas__o900.jpg
Przy źródełku pod Jasłem robię przerwę, jem śniadanie, popijam ciepłym, zagryzam czekoladą i jestem gotowy do dalszej drogi.
Poranek to najpiękniejsza pora dnia w górach, a większość ludzi przesypia te widoki. W sumie dobrze niech śpią, mam góry dla siebie :-)
Widok z Jasła:
http://s1.bild.me/bilder/260513/4084...-Jas__o900.jpg
Rzut beretem od Jasła wydeptany Okrąglik.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5419...r__glik900.jpg
Maszeruję dalej granicą. Na widoku majaczy Płasza.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3557...aniczny900.jpg
Pod Płaszą "psia buda", jak ktoś określił na forum zabudowane źródełko :wink:
http://s1.bild.me/bilder/260513/4879...__asz__900.jpg
Szkoda, że Słowacy jakoś potrafią dbać o takie szczegóły. Źródełka, taboriska, inna drobna, nieprzeszkadzająca infrastruktura. U nas tylko zakazy...
Pierwsze polanki Płaszy.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9681...__asz__900.jpg
Na Płaszy pechowo zawisła nade mną chmura, wszędzie dookoła słoneczko :-x
http://s1.bild.me/bilder/260513/6808...P__asza900.jpg
Widok w stronę Dziurkowca.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7566...P__asza900.jpg
Zanim doszedłem do Dziurkowca chmura nabrała charakteru i trzeba nałożyć zbroję przeciwdeszczową.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8996...rkowiec900.jpg
Wchodząc w deszczu na Rabią Skałę spotykam pierwszych turystów, malutkie plecaczki, krótkie spodenki, płaszczyki foliowe. Ciekawe czy było im ciepło bo nieco się ochłodziło. 8-)
Deszczowa fotka z Rabiej.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5113...-Ska__a900.jpg
Huknęło gdzieś w okolicy co zupełnie mi się nie spodobało. Był to chyba pojedynczy wybryk, mam nadzieję. Deszcz trochę ustaje. Mijam plantację czosnku niedźwiedziego wśród jaworów.
http://s1.bild.me/bilder/260513/3626...aniczny900.jpg
Na przełęczy za Rabią stoi fajna wiatka, już ją mijałem, ale oglądając sobie niebo zmieniłem zdanie.
http://s1.bild.me/bilder/260513/2746...aniczny900.jpg
Pięć minut później znowu lunęło podczas gdy ja wcinam kanapki, popijając herbatą.
http://s1.bild.me/bilder/260513/74086242.jpg
Kończę posiłek, mija deszcz, idę dalej. Rzut okiem za siebie na przełęcz z wiatą.
http://s1.bild.me/bilder/260513/2668...aniczny900.jpg
Docieram w końcu do dzisiejszego celu. Przełęcz pod Czerteżem. Stoi tu polska wiata i słowackie taborisko. Domek sypialny niestety mocno już zniszczony, brak drabiny na górę.
Na pierwszym planie słowackie taborisko, w tle polska wiata w której "zakazuje się wszystkiego".
http://s1.bild.me/bilder/260513/5857...rte__em900.jpg
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Wymyty, najedzony i nawet ogolony delektuję się ciszą i lasem.
http://s1.bild.me/bilder/260513/8082...rte__em900.jpg
Grzanki z ogniska... Pisząc tą recenzję zjadłbym jedną :-)
http://s1.bild.me/bilder/260513/40894353.jpg
Już myślałem, że sam będę nocował na przełęczy ale przed zmrokiem docierają dwie grupy Słowaków. Trochę sobie pogadaliśmy. Jedna grupa słowackich "przestępców" nocowała w polskiej wiacie!!!!
Ostatni rzut okiem na zachodzące słońce i koniec dnia...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1037...rte__em900.jpg
Za mną 18 km, do góry 730m, w dół 900m.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5634150dzie___5.png
C.D.N.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
A mówią , że dziś prawdziwych Cyganów już nie ma ...
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Rewelacyjna opowieść.Warto jednak czasami zerknąć na to forum,pozdrawiam coshoo.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Wędrowałeś moim ulubionym szlakiem :) Dzięki za relację!
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Ta relacja to dobra recepta na lekarstwo "na wszystko". Z pięknie podanym sposobem zażywania.
A wiesz Wojtku, że masz rację? ;) Kontuzja się przyplątała, więc majówkę przesiedziałam w domu, z kontynuacją tego siedzenia również po majówce. :( A taka relacja to jak pakiet witamin. :) Bo rzeczywiście:
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
normalnie czuć zapach lasu z monitora :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
A jaki masz model i w którym miejscy wąchać, bo z mojego nie czuć :smile:
a z mojego też zapach niesie :) aż się chce głębiej odetchnąć na widok tych przestrzeni, widoków, nieba, lasu...
aż zazdrość bierze...bo nawet czosnek niedźwiedzi na działce wyrósł jakiś zdechły, a tam takie łany...
(fajnie, że ostatnio na forum takich soczystych relacji jakby więcej)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
DZIEŃ 6
1 maja - czwartek
Jak zwykle wcześnie rano jestem już w trasie. Ciągle lasem, mijam drzewka które nie mogą się zdecydować jak rosnąć.
http://s1.bild.me/bilder/260513/9309...aniczny900.jpg
Pierwsze widoki na Rawki.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7287...aniczny900.jpg
Docieram na Kamienną...
http://s1.bild.me/bilder/260513/1995...amienna900.jpg
Otwierają się widoki na Ukrainę. Widoczność kiepska. Eh gdyby dało się tak pójść prosto i pojutrze siedzieć na Równej czy Ostrej Horze...
Się rozmarzyłem.
http://s1.bild.me/bilder/260513/5438...amienna900.jpg
Przed Kremenarosem napotykam tajemniczy kontener po słowackiej stronie...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9830...aniczny900.jpg
Dochodząc do Kremenarosa przygotowuję się mentalnie na fale turystów z którą wkrótce się zderzę. 1 maja i ładna pogoda, masz to jak w banku... Na szczycie spotykam pierwszych ludzi.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6711...menaros900.jpg
Trochę lat upłynęło kiedy byłem tu ostatni raz i przechodziłem cały szlak graniczny. W 98r słupek wyglądał nieco inaczej :-)
http://s1.bild.me/bilder/260513/2255...menaros600.jpg
Przede mną Rawka.
http://s1.bild.me/bilder/260513/4669...aniczny900.jpg
Zaczynają się moje ukochane barierki, płotki i inne duperele...
Na Rawce jeszcze spokój, tylko z 10 osób. Wczesna pora.
http://s1.bild.me/bilder/260513/1120750151-Rawka900.jpg
Widok za plecami...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9008493152-Rawka900.jpg
Zanim doszedłem do Małej Rawki niestety liczba turystów mocno wzrosła. Znowu idę pod prąd ciągle się witając i słuchając grających komórek. Takich gór nie lubię...
http://s1.bild.me/bilder/260513/4534...a-Rawka900.jpg
Widoki z Działu...
http://s1.bild.me/bilder/260513/5231...a-Rawka900.jpg
W całej tej ciżbie mijam kilku plecakowiczów, co mnie cieszy.
http://s1.bild.me/bilder/260513/7991...-Dzia__900.jpg
Wiosenne barwy...
http://s1.bild.me/bilder/260513/4276...-Dzia__900.jpg
Dotarłem w końcu do Wetliny. Po południu rozbijam namiot na polu namiotowym, udaje mi się nawet rozbić nieco na uboczu wśród tych wszystkich samochodów i grilli. Mocze nogi w potoku, popijam piwko, całkiem przyjemnie...
http://s1.bild.me/bilder/260513/9347...Wetlina900.jpg
Nawet szybko usnąłem pomimo śpiewów, gitar i innych atrakcji. Zmęczenie i piwo robi swoje...
Następnego dnia wracam do domu. W tym miejscu powinienem zakończyć relację ale...
Za mną ponad 19 km, do tego pod górę 730m i w dół 1000m.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6694818dzie___6.png
DZIEŃ 7
2 maja - piątek
Ja i sporo innych osób nie doczekało się na autobus. Ktoś zadzwonił na informację do Arrivy (jedyne 2 zł/min), okazuję się że dzisiaj według przewoźnika jest dzień świąteczny. Przystankową grupą załadowaliśmy się do busa i dojechaliśmy do Cisnej. W Cisnej na przystanku gadamy z kolejnymi szczęśliwymi z okazji braku autobusów. Osoby z ciśnieniem na powrót łapią stopa, ja się wyluzowałem. Nic mnie nie goni. Spędziłem trochę czasu coś tam jedząc i popijając i po południu idę się zaszyć gdzieś w fajnym miejscu na nocleg. Nie ma to jak cisza i spokój w lesie.
http://s1.bild.me/bilder/260513/6553907164-Cisna900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/260513/8989669174-Cisna900.jpg
Późnym popołudniem zaczyna się koncert burzowy. Pada do rana. Następnego dnia autobus już się pojawia i docieram do domu.
Podsumowując przeszedłem około 100km, do tego przewyższenia do góry ~ 4,4km, w dół ~4,1km.
KONIEC
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Dzięki.
Znowu fajna relacja i trasa rewelka.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Było super czytać Twoją relację :) dzięki :)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
coshoo, czapka z głowy przed Tobą i... mogę oczyścić Ci buty :)
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Rewelacyjna wyprawa :) Wielkie dzięki za umilenie czasu
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Dzięki za opowieść. Świetna wycieczka i relacja. Dzięki zdjęciom Twoim może uda mi się Małżonkę szanowną wyciągnąć na szlak graniczny.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Dziękuję za namiastkę Bieszczad, tego potrzebowałam.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Witam
Chciałabym zobaczyć Twoje Bieszczady. I zrobię to - mam nadzieję że późną wiosną się tam wybiorę.
Odp: Gdzie nogi poniosą...
Witam
Te obrazy i ta muzyka ... działa kojąco , jak terapia , ale nie ,żeby się wyleczyć ale aby zastąpić ... .
Można powspominać , rozpoznając miejsca gdzie się było, i zatęsknić .... zaplanować i odszukać na żywo za rok widoki nie znane z Twoich filmów