-
Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Miniony weekend zapowiadał się na Podkarpaciu bardzo obiecująco, miało być ciepło i słonecznie. Wiatr też miał być, nawet halny, ale poza Bieszczadami czy Beskidem Niskim nie miał być uciążliwy. Niestety miałem wolny tylko jeden dzień i z przykrością musiałem zrezygnować z dwudniowej wędrówki Górami Słonnymi w zacnym towarzystwie. Z drugiej strony inne zacne towarzystwo musiało zrezygnować z jednodniowej wędrówki ze mną i tak zostałem sam.
Wariantów wędrówki rozważałem kilka, na ostateczny wybór wpłynęła informacja o spodziewanym wysypie polowań z nagonką :-x. Nie jest łatwo znaleźć w sieci informacje na ten temat, ale to co znalazłem potwierdzało otrzymane od sir Bazyla dane: będzie się działo :sad: Niespecjalnie uśmiechało mi się wyjście na lufy (raz już to przeżyłem, więcej nie chcę), więc postanowiłem trasę wędrówki ułożyć tak, aby poruszać się we w miarę gęsto zaludnionym terenie.
Decyzja okazała się słuszną, na polu (ale nie na dworze) spędziłem cały dzień, przez pół tego czasu słyszałem dalszą lub bliższą kanonadę, wyglądało to tak jakby zaczęła się kolejna wojna światowa. Na szczęście ja sam tylko raz otarłem się o granicę obszaru polowania, z samochodu widziałem jednak i myśliwych i nagonkę.
Jak napisałem wyżej wybrałem wariant wędrówki w okolicy obfitującej w ludzkie siedziby. Bez przesady jednak, lasów, łąk i pagórków jest tam całkiem sporo! Krótko po godzinie ósmej zajechałem na parking u podnóża wzgórza Dębnik w Uluczu i udałem się w stronę zupełnie inną, niż z reguły czynią to zatrzymujący się w tym miejscu. Udałem się mianowicie na Dzikie Pola!
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory.jpg
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Ja też w ten weekend właśnie byłam na Dzikich Polach wyglądających właściwie tak samo (takie samo pieruńskie błotsko wsysające człowieka?!) ale horyzont był zdecydowanie płaski jak stół a było to w Wyżłowie na Roztoczu przy Ukrainie. Też zmierzałam do pewnej cerkwi :) Czekam na ciąg dalszy tzn na cerkwie bo ostatnio podciągnęłam się w temacie ich znajomości :D :D Tą w Uluczu już zwiedziłam!
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Niebo się rozwarło nad twoją postacią czy jak?
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
takie samo pieruńskie błotsko wsysające człowieka?!
Czy błotsko było na Dzikich Polach pieruńskie to nie wiem, albowiem nad (a raczej pod) moją postacią błoto się rozwarło :wink: i szedłem sobie niezmiernie wygodną dróżką. Może nawet nazbyt wygodną, bo asfaltową :twisted: Aż do samej cerkwi.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
...pod) moją postacią błoto się rozwarło :wink: i szedłem sobie niezmiernie wygodną dróżką...
Ciekawe kogo zalała fala powstała od tego rozstąpienia :mrgreen:
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Ciekawe kogo zalała fala powstała od tego rozstąpienia :mrgreen:
Wszelkie magiczne ingerencje czynię z największą ostrożnością, nie sądzę, aby stała się komuś od tego krzywda :wink:
Jako się rzekło wędrowałem sobie asfaltem aż do pierwszej przeszkody. Do Sanu mianowicie. I choć łódka między Witryłowem a Uluczem już od lat nie pływa to na szczęście w zamian postawiono najpierw pierwszą a potem na jej miejscu i drugą kładkę:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_01.jpg
A za kładką już niedaleko było do pierwszej tego dnia cerkwi, w Witryłowie właśnie. Niestety trafiłem tam o tyle nieszczęśliwie, że ludzie właśnie zbierali się na nabożeństwo i z żadnej strony nie miałem możliwości zrobić zdjęcia tak, aby się komuś nie narzucać z aparatem. Wspomogę się więc starszym zdjęciem:
http://cerkwie.podkarpacia.pl/Cerkwi...627_122425.jpg
Rzuciłem jeszcze okiem do środka przez otwarte drzwi a potem, wprost ze ścieżki do cerkwi, dałem nura w krzaki. Ciekawe co sobie pomyśleli idący na mszę :wink: Przez chwilę przedzierałem się przez dość gęste zarośla, potem znalazłem ślad starej drogi
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_02.jpg
i szło mi się już wygodniej. A jak wyszedłem ponad zagajnik to było już... no cóż... fantastycznie :mrgreen:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_03.jpg
A wraz ze zdobywaniem wysokości było jeszcze lepiej!
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_04.jpg
W końcu zdobyłem pierwszy ze szczytów wymaganych do odznaki Śnieżnej Pantery :wink: i mogłem zamiast Witryłowa pooglądać sobie Końskie. Z cerkwią ma się rozumieć, do której ze względu na napięty plan nie mogłem jednak zejść :sad:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_05.jpg
Gdyby powiększyć fragment powyższego zdjęcia to kopuła cerkwi będzie wyraźnie widoczna:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_06.jpg
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cerkiew w Końskim pooglądałem wyłącznie z daleka po czym udałem się w łąki
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_07.jpg
i pagóry.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_08.jpg
Czasem przeskakiwałem jakieś zagajniki
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_09.jpg
i potoki, raz nawet położyłem się na ziemi i to nie dlatego, żem się tak zmęczył - to tylko nogi postanowiły na śliskim zboczu iść troszkę szybciej od całej mojej reszty :wink: I jak już sobie po tych pagórach połaziłem dość to jeszcze przed przerwą zaglądnąłem na stary cmentarz
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_10.jpg
i odwiedziłem jedną smutną cerkiew.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_11.jpg
W Mrzygłodzie ma się rozumieć.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Jakiś niedawny czas temu wchodziłam do tych ruin cerkwi -na uwagę zasługuje stojący tam ładny, stary karawan.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Oto i on.
http://cerkwie.podkarpacia.pl/Cerkwi...921_174845.jpg
Zdjęcie archiwalne, tym razem nie właziłem do środka (a można, przez okno) bo podobnie jak w Witryłowie dookoła było sporo ludzi. Nie czekali jednak na nabożeństwo a odprawiali swoje własne, w zasadzie to nawet dwa równoległe.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Troszkę się w Mrzygłodzie zasiedziałem, ale jak się nie zasiedzieć, skoro "średniowieczny" :wink: dystrybutor trzeba pooglądać,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_12.jpg
z królem Władysławem pogadać,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_13.jpg
sklepik po raz ostatni być może odwiedzić
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_14.jpg
i po starym, galicyjskim bruku połazić!
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_15.jpg
I już wiem, że do Mrzygłodu muszę wrócić. Zaczekać na ryneczku z królem Władysławem na PKS (tak jak Wergiliusz Gryń czekał tu na swoją filmową żonę w "Haśle" według prozy Janickiego), odwiedzić kościół fundowany przez króla Władysława właśnie (po wiktorii grunwaldzkiej), zobaczyć drewnianą synagogę i zabytkowy lamus. Niby tylko ryneczek i kilka chałup a tyle ciekawych rzeczy do zobaczenia :smile:
Martwi tylko trochę, że król jakiś teraz taki nowoczesny i elegancki, nie taki prosty i zwykły jak niegdyś, a na dodatek wyżej niż kiedyś stoi i płoteczkiem się odgrodził. Martwi, że mały sklepik w likwidacji bo nie wytrzymał konkurencji z jakąś "Fasolką" czy innym płazem.
Tym bardziej więc trzeba w Mrzygłodzie na ryneczku posiedzieć, choćby i dwa dni :mrgreen:
-
2 załącznik(ów)
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
... I już wiem, że do Mrzygłodu muszę wrócić...
A ja powinienem tam pojechać. Zabudowa i atmosfera tego miejsca, przypomina mi dawne lata dziecinne. Dzięki uprzejmości Google Earth, pozwoliłem sobie zrobić wirtualną wycieczkę po Mrzygłodzie i podejrzałem króla Władysława obok przystanku oraz ryneczek ;). Natomiast dystrybutora nie wypatrzyłem :-(.
Załącznik 42054 Załącznik 42055
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Natomiast dystrybutora nie wypatrzyłem :-(
Od ryneczku idź główną drogą na północ. Miniesz bibliotekę, stary drewniany budynek, murowany sklep (zasłaniający ruinę cerkwi), na zakręcie w lewo drogę do nowego sklepu, trochę krzaków (wszystko po wschodniej, prawej stronie drogi). Zanim dojdziesz do wysokiego ceglanego budynku mieszkalnego minąłbyś straż pożarną z charakterystycznymi stalowymi wrotami. Musisz się tak ustawić, żeby widzieć słup (z bocianim gniazdem na górze) widoczny pomiędzy strażą pożarną a jeszcze wcześniejszą trzydrzwiową stodołą. Dystrybutor (jeżeli to faktycznie dystrybutor) jest widoczny na tle tego słupa, to ten niepozorny, masywny, brązowy słupek wśród zieleni.
Być może dałoby się podać bezpośredni link, ale chyba przyjemniej pozwiedzać :wink:
-
1 załącznik(ów)
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
:-) dzięki Twoim wskazówkom, chyba go wypatrzyłem.
Załącznik 42056
Taki sam stał dawno temu w centrum miasta na dawnym pl. Wolności przy dawnej stacji CPN. Coś dużo tego "dawno" w jednym zdaniu wypadło :-).
-
1 załącznik(ów)
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Jeżeli się nie mylę, to i ruinę cerkwi wypatrzyłem.
Załącznik 42057
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Rynek w Mrzygłodzie , to ostatni taki autentyczny rynek gdzie zachował się w dużej okazałości bruk galicyjski.
Wedrowcy ! zatrzymajcie się na chwilę na nim zanim nowoczesność nie pochłonie go asfaltem.
To jedna z ostatnich szans zobaczyć autentyk (można zobaczyć replikę w skansenie sanockim, ale to tylko replika)
Trochę bruku zostało na rynku w Jaśliskach gdzie większość zastąpiono kostką brukową.
Pozostają jeszcze zapomniane ryneczki poza obecnymi granicami Polski w Dobromilu i Niżankowicach gdzie bruk galicyjski się uchował (ale to do czasu)
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Bez pudła.
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Taki sam stał dawno temu w centrum miasta
W centrum jakiego miasta? :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Tak, to cerkiew.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
W centrum jakiego miasta? :wink:
No tak :-(, napisałem w centrum, a to brzmi dumnie :-), a powinno być prawie na środku rynku, który był priorytetowym miejscem w latach mojego dzieciństwa. Pamiętam jak pracownik z CPN-u machał wajchą w prawo i w lewo, a benzyna za ok. 5 zł/l przelewała się z jednego baniaka do drugiego. To jest wspomnienie z lat 60-tych ubiegłego wieku, CPN-u już w tym miejscu nie ma, ale ja pozostałem w tym mieście i nie zanosi się na to, że coś się zmieni na lepsze :-(.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Przejeżdżałem w lecie rowerem przez Mrzygłód. Usiadłem na chwilę na rynku na ławeczce, potem popatrzyłem na króla. Ruin cerkwii ani dystrybutora nie wypatrzyłem, ale tak to jest, że czasem na rowerze przegapię parę rzeczy :smile:
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Pozostają jeszcze zapomniane ryneczki poza obecnymi granicami Polski w Dobromilu i Niżankowicach gdzie bruk galicyjski się uchował (ale to do czasu)
Myślę, że tam jeszcze długo będzie, na asfalt czeka wiele dróg a na kostkę również sporo chodników.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Bartek prawie jak ktoś sprzed stu lat - cały dzień szedł, żeby do miasta dojść. ;)
I jak zwykle warto było iść wirtualnie Jego śladem. :))
A wiecie, że podobno najstarszy dystrybutor w Polsce zachował się w Janowie Podlaskim? Podobny w budowie do tego z Mrzygłodu tylko zadbany. Podobno tankowanie do pełna trwało prawie godzinę. Warto zobaczyć jako ciekawostkę w drodze do stadniny. A może ten z Mrzygłodu jest starszy tylko nikt o tym nie wie?
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Bartek prawie jak ktoś sprzed stu lat - cały dzień szedł, żeby do miasta dojść. ;)
Do Mrzygłodu szedłem pół dnia, przez drugie pół będę wracał do Ulucza. Relacja się wlecze, bo... nie ma pośpiechu :mrgreen:
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
może ten z Mrzygłodu jest starszy tylko nikt o tym nie wie?
Nie jest, ten z Mrzygłodu to prawdopodobnie lata sześćdziesiąte, ten z Janowa Podlaskiego jest przedwojenny.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Z Mrzygłodu w dalszą drogę ruszyłem w kierunku Sanu
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_16.jpg
a potem wygodną ścieżką wzdłuż rzeki w kierunku stawów rybnych. Pomiędzy krzakami rosnącymi już nad jednym z tych stawów udało mi się dostrzec leżącą po drugiej stronie rzeki cerkiew w Dobrej Szlacheckiej,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_17.jpg
tu w powiększeniu fragmentu poprzedniego zdjęcia widać ją lepiej.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_18.jpg
Po chwili byłem już w Hłomczy,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_19.jpg
w której odwiedziłem... cerkiew oczywiście! :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_20.jpg
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Relacja się wlecze, bo... nie ma pośpiechu :mrgreen:
Relacja się "wlecze" niczym sunący cudownie wolniutko torami wśród pól i pagórków pociąg relacji "od cerkwi do cerkwi" . I jak najbardziej mi nie żal, że pośpiechy na tej trasie nie kursują. :-D
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Relacja się "wlecze" niczym sunący cudownie wolniutko torami wśród pól i pagórków pociąg relacji [I]"od cerkwi do cerkwi"
:-)
Pod cerkwią w Hłomczy zacząłem już odczuwać trudy całodziennej wycieczki, postanowiłem - idąc na łatwiznę - dokończyć wędrówkę znakowanym "Szlakiem ikon". I to był błąd :mrgreen: Pierwszy znaczek szlaku znalazłem co prawda niedaleko cerkwi, pokazywał 1h30min do kolejnego punktu na moim planie, ale potem było tylko gorzej :wink: Ruszyłem żwawo i skręciłem w boczną dróżkę tam, gdzie i szlak według mapy powinien skręcać. Poza pierwszym kolejnych znaczków co prawda nie było, ale jak się zgubiły to znaczy, że się odnajdą. Dreptałem więc wyżej i wyżej, a moim celem był Przysnop, najwyższy punkt tej wycieczki.
Po chwili ścieżka poszła w ślad za znakami szlaku, znaczy się zniknęła. Ale widoki były ładne (tu w oddali, za Sanem, znów widać Dobrą)
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_21.jpg
więc szedłem. Polem, krzakami rzadkimi, potem gęstymi, aż w końcu wylądowałem w środku hodowli tarniny. Co ciekawe na maleńkiej polance otoczonej zewsząd tarniną dumnie świecił pięknymi kolorami drugi od cerkwi znak szlaku. Specjalnie mi to jednak nie pomogło, bo trzeciego już nie było :smile: Jak w końcu zbliżyłem się do szczytu przystanąłem zastanawiając się co w tym miejscu na mapie robi widokowe słoneczko :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_22.jpg
Na szczęście tę ostatnią przeszkodę udało się ominąć i po jej drugiej stronie faktycznie były widoki.
Po raz kolejny na Dobrą:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_23.jpg
i na ten pół godziny temu odległy o 1h30min kolejny punkt na moim planie:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_24.jpg
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Takie ładne widoki i ciekawa trasa a ja zrezygnowałem z wyjazdu z Tobą bo się przestraszyłem prognoz :wink:
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Nic to, krzaków w tamtej okolicy nie brakuje. Cerkwi ani widoków też nie :mrgreen: Mnie się już krystalizują ze cztery kolejne wycieczki osobowym relacji od cerkwi do cerkwi.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Zejście ze szczytu było zadziwiająco wygodne, żadnych krzaczorów, jak po sznurku. Co prawda droga na skróty, wprost do Witryłowa, kusiła...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_25.jpg
ale jak tu ominąć Łodzinę? Nie dałem się i ruszyłem przez całą wieś do pięknej, drewnianej cerkwi.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_26.jpg
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_27.jpg
A potem jeszcze ze dwa jary, kwitnące pole
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_28.jpg
i już był Witryłów i długo wyglądana kładka na Sanie.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_29.jpg
Do auta nie było już daleko, może ze 2 lub 3 km, ale przy kładce usiadłem, patrzyłem na San i układałem w głowie plan następnej wycieczki. A potem przez Dzikie Pola dotarłem do auta i choć do cerkwi w Uluczu miałem może z 500m to nie dałem rady się zmobilizować. Do Ulucza przyjadę specjalnie następnym razem :mrgreen:
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Prawie dokładnie miesiąc po pierwszej wycieczce pojawiła się okazja na następną, w sobotę rano podjechałem na planowany koniec trasy. Instrumenty pokładowe mojego prywatnego promu alarmowały by pomysł pieszej wycieczki raz jeszcze przemyśleć
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_01.jpg
ale nie posłuchałem tego głosu rozsądku i poszedłem na pobliski przystanek PKS. Autobus przyjechał z kilkuminutowym opóźnieniem a ja mogłem w nim jeszcze przez kilkadziesiąt minut nałapać ciepła - musiało mi wystarczyć na cały dzień!
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
A mógłbyś mapę z trasą jakoś sfabrykować ?
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Mógłbym. Mapki z obu wycieczek będą jak zakończę rozpoczętą już relację.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Ja pamiętam budkę telefoniczną na rynku w Mrzygłodzie - lata temu. Dzwoniono do niej w różnych sprawach, w tym aby zamówić kurs taksówki, jedynej w tej miejscowości. Było piękne lato, ludzie siedzieli w rynku i czekali na telefon. Niezapomniane przeżycie; ilekroć tamtędy przejeżdżam wspominam właśnie tę budkę telefoniczną.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Mógłbym. Mapki z obu wycieczek będą jak zakończę rozpoczętą już relację.
No fajnie ,bo wygląda to b.ciekawie i jest w moim zasięgu.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Miesiąc temu cerkiew w Końskiem oglądałem jedynie z daleka, tym razem więc spacer rozpocząłem właśnie tam. Autobus kluczył sporo zanim dojechał na miejsce, ja się troszkę zagapiłem i nie stałem przy kierowcy na baczność jak mijaliśmy przystanek (dwa razy, autobus dojeżdża do końca wsi a potem zawraca) i w konsekwencji wysiadłem kilkaset metrów za przystankiem.
Dobrze się jednak stało, miałem bowiem okazję pooglądać sobie dokładniej interesujący obiekt stojący zaraz obok skrzyżowania dróg na Końskie, Krzywe, Witryłów i Mrzygłód. O ten:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_02.jpg
Przez rozbite okno rzuciłem okiem do środka i mógłbym się założyć, że zobaczyłem tam resztki ikonostasu
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_03.jpg
ale muszę się mylić, bo wg źródeł internetowych to rzymskokatolicka kaplica z przełomu XIX i XX w. pw. św. Andrzeja Boboli (inne źródła podają, że z 1938 lub 1939 r.). Jak by nie było w ten mroźny poranek bardzo wdzięcznie mi pozowała. Pokręciłem się chwilę koło niej a potem poszedłem
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_04.jpg
do pobliskiej cerkwi.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cerkiew w Końskiem, jak kilka innych w okolicy, jest tak dokładnie obsadzona drzewami, że z żadnej strony nie można jej sfotografować bez znacznych przerysowań. W sobotę próbowałem po raz kolejny i chyba tym razem wreszcie udało się na akceptowalnym poziomie:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_05.jpg
Cerkiew jest aktualnie remontowana (dach jest już wymieniony na miedziany) i w kilku miejscach jest odsłonięta zrębowa konstrukcja:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_06.jpg
Pokręciłem się chwilę dookoła a potem ruszyłem przez wieś, a jak ta się skończyła to zobaczyłem ostrzeżenie, że będzie pod górę!
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_07.jpg
No cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo :wink: Zanim wszedłem w las rzuciłem jeszcze okiem za siebie,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_08.jpg
zacisnąłem zęby :wink: i zacząłem mozolnie zdobywać wysokość. Kiedy dotarłem do tego znaku
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_09.jpg
to stwierdziłem, że drogi mi już wystarczy i czas zobaczyć co dzieje się w lesie.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
W lesie na szczęście nic się nie działo. Było spokojnie i cicho, nawet drwale składali metrówki delikatnie jakby bali się tę ciszę zakłócić. Zimowe słońce świeciło nisko,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_10.jpg
chwilami otwierały się dalsze widoki,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_12.jpg
czasem trafiłem na jakiś przysypany śniegiem krzyż,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_13.jpg
czasem musiałem przedzierać się przez gęstwinę.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_14.jpg
I tak sobie szedłem tym lasem porastającym zapomniane przez turystów Pasmo Grabówki, które towarzyszy jadącym na Sanok gdzieś w oddali, po wschodniej stronie drogi. Można by się było w tym zapomnieć i iść aż do samej Jabłonki, ale tym razem nie drewniane kościoły a cerkwie mnie interesowały. Minąłem jeszcze plantację świątecznych choinek
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_15.jpg
i już trzeba było w dolinę schodzić. Pasmo Grabówki opuściłem niestety odrobinę za wcześnie i najwyższy szczyt jedynie strawersowałem zamiast zdobywać. Na szczęście słońce świeciło pięknie
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_16.jpg
i opuszczoną cerkiew w Grabówce
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_17.jpg
znalazłem bez problemów.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
zacisnąłem zęby :wink: i zacząłem mozolnie zdobywać wysokość. Kiedy dotarłem do tego znaku
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_09.jpg
to stwierdziłem, że drogi mi już wystarczy i czas zobaczyć co dzieje się w lesie.
E tam, jak Cię znam, to nie o las chodziło, tylko bałeś się przekroczenia prędkości na zejściu.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
E tam, jak Cię znam, to nie o las chodziło, tylko bałeś się przekroczenia prędkości na zejściu.
W pierwszych planach rzeczywiście miałem zejście do wsi tą drogą, ciekawy byłem bardzo, czy da się nią latem przejechać. Ale nad tą ciekawością zwyciężyła inna: jak wygląda Pasmo Grabówki? Wiele lat przed Sanokiem patrzę z auta w lewo i planuję wędrówkę tym pasmem, w końcu mogłem choć kawałeczek nim przejść. Na całość muszę jeszcze zaczekać :smile:
A wracając do Grabówki to bardzo lubię tę cerkiew. Pokręciłem się tam chwilę,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_19.jpg
nigdy jeszcze nie byłem tam zimą. Cerkiew w Grabówce jest zimą inna niż latem, zimą wszystkie opuszczone cerkwie są inne bo latem z reguły toną w zieleni. Zimą są najczęściej nagie i jeszcze bardziej opuszczone.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_18.jpg
Z Grabówki do następnej cerkwi było całkiem niedaleko. Chwila błądzenia po zimowym lesie,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_20.jpg
ze dwa jary, potoczek, kawałek starej drogi
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_21.jpg
i już byłem w sąsiedniej wsi. Najpierw zatrzymałem się pod kapliczką,
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_22.jpg
potem, oczywiście, przy cerkwi.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Jeżeli ktoś jeszcze się nie domyślił to zatrzymałem się przy cerkwi w Lalinie.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_24.jpg
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_25.jpg
Spod cerkwi poszedłem na nieodległy cmentarz, na którym byłem już wcześniej kilka razy. Tym razem jednak zimowa pora pozwoliła mi dostrzec, że poza odkrzaczonym fragmentem cmentarza w zaroślach ukrywa się jeszcze kilka grobów. Dwa z nich były bliźniaczo do siebie podobne, w jednym pochowana była kobieta
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_26.jpg
a w drugim mężczyzna.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_27.jpg
Groby były od siebie oddalone, ale w obu spoczywały osoby o tym samym nazwisku, tabliczki grobowe były identyczne, jedynie na grobie kobiety stała figura Madonny a na grobie mężczyzny Chrystus.
Prosto z cmentarza celowałem dokładnie na południe ku ostatniej tego dnia cerkwi. Dzień chylił się już ku końcowi, niebo na koniec postanowiło mi wynagrodzić ostatnie pochmurne godziny i przygotowało intrygujący spektakl:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_28.jpg
Powoli zbliżałem się już do celu wędrówki, po ominięciu Wroczenia zobaczyłem w oddali najpierw Pakoszówkę
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_29.jpg
a potem jeszcze odległe
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_30.jpg
a za chwilę bliskie
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_31.jpg
Jurowce. I to był już koniec tej wycieczki po pagórkach, pod cerkwią czekało na mnie zostawione tu osiem godzin wcześniej auto.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
A w ramach podsumowania obiecane wcześniej mapki.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_32.jpg
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Pozostałości po ikonostasie jakie znajdują się teraz w tej kaplicy w Końskiem nie oznaczają, że to była cerkiew -po prostu przyniesiono je z opuszczonej, nieużytkowanej cerkwi (prawdopodobnie z Wary) i dodano tu jako element wystroju, czyli zwykła dekoracja.
-
Odp: Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach
Zaintrygowałaś mnie: dlaczego akurat z Wary?