Odp: Sakramencka zadyma VII
Odp: Sakramencka zadyma VII
Ej Ty koneserze Sztuki Filmowej ... Wetlina to nie Twin Peaks
Ubawiłem się, a że niektórych aktorów znam niemal od kołyski, tym większą przyjemność miałem z oglądania
Zabawna zabawa, a taka zabawa powinna być CBDO ;)
Odp: Sakramencka zadyma VII
A ten PieronskiAncymon to nie jest czasem bębniarz z Dzików? Film z jajem i miodzio na duszę Bieszczadnika :roll: Czekam na następne, już jest lepszy od Watahy!!!! Film jest w akcji rozwojowy! Pozdrawiam scenarzystę, aktorów, statystów, plenery i wszystko co widzę na filmie! Tak trzymać! Puszczam w Świat!
Odp: Sakramencka zadyma VII
Film oglądałem parę razy i za każdym zobaczyłem coś nowego. Aktorzy dali radę, a pani sklepowa na pewno nie jest tą, którą mogłaby się wydawać, jest materiałem na kobietę Bonda. To spojrzenie...
Bardzo podoba mi się scenariusz, który jakbym skądś znał? Plagiat to oczywiście nie jest, historia ucieczek z więzienia jest stara jak więzienie. Ważna że sprawiedliwość triumfuje.
Takie motywy można filmować w kółko, czekam na wersję nr.II
Nie zauważyłem jak Alimento zwiał z zakładu karnego. Czy może połknął widelec i uciekł z oddziału operacyjnego? Nie... bo ma kulę u nogi.
Raczej nie podoba mi się toples jedynie w wykonaniu męskim. Ta drobnostka jest do naprawienia w wersji nr.II.
Osobiście to bym zapodał więcej motywów zaczerpniętych z Benny Hilla... choćby z przyspieszoną akcją:-D.
Odp: Sakramencka zadyma VII
A mnie się filmik podobał. Ujmuje inną koncepcją , żartobliwie osadzoną w realiach.
Nie wiem kto i za jakie pieniądze go zrealizował, ale duże gratulacje dla autora i aktorów , którym chciało się .
To nie jest kandydat na Oskary, ale wreszcie coś nowatorskiego niż sensacyjne powielacze rodem z watahy.
Jedyny moment który nie spodobał mi się, to propagowanie łapówkarstwa - gdy boss nabywa "soczek" wina z niedźwiedziem nie płacąc sklepowej
Odp: Sakramencka zadyma VII
Ja filmik obejrzałem razy TRZY. I wiecie czego mi brakuje: karteczek z napisem ŚMIECH. Nie wiem kiedy i z czego się śmiać. Aktorstwo kiepskie ( zbyt przerysowane) , praca operatora na "odwal się", dialogi niespójne. Jutro spróbuję jeszcze raz , ale najpierw wypiję, ze trzy piwa. Może pomoże.:cry:
Odp: Sakramencka zadyma VII
Mercun! Co ty taki wybredny jesteś, to bieszczadzkie jest i to jest najważniejsze. Jak Maryli wolno śpiewać z Zenkiem, to i chłopakom można to i owo wybaczyć.
Bez kompleksów! Alleluja i do przodu!
Odp: Sakramencka zadyma VII
Ejże! Każdy ma prawo wypowiadać się artystycznie tak, jak to czuje. Ale każdy też ma prawo odbierać to po swojemu. Mercunowi się nie podobało, mnie też nie, wam tak. I w porządku. Ale nie odbierajcie nam prawa do subiektywnego odbioru. Argument, że musimy się zachwycać, bo to jest bieszczadzkie jest, niestety, zbyt słaby.
Odp: Sakramencka zadyma VII
Jak mówił wielki poeta z Wrocławia: nie to jest piękne co jest naprawdę piękne ale to co się komuś podoba.
A na tym świecie są rzeczy, które się fizjologom nie śniły.
Piskal, nie piskaj!
Odp: Sakramencka zadyma VII
Wystarczy, że człowiek na kilka dni wyjedzie a już się robi na forum ruch. I, powiem Wam uczciwie, że to mnie cieszy. No bo to jest, nie tylko - mam nadzieje z nazwy - forum dyskusyjne a do spełnienia warunku dyskusji potrzeba więcej niż jednego zdania.
Co do mojej oceny filmiku – mimo czterech ( nawet nie trzech, jak deklarowałem ) piw nic się w tej kwestii nie zmieniło. Tyle, że szybciej usnąłem.8)
No bo jeżeli to miało być z założenia ucieszne to widz powinien się śmiać. No może nie cały czas ale przynajmniej kilka razy i po obejrzeniu całości mieć dobry humor. A tu nic. Glut bez lekkości.
No może ja jestem zanadto wybredny ale uważam, że jeżeli coś się kręci koło Bieszczadów to od tego wymaga się więcej. I gdyby ten filmik, zresztą z całkiem fajnym pomysłem, był zrobiony dobrze to pewnie bym ochował i achował.
Chyba, że ja źle ten film zrozumiałem i miał on w założeniu obnażać bolączki polskiej kinematografii ostatnich lat: niepotrzebne dłużyzny, dialogi bez związku z akcją, zresztą drętwo wypowiadane , przekleństwa, które nic nie wnoszą do akcji przez swoją nienaturalność, ujęcia
w myśl zasady „ byle były” itd. Jeżeli tak jest to przepraszam.:neutral:
Czy Morsztyn miał rację? W przypadku tego wiersza – tak. Ale jemu chodziło o zaślepienie miłością. I faktycznie – gdybym był zaślepiony miłością do Bieszczadów pewnie bym się poddał.
Ale mam jeszcze deko rozumu i staram się oceniać krytycznie. Gdyby ludzkość tej umiejętności nie zdobyła w drodze ewolucji to pewnie byśmy jeszcze siedzieli w jaskiniach.:-D
I generalnie – co do piękna. Piękno JEST obiektywne. I nie zależy od osobistej opinii jak tego chce relatywizm. Jest wartością samą w sobie.
P.S. Ale gdyby ktoś za jakiś czas uznał, że film jest wart rimejku to mam takie sugestie:
- zamiast pikselować tablicę rejestracyjną - zrobić nową na potrzeby filmu np. ŁUP 001,
- zamiast dwóch lewych rąk BOSSA - wprowadzić jedną lewą rękę o imieniu BIES, a drugi niech będzie CZAD ale jako lewa noga BOSSA. Kojotów w Bieszczadach nie uświadczysz.
A jakby co do czego – tantiemy chętnie przyjmę.:smile:
Odp: Sakramencka zadyma VII
Siemano!
Cholera, nie wiem dlaczego nie dostałem powiadomienia na maila, że tu taki ruch.
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon
A ten PieronskiAncymon to nie jest czasem bębniarz z Dzików?
Wprawdzie Dziki już popadały ale bębniarz ten sam. :D
Dzięki za słowa krytyki. I te sprzyjające i te nie.
Co do samego filmu. To czysta amatorszczyzna. Aktorzy kiepscy bo ani jednego aktora tu nie ma.
Ludzi z łapanki namówieni w barze/przy ognisku do spontanicznej akcji na zasadzie:
-Władek - będziesz aktorem?
-Bede aktorem!
Nagrane byle jakimi aparatami i telefonem.
Priorytety były takie, że ma być wesoło "na planie". I było. Dlatego następne filmy będą. Sorry. :D
1 załącznik(ów)
Odp: Sakramencka zadyma VII
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Ej Ty koneserze Sztuki Filmowej ... Wetlina to nie Twin Peaks
Ale dlaczego?!
Skoro Baligród może być to i Wetlina też. :D
Załącznik 42963
Odp: Sakramencka zadyma VII
Nie mogłem znaleźć podobieństwa do Davida L.
A tak poza tym, ... może być, nawet tartak miałeś przed domem ;)
Odp: Sakramencka zadyma VII
Viperaberus napisał :"Dzięki za słowa krytyki. I te sprzyjające i te nie.
Co do samego filmu. To czysta amatorszczyzna. Aktorzy kiepscy bo ani jednego aktora tu nie ma.
Ludzi z łapanki namówieni w barze/przy ognisku do spontanicznej akcji na zasadzie:
-Władek - będziesz aktorem?
-Bede aktorem!
Nagrane byle jakimi aparatami i telefonem.
Priorytety były takie, że ma być wesoło "na planie". I było. Dlatego następne filmy będą. Sorry. :D[/QUOTE]"
W twórczości wszelakiej jest tak, że bardzo ważne jest coś postanowić, zacząć i ukończyć. Jak się ma trochę samokrytycyzmu to wiele niedociągnięć się zauważy. Jak widać Viperaberus ma do dzieła odpowiedni dystans. Pierwsze koty za płoty.
Pamiętacie początki filmowanych wesel ? Jaki ludziska mieli ubaw i jak taśmy były wielokrotnie katowane? I ta muzyka. Ciocie to przy oglądaniu tak rechotały, że pokazywały wszystkie swoje plomby. Ja to nawet swojego nie obejrzałem do końca a nawet nie miałem kamerzysty, tylko szwagier filmował z ukrycia. Może dlatego całkiem dobrze wyszło.
Pozdrawiam. Czekam na doskonalszą wersję.