Gorgańska wędrówka - jesień 2018
To, że jesienią pojadę w góry wiedziałem od dawna. Z nałogiem nie ma co walczyć. :razz: W myślach już od dawna nosiłem plecak, rozbijałem namiot i rozpalałem ognisko. Na mój zew wyprawy odpowiedziała dwójka znajomych więc jedziemy w trzyosobowym składzie, z jedną niewiastą. Padło na Gorgany. Już pięć lat mija jak nie łaziłem po ukraińskich górach więc z przyjemnością wrócę w tamte tereny. Trzeba odpocząć od cywilizacji i tłoku.
DOJAZD - 13 października - Sobota
W nocy wyjeżdżamy autem z Lublina i przed świtem ustawiamy się w kolejce na przejściu w Krościenku. Na granicy stoimy 2,5 godziny. W końcu śmigamy dalej w miarę głównymi drogami przez Chyrów-Sambor-Drohobycz-Stryj... Jedzie się całkiem nieźle, na tym odcinku drogi były całkiem znośne. Zabawa się zaczyna gdy przed Kałuszem trzeba odbić w drogi lokalne by dojechać w głąb gór. Ostatnie 30 km trasy jechaliśmy ponad 2 godziny. Slalom pomiędzy dziurami pomaga przetestować układ kierowniczy, czy nie ma żadnych luzów. :-P
http://s1.bild.me/bilder/110417/6447078dojazd-900.jpg
Po drodze, nad Łomnicą, robimy postój by zaczerpnąć górskiego klimatu i coś przekąsić.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1784...322_ody900.jpg
W końcu gdzieś po 15.00 udaje się dotrzeć do Osmołody. Zaglądamy do Wiktora, który wynajmuje pokoje. Niestety ma komplet, więc rozbijamy namiot obok, na jego polu namiotowym. Jest wiata, woda, a nawet prąd. Przy posiłku oczywiście asystują nam dwa niewinne koty, one tylko się przyglądają...
http://s1.bild.me/bilder/110417/6347...322_oda900.jpg
Zapada zmierzch, robi się chłodno, siedzimy sobie pod wiatą konsumując różne rzeczy i podziwiając gwiazdy...
http://s1.bild.me/bilder/110417/1431...322_oda900.jpg
Jutro ruszamy w góry...
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Zapowiada się ciekawie. Zastanawiam się jak długo trwał wyjazd? Ja w podobnym okresie byłem w Bieszczadach. A te Gorgany tak ciągną....
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
(...)
W nocy wyjeżdżamy autem z Lublina i przed świtem ustawiamy się w kolejce na przejściu w Krościenku. Na granicy stoimy 2,5 godziny. W końcu śmigamy dalej w miarę głównymi drogami przez Chyrów-Sambor-Drohobycz-Stryj... Jedzie się całkiem nieźle, na tym odcinku drogi były całkiem znośne. (...)
Mam pytanie techniczne odnośnie drogi łączącej Sambor z Drohobyczem.
Wydawało mi się, że jestem zaprawiony w ukraińskich drogach, ale to co w lutym br przeżyłem tam to powaliło mnie.
Słyszałem pogłoski, że choroba morska już nie grozi na tym odcinku (po remoncie) , ale to pogłoski , pogłoski pogłoskami, a jak jest na prawdę ?
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Mam pytanie techniczne odnośnie drogi łączącej Sambor z Drohobyczem.
Wydawało mi się, że jestem zaprawiony w ukraińskich drogach, ale to co w lutym br przeżyłem tam to powaliło mnie.
Słyszałem pogłoski, że choroba morska już nie grozi na tym odcinku (po remoncie) , ale to pogłoski , pogłoski pogłoskami, a jak jest na prawdę ?
Tak jak pisałem wyżej, jechało się bezproblemowo. Pierwszy raz byliśmy autem w ukraińskich górach to nie mam porównania jak to wyglądało wcześniej. Spodziewałem się gorszej drogi.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
DZIEŃ 1 - 14 października - Niedziela
Wstaję przed świtem. Jest koło 0°C. Dolina, ciągnie od wody, więc odczucie jakby było zimniej. Na nasze pole namiotowe zakradły się dwa koniki i smacznie chrapały na trawie niedaleko namiotu. Poderwały się jak podszedłem bliżej. Pojadły trawy i sobie poszły.
Wstaje słońce i rozpala sąsiednią górę...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7781...322_oda900.jpg
Szybko się ociepla. Posiłek, zwijamy graty i czas ruszać w góry. Gnaty nieprzyzwyczajone do plecaka, do tego plecaki pełne przysmaków więc początki zawsze trudne.
Centrum Osmołody, przy przystanku autobusowym.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2501...322_oda900.jpg
Jeden sklep nieczynny, drugi w jakiejś rozbudowie. Idziemy w góry bez piwa. :-(
http://s1.bild.me/bilder/110417/8866...322_oda900.jpg
Trasa nasza biegnie doliną, powoli łapiemy wysokość.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3184...Kotelca900.jpg
Gorgany to głownie lasy iglaste, ale początkowo kolorów jesieni nie brakuje.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7230...Kotelca900.jpg
Robi się ciepło, niektórzy wskakują w krótkie majty.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4140...Kotelca900.jpg
Dolina się zwęża, robi się coraz stromiej. Wąską ścieżką do góry.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7994...Kotelca900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/8941...Kotelca900.jpg
Od pewnej wysokości zaczynają się magiczne, porośnięte mchami, gorgańskie lasy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4290...Kotelca900.jpg
Pozostaje jeszcze strome podejście...
http://s1.bild.me/bilder/110417/1399..._347_ce900.jpg
...i docieramy do dzisiejszego celu, do chaty na połoninie Płyśce. Wystarczy jak na pierwszy dzień.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4349..._347_ce900.jpg
Na Ukrainie jest jakiś długi weekend, pogoda piękna więc nie jesteśmy sami. Zajmujemy sobie poddasze chaty, czas się rozgościć.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3079..._347_ce900.jpg
Przed wojną to były polskie tereny i turystyka była całkiem rozwinięta. Stało dużo schronisk i schronów. Obecną chatę odbudowano jakieś 10 lat temu na miejscu dawnej. Nie są konstrukcyjnie identyczne, ale funkcje te same.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2355..._347_ce900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/5951...__347_ce_3.png
http://s1.bild.me/bilder/110417/9782...__347_ce_4.png
Latam sobie po najbliższej okolicy z aparatem, nieco powyżej chaty roztaczają się widoki na okoliczne góry.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5052..._347_ce900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/7956..._347_ce900.jpg
Dzień powoli się kończy, ognicho płonie i przystępuję do realizacji swojego chytrego planu. Ogłaszam przyjaciołom, że mam dzisiaj urodziny i wyciągam pudło ciasta domowego, które taszczyłem z mozołem. Złożyli mi życzenia i... wręczają mi prezent. Kurczę, myślałem, że ich zaskoczę, a to oni mnie totalnie zaskoczyli, dostaję piękny nóż (pochwalę się fotką kolejnego dnia). Piękna pogoda, piękne miejsce, piękny prezent, lepiej urodzin spędzić się nie dało.
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Piękne zdjęcia, nie mogę się doczekać na więcej. I tylko powiem ech....
Spóźnione życzenia urodzinowe : jak najwięcej takich wypraw"
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
PaweleS
Piękne zdjęcia, nie mogę się doczekać na więcej. I tylko powiem ech....
Spóźnione życzenia urodzinowe : jak najwięcej takich wypraw"
Dzięki.
DZIEŃ 2 - 15 października - Poniedziałek
Wstaję o świcie, takie tam wyjazdowe dziwactwo. Aparat w dłoń i chłonę klimat poranka. Nie ma wiatru, kompletna cisza, aż w uszach piszczy. Na horyzoncie sterczą charakterystyczne "rogi", czyli czarnohorskie dwutysięczniki Howerla/Pietros.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9373..._347_ce900.jpg
Gdyby nie smugi po samolotach niebo byłoby kompletnie czyste.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2819..._347_ce900.jpg
Trochę się już rozwidniło, ale towarzysze ciągle w swoich kokonach i ciężko ich wyciągnąć. :)
http://s1.bild.me/bilder/110417/4172..._347_ce900.jpg
W końcu ekipa wyspana i najedzona, gotowa do drogi. Ostatni rzut okiem na chatę...
http://s1.bild.me/bilder/110417/8021..._347_ce900.jpg
Czas zdobyć jakąś górę, na pierwszy ogień idą Parenki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/401390701-900.jpg
Wkrótce zaczyna się kosówka, całe szczęście jest wycięta ścieżka. W tyle majaczy Grofa.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6306...arenkie900.jpg
Otwierają się pierwsze szersze widoki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8379...arenkie900.jpg
Stajemy na szczycie/grzbiecie, ciężko określić, bo nie ma tu jakiegoś wybitnego wierzchołka. Widoki... zapierają. Morze gór dookoła. Jest gorąco, a widoczność na ponad 100 km. Widać zarówno polskie Bieszczady jak i rumuńskie góry Marmaroskie, Rodniańskie i Tibles.
Widok w stronę Polski. Po kliknięciu w zdjęcie załaduje powiększone.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9841...kie900opis.jpg
Widok w drugą stronę (opis po kliknięciu w zdjęcie):
http://s1.bild.me/bilder/110417/5124...arenkie900.jpg
Jeszcze rzut okiem w stronę Sywuli, czyli najwyższej góry w Gorganach (centrum zdjęcia):
http://s1.bild.me/bilder/110417/5426...arenkie900.jpg
W tych pięknych okolicznościach przyrody zrobiłem sesję zdjęciową swojemu prezentowi.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3302...arenkie900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/2793...arenkie900.jpg
Czas ruszać dalej, czeka na nas dzisiaj jeszcze jedna góra - Popadia.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4242...arenkie900.jpg
Musimy stracić sporo wysokości i wdrapywać się ponownie. Popadia jest bardziej wymagająca, pokłady kamulców, czyli "gorganu", są obfite. Od małych kamyczków po głazy wielkości malucha.
http://s1.bild.me/bilder/110417/119989005-900.jpg
Jeszcze kawałek...
http://s1.bild.me/bilder/110417/2079...Popadia900.jpg
...i po dziesięciu latach ponownie staję na Popadii. Tylko wtedy nie było takiej ładnej pogody i od dawna chodziło za mną powtórzenie trasy. Na szczycie stoi dawny polski słupek graniczny.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6413...Popadia900.jpg
Można tu poczuć dzikość gór, dookoła po horyzont góry i wszędzie daleko. Dzień powoli dobiega końca, trzeba złazić.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4555...Popadia900.jpg
Słońce coraz niżej...
http://s1.bild.me/bilder/110417/3984...Popadia900.jpg
Na przełęcz pod Popadią docieramy o zachodzie słońca. Miejsce na namiot znalezione, pozostała kwestia wody. Mapy na ten temat mówiły różnie. Latam po okolicy, obwąchuję jary, wody niet, a my nie mamy zapasów. Klops. Zbieramy do kupy każdą wilgoć jaką mamy w plecakach i wychodzi, że poza mocniejszym alkoholem mamy pół termosu herbaty i litr wina grzanego. Jakoś przeżyjemy.
Ognicho, kiełbaski, niesamowite niebo pełne gwiazd i trzeba spać.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2045...i__261_900.jpg
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Pięknie! Zapatrzeć się można w takie widoki dokumentnie...
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Zapatrzeć się można to fakt - piękne zdjęcia, aż skręca żeby tam być. Mieliście super pogodę jak na tę porę. Ciepło w ciągu dnia i słonecznie - bajka.
A dziś w Bieszczadach trochę już popadało śniegu.
Czekamy na kolejne cdn...
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
DZIEŃ 3 - 16 października - Wtorek
Wstaję jak zwykle wcześnie. Nie ma wody, nie ma kawy, a pić się chce. Słońce powoli oświetla zbocza Popadii.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7725...i__261_900.jpg
Ponad kosówką widać w oddali inną gorgańką górkę - Strimbę.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1649...trimba_900.jpg
Pakujemy graty i trzeba ruszać dalej, śniadanie zjemy jak znajdziemy wodę. Z trzech możliwych dróg wybieramy dalszą wędrówkę starą granicą RP. Trawersujemy Koretwinę:
http://s1.bild.me/bilder/110417/8877...retwiny900.jpg
Wkrótce wkraczamy do lasu, dawna granica biegnie dalej zalesionym grzbietem. Po godzinie marszu trafiamy na często użytkowane miejsce biwakowe. Jest i woda, trzeba jednak spalić trochę kalorii żeby do niej zejść w stromy jar. Nie pamiętam kiedy ostatnio mi tak woda smakowała, wypiłem trzy kubki. Można zjeść śniadanie i napić się kawy.
Maszerujemy dalej lasem, czasami otwierają się jakieś widoki lub przechodzimy przez nieduże polany.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8195...granica900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/8405...granica900.jpg
Po drodze sporo słupków granicznych, stojących lub leżących, są pomocne w orientacji.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5202...granica900.jpg
Na tej leśnej drodze nie brakuje "małpich gajów", co chwilę trzeba przełazić przez zwalone drzewo lub obchodzić.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2665...granica900.jpg
Docieramy do Niemieckiej Polany, przełęczy na głównym grzbiecie. Koło gustownego, zamkniętego domku przerwa na odpoczynek.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1743...-polana900.jpg
Dalej główny grzbiet wznosi się i wkracza w świat kosówki. Dawno temu się tamtędy przedzierałem, nie wiem jak to teraz wygląda, czy jest wyrąbana ścieżka czy trzeba walczyć. Schodzimy do doliny Łomnicy starą drogą, na odcinkach zachowały się jeszcze bale, którymi była wyłożona droga.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4362...-Polany900.jpg
I te gorgańskie lasy dookoła...
http://s1.bild.me/bilder/110417/2827...-Polany900.jpg
Niestety wkrótce wkraczamy w zrywkową rozpierduchę. Rozjeżdżone koryto potoku, wszędzie błoto...
http://s1.bild.me/bilder/110417/3670...-Polany900.jpg
Po półgodzinie taplania się w błocie docieramy do głównej doliny. Kiedyś to było malownicze miejsce, szeroka dolina, czysty potoczek, tylko rozbijać namiot. Zdjęcie sprzed lat:
http://s1.bild.me/bilder/110417/3540..._omnicy900.jpg
Obecnie doliną biegnie szutrowa autostrada, potok rozjeżdżony sprzętem ciężkim, wygląda jak błotny ściek, po dawnym uroku nie został ślad, ehh.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3945..._omnicy900.jpg
Znajdujemy sobie w miarę ustronne miejsce w lesie nad potokiem i rozbijamy namiot.
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
Latam po okolicy, obwąchuję jary, wody niet, a my nie mamy zapasów. Klops.
Przerabialiśmy to samo w tym samym (lub bardzo nieodległym) miejscu ponad 6 lat temu. Był to jednak początek maja i woda w stanie stałym zalegała jeszcze w zacienionych miejscach. Pozyskiwanie odbywało się przez zmianę stanu skupienia:-) Woda nieco czarna, z zapachem spalenizny i pływającymi paprochami smakowała wybornie.
http://ciekawe.tematy.net/2012/gorga...G_5738-900.jpg
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
A przecież mi żal..:-(
Bob
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
I to wszystko !!! ? Ale i tak zazdroszczę . Mam nadzieję że darczyńcom dałeś za nóż jakieś monety , taki zabobonik :oops: .
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
alex62
I to wszystko !!! ?
To jeszcze nie koniec, po prostu zapomniałem końcowego:
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
A ja sobie czytam, oglądam zdjęcia i marzę. I jeszcze sobie zadaję pytanie dlaczego góry ja tylko tutaj w Polsce, ewentualnie trochę na Słowacji. Trzeba by spróbować nadrobić stracony czas. ech...
no i czekam na ten c.d.n. :)
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
DZIEŃ 4 - 17 października - Środa
Oczywiście wstaję pierwszy. Autor przy gorącej porannej kawie:
http://s1.bild.me/bilder/110417/8980..._omnicy900.jpg
Chcieliśmy poszukać starych dróg, którymi doszlibyśmy do dawnej grzbietowej granicy, ale obecna sytuacja w dolinie zmieniła nasze plany. Dreptamy nową autostradą.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5864..._omnicy900.jpg
Liczymy na stopa, ale wszystko co jedzie w naszą stronę to załadowane drewnem kolosy, wzbijające tumany kurzu.
Koniki wciąż pomagają przy zrywce:
http://s1.bild.me/bilder/110417/478940101-900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/4084..._omnicy900.jpg
I tak idziemy sobie doliną, pogoda monotonna, już zapomniałem jak chmurka wygląda.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6411..._omnicy900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/7445...--Dar_w900.jpg
Wiele kilometrów taką drogą jest gorsze od łażenia po górach, mamy już dosyć tej autostrady.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1397...--Dar_w900.jpg
Przez Gograny przebiega jakiś rurociąg, przelatuje nad doliną, znika w zboczu, by pojawić się ponownie gdzieś dalej.
http://s1.bild.me/bilder/110417/334197202-900.jpg
W końcu odbiliśmy z głównej autostrady. Zatrzymujemy się przy opuszczonym budynku, dzisiaj nocleg pod dachem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3658...strzyka900.jpg
Dzień się kończy, już tylko grzbiet Ihrowca oświetlony słońcem. Klasycznie ognisko, pogaduchy i gapienie się w gwiazdy. Jutro ponownie będziemy się wspinać do góry.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9058...strzyka900.jpg
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cashoo napisał
Cytat:
Wiele kilometrów taką drogą jest gorsze od łażenia po górach, mamy już dosyć tej autostrady.
To powoduje że Gorgany nie podobają mi się.
Prawdę Orłowicz pisał, że to najbardziej niedostępne góry w Karpatach. Doliny wcinające się na kilkanaście kilometrów, bez żadnej komunikacji, trzeba dreptać.
Kiedyś zahaczyliśmy samochód wywożący drewno, kierowca był chętny, ale powiedział że będzie jechał powrotnie dopiero o świcie, gdy leśniczy śpi ...?
Zostało człapanie po ciemku do Osmołody gdzie dotarliśmy o północy.
Przepraszam za wtręd, ale tak mi się skojarzyło
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
To powoduje że Gorgany nie podobają mi się.
Prawdę Orłowicz pisał, że to najbardziej niedostępne góry w Karpatach. Doliny wcinające się na kilkanaście kilometrów, bez żadnej komunikacji, trzeba dreptać.
Eee tam. Dzięki temu, że wszędzie daleko jest dziko i nie ma niedzielnych turystów. Co kto lubi.
DZIEŃ 5 - 18 października - Czwartek
Nasze poranne apartamenty:
http://s1.bild.me/bilder/110417/2988...strzyka900.jpg
Poranny transport robotników w głąb doliny.
http://s1.bild.me/bilder/110417/587726301-900.jpg
Czas wyruszać w góry, ostatni rzut okiem na nasze miejsce noclegowe.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6369...strzyka900.jpg
Zagłębiamy się w las, wspinamy się ścieżką coraz wyżej przez mchy i kamienie.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3867...-Sywuli900.jpg
Na rozstaju dróg trzeba podjąć decyzję gdzie dalej idziemy. W okolicach Sywuli, czyli najwyższego szczytu Gorganów, jestem czwarty raz a jakoś nigdy nie było okazji na nią wejść, może tym razem się uda. Żeby nie łazić tą samą drogą w te i nazad wybieramy najpierw obejście pasma trawersem, a jutro przejdziemy grzbietem. Na drogowskazie niby 6,5 km i 2h 15min ale już wiemy, że musimy dodać ze 30% i wyjdzie nasze tempo.
I tak sobie maszerujemy czasami lasem, czasami kamienistym zboczem, czasami kosówką... Raz łatwo, raz trzeba się przedzierać.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4901...-Sywuli900.jpg
Widoków nie brakuje...
http://s1.bild.me/bilder/110417/8429...-Sywuli900.jpg
Moje ulubione gorgańskie lasy...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7077...-Sywuli900.jpg
Trawersu końca nie widać... Za to widać masę sosny limby, upodobały sobie te zbocza.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2633...-Sywuli900.jpg
Daleko na widoku majączą gorgańskie pagóry.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1970...-Sywuli900.jpg
Dzień się kończy, a my dalej walczymy z trawersem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3435...-Sywuli900.jpg
Ostatnia prosta przez las...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7309...-Sywuli900.jpg
...i w końcu o zmierzchu dochodzimy do polany Ruszczyna. Malownicze łąki u stóp pasma Sywuli. Namiot stoi, ognisko płonie, czas na konsumpcję i sen.
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
DZIEŃ 6 - 19 października - Piątek
Skończył się okres z ciągłym słońcem na niebie, pojawiają się pierwsze chmury.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1771...szczyna900.jpg
Powoli zbieramy swoje zabawki. Polana Ruszczyna, w tle pasmo Sywuli.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8657...szczyna900.jpg
Na Ruszczynie stało przed wojną schronisko. Niestety, jak wszystkie w tym rejonie, nie przetrwało wojny.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3690...l__261_900.jpg
Została tylko kupa kamieni.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3767...szczyna900.jpg
Zdobywamy trochę wysokości i pojawiają się pierwsze widoki. Powietrze mało przejrzyste, ale jest ciepło i bezwietrznie, więc nie ma co narzekać.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9828...-Sywula900.jpg
Zdobywamy Małą Sywulę. Widok na tą większą.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2405...-Sywula900.jpg
Będąc w terenie tego nie zauważyłem, dopiero obrabiając fotki w powiększeniu zauważyłem, że na stoku znudzeni turyści wykazali się kamienną twórczością artystyczną.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3489...ywula900-2.jpg
Rzut okiem na Małą Sywulę.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5542...-Sywula900.jpg
No i doszliśmy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6976...-Sywula900.jpg
Dalsza droga grzbietem wygląda na przyjemną, rzeczywistość bywa różna.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6077...-Sywula900.jpg
Rzut okiem za siebie.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5283...-Sywuli900.jpg
Ślady Wielkie Wojny, pomimo 100 lat, całkiem wyraźne.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6716...-Sywuli900.jpg
http://s1.bild.me/bilder/110417/4231...-Sywuli900.jpg
Kończy nam się pasmo Sywuli.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9803...-Sywuli900.jpg
Wkraczamy w bajkowe lasy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6136...-Sywuli900.jpg
Biwak na przełęczy Borewka, pomiędzy pasmem Ihrowca i Sywuli.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6475...Borewka900.jpg
Na tej przełęczy stał przed wojną schron bezobsługowy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8193...Borewka900.jpg
Koniec kolejnego dnia w górach.
C.D.N.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
DZIEŃ 7 - 20 października - Sobota
W nocy pada, ranek mglisty, góry w chmurach. Nie pchamy się już na pasmo Ihrowca, kierujemy się do Osmołody. Kilka godzin przez las...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7441...Ihrowca900.jpg
...i różne błota.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8170...Ihrowca900.jpg
W końcu lądujemy na szutrowej drodze na dnie doliny.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1022..._omnicy900.jpg
Jeszcze kilka kilometrów. Mijamy kolejne miejsce gdzie stało schronisko, tzw. "Na Jali".
http://s1.bild.me/bilder/110417/2794...rnia_-4900.jpg
Postój na posiłek przy napotkanych stołach umilają nam gustowne grzybki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7157..._omnicy900.jpg
W końcu docieramy do punktu wyjścia. Osmołoda wita nas pochmurną pogodą.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1042...322_oda900.jpg
Nowa linia wózków dziecięcych.
http://s1.bild.me/bilder/110417/937273302-900.jpg
U Wiktora tym razem zastajemy wolne pokoje. Ja taszczę plecaki na salony, towarzysze lecą do wsi polować na sklep, jedzenie nam już całe wyszło. Podobno sklep który jest w rozbudowie działa, tylko trzeba się zakręcić. Właścicielka sprzedała towar z własnej domowej kuchni zawalonej sklepowym towarem. :-P
U Wiktora oprócz nas nocuje polska ekipa która dopiero startuje. Współczujemy, bo prognozy mają deszczowo-śnieżne.
Z rana odpalamy nasz czterokołowy wehikuł i próbujemy wyjechać z gór, co nie jest łatwe. Ponad 2 godziny zanim dojechaliśmy do normalnej drogi.
http://s1.bild.me/bilder/110417/243801401-900.jpg
Jeszcze w Krościenku postój na granicy 2,5 godziny i już po polskich luksusowych drogach wracamy do domu.
Wyprawa udana. Kilku napotkanych turystów pierwszego dnia i kilku ostatniego na ostatniej prostej. Poza tym my i góry.
KONIEC
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Świetna relacja,dziękuję, zdjęcia jak zawsze piękne, miło wędrować z Wami . Gratuluję wyprawy
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Coshoo - jak zwykle jestem pod wrażeniem.
Dawno tam nie byłem. Powspominałem sobie dzięki Tobie.
Dziękuję za relację
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Objaśnij mnie proszę, bo się pogubiłem. Z niemieckiej Doliny odpadliście w dolinę Łomnicy z noclegiem.
Potem piszesz
Cytat:
Na rozstaju dróg trzeba podjąć decyzję gdzie dalej idziemy. W okolicach Sywuli, czyli najwyższego szczytu Gorganów, jestem czwarty raz a jakoś nigdy nie było okazji na nią wejść, może tym razem się uda. Żeby nie łazić tą samą drogą w te i nazad wybieramy najpierw obejście pasma trawersem, a jutro przejdziemy grzbietem. Na drogowskazie niby 6,5 km i 2h 15min ale już wiemy, że musimy dodać ze 30% i wyjdzie nasze tempo.
To rozstaje dróg to Szczawnik Wielki ? tu się pogubiłem.
bo kolejny nocleg to Ruszczyna
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Doliną Łomnicy szliśmy aż do dopływu potoku Bystryk i szlaku na Sywulę/Borewkę. Ten rozstaj o którym pisałem to:
http://s1.bild.me/bilder/110417/9401162roz.jpg
Ktoś wie jak wygląda dawna granica na odcinku z Niemieckiej Polany przez Busztuł i obie Kieputy? Jest wycięta ścieżka przez kosówkę czy dalej dżungla?
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Jak zwykle pięknie ..tylko żal że mnie tam nie było
Bob
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Gdy za często jest "pięknie", to nie jest wcale dobrze, przyzwyczaja...
Choć mam awersję na Gorgany, a właściwie na jeden jej element, to patrzę, gdzie plecak leży. :-)
Dziękuję, miód - malina.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Hej. Nie widzę zdjęć w tej relacji, a wcześniej były, bo przecież je oglądałem. Czy to u mnie jest jakiś problem, czy po prostu "uciekły".
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Uciekły.
Czasem wracają (np. są przejściowe problemy z serwerem), ale raczej znikły na stałe.
Odp: Gorgańska wędrówka - jesień 2018
Szkoda, bo do relacji Coshoo często wracam (zwłaszcza teraz, wyposzczony po roku przerwy od Karpat Wschodnich). Dobrze, że filmiki na YT pozostały...