oho -ale czy '' Karolcia'' była przemalowywana ? na fotce nr. 2 widać że lewy bok troszkę dostał gdzieś. Masz rację, ten pojazd był nie do zdarcia . Z ojcem parokrotnie pokonywaliśmy rumuńskie...
Typ: Posty; Użytkownik: tomas pablo
oho -ale czy '' Karolcia'' była przemalowywana ? na fotce nr. 2 widać że lewy bok troszkę dostał gdzieś. Masz rację, ten pojazd był nie do zdarcia . Z ojcem parokrotnie pokonywaliśmy rumuńskie...
co do paliwa, mój ojciec nabywał 2 - 3 kanistry od żołnierzy. Za jakieś psie pieniądze. Podjeżdżali starem pod dom- czyli dostawa ''pod drzwi''. Póżniej sam ze 2 x korzystałem z tego rodzaju usług....
były.... bodajże sławetna firma '' winiary''. Na różne wyrypy, auto stop miałem tego specyfiku pół plecaka / co prawda mały był. taki wehrmachtowski , ojca z Powstania, z krowią skórą na wierzchu../...
macie rację....Wojtku - pamiętam właśnie takie kluczyki / szczególnie ten sztorcowy ! ...gdzieś do dziś się wala /
heh -skład bagażnika był PODOBNY !! ..no, może bez wału korbowego. Czasem, w trakcie jazdy , bagażnik się sam otwierał...z takim charakterystycznym dżwiękiem sprężyny, jak na kreskówkach. Hamowanie i...
ech....jakie niby dawne czasy ! ...pamiętam tankowania tego wehikułu drogowego - taka specjalna bańka z mieszadłem / olej + benzyna / . Z ojcem przejechaliśmy pół Europy 105 . Z namiotem ''wigry''...