Tak w skrócie , otóż bladym świtem , dwóch miejscowych myśliwych poruszało się samochodem terenowym w okolicy łupkowskiego tunelu . W oddali na łąkach spostrzegli trzy wilki dość ciasno
okrążające coś w wysokich , nieskoszonych trawach . Zaintrygowani , podjechali bliżej . W tym czasie wilki niechętnie oddaliły się i przystanęły nie opodal . Zdumionym przybyszom w zaroślach
ukazał się mały jednoosobowy namiot . Na zawołanie wychynął z niego zielony z wrażeń osobnik i zapytany czy wie co się wokół niego dzieje - odpowiedział że owszem , zdawał sobie sprawę
z sytuacji . Z namiociku dobiegało powarkiwanie psiaka , zapewne towarzysza bieszczadzkiego wędrowca . On to zapewne wzbudził szczere zainteresowanie miejscowych wilków - znanych
skądinąd miłośników psiej garmażerki . Głodne wilczyska powoli i niechętnie oddaliły się w okoliczne lasy .


Odpowiedz z cytatem