Dzieki wielki za zyczenia prosto z serca, tak mi sie ckni za ukochanymi Bieszczadami, pozostalo mi tylko ogladac sniezne zdjecia i czytac po raz enty przewodniki, ale byc moze w przyszosci (kiedy, Bog jeden wie...?), bedziemy gazdowac gdzies na ktoryms z Bieszczadzkich wichrowych wzgorz.