Coś jeszcze wygrzebałem, mgielnego i chmurnego.
![]()
Coś jeszcze wygrzebałem, mgielnego i chmurnego.
![]()
Czterech panów B.
A ja jeszcze o ludziach.
Pierwszy dzień - nikogo nie spotykamy
Drugi - borówkarze którzy o 14-stej zjechali w doliny i cisza totalna, aż momentami brzęczało w uszach
Trzeci - są pierwsi turyści , trzech chłopaków na rowerach z plecakami na plecach (żadnych sakw) , zjeżdzali w połonin Holicy.
a potem trzy niewiasty idące w górę, wymieniliśmy parę słów pozdrowień we wschodnim języku ,
a po rozstaniu stanęliśmy zdębiali. Miały takie ogromne plecaki , że te nasze wyglądały jak dziecinne zabawki. Co one miały w tych plecakach ?
Może kartoszki ?
Nasza trasa była w tym dniu była tak zaplanowana:
Łumszory (450 m n.p.m.) – Lutańska Holica (1374 m n.p.m.) – Mała Holica (1183 m n.p.m.) – Łumszory (450 m n.p.m.)
Schodząc z Lutańskiej natrafiliśmy w górnej części na wspomnianą leśną drogę, którą kilkaset metrów zeszliśmy do potoku Bystrzyca. Trasa zejścia była zbliżona do trasy pokazanej na mapce don Enrico. Leśna droga jest też pokazana na zdjęciu nr 41 kolegi w jego relacji.
Część grupy poszła w górę potoku do Łumszor. Natomiast pozostali z miejsca, w którym leśna droga łączy się z drogą do Łumszor weszli bezpośrednio na Małą Holicę.
Dzięki. Wojtek jak zwykle precyzyjny rozszyfrował taki mój skrót myślowy "czeskie mapy"
.
Ciekawi mnie jeszcze czy grupa idąca bezpośrednio do Łumszorów miała jakieś problemy z przemieszczaniem ? Z map wynika że jest tam rozdwojenie ścieżek, (które w realu okazują się czasami drogami leśnymi)
Tak mi chodzi po głowie traska na lekko : Łumszory - Bukiwcewo - Mała Holica- zejście do potoku - na przełęcz - i powrót do Łumszorów
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)