Kolejna wioską miała być Borownica. Z Lipy jest to ok. 8 km, ale wynaleziony na mapie skrót obiecywał zaoszczędzenie kilometra z hakiem. Pojechałem więc tym skrótem. Droga nr 1, zaznaczona na pewnej mapie skończyła się na podwórzu prywatnego gospodarstwa. Wariantu nr 2 nie udało mi się dostrzec w terenie. Za to wariant nr 3 zapowiadał się dobrze. Była to gładka szutrówka schodząca łagodnie w dół.


Gdy droga po 800 m skończyła się, sprawdziłem na innej mapie i na tej innej mapie tu się właśnie kończyła.


Tu miałem dylemat. Wracać parę kilometrów pod górę do asfaltu i potem asfaltem parę kilometrów do Borownicy? Czy śmignąć kilometr w dół, choć może być nieco trudniejszy teren?