Na skrzyżowaniu z poprzedniego zdjęcia skręciłem w lewo, w kierunku "Airport". Po dwóch kilometrach dojechałem do drogi na lotnisko. Tutaj na lotnisko skręca się w prawo. Znaki drogowe mnie nie odstraszyły ale napis „TEREN LOTNISKA OGRODZONY, PRZEJAZD ZAMKNIĘTY” sprawił, że odpuściłem sobie dzisiaj ekskluzywny obiad.


Po wielu kilometrach przyjaznych dla rowerzysty dróżek, trafiłem na nerwowe 3 kilometry z Leszczawy do Starej Birczy. Na tej drodze wszystkim się spieszy – i tym, którzy jadą w Bieszczady i tym, którzy wracają. A bezbronny rowerzysta szuka ratunku na poboczu.


Ale po 10 minutach szybko skręcam w lewo w drogę na Malawę i Dynów. Robi się spokojnie. Mamy jakąś zagubiona kapliczkę ….


…. i coś do cerkiewnych zagadek.