Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Pielgrzymka z ekskluzywnym obiadem

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pielgrzymka z ekskluzywnym obiadem

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Kto na skróty chodzi ten .... nie je obiadu (ekskluzywnego)
    Obiad ekskluzywny będzie jutro. Na razie jadę dalej. Oj, dawno się tak nie cieszyłem, gdy stanąłem na asfalcie! Ścieżka wyprowadziła mnie z lasu tuż obok kościoła w Borownicy.


    Gdy się już nacieszyłem tą suchością, twardością i równością drogi, znów wjechałem do lasu. To na pewno będzie ciekawa droga. Ma numer inwentarzowy, jest zakładowa, obowiązuje zakaz a czasem dwa, są niedźwiedzie i jest monitoring (tabliczka na samym dole).


    Droga rzeczywiście była sympatyczna. Ani jednego człowieka przez 10 kilometrów. Niedźwiedzia też ani jednego. Droga prowadziła przez Czechy i Amerykę, pod Golgotą do Woli Wołodzkiej i dalej. To „dalej” już mnie nie interesowało, bo zbliżał się wieczór i trzeba było poszukać dobrego miejsca na nocleg.
    Czyli takiego, żeby nie wiało, nie było za dużo kamieni, krzaków i korzeni a teren był w miarę płaski. Powinno być jakieś źródło opału a trochę przytulności daje nieodległy las. Dużym komfortem jest dostępność wody w odległości do kilkuset metrów w poziomie i kilkudziesięciu w pionie. A elementem obowiązkowym jest piękny widok.
    Z wyszukaniem takiego miejsca miałem poważne problemy. Wysokość okolicznych wzgórz nie przekraczała 400 m n.p.m. i wszystkie były zarośnięte lasem. Wynalazłem na mapie jedno wzgórze niezalesione. Miało wysokość 370 m i stanowiło kulminację grzbietu, ciągnącego się wzdłuż prawego brzegu Sanu i opadającego nad Wołódź. Mapy satelitarne potwierdzały istnienie długiego ciągu polan. Wypchałem rower na ten grzbiet.


    Na razie jest nieźle. Rozległa polana, w tym roku nie koszona. Widoków na razie nie ma, ale do wierzchołka mam jeszcze kilometr a stamtąd na pewno będą.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pielgrzymka z ekskluzywnym obiadem

    Z pierwszego dnia już zdjęć nie będzie. Ze szczytu nic nie było widać. Teren był wprawdzie płaski, ale tak zbuchtowany przez dziki, że głębokość dołków dochodziła do kilkudziesięciu centymetrów. Namiot rozbiłem w lesie poniżej, gdzie trzeba było najpierw uprzątnąć połamane gałęzie i inne przeszkody. Najbliższa woda była w Sanie. Czyli idealne miejsca na nocleg występują tylko w powieściach podróżniczych.
    Nazajutrz rano mój biwak wyglądał następująco:


    A rozległe widoki były takie:


    Na wszelkich mapach ze wzgórza 370 do Wołodzi prowadziła droga:


    Ale w samej Wołodzi droga już była. Wyjechałem akurat wprost na taka kapliczkę:
    Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 21-08-2019 o 20:46

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pielgrzymka z ekskluzywnym obiadem

    Teraz będzie spokojny przejazd doliną Sanu.
    Tuż po malowniczej kapliczce trafiam na malowniczy śmietniczek.


    Słońce walczy jeszcze ze snującymi się nad rzeką mgłami. Dawniej dzieci nie wychodziły na spacer z pieskami. Teraz wychodzą.


    Bociany też wychodzą na spacer?


    Koń chyba nie idzie na spacer.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •