Wczorajsza kolacja i dzisiejsze śniadanie wyczerpały nasze zapasy wody. Trzeba zatankować pod Starostyną. Źródło jest w pobliżu obozu kijowskich turystów. Jeden z nich proponuje zaprowadzenie do wodopoju. Z pełnymi butelkami idziemy dalej. Spojrzenie do tyłu, na Drohobycki Kamień.


Różne są sposoby dojazdu na połoniny przez ludzi zbierających jagody. Ten jest chyba najbardziej ekologiczny.


Jeździec nie tylko nie unika aparatu, proponuje nawet jakieś ciekawsze ujęcie;-)


Ten środek transportu (też na jagody) był mniej przyjemny dla otoczenia. W tle Ostra Góra.


Przyjemnie jest mieć wokół góry, góry i góry a w uszach szum karpackiego wiatru.


Zbliżenie pokazuje, że teraz ludzie preferują inne przyjemności.


Grzbietem przebiega czerwony szlak.


Zejście z Listkowani.


Przełęcz Ruski Put.


Na Wielkim Wierchu. Na ostatnim planie Pikuj.


Między Wielkim a Ostrym Wierchem schodzimy trawersem po północnym zboczu by uzupełnić zapasy wody. Do Pikuja już jej nie spotkamy.


Przy źródle przychodzi do nas kobieta zbierająca jagody. Też jej się woda skończyła. Ma kłopoty z chodzeniem a na połoniny przyjechała małym traktorem. Piotr pobiera lekcję obsługi grzebienia do jagód.